Imanca Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 [quote name='wiq']najwyrazniej chwilowa niedyspozycja;) hehe,z tym bierzmowniem sa jaja:D jakims cudem mnie dopuscili, ale mojej wierze to nie pomoglo:evil_lol: Ja bym powiedziała inaczej- jeśli były jakieś okruchy mojej wiary (naprawdę niewielkie), to bierzmowanie je ostatecznie zniszczyło:diabloti: To był przysłowiowy gwóźdź do trumny... I bardzo dobrze :evil_lol: Quote
Brocker Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 [quote name='Czoko']tzn: Piękne zdjęcia Soni, ona jest bardzo ładna. Welche Sonia? Toller, die kleine oder die beide? Beide sind sehr hübsch ;-) Aber Sonia (Toller) gefällt mir besser, weil ich Toller liebe (es ist meine Lieblingsrasse :loveu: ) Both are pretty ;-) But I like Sonia (the Toller) more, because I love Toller (it's my favourite dog breed :loveu: ) Mein Brocker/My Brocker: http://www.dogomania.pl/gallery/pl/338/11/261.html http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=7907&page=9 Quote
Czoko Posted December 7, 2006 Author Posted December 7, 2006 Ebenso wir auch dachten, wenn noch nicht wussten, dass wir alle verliebten uns im Tollerahnlich braune (Schokoladefarbe) kleine Baerchen -Welpchen... Właśnie też tak myśleliśmy, gdy jeszcze nie wiedzieliśmy że wszyscy zakochaliśmy się w brązowym tzn. czekoladowym małym misiu -szczeniaku Tolleropodobnym. Quote
Czoko Posted December 7, 2006 Author Posted December 7, 2006 Czy Wam działa subskrypcja - czy dzisiaj naprawdę przez prawie cały dzień nikogo znajomego nie było na DOGO? Teraz mam w pracy straszne szaleństwo i zaglądam na całkiem króciutko. Muszę wszystko skończyć przed Świętami - walczę o urlop. Teraz też zaraz znikam i pozostanie mi film albo zajęcie się pracami domowymi... Krzyś zajmie ten komputer z netem, mąż pracuje na komputerze, w którym mam zdjęcia... Pozdrawiam Ewa Quote
loozerka Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 mi działa :) ale juz ktoś złaszał z tym problem.. Quote
Czoko Posted December 8, 2006 Author Posted December 8, 2006 Nasze problemy już się wyjaśniły - jest narazie wszystko dobrze - rano normalnie jak dawniej suchutko i czyściutko i łapka też jest zdrowa... Quote
Asiaczek Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 [quote name='Czoko'] Tak było właśnie wczoraj popołudniu – spotkałyśmy się ponownie z Imancą i Atenką. Choculka na obcym terenie była baardzo długo onieśmielona. Inne pieski bawiły się i razem biegały a Choco prawie cały czas była w pobliżu mnie mimo że smyczy już w ręce nie trzymałam. Jeszcze dłużej trwało zanim zdjęłam jej kaganiec. Ponownie potwierdzam że jedynym pieskiem poznanym do tej pory, który dorównuje prędkością Chocuni jest Atenka. Zaczęła biegać dopiero gdy rzuciłam piłeczkę. Imanca ma wyjątkowe podejście do psów i one to czują – Choco kilka razy brała smakołyki z Jej ręki i mimo że natychmiast odchodziła z jednym zaraz podchodziła po następny... Nareszcie i mnie udało się zobaczyć znowu moją psinkę podchodzącą z własnej ochoty do Kogoś Znajomego... Było juz ciemno ale niestety narazie gdy dzień jest taki krótki możemy liczyć tylko na takie oświetlenie: Pokażemy Wam najpierw prześliczną Atenkę: i z innej strony: Skok podczas wspólnej zabawy: Zobaczcie jak odważna: a moja bohaterka co chwilę wchodzi w "najbardziej bezpieczne miejsce" Pozostał już tylko wspólny spacerek: a raczej przybieganie do nas: i już sprawdzamy co jest u celu: Uwaga! Zaraz Atenka dostanie coś pysznego!!! Muszę sprawdzić co to jest?...i czy jest naprawdę smaczne? Już wzięła smakołyk i odsuwa się: i już odchodzi: Myślę, że jest duuuuża szansa na spotkanie się z Atenką na Polach. Ewuniu, na Ciebie też liczę. Choć z czasem u mnie trochę krucho, bo w ten weekend - nie dam rady, w następny - wystawa na Litwie a potem to.... Święta, potem Sylwester a jeszcze bardziej potem to poród Felki. I tym sposobem czas na spotkanie z Wami będę miała dopiero w styczniu (chyba II tydzień stycznia). No nic, zobaczymy. Pzdr. Quote
Behemot Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Czoko napisał(a):Ebenso wir auch dachten, wenn noch nicht wussten, dass wir alle verliebten uns im Tollerahnlich braune (Schokoladefarbe) kleine Baerchen -Welpchen... Przez chwilę się przestraszyłam widząc obcy język w Galerii :evil_lol: Niemieckiego nie znam ni w ząb (no, oprócz Jawohl, Hande Hoch, itd. :cool3:). Ewa, jesteś germanistką? Quote
