Jump to content
Dogomania

Choco -nasza czekoladowa lisiczka (strona 96- skoki str. 55, 57


Recommended Posts

Posted

A to się ciesze ,że mój błąd w czymś Ci pomógł:lol:..W każdym razie to nie w porzadku ,że nie ma ostrzeżeń ...a na dodatek w jednym z punktów foto miły pan bardzo długo znęcał się nad aparatem i nie wiedział dlaczego dzieje się jak się dzieje...:shake:

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Zasnęła Snobka Koleżanki - miałam niedobre przeczucia gdy zaraz rano nie zobaczyłam wieści od Niej... zamiast cieszyć się szczeniaczkami urodzonymi prawie równocześnie myślałam tylko o maleńkiej.

Posted

Zanim zdążyłam napisać cokolwiek o szczeniaczkach dostałam informację: Zasnęła prawie tuż po tranfuzji po chwilowym polepszeniu Snobka Koleżanki -
Luna szuka nowego domku – nie pogodziły się z pieskiem, który już wcześniej mieszkał w tym domu.
Jamniczka z ogłoszenia, które przeklejałam dalej szuka domu a ta sama pani przysłała mi ogłoszenie o jeszcze jednym kociaku...
Nieciekawie zaczyna się tydzień - w tej chwili TZ jedzie na badanie do neurochirurga, mąż innej koleżanki ma jutro ciężką operację.
Biletu do Krakowa jeszcze nie kupiłam bo... czekam na wypłatę, okazało się że nie znam aktualnej diagnozy...Może się pocieszę bo uda mi się zrobić pewne podwójne rude zdjęcie...
Krzyś bardzo wcześnie zaczął kłaść się spać i o 22 całkowicie wyłącza swój komputer a wcześniej używa internet jeśli uda mu się jakimś cudem go włączyć...

Posted

Komputer zdecydowanie mnie nie lubi - chciałam wgrać zdjęcia na dysk i zobaczyć co wczoraj zrobiłam i komputer nie widzi czytnika!!! obojętne czy podpiętego bezpośrednio czy do podkładki po mysz - teraz mala zaprasza mnie na wieczorny spacerek, TZ jest zajęty a za chwilę wróci Krzyś i będzie koniec dostępu do neta...

Posted

Czoko bardzo dziekuję za wsparcie no i szkoda, ze nie miałam dobrych wiadomości a jak Twoja piękna czekoladka bo moją rudziznę rozpier energia?
Ps. widziałam zdjęcia róż na twoim blogu - wspaniałe!!!

Posted

[quote name='Figa Bez Maku']Zadam Ci głupie pytanie...czy masz świeże baterie?

[quote name='Figa Bez Maku']Ewentualnie sprawdź jeszcze aparat na innym komputerze.....

Baterie a raczej akumulatory mam świeżo naładowane.
Czytnik to całkiem inne urządzenie – podpinasz do komputera i do środka wkładasz karty pamięci – dziś zrobię kolejną próbę przy użyciu pendrive Kingstona. Wczoraj nie chciały ze mną współpracować dwa komputery...

[quote name='safarii']Czoko bardzo dziekuję za wsparcie no i szkoda, ze nie miałam dobrych wiadomości a jak Twoja piękna czekoladka bo moją rudziznę rozpier energia?
Ps. widziałam zdjęcia róż na twoim blogu - wspaniałe!!!


Aniu mogłam być przy Tobie jedynie w taki sposób i próbować Cię wspierać mimo że niestety małej nie dało się uratować.
Miło mi że podobają Ci się moje kwiaty i czasem odwiedzasz mój Blog. Chocunia szaleje jak pijany zając i za tydzień minie 8 miesięcy gdy nie nabiera większej atrakcyjności.... cóż Kobiety...
Życie to życie – dziś z kolei ja nie mam miłych wiadomości ...
Teściowa jest mistrzynią delikatności – byłam w domu przez całe popołudnie i wieczór gdy mąż był cały czas zajęty w innym pokoju a zadzwoniła o 23 w momencie gdy siedzieliśmy razem w kuchni. Uwielbiam rozmowy o kimś w obecności tego kogoś jeśli rozmówca chce coś ukryć... Mówiłam że Wojtek stoi koło mnie... Nawet w miejscu pracy wiedziano o wszystkim już wcześniej bo wczoraj w gazetach ukazał się nekrolog.
Żegnamy naszą Agnieszkę za tydzień – szukałam w gazecie konkretnej informacji nie wiem gdzie nie wiem o której godzinie. Zmarła chyba w sobotę albo niedzielę. Agnieszka była synową Cioci Wojtka tzn. siostry teściowej i z Ciocią na razie jest niemożliwe porozumienie. Jej wnuczka – jedyna córka Krzysia i Agnieszki - Kaja ma 14 lat, Agnieszka była od nas starsza o kilka lat.
Matka wybrała sobie idealny moment na poinformowanie syna co spotkało jej siostrę z którą Wojtek jest od najwcześniejszego dzieciństwa bardzo zżyty, brat Wojtka Andrzej chodził z Krzysiem do tej samej klasy.

