Jump to content
Dogomania

Choco -nasza czekoladowa lisiczka (strona 96- skoki str. 55, 57


Recommended Posts

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Nie wiemy co przyniesie następna chwila - spdające sople, wichury...
Wczoraj doszłam do pracy roztrzęsiona - tuż obok mnie samochód wpadł w poślizg - najważniejsze że o mnie nie zahaczył i jestem z Wami.

Posted

Czoko napisał(a):
Nie wiemy co przyniesie następna chwila - spdające sople, wichury...
Wczoraj doszłam do pracy roztrzęsiona - tuż obok mnie samochód wpadł w poślizg - najważniejsze że o mnie nie zahaczył i jestem z Wami.

to jest straszne...rok temu dokładnie dziś auto potrąciło mojego kolege na moich oczach a dziś w rocznice ma lo co auto nie potrąciła bym rowerzysty...to jest najgorsze uczucie na świecie...:-(

Posted

Właśnie wróciłam z pracy jak widzicie dziś wcale już nie tak późno i teraz mam tydzień urlopu podczas ferii a jakie plany pokaże czas - narazie zastałam dom całkiem pusty...

Posted

[quote name='Czoko']Nie wiemy co przyniesie następna chwila - spdające sople, wichury...
Wczoraj doszłam do pracy roztrzęsiona - tuż obok mnie samochód wpadł w poślizg - najważniejsze że o mnie nie zahaczył i jestem z Wami.

Oj Czoko - miałby z nami do czynienia, gdyby chociaż rąbka nogawki zahaczył :mad:

Swoją drogą dziwię się ludziom, którzy oszczędzają na zimowych oponach, jeżdzą jak po torze wyścigowym i nie wykazują się najmniejszą wyobraźnią.

Ps. Kiedyś, gdy szukałam antonimu dla wyobraźnia znalazłam -> tępota umysłowa. Kierowcy powinni obowiązkowo przechodzić testy w tym kierunku i pewnie drogi mielibyśmy puste.

Posted

[quote name='Czoko']
Kasiu zobacz tak teraz wygląda Choculka!




Choko
Zdjęcia fantastyczne. :multi: Szczególnie te klatka po klatce. :multi:

I jak się sprawuje kaganiec?
Wygląda w nim całkiem dobrze. :smile:

Posted

Dziś jest pierwszy dzień mojego urlopu.
Właśnie wróciliśmy z wycieczki nad Wisłę wszyscy zziębnięci przemoknięci do suchej nitki. Nie wzięłam aparatu fotograficznego a tam sobie pływaly dwa śliczne ogromne łabędzie, gdy wracaliśmy spowrotem już ich nie było...
Kaganiec oglądało w sklepie podczas przymierzania chyba 5 osób - mówili że dobra jest ta wielkość a nie inna a teraz żałuję ze nie wzięłam o nr większy - może byłaby dłuższa odległość od nosa. Muszę dorobić jedną dziurkę i zapinać jeszcze ściślej bo wystarczy ze łobuzica przez sekundę w śniegu udaje dzika i już paseczek spada z jednego uszka i kaganiec może sobie sama zdjąć...
Bardzo nam miło że spodobały Ci się zdjęcia Choculki - dziękujemy...

Posted


[quote name='Czoko']Kaganiec oglądało w sklepie podczas przymierzania chyba 5 osób - mówili że dobra jest ta wielkość a nie inna a teraz żałuję ze nie wzięłam o nr większy - może byłaby dłuższa odległość od nosa. Muszę dorobić jedną dziurkę i zapinać jeszcze ściślej bo wystarczy ze łobuzica przez sekundę w śniegu udaje dzika i już paseczek spada z jednego uszka i kaganiec może sobie sama zdjąć...


Czoko


Z tego co widzę na zdjęciach to ładnie leży. Jakbyś kupiła większy to byłoby większe ryzyko, że sama by go sobie ściągała. Nasza Saba też miała czubek nosa w końcu kagańca




Zrób jedną dziurkę dalej i zobacz jak będzie. :smile:


My też dorabialiśmy dziurki.



