Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mi się zdaje, że Kajtun ma problem natury psychicznej, no po prostu - chory jest. U koleżanki mojego syna też jest taki psiak, ma niekontrolowane napady agresji, również autoagresji, goni z wściekłością własny ogon i tak parę razy dziennie nawet.
Wiem, że to koszty, ale czy wykluczyć można jakieś uszkodzenie mózgu? Guz, padaczka? Padaczka nie zawsze objawia się drgawkami i utratą przytomności.
Czy jakiś ludzki zaprzyjaźniony psychiatra, mający kontakty z psami mógłby pomóc?
Tu na dogo Anashar miał psychicznie chorego psa, może by coś pomógł...

Posted

Czorcik, jak bym nie wierzyła w to, że będzie lepiej, to być może dawno temu bym się poddała.

Jednak przez te prawie pół roku jednak w paru miejscach poprawiło się Kajta zachowanie.
Od początku, od pierwszego dnia Zbój pokazywał, że jest kumaty, tylko (?)...uparty.
Błąd może polegał na tym, że mamy za mało doświadczenia...


Joan51, ja również dziękuję Ci za wpłatę. :Rose:
Co masz na myśli, pisząc "Gdy przebywał u mnie i był po drugiej operacji, jego zachowanie wzbudziło duzy niepokój weta. Stwiedził, iż ma on coś nie w porządku z psychiką." ? Do tej pory chyba nie słyszałam (albo nie kojarzę) takiego stwierdzenia akurat ze strony wetów. Bo w sumie i tak wszyscy to wiemy...

A częściowa odpowiedź na Twoje pytanie jest tu: #2580
Możesz też zajrzeć na stronę http://www.dogadajciesie.pl/
Nie wiem, jak ogólnie nazwać metody p.Dudy i nie wiem też, ile szczegółów mogę podawać.

Tak, jak już wspominałam, pierwsze spotkanie było raczej informacyjne dla p. Dudy i trochę dla nas.
Wtedy nie było żadnych ćwiczeń. No, oprócz próby znośnego przyjęcia przez Kajta gościa w domu, ale to się samo przez się rozumie.
Za drugim razem były obserwacje, a potem ćwiczenia spacerowe.
Teraz chciałabym się zająć kwestiami domowymi, kontynuując spacerowe.

Alice, na swoim wątku możesz sobie pozwolić na wszystko, co uznasz za słuszne (no, zachowując pewne normy, ochronę danych osobowych itp. :p ) i co jest w zgodzie z regulamynamy.

Nie zgodzę się tylko z tym, że "Kajtun przejawia coraz większą agresję".
Powiem raczej w ten sposób (i to nie jest owijanie w bawełnę!), że jego zachowanie w stosunku do domowników się nie poprawia.
Np. rzadziej awanturuje się o wchodzenie mojego ojca do naszego pokoju i szybciej się daje uspokoić w takim momencie.
Za to np. w innej sytuacji reaguje bardziej agresywnie i tylko ja mogę go uspokoić.

Moim zdaniem średnia wychodzi constans... :/ a powinno się poprawiać :( ale się nie pogarsza :)

Tylko
cholernie męczące jest dla mnie ciągłe bycie "strażnikiem bezpieczeństwa"...!
:mdleje:

Odbiera mi to dużą część radości ze spędzania czasu z psem.
Zmęczenie zmniejsza też moją cierpliwość.
To powoduje kłopot z konsekwencją.

A przy tym wszystkim pozostali domownicy "średnio" chcą współpracować... :nonono2:

Posted

mmd, ja bym nazwała problemy Kajta emocjonalnymi, a nie psychicznymi.

Jego agresywne zachowania są spowodowane strachem.
Nie nazwałabym ich też niekontrolowanymi. Dają się powstrzymywać.
Tzn. Kajt nad nimi nie panuje, ale szybko z nich wychodzi. Jest takim cholerykiem.
Najpierw reaguje, a potem myśli, czy było po co - tak robi np. w stosunku do niektórych psów.

