Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzięki Murko za wieści.Kajt zawsze robi bardzo dobre wrażenie ;)W takim razie zmieniam tytuł wątku i jeśli dobrze zrozumiałam reszta za transport zostaje u Murki na poczet Kajtowych wydatków?Chciałam zapytać o dietę Kajta i czy trzeba zakupić może jednak jakąś karmę?

Posted

[quote name='Murka']Kajtun dotarł wczoraj, w właściwie dzisiaj ok. 00.30.
Na razie wszystko jest dobrze, Kajtun trochę przestraszony, ale nie ma z nim żadnego problemu. Jest okropnie wszystkiego ciekawy, uwielbia zwiedzanie ogrodu, wącha się z psiakami przez płot i kraty. Zapoznałam się z nim w towarzystwie smaczków, bo patrzył na mnie lekko przestraszonymi oczyskami... Ale bez problemu dał się dotknąć, pogłaskać, zapiąć na smycz.
Już mnie chyba zaakceptował bo już macha do mnie ogonkiem i przychodzi kiedy go wołam (na lince). Nawet buziaka już dostałam :)
Z brakiem apetytu nie ma żadnego problemu, Kajtun przez noc opędzlował prawie całą miskę karmy.
Zapowiada się dobrze, ale zobaczymy co będzie jak się Kajtun u nas zaklimatyzuje.

ince dziękuję bardzo za wszelkie informacje i instrukcje dotyczące psiaka. Powiem szczerze, że jeszcze żaden psiak, który do nas przyjechał (także ten mający właściciela) nie dostał takiej wyprawki jak Kajtun :) No i psiak wygląda cudnie, sierść cudowna.

Zrobiłam jakieś fotki, może potem wieczorem coś mi się uda wrzucić :)

Acha, dotarła do mnie wpłata od Malibo: 250 zł.
Na transport w sumie wyszło 140 zł, bo połączyliśmy wyjazd po Kajtuna z odebraniem szczeniaczków z Białegostoku (tzn. TZ odbierał je z Siedlec). Całość trasy (ok. Janowa Lub. - Siedlce - Warszawa - ok. Janowa Lub.) wyniosła ok. 560 km, więc wyszło 280 zł na pół.
Reszta, czyli 110 zł pójdzie więc na skarpetę Kajtuna.

. Kiedy przebywał na działce to pilnował furtkę . Może wykorzystać każdą okazję , która mu się nadarzy aby czmychnąć. Musisz uważać.

Posted

Kajtun wszystko będzie dobrze , zobaczysz piesku.

inka ja będe wpłacała na Kajta od lipca, nie pisze się na stałe, ale będę włacac regularnie jednorazowe w wysokości ok 50zł , przypuszczam że Guliwer też będzie wpłacał

Posted

Kajtun póki co nie przejawia żadnych niepokojących zachowań. Czasami się jedynie wystraszy jakiegoś gwałtownego gestu albo podniesionego głosu skierowanego na innego psiaka - odchodzi wówczas i boi się podejść, a zachęcany w końcu podchodzi niemal czołgając się, pokazuje uległość.

Do boksu już sam wchodzi. Nadjadł już trochę kocyka :)

Jest z nim bardzo dobry kontakt, co widać na filmikach:
[video=youtube;hpy_rlUbtrQ]http://www.youtube.com/watch?v=hpy_rlUbtrQ&feature=youtu.be[/video]

Posted

Jest mixem pinczera, oczywiście.
Fajne filmy, miejmy nadzieję, że jak mu przejdzie faza niepewności i nabierze poczucia bezpieczeństwa, to nadal będzie taki fajny.

Posted

Awit napisał(a):
Jest mixem pinczera, oczywiście.
Fajne filmy, miejmy nadzieję, że jak mu przejdzie faza niepewności i nabierze poczucia bezpieczeństwa, to nadal będzie taki fajny.


Też mam taką nadzieję...

Posted

Murka napisał(a):
Kajtun ... Czasami się jedynie wystraszy jakiegoś gwałtownego gestu albo podniesionego głosu skierowanego na innego psiaka - odchodzi wówczas i boi się podejść, a zachęcany w końcu podchodzi niemal czołgając się, pokazuje uległość.