Posted

Widzę, że rodzinne problemy i "niemiłe sytuacje" Cię nie odpuszczają ale to chyba zawsze tak jest :shake::shake::shake:.
Ad. Twojego bloga to czesto sobie wchodzę na chwilkę zerknąć na zdjęcia. Przepraszam, że nie piszę ale nie czytam wszystkiego dokładnie i nie chciałabym popełnic jakiejś gafy.
Ciesze się że z Twoją kobitką wszystko dobrze i że też ja młodość rozpiera. Pewnie ma to co Fila - ciągnie ją od świtu na powietrze bo tam z pewnościa czekają na nią wspaniali konkurenci :evil_lol:

Posted

Coś na poprawę humoru: i... zadedykowana pewnej Oleńce zagadka z przepisów ruchu drogowego!









Wracaliśmy w niedzielę ze spaceru przez park I sami to zobaczcie:
http://www.youtube.com/v/cy3qJBG_ZNs

ii..... mnie nic nie działa! i coś do mnie pisze po angielsku! - na moim koncie filmy mają status niepowodzenie....a link był. Trudno wieczór moze ponowię próbę wgrania...

Posted

Czeoko jesli chodzi o youtuba to czasem tak ma. Ja przez ok. miesiac wciaz mialam niepowadzenie i po jakims czasie sie udalo. Mialam tak dwa razy. Co do filmikow to drugi chodzi i musze powiedziec, ze Czoko nizele jest nakrecona na pileczke :)

Posted

[quote name='Julix']Czeoko jesli chodzi o youtuba to czasem tak ma. Ja przez ok. miesiac wciaz mialam niepowadzenie i po jakims czasie sie udalo. Mialam tak dwa razy. Co do filmikow to drugi chodzi i musze powiedziec, ze Czoko nizele jest nakrecona na pileczke :)


Dziękuję bardzo – pocieszyłaś mnie bo już myślałam że to ze mną cos nie tak próbuję od niedzieli wgrać 4 filmy i ciągle mam informację – niepowodzenie!
Nareszcie wczoraj wieczór zadziałał najgorszy filmik ale będę próbowała codziennie do skutku!
Tak Chocula jest baardzo nakręcona na piłeczkę i jeśli w porę nie przerwę zabawy potrafi mnie zahaczyć zębami....

Wczoraj wieczorem do mojego męża zadzwonił jego kuzyn czyli mąż Agnieszki.
Teraz wiemy że zmarła w piątek, msza będzie we wtorek 30.10 o godz. 11.00 w Kościele Św. Andrzeja Boboli, pochowana będzie na Powązkach o godz. 13.00 – czyli w tym dniu idę na urlop...

Posted

Postanowiłam nie przetrzymywać już dłużej Oleńki w niepewności jeśli chodzi o Jej znajomość przepisu ruchu drogowego.
Moje zdjęcia to najlepszy przykład – ostrzeżenie dla starszych kierowców, którzy mogą mieć tendencje do jazdy na pamięć.
Zdjęcia zrobiłam obok swojego domu gdzie jak pamiętacie od sierpnia trwa remont ulicy i tam są dwa szerokie pasy dla samochodów i podwójna linia tramwajowa. W piątek właśnie ukończono remont jednego pasa jezdni i zostały zamontowane docelowe znaki drogowe a od soboty wprowadzono objazd między dwoma skrzyżowaniami ruch skierowano pod prąd i stad się wziął podwójny znak nakazu ruchu – normalnie z tej ulicy wyjeżdżamy w prawo a teraz podczas objazdu w lewo.
Oby znowu nie było nieszczęścia gdyby jakaś staruszka się pomyliła przechodząc przez jezdnię... jeszcze są ślady pod moim oknem po wypadku tramwajowo-samochodowym sprzed tygodnia.
Tak więc mam fajnie podczas spacerku – popatrz w prawo (samochody jadą pod prąd), podwójna linia tramwajowa ( patrz w lewo a za dwa metry w prawo), drugi pas dla samochodów – tutaj jest trudniej bo samochody budowy i mieszkańcy jeżdżą w obydwu kierunkach.
Tuż przed następnym skrzyżowaniem jest stacja benzynowa, do której wjazd jest obecnie od tyłu... i w każdej chwili można wejść pod jeszcze pędzący samochód.
Przez środek skrzyżowania samochody wracają na właściwy kierunek ruchu!