Na walkę z tym trzeba mnóstwo pracy, cierpliwości, konsekwencji. :huh:
Wskazane by może było też doświadczenie... :oops:

Choć może tak się tylko pocieszam...?


Co do badań, to wczoraj mi przyszło do głowy, że może trzeba było by sprawdzić jego poziom hormonów.
Może to by coś wyjaśniło? Zwłaszcza, że Kajt dość często ma zapędy do gwałcenia mnie... :oops:


A doświadczenia z psim "psycholami", to wiem, że ma "Matka Ulvhedinn Od Najbardziej Okaleczonych."
Znacie może Kraksę - gwiazdę wątku szkodników? :diabloti:


Aha! Mam prośbę...

Czy ktoś z Was mógłby może polecić/pożyczyć/podarować nam książkę na temat psiego języka ciała?
Chodzi o to, żeby była nie zanadto "naukowa" i nadawała się dla laików oraz zbuntowanej nastolatki.
No wiecie - coś w rodzaju "jak rozmawiać trzeba z psem?", "jak się zaprzyjaźnić ze swoim psem?"

Posted

Miejmy nadzieję, że to emocjonalne, choć przy małym psie to i choroba psychiczna nie jest aż tak dotkliwa jak przy dużym.
Książki o psiakach jakieś mam, pogrzebię i zobaczę czy mam jakąkolwiek do oddania. Może coś wygrzebię. Sporo jest też tutaj na dogo w dziale "wychowanie".

Posted

mmd, dzięki!
Może być do pożyczenia.
Odwiedzisz Kajta, to oddam! :diabloti:

Tak serio, to nawet wystarczy, jak mi polecicie coś sprawdzonego o takich kryteriach. :)

Że na dogo jest dział, to wiem. Ale to jeszcze trzeba chcieć czytać... hehe :(

Chodzi bardziej o podetkanie lektury mojej córce (indywidualistce i molowi książkowemu) oraz mojemu ojcu (podobnie) - oboje laicy w kwestii psiej mowy ciała. Bo ja trochę kumam! :p

Posted

Psychicznie chory Kajtun...mmd, błagam... ulituj się nad nami :D
Inka33 , może...kto wie, może nam się przydadza czasy w wariatkowie? taki turnus dla psycholi - razem z Kajtem oczywiście ;)
Inka wysłałam maila i jeszcze coś dzisiaj skrobnę, bo troszkę informacji zdobyłam.

Gratuluję opanowania umiejętności zamieszczania zdjęć na forum :D ;)

Posted

No, nie bijcie, już mi różne rzeczy chodzą po głowie przez tego gnojka ;)

Mam dla Was książkę, coś wyszperałam. Poproszę adres, bo już dawno nie mam.

Posted

Alice teraz to Ty mnie powaliłaś hahhahahha swoim komentarzem.;)
Psychicznie chory Kajtun , jak to brzmi , :evil_lol:

Inka zauważam natomiast u Ciebie niesamowity skok technologiczny , są zdjęcia :diabloti::diabloti:

Posted

Inko, to dla Ciebie.... Cały czas, od początku, jestem z Kajtunem i mocno trzymam kciuki:

Sygnały uspokajające
Opracowane na podstawie: Sygnały uspokajające
Turid Rugaas


Psy potrafią komunikować się ze sobą za pomocą sygnałów mowy ciała. Jako zwierzęta żyjące w stadzie chcąc uniknąć konfliktów wysyłają sygnały uspokajające CS-y (calming signals) do innych psów. Te sygnały są wysyłane na długo przedtem, zanim nastąpi atak innego psa i mają one na celu uspokoić psa chcącego zaatakować ze strachu , agresji, stresu czy chęci zaczepki. W ten sposób pies unika niebezpieczeństwa i problemów. Wysyłane sygnały pomagają osłabić stres i mogą również służyć do uspokojenia tego psa, który wysyła sygnały. Psy wysyłają CS-y cały czas, gdy coś się wokół nich dzieje i gdy nie śpią. W ten sposób chcą również ludziom przekazać pewne informacje o sobie, ale często ludzie nie umieją tych sygnałów odczytać. Dlatego bardzo ważne jest, aby obserwować swojego psa, bo on chce nam wiele powiedzieć w sposób taki w jaki potrafi. Te sygnały wysyłane przez psy są uniwersalne, czyli zrozumiałe dla psów na całym świecie. Może się zdarzyć, że pies przestanie wysyłać te sygnały, nawet w obliczu niebezpieczeństwa ze względu na niewłaściwe postępowanie człowieka z psem np. karanie go podczas używania tych sygnałów lub gdy inne psy go atakowały nie zważając na wysyłane przez niego sygnały uspokajające. Sygnałów jest dwadzieścia osiem lub dwadzieścia dziewięć, niektóre mają podwójną funkcję i służą do innych celów niż uspokajanie. Jedne są szybkie inne wolne.
Najczęściej używane sygnały to:

Odwracanie głowy - pies odwraca głowę raz w jedną raz w drugą stronę, lub dłużej przytrzymuje głowę zwróconą w jednym kierunku. Wysyła ten sygnał, gdy gwałtownie pojawił się inny pies, lub gdy ten pies idzie do niego na wprost. Może to również stanowić odpowiedź na sygnał wysłany przez innego psa. Ten ruch oznacza również to, że pies czuje się niezręcznie w różnych sytuacjach np. gdy nachylamy się nad nim, obejmujemy go, podnosimy go, klepiemy po boku lub robimy zdjęcie. Człowiek również może użyć tego sygnału odwracając głowę podczas zbliżania się do psa, który warczy i szczeka. Wówczas pies zrozumie, że ta osoba nie stanowi dla niego zagrożenia.

Sygnalizowanie oczami - próba nawiązania bezpośredniego kontaktu wzrokowego z psem jest traktowana przez niego jako zagrożenie. Aby uspokoić psa należy przed nim stanąć prosto i skierować wzrok w dół. Psy uspokajają się wzajemnie patrząc na boki.

Odwracanie się - bardzo silnym sygnałem uspokajającym wysyłanym przez psy, gdy inne sygnały nie skutkują jest odwracanie się bokiem lub tyłem. Jest stosowany, gdy wydarzy się coś szybko i niespodziewanie dla psa np. gdy inny pies nadbiegnie gwałtownie lub człowiek jest zdenerwowany i chce psa ukarać. Człowiek stając do psa tyłem może go uspokoić, gdy pies czuje się zagrożony jego obecnością, boi się, szczeka, warczy, szczerzy zęby, próbuje atakować lub cieszy się skacząc.

Oblizywanie nosa - jest to krótki, szybki, prawie niezauważalny ruch polegający na oblizaniu nosa z dołu do góry. Sygnał ten jest wielokrotnie wysyłany, gdy pies spotyka innego psa podchodzącego blisko, lub gdy człowiek pochyla się nad psem, próbuje go złapać, mocno go trzyma lub mówi zdenerwowanym tonem.

Zastygnięcie w bezruchu - pies może zastygnąć w pozycji leżącej, siedzącej czy stojącej by zapobiec atakowi drugiego psa i trwać tak dopóki inny pies się nie oddali.
Powolne poruszanie się – pies spowalnia a czasami całkowicie się zatrzymuje, co ma na celu uspokojenie innego psa lub człowieka wydającego psu komendy podniesionym głosem. Człowiek poruszając się powoli i wykonując powolne ruchy może również uspokoić psa.

Machanie ogonem - to często oznaka zadowolenia psa, ale nie zawsze. Jeśli machaniu ogonem towarzyszą inne sygnały informujące o tym, że pies boi się, czuje się niepewnie, jest zły, zestresowany to świadczy to o tym , że pies chce uspokoić siebie, człowieka czy innego psa. Stanowi to formę wywieszenia białej flagi informującej o pokojowych zamiarach.

