wanda szostek Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 enia napisał(a):super tylko gdzie Ty je ukrywałas tyle czasu? ps. szukam żółwia lądowego w potrzebie pilne! Enia wiersz piękny, ale po co Ci żółw? Quote
enia Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Na żółwia czeka mały chłopczyk który nie może mieć futrzaków bo ma alergię...... ps. a wiersz jest od Bono dla Beaty i Gallegro Quote
gallegro Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Beatko, po głębokim zastanowieniu oraz idąc na kompromis (Od "Bono" nie tak daleko :razz:) postanowiliśmy że piesek będzie się wabił "Bonus". Miał pozostac Bono ale uznaliśmy że będzie problem ze zdrobnieniem, a "Bonusik" brzmi fajnie. Poza tym Marcinek (3 letni wnusio) pięknie wymawia jego nowe imię, dlatego "klamka zapadła". I uprzedzam - nie chcę słyszeć sprzeciwu :lol: Po chwili zorientowałem się (bystry jestem ;-), że zdrobnienie od Bono to Bonuś, więc praktycznie na jedno wychodzi. Zatem i wilk syty i "koza" cała. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted June 7, 2006 Author Posted June 7, 2006 No to teraz Ci przykomplemencę - absolutnie nie wygladasz na posiadacza wnuczka ale gratuluję :) Bonusik - super :) Aczkolwiek to WY jestescie jego bonusem :loveu: Quote
Beata_Dorobczyńska Posted June 7, 2006 Author Posted June 7, 2006 Enia dziekuje , Bono - dziekuje tez ale proszę nie piszcie wiecej bo nie mogę ryczeć codziennie w pracy . Quote
gallegro Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 Beatko, nosek Bonuska jest już dużo ładniejszy. Apetyt ma ogromny. W czasie jedzenia muszę psiaki separować, ponieważ Bonus idzie jak czołg do miski Dolores nie zważając na jej ostrzeżenia. Wczoraj wybrałem się z psiakami na spacer, ale szybko wróciłem. Bonusik sprawiał wrażenie zagubionego, dlatego nie chciałem go stresować. Po powrocie bardzo się cieszył. Wczoraj wieczorem razem z Dolores leżeli na tarasie i na zmianę obszczekiwali wszystko co się poruszyło za ogrodzeniem. Czuję że już za kilka dni będziemy 100% kumplami :lol:. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted June 8, 2006 Author Posted June 8, 2006 Ja myślę, że Wy od niedzieli juz jesteście kumplami :) On sie jeszcze boi otwartych przestrzeni, nie wie czy to znowu cos niemiłego ale niedlugo napewno zrozumie różnicę :) Quote
gallegro Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 niczego sobie chłoptaś... -------------------------------------------------------------------------------------------------------------- niezła z niej "laska"... -------------------------------------------------------------------------------------------------------------- tylko delikatnie, proszę... -------------------------------------------------------------------------------------------------------------- moja, moja sunia... -------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Jeszcze, jeszcze, teraz za drugim uszkiem... -------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Nie zdążyłem utrwalić kilku rewelacyjnych momentów. Bawią się często więc mam nadzieję że to powtórzą. Potrafią się tak ślicznie bawic, że my obserwując je zanosimy się od śmiechu. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted June 12, 2006 Author Posted June 12, 2006 Rewelacja , zdjęcia rewelacyjne. Po weekendzie koja moje serce . Nawet nie wiesz jak sie ciesze ;) Quote
enia Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 Ja też sie cieszę z Wami chociaż zdjęc nie widzę, dopiero wieczorkiem w domciu bardzo chce zobaczyć m.in. moja moja sunia.........:loveu: (co za firma zacofana.....):mad: Quote
Izabella Hossa Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
gallegro Posted July 8, 2006 Posted July 8, 2006 Bonusik pozdrawia wszystkich dogomaniaków, a zwłaszcza swoich wielbicieli z Beatką na czele. Jest bardzo wesołym psiakiem. Bawią się z Doloresia prawie bez przerwy. Zastanawiam się kiedy to się im znudzi. Zauważyłem że boi sie panicznie otwartego bagażnika w samochodzie. Prawdopodobnie kojarzy to sobie ze zmiana otoczenia. Kiedy wziąłem go na ręce i chciałem zapakować do auta (wyjazd za miasto na długi spacer), to nie dałem rady zamknąć klapy (prześlizgiwał się pod nią). Wczoraj przyjechał kuzyn i na kilka minut otworzył bagażnik. Po chwili Bonus zaczął popiskiwać i był bardzo niespokojny. Na początku nie wiedziałem co jest tego powodem, ale po zamknięciu klapy bagażnika wszystko wróciło do normy. W przymusowej sytuacji będzie chyba musiał jechać na tylnym siedzeniu z żoną. Apetyt ma na wszystko. Wczoraj zauważyłem że zrywa (ale nie zjada) wiśnie z niskopiennej wisienki, a dzisiaj już "wyszkolił" Dorkę i oboje stali pod drzewkiem jak kozy. Niestety nie miałem pod ręką aparatu :cool3:. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted July 10, 2006 Author Posted July 10, 2006 Tomasz, Tomasz :mad: :mad: :mad: jak mogleś być nieprzygotowany , no jak ??? Pozdrowienia dla Bonusa i Dolores :) Quote