Posted

[quote name='aneczka0106']No i tak mnie ta Chocunia oczarowała, że jeszcze przejrzałam galeryjkę...oczywiście nie całą:lol:. Jest cudaczna:loveu:
Pozdrawiam serdecznie:lol:

Dziękujemy bardzo Aniu za złozoną wizytę!

Pierwszą wiadomościa jaką dziś rano usłyszałam przez radio było:

„Dziś przypada "święto" psów wielorasowych
25 października to "Dzień Kundelka". Z tej okazji wszystkim mieszańcom życzę miski pełnej miłości, ciepłego domu, przyjaznych i dobrych ludzi na drodze możliwości wybiegania się podczas spacerów oraz wielu innych powodów do merdania ogonem.”


Chocunia melduje zakończenie smarowania uszek maścią i od dzisiejszego wieczora będzie znowu naszą najpiękniejszą księżniczką z czyściutkim już nie tłustymi uszkami!

Posted

Julix napisał(a):
Gratulacje co do uszek :) w takim razie dzisiaj Dasiaczek tez ma swieto :loveu: zyczonka dla Czoko prosze zlozyc :)


Dziękujemy bardzo, Chocula już zjadła ogromne ucho a w naszym imieniu poprosiy o wygłaskanie wszystkich znajomych kundelków!

Od kilku dni czytam porady dotyczące rozwiązania problemów z suczką mojej koleżanki i zaczęłam się zastanawiać na jakim etapie patrząc z pewnej perspektywy jesteśmy my i Choco
Jakiś czas temu spotkałam znajomą, która ze słyszenia zna już od dłuższego czasu i chciałam jej pokazać Choculę w całej okazałości na żywo i bez kagańca.
Było to możliwe jedynie po przywiązaniu małej do drzewa i wytworzyła się sytuacja, przed którą ostrzegali nas zawsze szkoleniowcy – pod żadnym pozorem nikt ani człowiek ani pies nie może zbliżać się do psa przywiązanego do czegokolwiek – wtedy pies pilnuje drzewka i pogryzie każdego!
Choco oczywiście rzucała się na nas i szczekała i mogłam sobie do znudzenia wydawać gestem komendy – mała całkiem ogluchła….
Właśnie od tej znajomej dostałam adres do jej znajomej, która o mnie w zyciu nie słyszała że udziela porad przez Internet ale do tej pory nie wymyśliłam jak mogłabym opisać nasze obecne problemy.
Zmobilizowałam się do przemyślenia tego tematu teraz gdy ponownie zapytała mnie o to Znajoma z naszego forum a równocześnie na Blogu naszych zwierzaków dawno nic o nich nie napisałam

Posted

Więc zaczynam seriał:
Dawno temu opisywałam socjalizację z chłopcem z 5 klasy – skończyła się na skubaniu go w nogawki, na spacerze mógł trzymać smycz a po wakacjach urośli i chłopiec i suczka i już go nie poznawała. Przez miesiąc mieszkała w jednym domu z trojgiem dzieci 3,4 6 lat. Wydawało się że jest spokojna a tuż przed wyjazdem rzucała się na wszystkich. Rok temu po powrocie z wakacji próbowała rzucić się na mnie z zębami gdy chciałam zabrać kość - przegrałam bo odeszłam i zawołałam męża. W następnym dniu już mi kość normalnie oddawała – ale suka tuż po pierwszej w życiu cieczce próbowała walczyć o lepszą pozycje w tym domu... Nie udało się nauczyć „witaj”, już nie ma nikogo odważnego kto na jej terenie odważyłby się ponawiać próby socjalizacji z gośćmi – przerażona suczka na dźwięk dzwonka czy domofonu z podkulonym ogonem biegnie na swoje legowisko w oddzielnym pokoju gdzie jest zamknięta i po kilku szczeknięciach siedzi cichutko.
Podczas spacerów w bezpieczne miejsce znacznie lepiej zachowuje się gdy jest spuszczona ze smyczy niż na uwięzi. Najlepiej gdy nosi swój skarb – piszczącą piłeczkę.Psinka mi głuchnie podczas szczekania albo pogoni i udaje że nie zna żadnej
komendy - mogłabym sobie do znudzenia wydawać komendy gestem!!!
Nam na terenie miasta na wspólny psi spacerek pozostaje jedynie jakiś park ewentualnie Pole Mokotowskie. Towarzystwo często przypadkowe i bardzo mieszane.
Ukochana piszcząca piłeczka to nasze obowiązkowe wyposażenie - służy do zabawy, skupiania uwagi albo odwoływania podczas niepożądanego
zachowania. Wyrosła z wieku szczenięcego i możemy stosować dźwięk pisku w innych sytuacjach - nie tylko jako uczucie odczucia bólu - dla niej teraz pozostało warknięcie!

