Jump to content
Dogomania

Choco -nasza czekoladowa lisiczka (strona 96- skoki str. 55, 57


Recommended Posts

Posted

Oj, tak... widziałam te problemy. Dlatego ja wolę na codziennych spacerkach prowadzić baski na smyczy. A bez smyczy to na PM, Fortach i ewent. u kogoś na działce...

Fotek dzisiaj nie będzie; za chwilę będą przymierzała się do spania; ostatnie 2 tygodnie dały mi się we znaki...

Co do spacerku. Ewuniu - i vice versa!:lol:
Pzdr.

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Opiszę sobotę troszkę dokładniej:
W sobotę byłam na Polu Mokotowskim na wspólnym spacerku z 6 baskami, dogiem i akitą japońską.
Zdjęć niestety zrobiłam bardzo mało - skupiłam się głównie na obserwowaniu rowerzystów i biegaczy czy się nie zbliżają...
Niestety w miarę poprawy pogody gdy było pewne że będzie ładnie i zaświeciło słońce pojawiło się coraz więcej ludzi, rowerzystów, byli biegacze i osoby jeżdżące na rolkach..
Moja psinka krótko nacieszyła się wolnością – czytaj spuszczona ze smyczy i zdjęty kaganiec... nawet podeszła do jednego z panów i zjadła z ręki przysmak a później ponownie obwąchiwała rękę i sprawdzała czy nie ma tam znowu smakołyku..
Właśnie dlatego tak mniej więcej od początku kwietnia całkowicie przestałam przychodzić na spacerki na PM...
Na szczęście obok domu mamy całkowicie zrujnowaną Warszawiankę, na której płytę nikt nie wchodzi i jeśli nikogo nie widać na horyzoncie psinka biega luzem i szaleje z piłeczką.
Na normalnym spacerku zawsze i wszędzie musi chodzić cały czas w kagańcu i na smyczy...
Potem przeszliśmy na psią łączkę gdzie spotkaliśmy dwie dla mnie obce osoby i onki. Pieski chwilę razem się bawiły ale po jakimś czasie gdy zauważyłam że psinka podchodzi od tyłu do nogi jednego z panów – tego obcego skończyła się jej wolność – była jedynym psem biegającym w kagańcu...


Sam już nie wiem co z moją teorią że mała boi się dużych psów i onków? Kolejny raz przekonałam się że wszystko zależy od psów i ich wychowania...


Teraz mam inne domowe atrakcje:
Codziennie podczas burzy woda nam kapie z sufitu...i mokra plama powiększa się po każdym deszczu.
i miałam robienie zdjęć, pisanie pism itd...

A teraz wyjaśnienie dlaczego w sobotę byłam baardzo zainteresowana wykorzystaniem obecności Krzysia w domu: Sam tego jeszcze nie umiem ale Krzysiowi wyszło to:
http://www.youtube.com/watch?v=sHd5SAlhEs4

http://www.youtube.com/watch?v=rvdgU-L-cNE
W tej chwili Krzyś jedzie od godziny 6 do Wrocławia na koncert gitarzysty Toniego Emmanuela rozpoczynający się o godzinie 16. wróci do domu w środę w południe.

Posted

Nie ma nikogo oprócz Asi, nie ma - wszyscy wyjechali...
Wkleiłam jeden odcinek do swojego monologu i idę sobie coś poprogramowć do BLOGA na ONET - tam przynajmniej prawie z założenia wiem że piszę sobie monolog... tylko czasem widzę jak zmienia się statystyka odwiedzin...

Posted

Witaj Ewuniu! :loveu:
Współczuję Ci bardzo z przeciekającym dachem... Czy w tej chwili coś się zmieniło?

Wschód słońca mnie zauroczył, zresztą piękny jak każde naturalne zjawisko! Skok Choco obejrzałam kilka razy, ciekawie było porównać ze zdjęciami, które kiedyś się pojawiły w Twojej galerii. ;)

Pozdrawiamy,
Alesja i Jaszka

Posted

Czy to ten sam skok, który fotografowałaś w formie zdjęć seryjnych?

I czy ta mokra plama to jest na ścianie czy na suficie? Bo wtedy wiadomo, do kogo można mieć pretensje...:cool3:
Pzdr.