gallegro Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Beatko, przyznaję że nie mogłam znalezć aparatu (zapomniałem że był w schowku w samochodzie). Mam nadzieję że będzie jeszcze okazja. Na pewno nie zrobią tego przy żonie bo mocno "protestowała" :razz:. Beata, a jak myślisz, czyja to sprawka że Bonus tak się zachowuje ? Pewnikiem towarzystwo 150 łaciatych kumpeli z tymczasu daje znać o sobie :lol:. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted July 10, 2006 Author Posted July 10, 2006 :evil_lol: Ja wiem ale nic nie mówię bo będzie na mnie :) Mial czas, napatrzył sie a te kumpele to rzeczywiscie maja rózne pomysły . A, uważaj bo kumpele bardzo lubia zjadać lakier z samochodu i moze Bonus podpatrzył i ...... :evil_lol: Quote
gallegro Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 Beata_Dorobczyńska napisał(a):...A, uważaj bo kumpele bardzo lubia zjadać lakier z samochodu i moze Bonus podpatrzył i ...... :evil_lol: A wiesz, ostatnio moje auto było jakieś takie łaciate. Na szczęście po przejechaniu przez myjnię wróciło do normy ;-) Moc całusków od Bonusika i Doloresi. P.S. Beatko , zapomniałem napisać że Bonus to straszna przylepka. Jak przykucnę przy nim to wtula głowę pod rękę i mógłby tak stać w nieskończoność. Lubi też skoczyć łapkami na piersi i lizać za uchem. To straszny pieszczoch i wszyscy bardzo go kochamy. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted July 11, 2006 Author Posted July 11, 2006 Własnie tą przylepnością mnie urzekł, poprostu zlamał mi serce stojąc w klatce z niesamowicie smutnymi oczami i prosząc o czułość . Staram się byc twarda w takich miejscach jak schron ale on byl niesamowity. Musiałam go wziać .... i dzieki temu masz przyjaciela. A ja dzieki Bonusowi mam kolegę o WIELKIM sercu :) Quote
gallegro Posted July 13, 2006 Posted July 13, 2006 Jak widać, kumpele niezle Go wyszkoliły :lol:. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- A On przekazał dalej... ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Najpierw zjem wisienki sąsiada, swoje zawsze zdążę :evil_lol:. Nie przyłapałem ich razem, ale to kwestia czasu... Quote
Beata_Dorobczyńska Posted July 17, 2006 Author Posted July 17, 2006 Szybko sie uczy , mówiłam , że bystrzak :) Piekne fotki , dzieki Tomku . Pozdrowienia dla Wszystkich . Quote
Beata_Dorobczyńska Posted July 27, 2006 Author Posted July 27, 2006 Pozdrowienia od kumpeli i leniwego kumpla ( a moze nie kumpla ? ;) ) Quote
gallegro Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Po dłuuugiej przerwie przypomina się Bonusik ;). Bonus ma się bardzo dobrze. Jest (w miarę) grzeczny i bardzo wesoły. Na początku miałem z nim dwa problemy. Pierwszy polegał na tym, że potwornie ciągnął na smyczy. Drugi poniekąd wynikał z pierwszego i polegał na ucieczce "przed siebie" kiedy na smyczy nie był. Raz zrobił podkop pod ogrodzeniem. Szukałem go ponad godzinę jeżdżąc w nocy rowerem po okolicy. Traciłem już nadzieję, kiedy w odległości 1,5 km od domu, zobaczyłem "czarną bestię". Przyznam się, że jeżdżąc myślałem na przemian, gdzie go szukać i co napisać na dogo jak się nie znajdzie (tfu!). To drugie powodowało, że coraz szybciej kręciłem pedałami ;). Kiedy mnie zobaczył bardzo się ucieszył, ale ja miałem problem... rower i pies, którego trudno utrzymać na smyczy. A co tam... Bonusik ciągnij pana do domu... i pociągnął. I to jak! Okazało się, że jest stworzony do biegania przy (raczej przed) rowerze. Zaopatrzyłem się w szelki i od tej pory Bonusik uwielbia cowieczorne rowerowe wypady. Warunki mamy idealne (przy ulicy nowa ścieżka rowerowa). Przy okazji okazało się, że w szelkach Bonus nie ciągnie już tak jak w obroży. Mogę teraz bez kłopotu (no może prawie) spacerować z Bonusikiem i Doloresią jednocześnie bez odrywania się od ziemi :evil_lol:. Wyjątek stanowi bliskie spotkanie z innym psem ;). Druga "ucieczka" polegała na tym, że syn nie zamknął garażu, a Bonus wszedł do niego przez otwarte tylne drzwi. Brama też była otwarta, więc Bonusik poszedł "w świat". Ponownie jeździłem rowerem w poszukiwaniu zbiega, ale po 30min. postanowiłem wrócić po telefon. Okazało się, że Bonus wrócił po kilku minutach i wszyscy czekali na mnie :lol:. Od tamtej pory Bonusik nie ma już tendencji do ucieczek. Na odludziu spuszczam oboje ze smyczy i po wyganianiu grzecznie wracają. Następnym razem dołączę fotki. Quote
Tigraa Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Bonusik ma najlepszy dom na świecie. Jest kochany, przytulany, zadbany, mają z Dorką duży, piękny teren do biegania i zabawy. Śpią na kanapie, każde ma swoją :cool3:, jednym słowem-RAJ :loveu: Bonusik to prawdziwy arystokrata. Jest uprzejmy, szarmancki... i ma mądre, myślące spojrzenie... zupełnie jak jego Pan... no w końcu psy upodabniają się do właścicieli, albo odwrotnie :eviltong: Tomku, dziękuję za Twoje serce, za to, że nigdy nie brakuje w nim miejsca dla żadnego Małego Stworzonka :p... że każda żywa istota może się przy Tobie ogrzać i poczuć bezpiecznie... Quote
gallegro Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Ania obiecała wkleić kilka fotek Bonusa... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.