Jump to content
Dogomania

Choco -nasza czekoladowa lisiczka (strona 96- skoki str. 55, 57


Recommended Posts

Posted

O, jesooo! Nie dośc, że roślinki-kwiatuszki już chyba nie odrosną, to jeszcze i ta kradzież....Ale nie złość się o rośliny, bo Mąż i tak swoje przeżył...

Dodatkowy zamek uratował sytuację... Eh, życie...
Pzdr.

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Dowód osobisty i dokumentacja samochodu na szczęście została w domu.
Kartę zasiępczą do telefonu udało się zdobyć tylko po zastrzeżeniu jeszcze nie jest aktywna...a telefon ... cóż kupiliśmy Tacie najtańszy zestaw Tak-Tak, który spodobał się mnie i Krzysiowi.

A roślinki - trudno znowu muszę iść je kupić...

Posted

To dobrze że tak spokojnie i rozsądnie podchodzisz do tak przykrych wydarzeń, bądź co bądx to ogromna przykrość i kłopot i nerwy, nie mówiąc tez o kosztach..:shake:
Wiesz Ewo... tak myśląc o tej sprawie... pewnie złodziej ukradł żeby sprzedac i ....no właśnie....w sumie to ja NIGDY nie kupiłabym "podejrzanie" tanich rzeczy od podejrzanych ludzi... kupujący niestety sami trochę nakręcają taki " biznes"... od razu mam proste skojarzenie z " rasowymi szczeniakami za półdarmo".. gdyby nie popyt nie byłoby podaży... a złodziei nie trawie:mad: :angryy: jakoś szczególnie mnie denerwują:angryy:

Posted

Tak Haniu - też myślę ze taki był cel kradzieży - nic nie dała akcja poszukiwawcza przeprowadzona natychmiast na Fitnessie.
Mąż był taki zadowolony ze swojego nowiutkiego Sony Ericksona 510 i - przy przedłużaniu umowy właśnie go wyminiał za poprzedni...
Nie wszystkie komisy niestety sprawdzają żródła pochodzenia towaru i zawsze było pełno sprzedawców na targowiskach.

Posted

[FONT=Times New Roman]Nawet nie wiem jak się dogadał z nimi, coś razem załatwiali.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Dość problemów – wracam do codzienności![/FONT]
[FONT=Times New Roman]Smarkata narozrabiała w piątek i sobotę! Ja przez nią kiedyś zawału dostanę![/FONT]
[FONT=Times New Roman]W piątek nie wiadomo kiedy weszła z kimś do łazienki, ktoś ją zamknął nie wiadomo na jak dlugo i mamy całe podrapane drzwi łazienki – już teraz wiem jak wyglądają zniszczenia gdy opisywaliście co potrafią psy![/FONT]
[FONT=Times New Roman]W sobotę z mężem spieszyliśmy się na EKG serca nie wiadomo jakim cudem suczka wyślizgnęła się z mieszkania koło naszych nóg, zbiegła na dół a do kamienicy akurat wchodził sąsiad i wybiegła na ulicę... Nie reagowała na żadne wołanie, na nic – była beż smyczy, bez niczego. Dopiero przerażona na ulicy doczołgała się do męża.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Poznałam więcej szczegółów jeśli chodzi o Krzysia ale wtedy nie miałam głowy do opisywania tego forum – wiecie co nam się zwaliło![/FONT]
[FONT=Times New Roman]Wtedy Krzyś pisał całościowy sprawdzian z matematyki z całości materiału z 3 lat. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Napisał najlepiej z całej klasy i dostał 16/18 pkt i ocenę +5 tak więc ostatecznie będzie 4 na koniec gimnazjum...[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Teraz czekamy na wyniki egzaminu gimnazjalnego, dalej cały czas ma referaty, prezentacje, odpytywanie i walczy o czerwony pasek na świadectwie. Myśli o zmianie w szkole, do której się wybiera![/FONT]

