Czoko Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 samograj napisał(a):Witaj Ewciu!!!! Trzymam kciuki za nią i za CIEBIE, żebyś sobie z tym stresem jakoś poradziła - to oczekiwanie i niepewność są straszne. POZDRAWIAM ANKA p.s. Żmiłka jest szczenna!!! USG w GALERII:p Dziękuję Aniu! Najserdeczniej gratuluję! Jutro się odezwę normalnie. Maż jako jeden z organizatorów ma tremę przed wyjazdem. Krzyś spieszy się do swojego komputera - stoi mi nad głową a mnie net się rozłącza ale może zdązę zapisać...i post nie zniknie. Zalecona dalsza obserwacja - na niektóre psy ten steryd działa 14 dni, kolejna możliwa diagnoza - zapaść tchawicza, wprowadzamy środki uspokajające. Pozdrawiam Wszystkich Ewa Quote
samograj Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Czoko napisał(a):Dziękuję Aniu! Najserdeczniej gratuluję! Jutro się odezwę normalnie. Maż jako jeden z organizatorów ma tremę przed wyjazdem. Krzyś spieszy się do swojego komputera - stoi mi nad głową a mnie net się rozłącza ale może zdązę zapisać...i post nie zniknie. Zalecona dalsza obserwacja - na niektóre psy ten steryd działa 14 dni, kolejna możliwa diagnoza - zapaść tchawicza, wprowadzamy środki uspokajające. Pozdrawiam Wszystkich Ewa Ewuniu, uspokuj męża, Krzysiu- zwolnij kompa na dłużej, plisam Cie bardzo!!! Czyli dalej nic nie wiadomo z Lisiczką:shake: , qrcze, to trudne chwile, przeżyłam ich trochę i.... strasznie takiego stanu nie cierpię:mad: JESTEM Z WAMI anka Quote
Czoko Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 Deszcz leje, wiatr wieje, jest beznadziejna szaruga. I to ma być wiosna? Tak więc wczoraj wróciłyśmy od weterynarza – waga zdecydowanie się ustabilizowała na 11 kg – znowu kogo innego pytałam jak ocenia jej tuszę – jest jak najbardziej prawidłowa – żeberka niewidoczne ale wyczuwalne. Serduszko raczej można wykluczyć – dziś badały ją dwie osoby – nasza prowadząca wet i ktoś z SGGW. Podany steryd u niektórych psów może działać 14 dni w związku z czym dalej obserwujemy i czekamy. Teraz mamy już cztery możliwości diagnozy: - astma (to nieprawda że psy na nią nie chorują – po prostu chorują rzadziej i dlatego wyrobiła się taka opinia), - alergia - choroba serca - dodajemy zapaść tchawiczą. Kaganiec skórzany dopóki nie wiemy na czym stoimy odstawiamy. Wprowadzamy leki uspokajające: Hydroxycinum 25 mg 2 x dziennie 1 tbl. Szyszka chmielu 3 x dziennie 1 tbl. (poprzedni nie znający nas w ogóle wet kazał odstawić!) Psinka cała się trzęsła, chciała uciekać przez okno, trochę śliniła, później się uspokoiła. Do gabinetu weszłyśmy troszkę wcześniej, badania się odbywało na podłodze – nie na stole, mała się odprężyła, nawet troszkę położyła na boku. Tak wydotykana, wygłaskana, osłuchiwana równocześnie przez dwie całkiem obce osoby sunia była pierwszy raz w życiu. Trafiłam na wątek –„Zapaść tchawicza” i się przeraziłam...na szczęście nasze ataki aż tak nie wyglądają jak opisują inne koleżanki... [SIZE=5]ale i tak już jestem bardzo przewrażliwiona – reaguję na każde chrząknięcie i słucham czy to aby nie kolejny atak.... Quote
samograj Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 O rany, nie wiem co napisać!!!! Trzymaj sie cieplutko, mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze, (nie wiem co to jest zapaść tchawicza- ale brzmi groźnie, czy to ma związek z wiotkością tchawicy???) POZDRAWIAM i TRZYMAM KCIUKI JAK ZWYKLE!!!!:kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
