Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

inka33 napisał(a):
Grozicie mi?! :crazyeye:

Co to ma znaczyć?! :angryy:


Inka33 nie daj się, One tak zawsze...
Nie daj im wejśc na głowę, wystarczy Kajtunowiec :loveu: :evil_lol:

mmd napisał(a):
Nie marudź :eviltong:

Kajtulu masz takie uszka do całowania :diabloti:

jak narazie to Wy wymuszacie, szantazujecie i w ogóle w ogóle :roll:

do całowania...chciałabyś :eviltong:


____________________

mam taką fajną koleżankę :loveu:

i tak się tulimy, a Wy nie :eviltong:

a tak sobie odpoczywam jak koleżanka pójdzie


albo tak

a potem się okazuje, że nawet we własnym prywatnym kąciku spokoju nie dadzą!

Posted

alice midnight napisał(a):
aczkolwiek czuj się zaproszona na imprezę z okazji znalezienia domku już wkrótce :diabloti:

:lol::lol::lol::lol: przybędę z rodziną :diabloti:;)
Na razie to się razem z Wami cieszę że przystojniak w domku się szarogęsi :lol::lol:

Posted

Bosz, wracam z wyjazdu a tu na SPSie takie wieści!!!!! Wskakuję na dogo, czytam i w ryk!!!! Nareszcie!!! Tyle czekaliśmy, tyle się Ciotka alicha nawalczyła, tyle bazarków sie hopało, robiło... aż się wzięłam i poryczałam z tej radości!!!!!

Posted

Z powodu braku weny oraz padania na nos relacja będzie w czwartek albo piątek albo... Przepraszam, Czorcik... :oops:

:huh: :loveu:
Pies wie, że jesz.
Pies rozumie "czekaj".
Pisak do płyt CD jest smaczny.
Pokój ze śniadaniem należy zamykać.
Pies umie skakać nawet z mokrymi łapami.
Rowerzystów należy zauważać wcześniej niż pies.
Smyczy nie udaje się przypiąć za pierwszym razem.
Szelek nie należy zakładać za blisko drzwi wyjściowych.
Nie należy mówić psu o spacerze przed założeniem butów.
Psu trudniej jest się rozstać ze skórą od słoniny niż z kostką.
Migdałek nie jest smaczny. Pomidor z pieprzem nie jest smaczny.
Grahamka i serek ze szczypiorkiem jest smaczny. Mydło jest smaczne.
Wet jest dziwny - nie gryzie, mówi Misiaczku, ale nie chce zdjąć kagańca.
Tabletka z pulpeciku jest niezauważalna i nawet nie trzeba jej gryźć.
Smarować szyjkę należy głaszcząc psu do-góry-brzuszek.
Krople do oczu należy wpuszczać śpiącemu psu.
Pies powinien obgryzać tylne górne pazurki.
Szczepienia można robić w weekend.
Szczeniaki robią psu strupeczki.
Ludzie to psy ogrodnika.
Żołędzie są smaczne.
Kasztany nie są.

Dobranoc!
:sleeping: :dog:

Posted

Czorcik napisał(a):
OK Inka nie ma problemu zaczekamy na info:)
Inka dziękuję za świetny kontakt ze mną :)


Hmm..., jak mam to rozumieć...? :crazyeye: Że chcesz mieć zawsze świeże ploteczki...? :diabloti:

Posted

1. Jak zabieraliśmy Kajta z Noska, moja córka zauważyła podejrzanie zawinięte górne tylne pazurki. :crazyeye: Po obmacaniu zbója w samochodzie miałam wrażenie, że już wrastają w poduszeczki. :placz: Na szczęście po dokładniejszym zbadaniu sprawy na spokojnie w domu okazało się, że jeszcze da się włożyć pomiędzy psie pazurki a poduszeczkę ludzki paznokieć. :multi:

2. Po kilku dniach pobytu Kajta na naszych "włościach" domacałam się, na wystawionym do głaskania brzuszku, ok. 10cm od siurka, gulki pod skórą wielkości orzeszka laskowego... :placz: Pokazałam to TŻ-owi, który podejrzewał, że jest to przepuklina, bo jego psica też coś podobnego miała i sobie z tym żyła. :cool3:

3. Kajt podrażnił (lekko rozdrapał) sobie bliznę po śliniance :-(, bo trochę się drapie (po różnych miejscach) - dwa lub trzy dni po przybyciu do nas miał zakroplony p/pchlacz-p/kleszczacz, więc to nie to. Na wewnętrznej stronie udek zauważyłam lekko zaczerwienione plamki, które po jednym dniu zeszły. :p Jednak jakiegoś uczulenia wykluczyć nie mogę, bo dwa razy dostał Zyrtec, zalecony przez znajomą wetkę (na telefon) i może po tym mu zeszło - już sama nie wiem... tyle się dzieje... Mogą go też swędzieć strupeczki, które ma prawdopodobnie po ząbkach 5-ciomiesięcznej koleżanki JR... :roll:

4. Kajtunowi należy się teraz wścieklizna, bo poprzednią miał 16.08.2010, a po za tym wetka, z którą rozmawiałam kilka dni temu w pobliskiej lecznicy (celem m.in. dowiedzenia się o koszty) sugerowała odrobaczenie.

*** Wczoraj, czyli 07.09.2011 Kajt był ze mną u weta! ***

Wet nazywa się Leszek Gugała i jest w porządku - sympatyczny dla człowieka i psa, chyba kompetentny, bo polecało mi go kilka osób z mojego osiedla (które jednocześnie odradzały wetkę z tej lecznicy). :p

Po moim wstępie, przejrzał książeczkę zdrowia i dokładnie przeczytał dokumentację Kajta. Wychodzi na to, że zna dr Kurskiego i go sobie chwali, bo stwierdził "no i co, dopiero doktor Kurski załatwił sprawę...?". :cool1:

Ad. 3. Obmacał staranie "misiaczkowi" szyjkę i stwierdził, że wszystko jest w porządku, żadnych zmian pod skórą nie wyczuwa i że jeżeli nic nie wylazło przez tyle miesięcy, tzn. że zostało prawidłowo usunięte i "niespodzianki" raczej już nie grożą. :multi: Natomiast na zadrapanie kazał stosować kilka razy dziennie Alantan Plus.

Ad. 2. Obmacał starannie Kajtunowy brzuszek i potwierdził podejrzenia mojego TŻ. Owszem, jest to przepuklina pępkowa. Stwierdził "wszystko zarosło", co nie do końca rozumiem, ale uważa, że "baba nie jesteś - rodzić nie będziesz";), więc nie trzeba nic z nią robić. Tzn. jest nieprzeszkadzająca i niegroźna, więc nie ma co psa męczyć. :multi:

Ad. 1. Tylne górne pazurki zostały ciachnięte i dane do obwąchania przez kaganiec ze stwierdzeniem "jak sobie sam nie obgryzłeś, to ja obciąłem, a teraz zabiorę i wyrzucę". :p Sama ciachnąć się bałam :oops:, bo to nigdy nie wiadomo, odkąd są ukrwione... Pozostałe pazurki, nieco zapuszczone na Noskowej trawce, przez te półtora tygodnia wystarczająco się starły na warszawskim betonie... :lol:

Ad. 4. Wczoraj zaaplikowałam zbójowi tabletkę na odrobaczenie, a w weekend mamy iść na szczepienie - raczej zdecyduję się na to łączone (wścieklizna+wirusy). :mad:


PS. Zdjęcia dokumentujące powyższe problemy wyślę do alice.

Psie zachowanie, tzn. hmm..., psie perypetie... może następnym razem...

Posted

Znam tego weta!! On ciągle jeszcze na Bródnie... o rany
Chodziłam do niego z moimi chłopakami i ze wszystkich warszawskich wetów jego wspominam najlepiej. Kajtun jest w dobrych rękach.

Posted

mmd napisał(a):
Znam tego weta!! On ciągle jeszcze na Bródnie... o rany
Chodziłam do niego z moimi chłopakami i ze wszystkich warszawskich wetów jego wspominam najlepiej. Kajtun jest w dobrych rękach.


Potwierdzasz zasłyszane przeze mnie opinie. Fajnie! :)

Posted

zebrazebra napisał(a):
Moja Noel też ma taką przepuklinę.
Relacja nr 1 cudna,


Przesadzasz... :oops:

zebrazebra napisał(a):
nr 2 - też ciekawa ;)


Dziękuję! :cool3:

zebrazebra napisał(a):
A perypetie?...


:-?

No..., to mogę w skrócie: :loveu: :crazyeye: :diabloti: :megagrin: :nerwy: :calus: :stupid: :roll:

Wystarczy...? :evil_lol:

Posted

malibo57 napisał(a):
Dziś dostałam telefon od bardzo miłej pani z zapytaniem o Kajtuna, o aktualność adopcji:cool3:


Łapy precz od Kajtuna! :mad:

A tak serio, to zaproponuj jej innego zbója. Batman chyba jest podobny jakby nieco... :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...