Pozycja zapraszająca do zabawy - pies podskakuje na ugiętych przednich łapach. Czasami pies ugina łapy i zastyga w bezruchu lub też ugina łapy a za chwilę się prostuje. Wówczas to oznacza, że pies chce uspokoić człowieka lub innego psa. Człowiek może używać też tego sygnału opuszczając ręce w dół.

Siadanie - może być również sygnałem uspokajającym, zwłaszcza wówczas gdy pies siadając dodatkowo odwraca się tyłem. Człowiek również może wysyłać ten sygnał np. siadając spokojnie na kanapie, ławeczce w parku. Wówczas pies się uspokoi, odstresuje.

Kładzenie się - gdy pies kładzie się na plecach z łapami do góry to może oznaczać, że pies się poddaje. Natomiast gdy pies kładzie się na brzuchu i leży nieruchomo to jest to sygnał uspokajający dla innych psów. Człowiek również może uspokoić w ten sposób zestresowanego psa leżąc na kanapie.

Ziewanie - pies może ziewać z powodu zmęczenia, ale również chcąc zmniejszyć stres w oczekiwaniu na coś miłego np. spacer lub chcąc uspokoić człowieka lub innego psa. Człowiek też może uspokoić psa ziewając.

Podchodzenie po łuku - pies, gdy napotka innego psa to nie podchodzi do niego na wprost, ale po łuku. Chyba, że psy się znają i są siebie pewne, tak że nie muszą wysyłać do siebie sygnałów uspakajających. Gdy człowiek zbliża się do obcego psa na wprost, to pies może wysyłać do niego sygnały uspokajające, chyba, że pies jest gotowy do obrony szczekając i warcząc.

Wąchanie podłoża - polega ono na tym, że pies opuszcza nos do podłoża, a następnie go szybko unosi, albo przez dłuższą chwilę wącha jedno miejsce jednocześnie bacznie obserwując otoczenie.

Rozdzielanie - polega na wejściu pomiędzy psy albo ludzi i ma zapobiec konfliktom. Psy posługują się tym sygnałem np. gdy ktoś obcy chce dotknąć lub uściskać jego Pana, oraz gdy obcy pies podchodzi do jego właściciela. Gdy między dwoma psami może dojść do konfliktu wówczas czasami trzeci pies chcąc temu zapobiec wchodzi pomiędzy te psy.

Psy mogą również używać takich sygnałów jak:

Podnoszenie łapy - występujący dość rzadko i polega na podnoszeniu raz jednej raz drugiej łapy, ale może się zdarzyć też, że pies leży i jak ktoś do niego podchodzi to pies podnosi tylną łapę, chcąc człowieka uspokoić.

Mruganie oczami - psy mogą wysyłać do siebie sygnał uspokajający polegający na intensywnym mruganiu oczami.

Znaczenie terenu - psy oddają mocz nie tylko, aby zaznaczyć swój teren, ale również jest to sygnał uspokajający w sytuacjach gdy pojawia się inny groźny pies.
Zachowanie zastępcze - pies może szybko zmienić swoje plany, gdy coś nagle wydarzy się w jego otoczeniu.

Uśmiechanie się - niektóre psy potrafią ładnie się uśmiechać i w zależności od sytuacji może to oznaczać, że starają się uspokoić psa lub człowieka w swoim otoczeniu.

Pies może częściej używać sygnałów uspokajających jeśli reakcja człowieka lub innych psów zachęca go do tego i pies widzi, że te sygnały są prawidłowo odbierane przez otoczenie. Psy różnych ras mogą częściej używać pewnych sygnałów a innych rzadziej.
Psy nie lubią, gdy ludzie okazują złość, agresję, zbliżają się do nich na wprost, pochylają nad nimi, patrzą prosto w oczy, przytrzymują w bezruchu. Będą chciały człowieka uspokoić, a jak im się to nie uda to będą próbował nas wystraszyć używając sygnałów dystansujących i odstraszających takich jak: pokazywanie zębów, warczenie, szczekanie czy odstraszanie.