Posted

Świetnie rozumie „szukaj panią”; i „szukaj mięso”ale żadnych innych poszukiwań na razie nie dałam rady jej nauczyć.
W domu potrafi się przestraszyć nagle podniesionej ręki chociaż nikt z nas nigdy jej nie tknął. Jeśli ja mogę pochylić się nad nią – w przedszkolu odskakiwała, to od męża się odsuwa. Podczas zabawy najchętniej bo najbezpieczniej zaczepia od tyłu tak jak zdarzało się jej skubnięcie w nogawki.
Każdego wchodzącego do mieszkania oszczekuje i albo zamienia się to w paniczną ucieczkę jeśli wchodzi ktoś obcy a my stoimy obok albo jeśli to któreś z nas zaczyna się żywiołowy taniec powitalny z piskiem, skomleniem i taką gamą dźwięków prawie do utraty tchu, której nawet nie potrafię określić . Krzysia wita jednak z pewnym dystansem i znacznie krócej ale do niego na pieszczoty przychodzi też rzadziej.
Na ulicy w dalszym ciągu potrafi się przestraszyć chwiejnego czy niepewnego kroku, nietypowego wózka bagażowego, nietypowej torby, osoby o zapachu alkoholu (taką osobę zapamiętuje nawet jeśli to sąsiad i będzie oszczekiwała), osoby starszej, jeśli ktoś ją zajdzie od tyłu obojętne czy człowiek czy pies, ręki trzymanej w kieszeni, ruszającej się ręki z papierosem, nagłego ruchu ręką, raczej mężczyzn.
………
Choco jeśli się kogoś przestraszy robi się agresywna, zaczyna się rzucać, zajadle oszczekiwać i wręcz przez kaganiec atakuje.
Boi się osób spotkanych na korytarzu a szczególnie jeśli się zdarzy że kogoś spotkamy wchodząc albo wychodząc z bramy albo drzwi.
Zawsze na korytarzu się oszczekuje z 7 letnią suczką sąsiadów z naszego piętra.
Pamięta kto z sąsiadów albo osób znajomych kiedykolwiek szedł z psem i się go przestraszyła i na tą osobę zawsze szczeka.
Jakie lęki już oswoiłyśmy dopiszę gdy uda mi się odnaleźć tą notatkę na Blogu na Onet albo wkleję linka.

Posted

Jak dlugo masz juz Czoko? Ja z Daisy tez mam/mialam pare przygod. Daisy jest rowniez ze schroniska i ma troche brakow socjalizacyjnych. Tez czasem wystraszy czegos np. jakiegos wielkiego worka. Wtedy ja nie zwracam na to uwagi [na worek] udaje, ze jest ok normalnie a jak Daisy odwazy sie podejsc to wielkie swieto, pochwaly, smaki :) i potem coraz bardziej sie przekonuje i jest ok. Oszczekiwanie na pijakow to raczej norma u niej. Ale mi to nie przeszkadza - przynajmniej sie odczepia. Co do "normalnych" ludzi to juz jest o wiele wiele lepiej, bo czasami ma tak, ze np. cos jej nie przypasuje w kims i szczeka. Teraz dzieki skupianiu uwagi na sobie, cieglym cwiczeniom komendy "do mnie" i "stoj" tylko czasami, rzadko jej sie tak zdaza. Poza tym rzadko dopuszczam do takiej systuacji bo wczesniej np. jak juz widze, ze Daisy zwrocila uwage na np. dziwnie idacego mezczyzne to ja przywoluje, skupiam na sobie i jest ok. Co do Czoko to zrobilyscie i tak juz duze postepy :):)

Posted

Choko prosze wygłaskać zdrowouchą już :multi::multi:panienke z okazji jej święta i powrotu do zdrowia ( pamiętam jak się cieszyłam jak Biana przestała miec w końcyu tłuste uszy od maści więc rozumiem Twoją rodosć :)