Czoko Posted December 8, 2006 Author Posted December 8, 2006 Behemot napisał(a):Przez chwilę się przestraszyłam widząc obcy język w Galerii :evil_lol: Niemieckiego nie znam ni w ząb (no, oprócz Jawohl, Hande Hoch, itd. :cool3:). Ewa, jesteś germanistką? Nie - ale kiedyś nieźle znałam niemiecki (w szkole nawet stopień dla zaawansowanych!) teraz już tylko trochę pamiętam język potoczny - a skoro znalazła się Koleżanka z Hanoveru w Retrieverach - czyli mojej grupie 8 i zaczęła pisać posty po angielsku zaprosiłam Ją do naszej Galerii i zamiast pisać na priva zaczęłyśmy pisać dwujęzycznie - żebyście z kolei Wy nie czuły się tak jak ja gdy patrzyłam na tekst po angielsku a prośba o tłumaczenie nic nie dawała... Aha - już nie wiem czy do Waszego wątka też wkleiłam informację o Akcji na molosach - dot. zdobycia 900 kg karmy dla schronisk - potrzeba 900 ważnych głosów w ankiecie - a ciągle baardzo dużo brakuje - do niektórych wątków i tematów wkleiłam po dwa razy i już mi się myli kogo zawiadamiałam! Quote
Behemot Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Czoko napisał(a): Aha - już nie wiem czy do Waszego wątka też wkleiłam informację o Akcji na molosach - do niektórych wkleiłam po dwa razy i już mi się myli kogo zawiadamiałam! Nie, nic nie widziałam (albo mam kurzą ślepotę :roll:). Quote
Czoko Posted December 8, 2006 Author Posted December 8, 2006 Ponownie wkleję tego linka: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35283 W temacie Wszystko dla psów - jest temat "DOGOMANIACY CO Z WAMI PRZEPADNIE 900 KG KARMY - GŁOSUJCIE... Quote
Agushka Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Witaj Czoko. Widuję Cię przy odwiedzaniu wielu galerii i aż wstyd, że nigdy Cię nie odwiedziłam.. ale dziś przejrzałam wszystko i bardzo mi się Twoja czekolada podoba. Kocham takie słodziaki:loveu: Życzę miłego dnia - Agnieszka Quote
APSA Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Prosiłaś, żebym opowiedziała o swoich przygodach z obrożą uzdową. Jakiś czas temu kupiłam Sabie kantarek pod nazwą "kaganiec treningowy", po to żeby się mnie nie czepiali, jak czasem puszczam ją luzem pod blokiem w celu "wypiłeczkowania". W tej roli sprawdza się świetnie. Testowałam go też na dwóch psach które miałam na tymczasie. Wnioski: - przy psie niskopodłogowym kanterek powoduje zwiększone plątanie się smyczy między łapami. - przy normalnym psie działa super - pies nie może ciągnąć do innych psów/kotów, bo mu skręca pysk. (choć w sumie wygodniej mi prowadzić psa na obroży niż kantarku, ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia) Przetestowałam też kantarek w schronisku, na psie którego czasem wyprowadzam na spacer i który mocno ciągnie, szczególnie przy przechodzeniu przez schronisko - wtedy wręcz szarpie się na smyczy. Założyłam temu psu kantarek, przyczepiłam jeden karabińczyk smyczy do obroży, drugi do kantarka i ruszyliśmy w stroną bramy. Pies jak zwykle zaczął szaleć, ale kanterek nie pozwalał mu na ciągnięcie z normalną siłą. Napierał na ten kantar i ciągnął do przodu, ale spokojnie mogłam go utrzymać jedną ręką. Za bramą zdjęłam psu kantarek i okazało się, że pies ma rozwalony nos (tzn. ranę w miejscu między nosem i oczami) :-/ Myślę, że gdyby kanerek był lepiej dopasowany (był ciut za mały) i owinięty czymś miękkim (a nie sama taśma), nie doszłoby do uszkodzenia skóry. Poza tym to, co wyprawia ten pies przy przechodzeniu przez schron to nie jest zwykłe ciągnięcie. Quote
Czoko Posted December 8, 2006 Author Posted December 8, 2006 APSA dziękuję! Wiq - wczoraj byłaś zdenerwowana na Monę że sobie poszła do lasu a od męża usłyszałam coś podobnego o Choco. Pojechali podczas padającego deszczu nad Wisłę, mąż zaczął ćwiczyć Tai Chi, mała leżała obok i nagle znikła - na pół godziny a za to nadjechały samochody terenowe i zaczęły się ścigać. Chuliganicę zobaczył gdzieś daleko gdy ich goniła... Gdy wreszcie wróciła siedziała przywiązana do linki... Cóż pies ma znacznie lepszy słuch i z bardzo daleka ich usłyszała wcześniej niż mąż zdążył się zainteresować i złapać własnego psa... Do wieczora nie chciał znać swojej suczki - a ja dawno nie widziałam tak sponiewieranego brzusia... Quote