O sygnałach uspokajających można przeczytać też tutaj:

http://www.meritumfci.republika.pl/on_chcial.html

Posted

No, za dwie godzinki będziem się dalej resocjalizować... :mad:

[quote name='alice midnight']Psychicznie chory Kajtun...mmd, błagam... ulituj się nad nami :D
Inka33 , może...kto wie, może nam się przydadza wczasy w wariatkowie? taki turnus dla psycholi - razem z Kajtem oczywiście ;)
Inka wysłałam maila i jeszcze coś dzisiaj skrobnę, bo troszkę informacji zdobyłam.

Gratuluję opanowania umiejętności zamieszczania zdjęć na forum :D ;)

Taaaak, takie wczasy to by się nie tylko Kajtunowi przydały... Reflektuję jak najbardziej! :huh:

Nie skrobnęłaś więcej... :( Czekam! :)

Powinno być "Gratuluję opanowania do zamieszczania zdjęć na forum." ;)

[quote name='mmd']No, nie bijcie, już mi różne rzeczy chodzą po głowie przez tego gnojka ;)

Mam dla Was książkę, coś wyszperałam. Poproszę adres, bo już dawno nie mam.

Jak Ci różne "rzeczy" chodzą po głowie :hmmmm:, to udaj się do apteki - polecam Hedrin. :evil_lol:

Co do książki, to wstrzymajmy się jeszcze chwilę - może p. Duda nam coś dziś pożyczy/poleci. A możesz zdradzić, co wyszperałaś?


[quote name='Czorcik']Alice teraz to Ty mnie powaliłaś hahhahahha swoim komentarzem.;)
Psychicznie chory Kajtun , jak to brzmi , :evil_lol:

Inka zauważam natomiast u Ciebie niesamowity skok technologiczny , są zdjęcia :diabloti::diabloti:

Skok?! :crazyeye: Hehe..., to były nerwowe podrygi... Można powiedzieć - żeby pozostać w temacie - taniec świętego Wita, żeby je tu umieścić... :errrr: :comp26: :eek2: :huh: :mdleje:

A tak poza tym - to co Ty masz do psychicznie chorych, hę...? :evil:


[quote name='_Goldenek2']Inko, to dla Ciebie.... Cały czas, od początku, jestem z Kajtunem i mocno trzymam kciuki:

Sygnały uspokajające
Opracowane na podstawie: Sygnały uspokajające
Turid Rugaas
(...)
O sygnałach uspokajających można przeczytać też tutaj:
http://www.meritumfci.republika.pl/on_chcial.html

Wielkie dzięki za materiały! Spróbujemy skorzystać. :mad:
Za kciuki też oczywiście ukłony. :loveu:

Posted

no tak..lepiej nie drażnić wil..Kajtuna i Jego Pani... <strach>
kciuki za lekcje wychowawczą :)

skrobnełam Inka..musiało nie dojść wysyłam raz jeszcze.
Ksiązki też jakieś znalazłam, podrzuce przy okazji.

A Guliwer tu zagląda jeszcze? - tak apropos książek, które nadal czekają u mojej siostry na odebranie :P

Posted

Wiecie, mam kompletny mętlik w głowie, dlatego piszę dopiero teraz...
Z jednej strony jestem podłamana, z drugiej strony pełna nadziei.

Musimy "wszystko" odwrócić do góry nogami!

Najpierw musimy sami wyuczyć się nowych sposobów postępowania, a potem konsekwentnie uczyć Kajta.
Tzn. na początku dwa w jednym w pewnym sensie - nie chodzi o trenowanie na sucho, tylko o skumanie wszystkiego, ustalenie szczegółów i wyrobienie w sobie nowych nawyków. Przecież jak sami będziemy się gubić, to jak miałby zrozumieć pies, o co nam chodzi.