Posted

Co do Krzysia- świetnie....to znaczy że radzi sobie ze stresem.. szkoda tylko trochę...ale.... czwórka to dobry stopień nie ma co marudzić......:cool3: ..w sumie... gratuluję!
Co do Choco...... ha! wyobraż sobie ,że jak pojechałam do mamy to Fiśka też taki numer jej wycięła.. nas nie było a Figa została z mamą...mama wyszłą na chwilę z domu ,a jak wróciła i otworzyła drzwi to Fiśka smyrgnęła na dół. na szczęście pobiegła nie na ulicę ( drzwi na klatkę były zamknięte) ale po schodach do piwnicy ..i mama musiała ją jakimś cudem tam dopaść i praktycznie zanieść na górę:shake: całe szczęście dla Choco ,że nic jej nie rozjechało:shake: ...jak to trzeba uważać na te psy-węże:diabloti: w czapkach niewidkach na dodatek ( skoro zamknęliście ją w łazience)

Posted

To Bunia jeszcze na początku swojej bytności u nas też podobny numer wycięła jak przyszedł listonosz i zaomniał długopisu, otworzyłem drzwi żeby go zawołać a ta na klatkę. Dobrze że listonosz był dopiero na półpiętrze i był względnie normalny. Jak zawołałem żeby ją łapał to zastawił jej drogę i ją dopadłem.

Posted

My siedzimy w domu - mąż chciał jechać w góry, dla mnie to byłyby 2 dni spędzone w podróży, Krzyś wcale nie chciał jechać a gdy doszły niespodziewane wydatki związane z kradzieżą zrezygnowaliśmy z wycieczki.
Hi, hi, hi - myszka wieczór była ostatnim gimnazjalnym balu!

Posted

mam nadzieję, że teraz czekają na Was same dobre rzeczy- przykrych przygód już dość;) a w przyrodzie musi być rónowaga:lol:

Posted

wiq napisał(a):
mam nadzieję, że teraz czekają na Was same dobre rzeczy- przykrych przygód już dość;) a w przyrodzie musi być rónowaga:lol:



Tak wiq dziękuję też mam nadzieję ze kiedyś wszystko sie odwróci...

Posted

Nie jestem dziś zbytnio aktywna więc przekopiuję Wam dzisiejszy odcinek z naszego Bloga:

[FONT=Times New Roman]7 czerwca Prywatna wyspa mojego męża i Choco [/FONT]
[FONT=Times New Roman]W czwartek 7 czerwca siedziałam sobie w domu razem z synem a mąż z małą pojechał bardzo wcześnie rano nad Wisłę! Opowiadał bardzo ciekawie swoje wrażenia – od dawna nie widział naszej suczki tak radosnej, żywiołowej i wesołej, podrzucającej samej sobie patyki, pływającej z taką prędkością. Przeprawili się na prywatną nowopowstałą wyspę na Wiśle i dopiero dużo później przepłynął do nich jakiś pies i po przełamaniu lęku przed wielkością zaczęła się szaleńcza zabawa. W drodze powrotnej mąż zobaczył dużo maków i koniecznie chciał mi je pokazać... Pojechaliśmy spełnić to marzenie i... podczas robienia zdjęć zgubiłam kabelek od aparatu fotograficznego – widocznie był w pokrowcu aparatu... [/FONT]

Posted

[quote name='Figa Bez Maku']i oby ten kabelek zakończył wreszcie tę niemiła serię:shake: A gdzie dokładnie nad Wisłę chodzicie?


Dziękuję bardzo też mam taką nadzieję!
Tuż przed Powsinem skręcamy w stronę Sanktuarium i jedziemy do Ciszycy - właśnie tam są nasze plaze i ukochane wały.

[FONT=Times New Roman]Ciąg dalszy historyjki kiedyś ukaże się w Blogu na ONET. Może tam będziecie mieli ochotę nas odwiedzić? A może coś znowu kiedyś tutaj dla Was wkleję?[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Dziś jest ważny dzień dla Naszej Rodziny![/FONT]
[FONT=Times New Roman]16 lat temu 12 czerwca 1991 roku o godz. 9.45 przyszedł na świat nasz Krzyś![/FONT]
[FONT=Times New Roman]Jubilat dziś w ciągu dnia jedzie na jakiś (mówił mi kilka razy nazwę zespołu ale nie zapamiętałam) koncert do katowickiego Spodka.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Rano dowiedziałam się o innym paszteciku: zawieszają na kilka miesięcy obydwa autobusy, którymi jeżdżę do pracy – będę miała albo przesiadki albo wędrówkę z Puławskiej na Al. Niepodległości.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Teraz pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie i... już muszę włączyć służbowego maila i zniknąć Ewa[/FONT]