Posted

miroszki napisał(a):
Witaj Ewuniu! :loveu:
Współczuję Ci bardzo z przeciekającym dachem... Czy w tej chwili coś się zmieniło?

Wschód słońca mnie zauroczył, zresztą piękny jak każde naturalne zjawisko! Skok Choco obejrzałam kilka razy, ciekawie było porównać ze zdjęciami, które kiedyś się pojawiły w Twojej galerii. ;)

Pozdrawiamy,
Alesja i Jaszka


Dziękuję bardzo Alesja dziś nie było ulewy ani burzy i był spokój. To nie jest przeciekający dach - mieszkamy na I piętrze a w budynku są 4 piętra.
Wschód słońca na Babiej Góry był fotografowany 1 listopada!!!

Asiaczek napisał(a):
Czy to ten sam skok, który fotografowałaś w formie zdjęć seryjnych?

I czy ta mokra plama to jest na ścianie czy na suficie? Bo wtedy wiadomo, do kogo można mieć pretensje...:cool3:
Pzdr.


Tak Asiu to jest film z właśnie tych zdjęć seryjnych. Byłam rozczarowana bo zdjęć było tak dużo - prawie 70 a film jest taki króciutki...

Mokra plama jest też na ścianiewoda kapie z sufitu ale od strony ulicy w tym miejscu nie ma wcale tynku to sprawka ADM - dziś mąż był w ADM, w zarządzie a ja u przestawiciela Wspólnoty Mieszkaniowej.

Krzysia nie ma w domu, internet działa ale mąż zabrał się do pracy na naszym komputerze tam gdzie przechowuję wszystkie zdjecia.... a ja myślałam że sobie popracuję dłużej na kompiku a dopiero teraz wyszłam z kuchni i powiesiłam pranie.... hi, hi, hi - trudno mi dogodzić.

Posted

Asiaczek napisał(a):
... no to zrób jeszcze obiad na jutro...:evil_lol:
Pzdr.


Właśnie skończyłam porządki po gotowaniu obiadu na jutro... Jeszcze zobaczę co tam słychać z moim komputerem, jeśli to samo zbuntuję się i pójdę spać!

Zaglądnęłam do Ciebie a tam są taakie fachowe rozmowy o wystawach.
Zdjęć rzeczywiście źle szukałam - w Spacerach a na zdjęciach z Wystaw rozpoznam tylko Ciebie.

Posted

Dziękuję bardzo w imieniu Krzysia - wrócił oczarowany i zachwycony. Cały czas włączał nam plyty, które kupili i opowiadał. Już sama nie wiem jakie zespoły i kto tam jeszcze grał i śpiewał, Krzyś opowiadał wrażenia i sam cały czas też coś grał. W jakimś momencie pamiętam że opowiadał o Tonim Emmanuel że wystąpił z jakimś zespołem jako perkusista. Żałował tylko że kolega, z którym pojechał na koncert szybko sie zmęczył i chciał wracać do domu spać zamiast iść na kolejne koncerty.

Posted

Trudno bloga na ONET nie znacie więc tutaj wkleję kolejne odcinki:

Kocich problemów ciąg dalszy


Mruczek miał też inne problemy związane z Choco biegającą po ogrodzie: pies w jakimś momencie zaczyna gonić kota a kot na wszelki wypadek bardzo szybko ucieka i nie ma czasu na zastanawianie się czy to jest własny domowy pies – jego przyjaciółka, z którą razem śpią i bawią się.
Poza terenem działki odkrył ogromną rurę odprowadzającą wodę z rowu na drugą stronę jezdni i tam przesiadywał a ja zanim mąż podpatrzył zwierzaka denerwowałam się czy przypadkowo nasz kocurek nie przebiega przez ruchliwą jezdnię.
podczas przerwy w podróży powrotnej Kiciuś chodził na smyczy..... tylko nikt nie zrobił nam zdjęcia...

Ale było gorąco!

Zdecydowanie jak na mój gust w pierwszym tygodniu urlopu było za gorąco – 34 stopnie w cieniu a na słońcu w ogóle nie wiadomo ile.
Spacer albo wycieczki to było przede wszystkim szukanie wody i cienia,
Chocula pokochała błotne kąpiele, była mistrzynią w znajdowaniu wody w rowach i źródełkach. Na szczęście w górach było dużo potoków.
Jej ulubione zajęcie to pływanie,

i pływanie połączone z aportowaniem:

moczenie się i leżenie w wodzie:

Mała świetnie potrafi poprosić trącając noskiem butelkę i na trasie pić wodę z butelki...