Posted

Kasiu przestałam się dopisywać codziennie w Waszej Galerii że o Was myślę!!!
Myślę jeszcze częściej zwłaszcza tam nad Wisłą albo gdy patrzę na swoją malutką w założonym kagańcu bo najbardziej i najwcześniej zapamiętałam zdjęcie Saby to w kagańcu, od którego zaczął się ten temat.
Cały czas robiliście wszystko co tylko bylo możliwe.
Właśnie tam nad Wisłą byliśmy w niedzielę o 13.30 i powiedziałam do męża że radziłam się w tej sprawie Koleżanki, która ma rottweilerkę, taką jak była nasza a właściwie brata męza - Tuja
Mocno całuję Ewa

Posted

Coś wymyśliłam - zaniedbywałam Was przez dłuższy czas z powodu Bloga ale przekopiuję coś co już znacie ale w wersji ze zdjeciami:
Zainteresowanie techniką
Na łamach forum, w których znacie mnie już dłużej opisuję oprócz przeżyć związanych ze swoimi zwierzakami nasze codzienne życie.
Pokażę Wam i tutaj najważniejsze wydarzenie z wczorajszego dnia: Rozbawił mnie Mruczuś swoimi zainteresowaniami a Choco mimo przywoływania wcale nas nie zaszczyciła swoją obecnością.
Wieczorem ze sklepu miała przyjechać nowo zakupiona pralka gdy tymczasem znowu zepsuta stara stała jeszcze na swoim miejscu z bębnem pełnym wody.
Pomocnik bardzo aktywnie włączył się do pracy – spuszczałam wodę sklejonymi rurkami plastikowymi - zrobiłam coś działającego na zasadzie naczyń połączonych – i woda z pralki kapała do podstawionej miednicy a Mruczuś baardzo aktywnie pomagał spłynąć każdej kropli.
Podczas montażu aktywnie uczestniczył a później czuwał czy wszystko dobrze działa...







Po prostu technika i mężczyźni....

Posted

Choinka Millenium 6 grudzień 2005 – 10 styczeń 2006
Zanim znowu za kilka dni zgasną na rok światełka na wszystkich choinkach wspominam co przykuwało naszą uwagę w ubiegłym roku w okresie świąteczno-noworocznym podczas przejazdu przez Plac Defilad. W czasie gdy wszyscy obdarowują się prezentami choinka jest symbolem tego wszystkiego, co wiąże się ze Świętami, ich wyjątkowej atmosfery, ciepła i radości.
Z różnych mediów mogliśmy się wtedy dowiedzieć że:
Choinka, która powstała po południowej stronie Pałacu Kultury i Nauki, jest upominkiem od Banku Millennium. Metalowa konstrukcja choinka sięgała prawie jednej trzeciej wysokości 231-metrowego Pałacu Kultury i Nauki. Miała wysokość 72 tyle co 20-pietrowy budynek, wagę 180 ton. Do jej ozdobienia użyto ponad 2 mln lampek, 15 tys. bombek oraz 400 lamp stroboskopowych. Choinkowe światła tworzyły różnorodne zmieniające się dekoracje - bombki, kokardy, błyszczące łańcuchy.





Bliźniaczą choinkę do tej, która powstała w Warszawie, po raz drugi podarował Portugalczykom Bank Millennium. Oba drzewka mają znaczenie symboliczne, łącząc wschodni i zachodni kraniec Unii Europejskiej.
RL]

Posted

[quote name='Czoko']Coś wymyśliłam - zaniedbywałam Was przez dłuższy czas z powodu Bloga ale przekopiuję coś co już znacie ale w wersji ze zdjeciami:
Zainteresowanie techniką
Na łamach forum, w których znacie mnie już dłużej opisuję oprócz przeżyć związanych ze swoimi zwierzakami nasze codzienne życie.
Pokażę Wam i tutaj najważniejsze wydarzenie z wczorajszego dnia: Rozbawił mnie Mruczuś swoimi zainteresowaniami a Choco mimo przywoływania wcale nas nie zaszczyciła swoją obecnością.
Wieczorem ze sklepu miała przyjechać nowo zakupiona pralka gdy tymczasem znowu zepsuta stara stała jeszcze na swoim miejscu z bębnem pełnym wody.
Pomocnik bardzo aktywnie włączył się do pracy – spuszczałam wodę sklejonymi rurkami plastikowymi - zrobiłam coś działającego na zasadzie naczyń połączonych – i woda z pralki kapała do podstawionej miednicy a Mruczuś baardzo aktywnie pomagał spłynąć każdej kropli.
Podczas montażu aktywnie uczestniczył a później czuwał czy wszystko dobrze działa...







Po prostu technika i mężczyźni....

A Mruczus to taki całkiem spory Facio! Pulpecik - powiedziałabym...


