Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Z wrażenia i kciuków, aż ominęłam informację o niedzielnej wizycie ;) to już za 2 dni.. kciukam mocno!!!! Nieustannie :)

Boczki racja... musi chłopak jeszcze wiecej biegać, albo przestać wyjadać współlokatorom z misek... ;)

Zdjęcie mistrz - choć akurat nie Kajtuś się tu wysuwa na pierwszy plan.... ;)
http://images61.fotosik.pl/586/5ab04455f082bcf9.jpg


Piękny Kajtusiu - buziaki od cioci Pinczerki!

To zdjęcie jest the best! :D
Obaj, i Kajtun, i jego współlokator Taj miny mają bezcenne... :mdleje:

Posted

[quote name='Murka']Jeszcze nie było, bo teresz miała przez weekend urwanie głowy (aktywnie działa jako wolontariusz), dziś będzie dzwonić i się z panią umówi.[/QUOTE]
Ale nie wiesz, czy do pani dzwoniła, że nie może się spotkać w niedzielę...?
Ciekawe, czy się pani w ogóle umówi... :hmmmm:

Czekamy. :kciuki:

Posted

Na wszelaki wklejam z czk:
[quote name='elaja']uwaga okolice łodzi ! Pani szukają psa lubiącego koty , na podwórko - pod żadnym pozorem nie wydawać psa ! Szczegóły moge podac na priv .[/quote]

Posted

[quote name='Marycha35']Na wszelaki wklejam z czk:[/QUOTE]
Ale tu mowa o potencjalnym domu Lublinie, a czarny kwiatek jest spod Łodzi (priva na ten temat już mam).

Posted

Nic nie wiem jeszcze... dziś miałam urwanie głowy, ale jutro (jak wyprawię największego łapserdaka w historii hoteliku do DS), to zadzwonię do teresz i się dowiem co i jak. Jeśli by pani wizytę odwołała to teresz dałaby znać.

Posted

[quote name='Murka']Nic nie wiem jeszcze... dziś miałam urwanie głowy, ale jutro (jak wyprawię największego łapserdaka w historii hoteliku do DS), to zadzwonię do teresz i się dowiem co i jak. Jeśli by pani wizytę odwołała to teresz dałaby znać.[/QUOTE]
A to nie Kajtun jest największym łapserdakiem u Murki...?! :-o

Czekamy więc grzecznie nadal... :thumbs:

Posted

Oj tam, Kajtusiek jest grzeczny. Roger - tego to na długo zapamiętamy... zafundował nam gruntowny remont okratowania w boksach zewnętrznych i wewnętrznych też częściowo. Nie mówiąc o tym co wyprawiał w boksie... Mistrz ucieczki, kombinatorstwa i... wyładowywania złości (np. koopał na miski albo zasikiwał dokumentnie koce, siano). Póki co TZ odstawił go ok. godzinki temu do DSu w Łodzi. Drogi powrotnej nie ma ;)

Do teresz się na razie nie mogę dodzwonić.

Posted

[quote name='Murka']Oj tam, Kajtusiek jest grzeczny. Roger - tego to na długo zapamiętamy... zafundował nam gruntowny remont okratowania w boksach zewnętrznych i wewnętrznych też częściowo. Nie mówiąc o tym co wyprawiał w boksie... Mistrz ucieczki, kombinatorstwa i... wyładowywania złości (np. koopał na miski albo zasikiwał dokumentnie koce, siano). Póki co TZ odstawił go ok. godzinki temu do DSu w Łodzi. Drogi powrotnej nie ma ;)

Do teresz się na razie nie mogę dodzwonić.[/QUOTE]
[quote name='Marycha35']Rogerrro, wstydź się smoczysko ty!!!![/QUOTE]
[quote name='Panna Marple']Roger, byłeś gorszy niż dżuma;)[/QUOTE]
Grzeczny Kajtusiek...! :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Nie mogę się dodzwonić do teresz... dzwoniłam kilka razy w ciągu dnia i wieczorem - nie odbiera. Nie wiem czy coś się stało czy co...
Rozmawiałam z bico i ona może podjechać tam na wizytę w przyszłym tygodniu, ale muszę jutro zadzwonić do zainteresowanego domku czy teresz się do nich odzywała i czy poczekają jeszcze trochę...

Posted

[quote name='Murka']Nie mogę się dodzwonić do teresz... dzwoniłam kilka razy w ciągu dnia i wieczorem - nie odbiera. Nie wiem czy coś się stało czy co...
Rozmawiałam z bico i ona może podjechać tam na wizytę w przyszłym tygodniu, ale muszę jutro zadzwonić do zainteresowanego domku czy teresz się do nich odzywała i czy poczekają jeszcze trochę...[/QUOTE]
Murko, osoba, którą kojarzyłam z Lublina (a nie pamiętałam nicka) to Ghanima, która wspomaga Kajtuna czasem zakupami na moich bazarkach.
Może ona...? :hmmmm:

Posted

Rozmawiałam z chętną panią... usłyszałam, że "a już dostaliśmy szczeniaczka... miałam dzwonić.". Także klasyczne zawracanie gitary. Z teresz też już rozmawiałam, nie mogła wczoraj rozmawiać, bo matka się jej pochorowała. Mówiła, że wczoraj próbowała i dzisiaj dodzwonić się do tej pani i nie odbierała. Także generalnie moje przeczucia się sprawdziły niestety i nie był to dom dla Kajtuśka :(

Posted

[quote name='Murka']Rozmawiałam z chętną panią... usłyszałam, że "a już dostaliśmy szczeniaczka... miałam dzwonić.". Także klasyczne zawracanie gitary. Z teresz też już rozmawiałam, nie mogła wczoraj rozmawiać, bo matka się jej pochorowała. Mówiła, że wczoraj próbowała i dzisiaj dodzwonić się do tej pani i nie odbierała. Także generalnie moje przeczucia się sprawdziły niestety i nie był to dom dla Kajtuśka :([/QUOTE]
No widzisz, a nie byłaś pewna, czy możesz ufać swojej intuicji... ;)

Trudno - wszyscy wiemy, że Kajtusiek nie jest psem, który może iść do każdego domu, więc płakać nie będziemy, prawda?
Za to nadal trzymamy kciuki i wysyłamy pozytywne myśli za ten jedyny najwłaściwszy, prawda? :thumbs:

Posted

Cichaczem podczytywałam i nie chciałam zapeszać. Wiem, że z deklaracjami ciężko i Kajtulek powinien mieć dom, ale gdyby wiedział co się święci no to nie wiem.... ;)

Zdjęcia z fiśmiętymi kolegami super!

Posted

Najważniejsze, że sprawa wyjaśniła się teraz, a nie np. jak Kajtuś byłby już na miejscu.
Cieszmy się, że tam nie pojechał, bo na pewno czeka na niego ten lepszy domek... musimy tylko uzbroić się w cierpliwość :)

Kajtun nie jest przypadkiem fatalnym - potrzebuje po prostu twardej ręki i dobrego przewodnika, aby być fajnym, przyjacielskim i ułożonym psem. Kto taki się znajdzie - jestem pewna!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...