No i dopóki p. Duda jeszcze u nas był i rozmawialiśmy, to jego zalecenia wydawały mi się jasne i zrozumiałe, choć nie super-łatwe.
A jak już poszedł i przyszło co do czego, to mi się poplątały szczegóły... Nie mogliśmy przetrenować pod jego okiem, bo Kajt nie miał ochoty się uspokoić. Teraz czekam więc na maila z dokładnymi instrukcjami czarno na białym, żeby sobie wyprostować i móc rzetelnie stosować, nie psując już bardziej w miejscach, w których wychowawczo kompletnie nawaliliśmy...

Mamy koniecznie nabyć klatkę. :(

Mamy pożyczoną od p. Dudy książkę - właśnie tą, z której wypis dała nam tu Goldenek :)
Książkowy alarm chwilowo wstrzymany, bo co za dużo (naraz), to niezdrowo. Jak się okaże, że jeszcze coś by się przydało w temacie psiej mowy ciała, to chętnie skorzystamy z Twojej, mmd, propozycji. Dziękujemy! :)

Byłam dziś z Kajtem u dr Gugały, bo od ok. trzech dni nie przechodziło mu ropienie oczu. Nie pomagał mu świetlik ani sól fizjologiczna.
Okazuje się, że to zapalenie spojówek i mamy przepisane krople z antybiotykiem. :( /.../

Natomiast paszcza wygląda "lepiej niż dobrze". :)

Realizacja "spacerowych" zaleceń idzie nam całkiem dobrze, ale nie rewelacyjnie.
Kajt jest kumaty :), a ja mam pewne trudności z szybkością reakcji. :(
Jak na zaledwie tydzień treningów, to i tak zauważam duże postępy.

Trenowanie "domowe" na razie nieco mnie przeraża - tzn. ogarnięcie tego!

Eh.

Posted

O, ludzie! :huh:

Próbuję, gubię się, próbuję, gubię się, dobrze, źle, lepiej, gorzej - i tak w kółko.
Czasem się boję, że p. Duda mi powie, że już nie ma do mnie cierpliwości... :oops:

Jak ja od tych treningów nie wyląduję na wczasach dla normalnych inaczej, to cud będzie jakiś. I wtedy już żadna melisa z prądem nie pomoże... :roll:

Alice, czy wiadomo, na ile czasu uda się wypożyczyć tą wykombinowaną klatkę?
Jak szybko trzeba by było uzbierać Kajtunowi na całkiem prywatną?

Z tego, co wygrzebałam w necie, to koszt najtańszych jest w granicach 150-180zł + ew. wysyłka, więc niemało... :(

Aha, zapisałam Kajta na wizytę u dr Bałucińskiej na 02.03.2012 na 13:30.

Jak jest dzięki Malibo ta opłata ustalona? Z Kajtunowego konta może być bezpośrednio, czy ja mam zapłacić w gotówce?

Pozdrawiam wszystkie Dobre Cioteczki, które wciąż kochają Kajteczka! :diabloti:

Posted (edited)

No, zaraz, za kilkadziesiąt minut, się okaże...

...co powie Kajtun, co zrobi Kajtun...

Byle by tylko nie brzęknąć niechcący! :huh:


Edit:

malibo57,
bardzo dziękujemy! :Rose:

Edited by inka33
Posted

[quote name='malibo57']Nie ma za co:) Inko, potrzebujesz karmy Calm? Mam na zbyciu opakowanie 4 kg RC Calm.

Bardzo chętnie! :loveu: :loveu:

Bo dla "nas" wszystko jest jadalne, a to może jeszcze "skutek uboczny" odniesie. :eviltong:


EDIT:

Właśnie KTOŚ się zdecydował na położenie się na posłanku w klatce! :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...