Czoko Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 samograj napisał(a):O rany, nie wiem co napisać!!!! Trzymaj sie cieplutko, mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze, (nie wiem co to jest zapaść tchawicza- ale brzmi groźnie, czy to ma związek z wiotkością tchawicy???) POZDRAWIAM i TRZYMAM KCIUKI JAK ZWYKLE!!!!:kciuki: :kciuki: :kciuki: Dziękuję Wam Wszystkim! Po powrocie z Gietrzwałdu włączę net na dłużej i spróbuję zrozumieć o co chodzi z tą zapaścią. Żmiłeczka mam nadzieję ze nie będzie zbytnio się spieszyła - jedynie Asia tzn. Asiaczek pamięta dokładnie jak długo nas Felusia przetrzymała! Jeśli naprawdę wyjadę dojdzie mi pomoc w fotograficznej obsłudze..., Krzyś zajmuje się częścią multimedialną � dlatego z domu zniknie jego komputer. Wracam do relacji z wizyty u weterynarza: Pytałam o zabezpieczenie przeciw kleszczami. W związku z prowadzoną diagnostyką nie możemy wprowadzać żadnych obróżek, ze względu na bezpieczeństwo Mruczka (niektóre zabezpieczenia nie nadają się dla kotów i dlatego musimy je wykluczyć a one się liżą albo śpią niedaleko siebie) dla Choco pozostajemy przy regularnie podawanym Frontline ewentualnie gdybym oceniła że dla kota wystarcza Fiprex mogę na to zmienić. Zastanawiam się nad powrotem do szelek � muszę iść na zakupy i coś małej poprzymierzać. Chodzi w obroży normalnie ale czasem zdarza się jej jeszcze pociągnąć i charczy...jeszcze do tego wszystkiego są nam potrzebne problemy z krtanią. O kantarku czasami przypominam jeśli czeka nas bardzo długi marsz. Teraz mała przeważnie idzie normalnie na obroży aż za blisko bo prawie mi się wplątuje pod nogi. Przypadkowo mamy postęp pod innym względem. Z kością cielęcą w ręce po coś innego skręciłam do łazienki � sunia przybiegła za mną, później znowu przyszła i węszyła. Wcześniej w łazience kot dostał wątróbkę � z takim smakołykiem muszę go tam zamykać żeby miał chwilę spokoju i czas na zabawę z podskokami � mała jest szybsza i bardziej zwinna a nasz dżentelmen wszystko damie odda i na wszystko pozwoli....a nie chcę żeby jadła nawet odrobinę surowej wątróbki albo rybę. Woda spuszczona przez sąsiada w WC wcale małą nie zainteresowała � ten dźwięk już zna i nawet uszkiem nie ruszyła. Napisałam obiecane dwuczęściowe wypracowanie Niedługo Krzyś wszystko rozłączy bo wcześnie rano wyjezdzają i trzeba pakować sprzęt. Quote
Asiaczek Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Uffff, troche pozytywów, troche negatywów, jak w zyciu. czekamy na następne relacje. pzdr. Quote
wiq Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 myślę, że niedługo wyklaruje się sytuacja z jej zdrowiem - będziecie wiedzieć, na czym stoicie pracujesz jakoś dodatkowo nad jej zachowaniem? Quote
marzenna79 Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Witaj Ewcia ! :multi::loveu: Oj, to się znowu naczytałam. Zazdroszczę Tobie lekkości pióra.:cool3: Zapaść tchawicza, to brzmi rzeczywiście groźnie.:shake: Bidna Choculka.Dobrze, że powoli zaczyna przyzwyczajać się do odgłosów dnia codziennego;)i próbuje wchodzić do łazienki. Trzymam kciuki, zeby wszystko było w porządku.:thumbs::thumbs: Pozdrawiam WAS serdecznie. Quote
Czoko Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Suczka pielgrzym melduje swój powrót do domu! Była baardzo grzeczna w oddzielnym busiku i ze zdrowiem nie było problemu. Coś dłuższego napiszę gdy normalnie zadziała komputer - Krzyś coś przeinstalowywał i wszystko mi się wyłącza zanim zdąze cokolwiek przeczytać! Pozdrawiamy Wszystkich Ewa Quote
loozerka Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 jesli nie było problemow, to moze faktycznie to coś alergicznego, alb stres?? Cały czas z niepokojem sledze wiesci o Czoko, bliska mi jest sunia, mimo, ze jej w zyciu nie widzialam..:) Quote
Asiaczek Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 No to super! Ewuniu - to przysłowiowe światełko w tunelu... Pzdr. Quote
Czoko Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 Słońce świeci, dostałam przymusowe 2 dni urlopu ale za to po reinstalacji i kolejnej innej przeglądarce włącza mi się tylko jedno okienko i nawet własnej galerii nie mogę włączyć:placz: :placz: :placz: Muszę się nauczyć pracować na jednym okienku... Obydwa misie śpią koło mnie, niedługo pobiegniemy na spacerek a potem cd. porządków po remoncie. Aniu też się łudzę że chodzi stres albo alergię - każdy już ma dość remontu trwającego od października, huku, pyłu a pies coś słyszy widzi i nic nie rozumie. Pozdrawiam Wszystkich Ewa Quote