Posted

Czoko napisał(a):
Dziś byłam na ślicznym spacerku na Polu Mokotowskim z Asią, Agnieszką i kilkoma innymi Panami z TZ włącznie... Zdjęć niestety zrobiłam bardzo mało - skupiłam się głównie na obserwowaniu rowerzystów i biegaczy czy się nie zbliżają... Zdjęcia pojawią się wkrótce u Asi na FB może i Choculę gdzieś tam będzie widać... i poproszę Asię o przysłanie mi ich i wklejenie do nas...
W naszej grupie był i dog i akita później onek i co z moją teorią że mała boi się dużych psów i onków? Kolejny raz przekonałam się że wszystko zależy od psów i ich wychowania...
Asiu jeszcze raz dziękuję za odwiezienie nas do domku!!! i za bardzo miły spacerek z Waszymi znajomymi... Cóż w realu mogłaś zobaczyć jak wyglądają codzienne problemy na spacerku z psinką...
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie i dobranoc Ewa


Przepraszam, ze tak późno ale dopiro teraz trafiłam do Twojego fotobloga.
Dziękuje bardzo za wspaniały spacer na PM. Miło było Cię poznać i oczywiście Twoją Choko też. Super dziewczynka chociaż jeszcze dużo pracy przed Wami ale myśle, ze bedzie dobrze. Tak trzymaj :lol: :lol: :lol:

Posted

[quote name='Asiaczek']Proszę, jak pięknie Czekoladka wygląda bez kagańca, kantarka itp...
pzdr.
Dziękujemy bardzo nam miło! Dlatego zawsze próbujemy znaleźć spokojne miejsce na normalny spacer z dziką nieprzewidywalną suczką, wymagającą cały czas kontroli...

[quote name='donya']Przepraszam, ze tak późno ale dopiro teraz trafiłam do Twojego fotobloga.
Dziękuje bardzo za wspaniały spacer na PM. Miło było Cię poznać i oczywiście Twoją Choko też. Super dziewczynka chociaż jeszcze dużo pracy przed Wami ale myśle, ze bedzie dobrze. Tak trzymaj :lol: :lol: :lol:

Z wzajemnością! Bardzo miło było nareszcie was poznać i po raz pierwszy poznałam bliżej jeszcze inną akitę!
Czy macie swoja galerię? Gdzie mogę zobaczyć wiecej zdjeć Koi?
Waszą świetną stronę właśnie odwiedziłam ale bez zostawiania śladu - tam są tak fachowe wypowiedzi!
Oj pracę nad Choculą będziemy mieli przez całe życie - zresztą tak ją podsumowały nasze Instruktorki na PT..
To jest niestety nieprzewidywalna agresywna suczka po przejściach adoptowana ze schroniska,.

[quote name='miroszki']Dopiero na tych zdjęciach zauważyłam, jaki Choco ma kremowo-czekoladowy nosek..! :loveu:
Czy Kicuś nie protestował przed chodzeniem na smyczy?
Pozdrawiam ;)

Kolor noska jest charakterystyczny dla czekoladowych psów!
Kituś był bardzo zainteresowany załatwianiem swoich potrzeb a obok luzem szalała i biegała Chocula i musiałam pilnować żeby się nie przestraszył własnej przyjaciółki i nie próbował uciekać zanim by zauważył że to tylko po prostu ona.


Serdecznie witam Wszystkich Gości i bardzo dziękuję za wizytę!
Wkleję coś co ukaże się w naszym blogu na ONET za jakiś czas: niestety będzie sam tekst bez zdjęcia.