[quote name='Czoko']Choinka Millenium 6 grudzień 2005 – 10 styczeń 2006
Zanim znowu za kilka dni zgasną na rok światełka na wszystkich choinkach wspominam co przykuwało naszą uwagę w ubiegłym roku w okresie świąteczno-noworocznym podczas przejazdu przez Plac Defilad. W czasie gdy wszyscy obdarowują się prezentami choinka jest symbolem tego wszystkiego, co wiąże się ze Świętami, ich wyjątkowej atmosfery, ciepła i radości.
Z różnych mediów mogliśmy się wtedy dowiedzieć że:
Choinka, która powstała po południowej stronie Pałacu Kultury i Nauki, jest upominkiem od Banku Millennium. Metalowa konstrukcja choinka sięgała prawie jednej trzeciej wysokości 231-metrowego Pałacu Kultury i Nauki. Miała wysokość 72 tyle co 20-pietrowy budynek, wagę 180 ton. Do jej ozdobienia użyto ponad 2 mln lampek, 15 tys. bombek oraz 400 lamp stroboskopowych. Choinkowe światła tworzyły różnorodne zmieniające się dekoracje - bombki, kokardy, błyszczące łańcuchy.





Bliźniaczą choinkę do tej, która powstała w Warszawie, po raz drugi podarował Portugalczykom Bank Millennium. Oba drzewka mają znaczenie symboliczne, łącząc wschodni i zachodni kraniec Unii Europejskiej.
RL]
Oooo, jakie piękne zdjęcia...

Czoko - właśnie przed chwila zastosowałam wielokrotne cytowanie i ..... to działa!!! I jak szybciutko.. Polecam...
Poświata miała rację!
pzdr.

Posted

Dziś pojechaliśmy znowu nad Wisłę:
Drzewo



Kolejne drzewo uszkodzone przez bobry: drugie od lewej i ostatnie:





A ja się później dziwię gdy widzę ogromne drzewo płynące w rzece podczas powodzi...


Czyżby to koniec zimy?






Pole wyglądało tak:



Wczoraj martwiłam się że nie zabrałam aparatu fotograficznego a dzisiaj znowu je spotkałam:

Posted

Czoko

Zdjęcia fantastyczne. :multi:
A te drzewa zjedzone przez bobry... szok :-o I to nad Wisłą?
U nas nad Wisłą są bobry? O tyle mnie to dziwi, że to podobno płochliwe zwierzaki i nie lubią sąsiedztwa ludzkiego.

Kociak zainteresowany techinka - :lol:
Dobrze, że nie wlazł do środka ;)

Posted

Oglądałam plan Warszawy - gdzieś tam niedaleko są wyspy - rezerwaty. Widocznie bobry gdzieś tam mieszkają.
Dla mnie wczoraj to też był ogromny szok - dziś oczywiście poszłam podczas spaceru "do łabędzi i do bobrów"

Posted

Dziś była ładniejsza pogoda i nawet chwilami świeciło słońce.
Choculka desperacko próbowała bawiać sie resztkami topniejącego na naszych oczach śniegu:


Tak dziś wyglada miejsce mojej przeprawy wbród:


Łabędzie pływały w tym samym miejscu:




Drzewa nadjedzone przez bobry, które odkryłam wczoraj troszkę oświetlało słońce:

Posted

Poprawiony kaganiec z dorobioną dziurką był idealny - ani razu nie musiałam poprawiać po zapięciu....
Trochę inny temat - kolejny dzień nie mam wody bieżącej w domu - to pobobno jakaś awaria w najbliższej okolicy - dopiero teraz zauważam jak to potwornie przeszkadza w każdej domowej czynności...

Posted

Już wróciłyśmy - byłam bardzo długo od 12.30 - 15.30. Był moment że byliśmy tylko we trójkę z Gaudi i Jej mężem a przez resztę czasu było mnóstwo różnych piesków. Za chwilę doszła Imanca później Perfetia. Były jeszcze trzy inne wyżełki prócz Atenki. Choculka się ze wszystkimi wyszalała a zdecydowanie najlepiej szaleje się jej z Ati.
Co robię jutro jeszcze nie wiem - zobaczę co powie mąż - czy będzie mial ochotę siedzieć w domu sam bez swoich dziewczyn...

Posted

Fotki są są, ale trzeba odtajać trochę po tym spacerku. U nas skończyło się powrotem spacerkiem znów, bo autobus miał jechać za ponad 10 minut, a my w tym czasie dojdziemy do domu, zanim się naczekamy i dojedziemy. W parku Atenka namierzyła kolejne 4 psy do wybiegania :) Potem wkleję Wam prześliczną Choco błyskawicę. Ona biega tak szybko i pięknie, że cały czas podziwiać ją mogę:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...