Figa Bez Maku Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 No właśnie..... też powtórzę za innymi.... skoro nie było problemów ze zdrowiem.. to alergia i stres wydają się bardzo prawdopodobne ( stres napędzający jeszcze alergię).....oby definitywny koniec remontu oznaczał jednocześnie koniec problemów Chocuni ze zdrowiem:loveu: Quote
marzenna79 Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Dzień dobry Ewcia i Choco !!!!!!! :loveu::loveu::loveu: Jak miło, że wróciłyście z wojaży całe i zdrowe. Życzymy WAM z Sukcesem pogodnego dnia. P.S. Współczuję Tobie problemów z kompem. Mizianko dla Czekoladki serwuję od Sukusia.:loveu::loveu: Quote
martula Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Ewa co ja mogę napisać, poprostu TRZYMAM ZA WAS KCIUKI. ;) Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Wymiziaj Mruczka i Czoko za uszkiem.:razz: Pozdrawiam Marta Quote
Czoko Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 Bardzo Wam Wszystkim dziękuję - Ty Martusiu sama zauważyłaś że mamy problemy. Kolejny dzień minął spokojnie - liczę dni do kolejnej wizyty kontrolnej czy uda się spokojnie doczekać na wyznaczony termin 12 kwietnia! Quote
Czoko Posted March 28, 2007 Author Posted March 28, 2007 Zniknęłam chwilowo ale to nie oznacza że coś się dzieje - po prostu mam szaleństwo remontowo-porządkowo-świąteczno-służbowe. Odezwę się normalnie jak troszkę odsapnę. Pozdrawiam Wszystkich Ewa Quote
Usia Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Hej Ewa moze faktycznie to co dzieje sie z Czoko to tylko objawy stresu psy róznie reaguja. Biedna malutka. Nadrobiłam wszystko i jedyne co moge powiedziec to to ze mam nadzieje ze bedzie teraz tylko lepiej. zycze zdrowia z całego seduszka. Czekamy na wiesci jak sie wyspisz ;) Quote
Czoko Posted March 28, 2007 Author Posted March 28, 2007 Usia napisał(a):Nadrobiłam wszystko i jedyne co moge powiedziec to to ze mam nadzieje ze bedzie teraz tylko lepiej. zycze zdrowia z całego seduszka. Czekamy na wiesci jak sie wyspisz ;) Dziękuję bardzo. Ja nie śpię tylko wróciłam do pracy po przymusowym urlopie i jestem zawalona dokumentami leżącymi na 20 paletach o wadze ponad 2 ton. Wpadłam napić się herbatki. Pozdrawiam Ewa Quote
Figa Bez Maku Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Ewę 2 tony przywalają:-o na dogo pisać jej nie dają:shake: A my na wieści o Choco czekamy za zdrowie suni kciuki trzymamy Quote
marzenna79 Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Dzień dobry Ewcia miła,:multi: Do roboty Tyś wróciła ??????? :roll: Masz tam wiele do roboty,:shake: i wszędzie same kłopoty.:shake: A my Ciebie i Choco kochamy :loveu::loveu: I mocno kciuki za Was trzymamy.:thumbs: Tymczasem ciepło pozdrawiamy,:Rose: A Czekoladkę czule miziamy.:bluepaw::dog::bluepaw: Quote
Czoko Posted March 28, 2007 Author Posted March 28, 2007 Dziękujemy bardzo dziękujemy! Korzystałam podczas urlopu ze ślicznej pogody i wybrałam się na działkę. W parku oglądałam: Nad stawkiem u podnóża Królikarni kwitł łopian: Pierwiosnki bardziej się rozwinęły: Berberys wypuszcza pączki: Pszczoły mają dużo pracy Posadziłam ciemiernik: Widziałam też resztki ubiegłorocznych liści: Zakwitły moje fiołki Pierwszy tulipan botaniczny: Żonkile: Cebulica syberyjska: Zawilec: Piwonie też już szybciej rosną: Quote
wiq Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 pięknie i zielono:loveu: u nas jeszcze nie:shake: widzę, że znasz się na roślinach:) ja znam mniszek, bez i.. pokrzywę!:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.