Rozczarowałam się zachowaniem Choco...
Podczas spaceru po Polu Mokotowskim szliśmy brzegiem stawków i gdy żadne pieski nie interesowały się wodą zapragnęłam obecnym zaprezentować wszystkim obecnym zalety retrievera. Zawsze wiedziałam że mała świetnie pływa, kocha wodę, jest piłkomaniaczką i dla aportu zrobi wszystko i rzuciłam ukochaną piszczącą kolcową piłeczkę do wody .... co mała caałkowicie zlekceważyła. Była tak zestresowana na początku spaceru mimo że już wydawało się że zaczynała bawić się z pieskami że na słowo „piłka” ani rzut do wody piłki ani patyka wcale nie reagowała...
Cóż było robić – byłam ubrana w sukienkę i sandały nadające się do zamoczenia i sama sobie poszłam po piłeczkę do wody... Uff! Mała nareszcie zrozumiała o co chodzi i popłynęła dalej. Powtórzyłam rzut trzechkrotnie – niestety z podobnym efektem.
Kiedyś rozmawiałyśmy z koleżanką że nasze psy nie interesują się wodą w stawkach na Polu Mokotowskim i naocznie się o tym przekonałam. Kiedyś tak mi się tylko wydawało teraz się w tym upewniłam. Inna sprawa że nie było gorąco tylko strasznie duszno przed kolejną z codziennych burz. Tak więc nasza suczka kocha wodę ale w naturalnych zbiornikach, rzekach, potokach...



Asiu czytałam o Waszej niemiłe wczorajszej przygodzie.
Księżniczka też przestraszyła się duzej ilości basków i też widziałaś jak dziwacznie się zachowywała na początku.
Bardzo mi przykro ale dobrze że tylko tak to się skończyło.
Pozdrawiam Was serdecznie Ewa

Posted

[quote name='Czoko']Kiedyś rozmawiałyśmy z koleżanką że nasze psy nie interesują się wodą w stawkach na Polu Mokotowskim i naocznie się o tym przekonałam. Kiedyś tak mi się tylko wydawało teraz się w tym upewniłam. Inna sprawa że nie było gorąco tylko strasznie duszno przed kolejną z codziennych burz. Tak więc nasza suczka kocha wodę ale w naturalnych zbiornikach, rzekach, potokach...

Może rzecz nie tyle w naturalności co byc może woda na PM jest jakaś podejrzana i pies to instynktownie wyczuwa. Bunia też nie chciała tam wchodzić.

Posted

Czekoladowa księżniczka bardzo ładnie się prezentuje w wodzie.:loveu:
Super czyta się takie relacje z wakacji, a Mruczek to niezły cwaniaczek:evil_lol:, hehe ale to u kotów normalne:eviltong:

W niedzielę(12.08) Ben skończył dwa lata, zleciało nie wiem kiedy. I się okazuje, że mój pies to już dorosły osobnik, chociaż jego zachowanie tego nie wskazuje, cóż poradzisz. :lol:

Pozdrawiam serdecznie

Marta z ferajną

Posted

hehe, zawsze, jak chcę się popisać psami to wytną jakiś numer, więc Cię dobrze rozumiem:evil_lol::evil_lol:

też zwróciłam uwagę na to, jak pięknie wygląda Choco ''nieskrępowana'';)

Posted

Puchatek napisał(a):
Może rzecz nie tyle w naturalności co byc może woda na PM jest jakaś podejrzana i pies to instynktownie wyczuwa. Bunia też nie chciała tam wchodzić.


Więc Choco jest już trzecia! Pierwsza Figa nie chciała wejść do wody i wtedy nasunął nam się właśnie ten temat.

hanyg napisał(a):
Witaj Ewuniu !!!!!!! :multi:
Ale świetne fotki z wakacji Chocuni... :loveu: :loveu: :loveu:
Widzę, że nasza czekoladka uwielbia pływać, to suuuper !!! :cool1:
Pozdrawiam Cię serdecznie i Krzysia !!! :loveu: :multi:
Wszystkiego dobrego Ewcia. :eviltong:


Dziękuję bardzo!i Miło nam!

martula napisał(a):
Czekoladowa księżniczka bardzo ładnie się prezentuje w wodzie.:loveu:
Super czyta się takie relacje z wakacji, a Mruczek to niezły cwaniaczek:evil_lol:, hehe ale to u kotów normalne:eviltong:

W niedzielę(12.08) Ben skończył dwa lata, zleciało nie wiem kiedy. I się okazuje, że mój pies to już dorosły osobnik, chociaż jego zachowanie tego nie wskazuje, cóż poradzisz. :lol:

Pozdrawiam serdecznie

Marta z ferajną


Smarkata skończy dwa lata mniej więcej za cztery miesiące a do tej pory czasami obserwujemy jej szczeniacki bieg gdy jest czymś bardzo podekscytowana!
Martusiu dużo więcej zdjęć jest na Fotosiku.
W Blogu na ONET codziennie ukazuje sie kolejny odcinek i jeszcze dużo więcej jest zaprogramowanych.

wiq napisał(a):
hehe, zawsze, jak chcę się popisać psami to wytną jakiś numer, więc Cię dobrze rozumiem:evil_lol::evil_lol:

też zwróciłam uwagę na to, jak pięknie wygląda Choco ''nieskrępowana'';)


Ha! Ha! ha! A tak mi zależało bo Asia pierwszy raz zobaczyła na żywo Choculę!!!

Teraz aktualności -
Krzyś wyjechał z babcią do Ciechocinka.

Rozpoczął się remont naszej ulicy z ponad miesięcznym opóźnieniem ale i tak dobrze że jeszcze podczas wakacji... Miał się rozpocząć w dniu naszego wyjazdu na urlop. Fajnie to wygląda - wyobrażacie sobie huk samochodu zrywającego warstwami asfalt?
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie Ewa

Posted

hanyg spotykam Cię dość regularnie w różnych Galeriach, chciałam złożyć Wam wizytę i... nic nie znalazłam... tylko czytałam historię Denverka.
PS. zwróć uwagę na zmianę w regulaminie dot. cytowania zdjęć - niestety trzeba je zmieniać na linki - ktoś może nas upomnieć!

Posted

Oj, Ewcia, Ewcia to ja mam Ci mówić, gdzie masz mnie szukać ??? ;)
Eh.... :cool3:
Zaraz pozmieniam fotki na linki. :p
Myślę jednak, że byłby to Sukces przez duże "S", gdybyś mnie tu odnalazła, gdyż tu nie mam galerii i wpadam tu tylko gościnnie. :eviltong:
Pozdrawiam serdecznie. :multi:

P.S.
Pozdrowienia od mojej kuzynki Marzenny. ;)
Mizianka dla czekoladowej Chocuni. :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Za chwile zniknę na dłużej - wczoraj wyszłam z biura o 11 - przyjechało dużo pilnych dokumentów, do domu z działki i spaceru z sunią wróciłam po 20 i mam mnóstwo zaległości...

Mam dla Was pewną ciekawostkę:

Zobaczcie kogo poznałam w środę 15 sierpnia na działce!
Czy nie wiecie przypadkowo gdzie jeszcze można zobaczyć zdjęcia czekoladowego Bordera Collie w różnym wieku?
Oglądałam już stronę podaną przez Kogoś z wątka Borderów dawno temu:
Tam Na stronce http://www.gis.net/~shepdog/BC_Museum/ można znaleźć info o borderach (po angielsku) i zobaczyć przeróżne umaszczenia tej rasy.
Po włączeniu tej strony na kolorze Red (Chocolate/Brown) zobaczyłam takie coś:


piesek Red Brandy
piesek Red Tri Rhea



Obok naszej działki była pani, która przyjechała na kilka dni z Francji czy Belgii i gdy tuż po przyjściu męża na działkę na ścieżce mignął mi czekoladowy pies zdziwiłam się gdzie jest nasza suczka- kundelek Choco – za chwilę zobaczyłam go ponownie - zobaczyłam cudnego psa Oli z białym znaczeniem na klatce piersiowej i łapach a później przez chwilę stałam zafascynowana i obserwowałam go. Panią zdążyłam tylko zapytać jaka to rasa.
Już wiem że Bordery też pływają i mają błonę pławną!
Czasem się zastanawiam do kogo może być podobna nasza suczka kundelek ze schroniska.
HI! Hi! Hi!
Pamiętacie naszą żartobliwą zagadkę – dopatrywanie się do cech jakich ras może być podobna .... od środy przypomina mi mini Bordera Collie

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie Ewa

Posted

Ewa szczerze mówiąc to myślałam, że to Czoko z innego okresu. :crazyeye: Bo popatrz na zdjęcie które umieściłaś i to w avatarze, troszkę pod innym kątem głowa.
Ty mi powiedz, jaką rasę przypomina mój Goldi? :eviltong:
Dużo osób mówi, że tollerka ja nie wiem wcale, bo dla mnie to poprostu Goldi:loveu:. Hihi

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...