Posted

[quote name='Czoko'][FONT=Times New Roman]Jubilat dziś w ciągu dnia jedzie na jakiś (mówił mi kilka razy nazwę zespołu ale nie zapamiętałam) koncert do katowickiego Spodka.[/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]


Jeśli dzisiaj w Spodku to zespół "Dream Theater"
najtańsze bilety powyżej 100pln + pociąg w dwie strony
WOW jak mawiali starożytni egipcjanie :crazyeye:
ładnie młody pojechał :evil_lol:

Posted

Puchatek napisał(a):
Jeśli dzisiaj w Spodku to zespół "Dream Theater"
najtańsze bilety powyżej 100pln + pociąg w dwie strony
WOW jak mawiali starożytni egipcjanie :crazyeye:
ładnie młody pojechał :evil_lol:


Więc rzeczywiście miał racje że takiego zespołu nie znam i akurat to nie spodobałoby mi się - na inne - Davida Gilmoura czy Tonnie Emmanuela mnie zabierał. Grając na gitarze elektrycznej i elektroakustycznej zna i gra różne rodzaje muzyki.
Babcia mu zrobiła taki prezent i pojechali z kolegą z równoległej klasy i jego rodzicami ich samochodem ale do benzyny i tak trzeba się dołożyć.

Posted

Najlepsze życzenia dla zodiakalnego Bliźniaka:loveu: :new-bday: :tort:
Muszę przyznac że bardzo podobają mi się prezenty niematerialne tylko takie właśnie...koncert, wycieczka itp.

Kiedys nawet myślałam żeby zabrać Fiśkę nad Wisłę ale trochę się boję ...to duża rzeka ( i głęboka) :shake:

Spróbuj jednego dnia opcji przesiadkowej , a drugiego dnia opcji dochodzącej...to chyba najlepiej Ci pomoże w podjęciu decyzji...;)

Posted

[FONT=Verdana]Nasze przygody z telefonem męża wcale nie skończyły się na zakupie zestawu Tak-Tak w ubiegły wtorek! Codziennie interweniowaliśmy telefonicznie – każdy konsultant coś sprawdzał, wypytywał o nasze dane, o nr kart SIM duplikatu, każdy mówił o innym terminie oczekiwania od 10 minut do 5 dni roboczych a czas płynął i było święto – Boże Ciało co nie wpłynęło na wszystko korzystnie.[/FONT]
[FONT=Verdana]Po kolejnej bezskutecznej piątkowej i sobotniej telefonicznej interwencji poszliśmy do salonu. Od jednej osoby usłyszeliśmy że mamy dalej czekać – nr naszej karty SIM dalej nie ma w systemie - ale w sobotę archiwum jest zamknięte i dokumentu – umowy nie da rady znaleźć!!![/FONT]
[FONT=Verdana]Trafiliśmy do Kierowika sekcji – wszystko dało się odnaleźć. Umowa podpisana we wtorek zagubiona się odnalazła ale konieczne okazało się podpisanie następnej i .... telefon zadziałał natychmiast!!! W poniedziałek był kolejny problem – nie można było wysłać SMS - nikt nam nie powiedział wcześniej że w tym celu należy zwrócić się do konsultanta żeby aktywować tą funkcję! Od wczoraj nareszcie telefon działa i nasza zabawa trwała równo tydzień...[/FONT]
[FONT=Verdana] [/FONT]
[FONT=Verdana]W nocy przed godziną 3 nasz strózujący pies zaszczekał – przyjechał Krzyś... Do mojego wyjścia do pracy był bardzo mało komunikatywny – spał i nic nie wiem jak się spodobało w Katowicach![/FONT]

Posted

Figa Bez Maku napisał(a):
Najlepsze życzenia dla zodiakalnego Bliźniaka:loveu: :new-bday: :tort:
Muszę przyznac że bardzo podobają mi się prezenty niematerialne tylko takie właśnie...koncert, wycieczka itp.

