Ewa Marta Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 No to teraz zdjęcia:-) Na początek Koteczka, która szuka nadal domu... Taka potrafi być śmiała:-) Tu dwie modelki u doktora Czajki w gabinecie A teraz w drugą stronę:-) Quote
Ewa Marta Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 I jeszcze zdjęcia:-) Nadal bez domku:-( A to łobuziak, który juz ma swój dom!! Jest bardzo odważna:-) Tu jeszcze obie Kosmetyka przed wyjazdem do DS:-) Na łóżku Pani Doroty, w którym spała wczoraj w nocy:-) Quote
Ellig Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Piekne sa te koteczki:) Ewus jestes Wielka! nutusia i Ula dziekuję bardzo! Teraz oglaszam mala na FB. Quote
Ewa Marta Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Ellig napisał(a):Piekne sa te koteczki:) Ewus jestes Wielka! nutusia i Ula dziekuję bardzo! Teraz oglaszam mala na FB. Bardzo dziękuję Eluniu za ogłoszenie na facebooku. Ja tam nie mam konta, a Ty masz tam wspaniałe efekty:-) Quote
Nutusia Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 O kurczaki - Ewuś - jak Ty je rozróżniasz?!?!?!!? :) Fakt, widziałam niestety tylko przez kratki kontenerka - wtedy widziałam różnicę - na zdjęciach nie widzę :) Piękne te Twoje Córeczki :) Szkoda, że nie mogły zostać razem na zawsze, ale najważniejsze, że obie są bezpieczne. Neigh... z pokryciem patafiana nawet niezły pomysł, tylko... kto się odważy?! :) Ewulek, musimy się jakoś umówić na odbiór choć jednego kontenerka, bo zostałyśmy całkiem bez, a przy 4 kotach... wiadomo - licho nie śpi! :) Quote
Neigh Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 Ja mam w tej chwili 5 kontenerków i 4 koty.......dostałam dwa od Pani mojej tymczasowiczki - chętnie jeden oddam. Ej noooo coś Ty Magda - jedna kocia ma takie maźnięcie na nosie...... najpierw oglądałam z bliska ( obsesja ze grzyb albo drapnięte) a teraz już wiem......Ze to po prostu pokolorowane naturalnie. Podobne są fakt Quote
Nutusia Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Dzięki Aguś - mi chodziło o nasze 2 kontenerki, które były na Helu! :) Choć jeden na dwa domy zakocone musi być, bo jak wiadomo "trudne przypadki" zdarzają się w najmniej odpowiednich momentach (patrz - jak akurat nie ma kontenerka! :)) Oczywiście daleka jestem od krakania, ale strzeżonego... no! :) Co do podobieństwa naszych helanek - na żywo znacznie łatwiej je odróżnić! :) Quote
Ewa Marta Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Nutusia napisał(a):O kurczaki - Ewuś - jak Ty je rozróżniasz?!?!?!!? :) Fakt, widziałam niestety tylko przez kratki kontenerka - wtedy widziałam różnicę - na zdjęciach nie widzę :) Piękne te Twoje Córeczki :) Szkoda, że nie mogły zostać razem na zawsze, ale najważniejsze, że obie są bezpieczne. Neigh... z pokryciem patafiana nawet niezły pomysł, tylko... kto się odważy?! :) Ewulek, musimy się jakoś umówić na odbiór choć jednego kontenerka, bo zostałyśmy całkiem bez, a przy 4 kotach... wiadomo - licho nie śpi! :) Właśnie miałam do Ciebie dzwonić w tej sprawie Nutusiu! Mam w samochodzie ten duży, mały na ten moment został u Pani Doroty, bo malutka tam śpi. Jeśli jednak chcesz odzyskać już teraz dwa, kupię jej jakiś mały i oddam Ci dwa. Gdyby dało sie podrzucic ten duży Twojemu TZ-owi na Gagarina, mogę podskoczyć już jutro:-) Edit: właśnie przeczytałam, że Neigh może pozbyc sie jednego kontenerka, bardzo chętnie się nim zaopiekuję do czasu znalezienia domu małej. A siostrzyczki są zupełnie inne:-) Popatrz na łapki:-) Jedna ma dwie krókie białe skarpetki, druga prawie rajstopy;-) Quote