Behemot Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Czoko napisał(a): Pojechali podczas padającego deszczu nad Wisłę, mąż zaczął ćwiczyć Tai Chi, mała leżała obok i nagle znikła - na pół godziny a za to nadjechały samochody terenowe i zaczęły się ścigać. Chuliganicę zobaczył gdzieś daleko gdy ich goniła... Ewa, tak nie powinno być.... :shake: To kolejna sytuacja, która mogła skończyć się tragicznie... Quote
Czoko Posted December 8, 2006 Author Posted December 8, 2006 Behemot napisał(a):Ewa, tak nie powinno być.... :shake: To kolejna sytuacja, która mogła skończyć się tragicznie... Właśnie dlatego mąż tak się zdenerwował bo dobrze o tym wie! W soboty i niedziele kiedy tam jeździmy trzymam małą na smyczy albo lince gdy gdzieś usłyszę silnik i mała cały czas jest obok nas - gramy w piłkę...W ciągu tygodnia na plaży zawsze było całkiem pusto a jeździmy tam regularnie od maja i nagle wczoraj podczas deszczu przyjechali... Jeśli zniknę wiesz dlaczego (nie wolno powtarzać tego samego posta! - o czym teraz już wiem)- czekam na decyzję w tej sprawie! Quote
Behemot Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Czoko napisał(a):W ciągu tygodnia tam zawsze było całkiem pusto a jeździmy tam regularnie od maja i nagle wczoraj podczas deszczu przyjechali... Ale problemem jest nie to, że nagle w dotąd odludnym miejscu pojawiły się samochody, tylko to, że pies zniknął na pół godziny. Jak to możliwe, że Twój mąż nie zauważył, że Czoko dokądś sobie poszła? Na siebie powinien się obrazić, a nie na nią ;) Quote
Czoko Posted December 8, 2006 Author Posted December 8, 2006 Behemot napisał(a):Ale problemem jest nie to, że nagle w dotąd odludnym miejscu pojawiły się samochody, tylko to, że pies zniknął na pół godziny. Jak to możliwe, że Twój mąż nie zauważył, że Czoko dokądś sobie poszła? Na siebie powinien się obrazić, a nie na nią ;) Ode mnie też już usłyszał co o nim sądzę! O nim, o jego braku poczucia odpowiedzialności, o jego zachowaniu, niekonsekwencji i powtarzających się sytuacjach -a nie o psie, który już wiemy jak się różnie potrafi zachować. Nagadałam się i tylko zaostrzyły mu się dolegliwości serca... Quote
wiq Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 [quote name='Imanca']Ja bym powiedziała inaczej- jeśli były jakieś okruchy mojej wiary (naprawdę niewielkie), to bierzmowanie je ostatecznie zniszczyło:diabloti: To był przysłowiowy gwóźdź do trumny... I bardzo dobrze :evil_lol: hehe, witaj w klubie:diabloti: co do Choco..:shake: oj, bym sie zdenerowala.. pisalam, ze sie wkurzylam na psa, ale tak naprawde na siebie;) zawsze zwierza nagrodze, jak przyjdzie.. dzis flat spuscilam w kagancach, zeb sie nie najadly swinstw - o dziwo zadzialalo (pomijajac fakt, ze ada miala na poczatku za luzno zapiety i sciagnela:diabloti:) Quote
Cerber Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 cześć, ale super foteczka :) teb brązowy piesek jaki ładny też...:loveu: :loveu: Quote
Czoko Posted December 11, 2006 Author Posted December 11, 2006 Czy próbowałyście kiedyś zakładać swoim pieskom migoczącą obroże a jeśli tak to jakiego typu i czy byłyście z niej zadowolone? Quote
loozerka Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Ewa, ja to w ogole nie wiem, o czym mowisz....migocząca? Po co? dla ozdoby? Quote
Czoko Posted December 11, 2006 Author Posted December 11, 2006 W ciemności podczas spaceru gdzieś w bezpiecznym miejscu nie widać ciemnego psa biegającego luzem...a teraz mała wczoraj wyjechała na wieś. Quote
Imanca Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Ja miałam świecącą adresówkę i byłam bardzo zadowolona dopóki się baterie nie wyczerpały. Teraz planuje świecącą obróżkę - bo mojego potwora bez tego nie widać nocą. A teraz większość doby to noc :shake: Quote
Czoko Posted December 12, 2006 Author Posted December 12, 2006 W Blogu już opisuję prawie bieżące wydarzenia - jeśli odwiedzacie Galerię regularnie o wszystkim już wiecie. Teraz znowu jest zaprogramowanych kilka następnych odcinków, pozostaje wklejanie zdjęć. Przed Świętami zniknę i wrócę dopiero po Nowym Roku ale to będzie zaplanowana nieobecność - wyjazd. Urlop już mam zatwierdzony co nie zmienia faktu że wszystko musi zostać dopięte na ostatni guzik - a tymczasem dostaję dziennie po kilka zamówień do błyskawicznego realizowania... Pozdrawiam Ewa Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.