Kiedys nawet myślałam żeby zabrać Fiśkę nad Wisłę ale trochę się boję ...to duża rzeka ( i głęboka) :shake:

Spróbuj jednego dnia opcji przesiadkowej , a drugiego dnia opcji dochodzącej...to chyba najlepiej Ci pomoże w podjęciu decyzji...;)


Dziękujemy bardzo , dziękujemy!
Znowu dziś nie ma "edit"!
Wypróbuję obydwie wersje chociaż przypuszczam że najmniej czasu i nerwów będę traciła podczas codziennych pieszych wędrówek z Puławskiej na Al. Niepodległości. Na obojętne jaki przystanek i tak muszę iść 5 minut.

Główny nurt Wisły rzeczywiście bywa nieciekawy. (zobacz dzisiejszą albo jutrzejszą historyjkę o moich wrażeniach z pobytu na prywatnej wyspie na Wiśle - w Blogu na ONET!)
Choculka już wcześniej nauczyła się pływać nad Biebrzą. Z wycieczkami nad Wisłę mieliśmy to szczęście że zanim wszystko wyschło było bardzo dużo płytkich dodatkowyc zatoczek i płytki powolny nurt tuż brzy brzegu - właśnie to było miejsce, w którym w zimie przechodziłam wbród rzekę - woda po kostki troszkę dalej było głębiej.

Posted

A jednak złamałam się - dopiero to się ukaże jutro wieczór... ale i tak nie znasz bez wizyty u nas odcinka z wczoraj i dzisiaj bez wizyty... kopiuję to specjalnie Dla Ciebie skoro poruszyłaś tem temat:

Wisła bywa niebezpieczna i zdradliwa:

[FONT=Times New Roman]8 czerwca jak chodziłam po środku Wisły...cd. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Spędziliśmy tam bardzo mało czasu – mąż zaczął obserwować wodę i wydawało mu się ze zmienia się poziom wody... [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Pamiętaliśmy że mniej więcej rok temu po właśnie takim gwałtownym przypływie gdy na południu Polski były duże opady cały brzeg Wisły i Wały Wiślane do znacznej wysokości były całkowicie zalane a od kilku dni teraz na południu Polski też padało i słyszeliśmy o gwałtownych burzach w różnych częściach kraju! Wtedy dzień wcześniej też obserwowaliśmy na piasku z jaką prędkością postępował przypływ. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Szybko zebraliśmy swoje rzeczy i przenieśliśmy się na normalny brzeg. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Hi, hi, hi – szłam na smyczy!!! Nie mieliśmy ze sobą innej linki a głębokość wody i prędkość nurtu dość szybko się zmieniła. Miejscami woda sięgała mężowi po pas a jest ode mnie wyższy!!! [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Nieco przerażona patrzyłam na naszą świetnie pływającą suczkę - musiała włożyć dużo wysiłku w dopłynięcie do brzegu ale i tak prąd ja znosił...[/FONT]
[FONT=Times New Roman]W dnie rzeki zaobserwowałam w tym dniu jeszcze inne zjawisko – stawiałam nogę na piasku i nagle zapadałam się głębiej o 10-20 cm co przy tej głębokości wody robiło się bardzo niebezpieczne. Tak samo zachowywał się całkiem suchy piasek już na brzegu! [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Więc takim zjawiskiem można tłumaczyć wypadki gdy czasem się słyszało że ktoś szedł piaszczystym brzegiem rzeki czy morza i nagle się zapadał w dno i tonął – to mogło być coś podobnego!!![/FONT]
[FONT=Times New Roman] Robiło się już coraz cieplej, przyjechali inni ludzie – suczka nie mogła już dłużej biegać luzem i bez kagańca, spędziliśmy tam już kilka godzin i mieliśmy jeszcze inne plany – najpierw chciałam zatrzymać się na poszukiwania kabelka, potem planowaliśmy pójście do kina. Ruszyliśmy w drogę powrotną [/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...