Te same zachowania przejawiała Birma, gdy trafiła do mnie.
Nie można było podnieść głosu (nie krzyk-awantura, tylko głośne mówienie z pokoju do pokoju), padała płasko przerażona, a następnie przewracała się na plecy i zasłaniała głowę. Gdy się ją przywoływało czołgała się przepraszająco.

Posted

Murka, dzięki za filmiki... :) :(

Zebrazebra, dzięki za bazarkowanie! :)

Inga.mm
, Birma widocznie też ma coś traumatycznego w życiorysie...

Posted

Przypominam nieśmiało ;) o drugim bazarku
w wykonianiu zebrazebra
(patrz: podpis),
tym razem domowo-zabawkowym...

:Dog_run:

[FONT=arial]Kryształy, butelki, kubeczki,
Słonie, pajace, laleczki,
Spodnie, skarpety, czapka,
Świeczniki, gry oraz łapka.

Krasnal, Simpsony, puzderko.
To wszystko za cenę niewielką!
I jeszcze słodki wazonik mały,
(a filiżanki się zapodziały...).

Krótki bazarek - szybkie wysyłki!
Od licytacji zaś - bolą ... ;-)
Serdecznie zapraszamy!
Wszystko w opcji KT mamy.[/FONT]



Zapraszam również na świeżutki bazarek by diana79
z klawiaturami Lenovo!
Lena
;)

O, tutaj:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/228462-super-klawiatury-i-myszki-dla-Kajtuna-do-26-06

Posted

Pisałam trochę o Kajtunie na wątku hotelikowym, głównie o tym, że na razie psiak nie sprawia problemów. Mnie kocha, jest we mnie wpatrzony jak w obrazek, jest bardzo posłuszny i uległy. Na początku wobec obcych na ogrodzie był z dystansem, olewał, czasem machał ogonkiem, potem oszczekiwał, a dziś już próbował podgryzać nogi teściowej :mad:
Choć na razie to była dziś taka pierwsza jego reakcja, był też murarz przy boksach i na niego nie zwracał uwagi. Wcześniej do teściowej podchodził, wąchał i dał się głaskać bez problemu. Także pod tym względem się rozwija :razz:
Mam wrażenie, że wyjdzie z niego taki typ psa "jednego pana". Mamy już taką sunię...
Będę go obserwować pod kątem reakcji na osoby inne niż ja.

Posted

>>Mam wrażenie, że wyjdzie z niego taki typ psa "jednego pana"<<

Identico - Birma.


>>dziś już próbował podgryzać nogi teściowej<<
Zastanów się czy interweniować czy pozwolić Kajtunowi "wychować" teściową?

Posted

No nie mogę pozwolić, żeby teściowa pozostała bez nóg przecież ;)
Potem go teściowa karmiła z ręki, ale do boksu się jej nie dał zaprowadzić łobuziak.

Dzisiaj Kajtusiek obszczekiwał TZa i murarza, ale bez doskakiwania do nóg.
Dostał reprymendę słowną i już grzecznie szedł mi przyklejony przy nodze.

Posted

A ja się dowiedziałam, że Kajtusiek boi się... aparatu :) Chciałam mu poorbić zdjęcia i jego uśmiechu od ucha do ucha, a on jak widzi, że czymś w nim celuję, to momentalnie mina mu rzednie, podkula ogon i się ewakuuje :)

Odnośnie psa "jednego pana", to powiem szczerze, że ta sunia, którą mamy jest gorszym przypadkiem pod tym względem, bo nikomu się nie daje wyprowadzić ani wprowadzić do domu prócz mnie. Wszystkich innych podgryza za nogawki jak tylko nadarzy się okazja - to pierwszy pies, o którym mogę powiedzieć, że jest złośliwy ;)
A Kajtusiek wychodzi z TZem na spacery bez żadnego problemu. Ba, nawet się cieszy w boksie na jego widok. TZ nie ma z nim problemu żadnego, zapina go na smycz itd.. Tylko tyle, że jak np. ja jestem i Kajtek biega to wtedy na widok TZa szczeka. Ale dostaje słowną reprymendę i jest spokój.

Nie wiem czy to wada czy po prostu cecha... Może po prostu skoncentrować się na szukaniu mu domu u osoby samotnej lub u kogoś, gdzie np. druga połówka rzadko bywa w domu (np. praca na wyjazdach)?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...