Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 138
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja już zaczęłam ją ogłaszać z nr tel anhaty i Anny
tula ja robię gumtree kraków - jak dla reszty psiaków, do tego allegro i cafeanimal (ale cafeanimal też rób, zawsze więcej to lepiej)

Posted

Właśnie wróciłyśmy z Piotrkowa. Mąż kameo przywióżł sunię w umówione miejsce, za co jestem bardzo wdzięczna. Podczas jazdy wymiotowała, za co przepraszam. Sunia ucieszyła się na nasz widok. Od razu wskoczyła Annie na ręcę. Podczas jazdy siedziała grzecznie. Czesto podchodziła do okna i przyglądała się światu. Możliwe, że Anna też już dojechała. Mała zna psią gromadkę i myślę, że nie będzie miała problemu z dogadaniem się z nimi.

Dziękuję bardzo za pomoc kameo i jej mężowi. Dzięki nim szybko akcja sie potoczyła. Kameo przecież odebrała Gigę od tych........ U Niej też mała nocowała.

Dziękuję Annie za transport i ponowne oferowanie DT.

Dziękuję Monday i Tuli za ogłoszenia.


Co do BYŁYCH WŁAŚCICIELI. Z Anną doszłyśmy do wniosku, że ten człowiek zadzwonił tylko dlatego, ze Giga miała chipa i numerek blaszany z ich danymi. Ten numerek zdjął, a pierwszą stronę z książeczki wyrwał.

Posted

anhata napisał(a):



Ten numerek zdjął, a pierwszą stronę z książeczki wyrwał.



Baran
.....................

Znajdziemy Gidze-Perełce dom...
Tylko błagam was o zdjęcia ładniejsze.
Ja ostatnio się zaniedbuję :( - swoją pomoc ograniczyłam tylko do robienia ogłoszeń....:(

Posted

a ja tak z ciekawości zapytam, Kameo co ci pseudowłasciciele mówili jak odbierałaś sunię?
Monday ja oczywiście będę robiła cafeanimal także i gumtree wa-wa i adopcjapsa.

Posted

Zdjęcia sa jeszcze w post.33,34,35. Też nie za bardzo efektowne ale duzo lepsze niz te z pierwszego. Podejrzewam, że te piersze to robione tel.kom.
Jak Kameo odbierała sunię to facet robiła wrażenie skruszonego, ale mam odczucie, że facet ma wrodzony talent przekonywania ludzi i zawsze wie co komu powiedziec tak, żeby rozmówca uwierzył. Myślę, że kameo znowu uległa złudzeniu tak jak udało mu się otumanic nas wszystkie trzy.
Są tacy ludzie. Ja tak kupiłam złom samochodu zamiast samochodu, bo tak mnie człowiek umiejętnie podszedł, że nawet nie patrzyłam co biorę.

Posted

Facet sprawiał wrazenie zawstydzonego, on chyba sam uwierzyl w swoja historyjkę o koniecznosci oddania złego psa ze wzgledów zdrowotnych :/

Bez sensu, ale mysle, ze ja jednak nie nadaje sie do sprawdzania domow, poniewaz oni sprawiali wrazenie ludzi bardzo oddanych i kochajacych zwierzeta... nabrałam sie strasznie. Dziewczyny maja racje, ze gdyby nie chip, to diabli wiedza gdzie malutka bylaby teraz, raczej nie dzwoniliby do zadnej z nas :(
Oczywiscie jednym z pytan jakie zadalam na rozmowie przedadopcyjnej było o to, co bedzie w razie pobytu jednego z małzonkow w szpitalu - odpowiedź brzmiała, ze nie będzie problemu ...


A malutka jest taka kochana, ze pierwszy raz w zyciu poplakałam sie jak oddawałam tymczasowicza. Pomimo, ze byla u mnie tylko jedna noc, skradła moje serce na maksa. Gdyby była psem o wiekszych gabarytach to nie oddalabym jej nikomu, serio.

Bede robiła wszystko co w mojej mocy, zeby pomóc dziewczynom znaleźć dla niej nowy dom.
Jakbym mogla prosic to nagrajcie filmik jak ona pieknie lezy na kanapie i robi slodkie minki zeby ja miziać ;)
Kochana psinka.