Ewa Marta Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Byłam dzisiaj u Ellig, mojego Anioła, który jeszcze nigdy nie wypuścil mnie z pustymi rękami i poza wielką torbą książek na bazarek, dostałam dla malutkiej Moki (to imię nadane przez Panią Dorotę) cudny drapak, różne zabaweczki, miseczki, cudownie miękkie dwa polarowe kocyki i wspaniałą budkę wiklinową:-) Ponieważ Pani Dorota mieszka rzut beretem od Eluni, zapowiedziałam się z wizytą i przekazałam od razu prezenty, które bardzo Panią Dorotę ucieszyły. A najśmieszniejsze jest to, że jak tylko postawiłam budkę, natychmiast wszedł do niej rezydent Jaru i zaanektował go dla siebie. Podobno dwaj rezydenci i Moka wymieniali sie już wczoraj miejscówkami, więc nie będzie problemu, na pewno sie pogodzą i będą na zmianę korzystać z koszyczka,. Moka nie bardzo chciała do mnie podejść, ale w końcu to nic dziwnego, bo mogę jej się kojarzyć z wkładaniem do kontenerka i wożeniem w różne niefajne miejsca:-) Po chwili jednak podeszła, pozwolila sie wziąć na ręce, łaskawie przyjęła przytulenia i całusy. Jest bardzo kochana, szuka towarzystwa Pani Doroty. Pogoniaona przez koty nie weszła w nocy do łóżka, ale Pani Dorotka popracuje nad tym, żeby kocury podzieliły się miejscem. Koteczka z DS trochę wczoraj pomiaukiwala i szukala siostry, ale dzisiaj rano bawiła sie radośnie z córką mojej koleżanki i zaakceptowała swoje nowe miejsce. Teraz potrzebujemy tylko DS dla Moki i kolejna sprawa zakończy się happy endem. Byłoby fajnie, gbo Neigh nie dość że za momenrt będzie łapała dwa kociaki na bartyckiej, to jeszczez dzisiaj jadąc do domu ominęła coś co wyglądało jak żaba na drodze, żeby po chwili okazac sie malutkim 2-3 tygodniowym kociakiem. Oczywiście maleństwio trafiło do wetki, a teraz jest u Agi w domu. Śpi smacznie na termoforze, na noc dostanie poduszkę elektryczną. Co 2 godziny ma byc karmiona, a Aga pyta mnie "Dlaczego znowu na mnie trafiło?" Powiedziałam jej, że taki już jej los... Mysza1 gdzie nie pojedzie, wraca z psem albo z psami, a Neigh wszędzie znajduje koty, z małymi wyjątkami, w kórych znajduje latające po drodze psy (jak Tola, która zasiedziala sie u niej na stałe) Quote
Neigh Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 Rezydent nazywa sie YORU:-) to coś znaczy po japońsku - ale nie wiem co........ Weźcie - mój syn - który ze mną jechał jak znalazłam to małe........inaczej NIKT by mi nie uwierzył powiedział krótko " ty po prostu jesteś naznaczona" Ja pierniczę takie naznaczenie - o 24 mam kolejne karmienie, rece mi sie trzesą - karmię strzykawką.....Ruchliwe to takie .....ze nei trafisz, brzuch masuje, odsikuje.........Jutro zapewnie nie będe wiedziała jak sie nazywam K...........dlaczego ja?? Quote
Ewa Marta Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Neigh napisał(a):K...........dlaczego ja?? Bo jestes naznaczona, już Ci to dziecko powiedziało:-) A imiona zawsze i się chrzanią niestety:-( YORU... YORU... musze zapamiętać:-) Quote
Neigh Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/190309-Kociak-nie-ma%C5%82o-%C5%BCe-rudy-to-orientalny-w-typie/page8 I tu wejdz pliss....... A ten drugi nazywa się Yuki - obaj ode mnie;-) Quote
Ellig Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Wczoraj Ewa opowiedziala mi jak to Neigh znalazla kolejna "bide".... Bede starala sie pomoc, przynajmniej w oglaszaniu tych wszystkich maluchow. Teraz napisze na FB , troche wiecej o malej przywiezionej z Helu...:) Quote