Przeczytałam o problemach jakie masz z Choko, no więc Biana właściwie na wiele rzeczy reaguje podobnie jak Choko - strachem ale na szczęście nie agresją tylko wycofuje się ( czasem wycofuje znaczy paniczna ucieczka bez żadnej kontroli , jazda po bandzie jak to młodzież mówi )

Biana też potrafi się wystraszyć szmeru za ścianą, bzyczącego komara , worek na śmieci to straszlliwy wróg , siatki , torby plecaki itp również, gdy przychodzi ktoś obcy do domu mała daję nogę i ucieka na moje łóżko skąd potrafi nie zejść przez kilka godzin , nie znosi siedzieć w kuchni gdy cos gotuję bo zawsze coś się wtdy tłucze a to pokrywka od garczka krzywo się połózy i nagle spadnie z wysokosci 4 mm na garczek i nikt inny oprócz Biany tego nie usłyszy , a to spdnie łyżeczka itd itp -
na takie strachy staram się nie zwracać wogóle uwagi , nie pocieszam jej , nie mówie jej żeby się nie bała, przechodzimy nad tym do porządku dziennego , ale jeśli zdobędzie się na odwagę i podejdzie do czegoś czego się boi to tak jak u Julixa - nagrody nagrdoy nagrody i wielkie chwalenie małej .
Teraz sprawe mam o tyle łatwiejszą że Bianca mniej więcej od miesiąca polubiła jeść :) :multi::multi: i moge ją nagradzać smakołykami - nawet nie wiecie jaka to ulga , bo nie ma nic gorszego niż pies którego nie ma czym nagrodzić za dobre zachowanie bo jedzenia nie rusza trzeba podawać na siłę strzykawą do pyszczka albo kroplówą w żyłę , głaskania się boi , chalenia słownego się boi , patzrenia na nią się boi a teraz cykuś :) Bianca zrobi coś dobrze - kawałeczek jedzonka i obie jesteśmy szczęśliwe :):multi:

Choko cierpliwości Ci życzę a dla psicy głaski za zdrowymi uszkami posyłam :)

Posted

[quote name='Asiaczek']Prosże ucałowac i wygłaskać Czoko w jej Dzień od Asiaczków!:loveu:
Pzdr.

[quote name='Julix']Jak dlugo masz juz Czoko? Ja z Daisy tez mam/mialam pare przygod. Daisy jest rowniez ze schroniska i ma troche brakow socjalizacyjnych. Tez czasem wystraszy czegos np. jakiegos wielkiego worka. Teraz dzieki skupianiu uwagi na sobie, cieglym cwiczeniom komendy "do mnie" i "stoj" tylko czasami, rzadko jej sie tak zdaza. Poza tym rzadko dopuszczam do takiej systuacji bo wczesniej np. jak juz widze, ze Daisy zwrocila uwage na np. dziwnie idacego mezczyzne to ja przywoluje, skupiam na sobie i jest ok. Co do Czoko to zrobilyscie i tak juz duze postepy :):)

Chocunia jest z nami już długo bo od 14 stycznia 2006.

[quote name='Rudzia-Bianca']Choko prosze wygłaskać zdrowouchą już :multi::multi:panienke z okazji jej święta i powrotu do zdrowia ( pamiętam jak się cieszyłam jak Biana przestała miec w końcyu tłuste uszy od maści więc rozumiem Twoją rodosć :)

Przeczytałam o problemach jakie masz z Choko, no więc Biana właściwie na wiele rzeczy reaguje podobnie jak Choko - strachem ale na szczęście nie agresją tylko wycofuje się ( czasem wycofuje znaczy paniczna ucieczka bez żadnej kontroli , jazda po bandzie jak to młodzież mówi )

Choko cierpliwości Ci życzę a dla psicy głaski za zdrowymi uszkami posyłam :)

Dziękujemy bardzo - Chocunia już jest wydrapana, wygłaskana i wyściska a problemy widzę ze miewamy podobne!

Dziś przeżyliśmy nocny dramat suczki. Mała nagle w nocy obudziła nas wskakiwaniem do łóżka, przytulaniem się i piskiem i stało się nieszczęście zanim ktokolwiek się ubrał okazało się ze to była baardzo pilna potrzeba i pańcia miała w nocy sprzątanie i pranie dywanu. Problem z brzuszkiem okazał się jednorazowy i do rana spała spokojnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...