Posted

Kameo, absolutnie się nie stresuj tym, że wszystkie trzy dałyśmy się temu facetowi wyprowadzic w pole. Poprostu są tacy ludzie. Polega to chyba też na tym, że faktycznie, on sam w wierzy w to co mówi. A że póżniej inaczej wyszło. Psycholog to potrafiłby to też pewnie fachowo nazwac.
Dobrze, że to tylko trzy tygodnie. Sunia nie była zbyt pewna siebie, raczej taka spokojna i troszeczkę wycofana. Teraz się wyrażnie bardzo boi. Dziwne też jest to , że garnie się do człowieka a jak się ją weżmie na ręce to od razu ucieka.
Wielkie podziękowania dla Twojego TZ. Facet odwalił kawał dobrej roboty a jeszcze musial wracac tą zapchaną samochodami drogą. Widac było, że polubił naszego malucha. Narobiła trochę szkody. Czemu nie dałaś tego kontenerka? Szkody byłyby mniejsze. Trzymam kciuki za tapicerkę.

Posted

AnnaA napisał(a):

Wielkie podziękowania dla Twojego TZ. Facet odwalił kawał dobrej roboty a jeszcze musial wracac tą zapchaną samochodami drogą. Widac było, że polubił naszego malucha. Narobiła trochę szkody. Czemu nie dałaś tego kontenerka? Szkody byłyby mniejsze. Trzymam kciuki za tapicerkę.

malutka tak bardzo skradła moje serce, ze nie mialam sumienia wpakowywac jej do transporterka :oops:
Dałam jej przeciwwymiotne i myslalam, ze bedzie ok. Biedna malutka.

A TZeta to Ty tak nie załuj ;)
Niech sie zaprawia chłopak w bojach :diabloti:

Posted

Beata M napisał(a):
Aniu zmień może tytuł i niech mod przeniesie do adopcji


Już zmieniłam. Obojętnie do jakiego moderatora mam napisać ?


Kameo. a Ty nawet tak nie myśl o sobie. Nawet tak nei żartuj. Moja mama też się nimi oczarowała. Teraz jest w sanatorium . Jak dzwoni, to czasem mówi, że mogła spokojnie jechać, bo Giga znalazła dobry domek. Jeszczea jej nic nie powiedziałam, bo by się spakowała i wróciła do Radomia. A to i tak nic nie da.

Posted

Pobyt w Bydgoszczy nie wyszedł Gidze na dobre. Zrobiła się bardzo lękliwa, nawet do jedzenia trzeba ją ganiac, żeby zechciała zjeśc. Jak się już w końcu do miski przekona to je bardzo ładnie. Przychodzi też wieczorem i śpi na dtwaniku przy łóżku chociaż tyle posłanek ma do dyspozycji.

Posted

Chyba nie było maila podanego, więc wpisałam swojego na razie jak podacie to poprawie
[url]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,19745,Lw==.html[/url]
[url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/30004/podglad/[/url]
[url]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/perelka,21458[/url]
[url]http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/kochana-perelka-czy-dostanie-szanse-na-normalny-dom/20688[/url]
[url]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Piekna-Perelka-znowu-porzucona-czy-tym-razem-dostanie-szanse-W0QQAdIdZ227878141[/url]

Posted

Mała pojechała dzisiaj do nowego domku. Nie pisałam wcześniej bo chciałam byc pewna, że uda się. Udało się. Domek jest ok a młoda pani /są dwie panie mama i kilkunastoletnia córka plus oczywiście tata/ pomaleńku zaczyna akceptowac małą. Sytuacja jest troszeczkę skomplikowana i jeszcze za wcześnie na wyjaśnienia, ale 99,9%, że sunieczka ma wreszcie własny domek. Za dwa, trzy tygodnie opiszę sytuację dokładniej.
Bardzo bardzo przepraszam Atomówkę za to, że się napracowała bo nie wiedziała, że kroi się domek. Ja też jeszcze dwa dni temu nie wiedziałam. Jeszcze raz przepraszam.

Posted

AnnaA nie przepraszaj ważne, że mała ma domek :) Jeżeli by ktoś konkretny dzwonił to przecież zawsze można innego psiaka podsunąć !
Czekamy wobec tego na wieści jak już wszystko będzie jasne

Posted

Dziękuję bardzo tuli. Wiesz za co!

Dziękuję AnnieA za zawiezienie Gigi do domku.

Dziękuję Monday i Atomówce za ogłoszenia.

Nie chodziła mi dogomania.

Mama dzwoniła dzisiaj do państwa. Pani zawowolona barzdo z pieska. Poczekamy, zobaczymy. za jakieś dwa tygodnie jedziemy do nich.

Posted

Anhata nie ma za co, bardzo się cieszę, że się udało, mam przynajmniej taką nadzieję:) Ja jestem niezmiernie wdzięczna kochanej Monice z Pionek i jej koleżance Magdzie za ich odzew na mojego maila i znalezienie domku dla sunieczki:):)

Posted

Fakt, Monika z Pionek jest super dziewczyna. Razem z mamą pomagają okolicznym psiakom. Od Moniki napewno będą bieżące wieści o suńce z pudła.

Aniu, zmień tytuł watku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...