Ewa Marta Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Maleńka Moka z DT czuje się dobrze:-) Zaklimatyzowała się i zaprzyjaźniła z kotami Pani Doroty do tego stopnia, że Pani Dorota podjęła decyzję o pozostawieniu jej u siebie na DT i nie oddawaniu jej swojej Mamie. Docelowo mała miała być właśnie u jej Mamy. Rozruszała jednak koty mieszkające na stałe w domu, dzielą się spaniem w koszyczku od Ellig. Podobno śpią tam na zmianę wszystkie trzy, a koszyk z wyścielonym kocykiem polarowym jest hitem:-) Wszystkie zgodnie noca śpią z Panią Dorotąw łóżku i jest fantastycznie. Moka miała problem z biegunką i po kilku dniach Pani Dorotka zabrała ją do weta, gdzie przez 3 dni dostawala zastrzyki z antybiotyku. Teraz jest już dobrze, kupki w porządku:-) Za leczenie Pani Dorota zapłacila 101 złotych. Coraz bardziej myślę nad zrobieniem zestawienia wydanych pieniędzy i wstawieniem tu tych, na które mam rachunki. Wtedy mogłabym zrobic jakiś bazarek, który wspomógłby mnie finansowo. Do tej pory na ratowanie kociaków z Helu wydałam ponad 600 zł, teraz dochodzi jeszcze 101 zł, a za moment znowu szczepienie... Powoli zaczynam pękać, zawłaszcza, że to nie jedyne zwierzaki na utrzymaniu. Najważniejsze jednak jest to, że obie kotki cudownie się zaklimatyzowały w nowym otoczeniu. Są w pełni przygotowane do życia z człowiekiem i to jest ogromny sukces:-) Quote
Neigh Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 Rób bazarki, rób. Jeśli cokolwiek zostanie z "moich" kotów to Ci rzecz jasna oddam. Słowo wariatki! Quote
Ewa Marta Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Neigh napisał(a):Rób bazarki, rób. Jeśli cokolwiek zostanie z "moich" kotów to Ci rzecz jasna oddam. Słowo wariatki! Nie żartuj:-) U Ciebie "Twoje" koty nigdy sie nie skończą. Jak tylko oddasz jednego, to zaraz złapiesz dwa następne Aga:-) Quote
Nutusia Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Kurczaki, żebym chociaż jakieś rękodzieło umiała wytwarzać... Co tu jeszcze można sprzedać? Popatrzę... Quote
Ewa Marta Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Nutusia napisał(a):Kurczaki, żebym chociaż jakieś rękodzieło umiała wytwarzać... Co tu jeszcze można sprzedać? Popatrzę... Nutusiu, Ty to myśl lepiej o Tośce, bo u niej znowu się robi krucho finansowo:-( Quote
Nutusia Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 No robi się... :( Dziś kolejny wydatek na Propalin i wymaz ze skóry... Ale nie ona jedna na świecie jest przecież (choć czasami jej się tak wydaje! :)). Myślę, że rzeczywiście allegro cegiełkowe by coś pomogło w jej wypadku i dało większy zastrzyk finansowy, ale nie umiem tego zrobić. Muszę uderzyć do mądrzejszych :) Quote
Ewa Marta Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Oto najnowsze zdjęcia Moki, która nadal czeka na dom:-) W ulubionym koszyczku od Ellig:-) Robi się z niej coraz większa Panna... Zdaniem Pani Doroty jest bardzo grzeczna:-) Quote
ronja Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 śmieszna, taka zaspana, i jakby marszczyla nosek:) Quote
Neigh Posted September 26, 2010 Author Posted September 26, 2010 Trza się brać za szukanie domu. A do mnie przyjechał........Gerard. Ależ to jest kolo........:-) Quote
Nutusia Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Nadmorska Piękność na... błękitnym tle :) Hej, domku, zgłaszaj się szybciutko, bo dziecięctwo mija zbyt szybko! Quote
Neigh Posted September 28, 2010 Author Posted September 28, 2010 Dokładnie - trzeba sie zmobilizować z ogłoszeniami - im starszy kot tym trudniej z adopcją.....wiem co mówię, oj wiem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.