Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 195
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[URL=http://img64.imageshack.us/i/paco012.jpg/][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/1162/paco012.jpg[/IMG][/URL]
Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
[URL=http://img844.imageshack.us/i/paco013.jpg/][IMG]http://img844.imageshack.us/img844/2604/paco013.jpg[/IMG][/URL]
Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
[URL=http://img837.imageshack.us/i/paco021.jpg/][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/236/paco021.jpg[/IMG][/URL]
Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]

Znowu rozdrapał sobie ranę nad okiem i nadal walczymy z uszami.

Posted

[URL=http://img267.imageshack.us/i/paco014.jpg/][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/4185/paco014.jpg[/IMG][/URL]
Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
[URL=http://img842.imageshack.us/i/paco016.jpg/][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/8355/paco016.jpg[/IMG][/URL]
Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
[URL=http://img839.imageshack.us/i/paco017.jpg/][IMG]http://img839.imageshack.us/img839/5769/paco017.jpg[/IMG][/URL]

Posted

[URL=http://img832.imageshack.us/i/paco024.jpg/][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/1240/paco024.jpg[/IMG][/URL]
Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]

Posted

URL=http://img835.imageshack.us/i/paco026.jpg/][IMG]http://img835.imageshack.us/img835/6404/paco026.jpg[/IMG][/URL]
URL=http://img843.imageshack.us/i/paco045.jpg/][IMG]http://img843.imageshack.us/img843/8438/paco045.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://img413.imageshack.us/i/paco051.jpg/][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/6599/paco051.jpg[/IMG][/URL]
Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
[URL=http://img801.imageshack.us/i/paco057.jpg/][IMG]http://img801.imageshack.us/img801/2764/paco057.jpg[/IMG][/URL]
Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]

Posted

Zadzwoniła do mnie pani z Międzyzdroi, w sprawie Paco.
Chce po niego przyjechać do czwartku.
Cieszę się bardzo ,że chłopak będzie miał dom , tym bardziej ,że natychmiast na jego miejsce będzie mógł przyjechać Adi.
Piszę o Adim specjalnie ,żeby nie było jakiś głupawych podejrzeń ,że chcę przetrzymywać psa dla kasy.
Siedzę trochę na Dogo i wiem ,jak czasem bywa.

Niestety , mam wiele wątpliwości po dwóch rozmowach z Panią.
Raz Ona ma 3 dzieci , raz jej siostra. w tym dziecko półroczne.
Oddanie psa z gronkowcem do domu z dziećmi jest dla mnie skrajną nieodpowiedzialnością.
Pani była początkowo przekonana ,że Paco ma alergię.

Posted

Dzisiaj padło kolejne pytanie : czy to jest "czysty" red nose?

To nie jest "czysty" red nose , została zapewniona ,że tak.

Następna sprawa , zresztą była już naten temat awantura na wątku Cudaka.

Robimy wizyty przedadopcyjne tylko i wyłącznie bullowatym.Przykro mi , nie wydam psa osobie , którą będę widziała pierwszy raz na oczy a do tego myli się w zeznaniach.
Oczywiście zmuszona będę oddać psa przedstawicielowi TOZ-u , bo TOZ jest prawnym opiekunem psa.

Jesli mam wydać psa tej Pani , to proszę o zrobienie wizyty przedadopcyjnej i rozwiać moje wątpliwości.
Poza tym Paco musi jeść karmę dla alergików , czerwone dziąsła wskazywały również na alergię pokarmową.

Czy Pani jest o tym uprzedzona?
Trudno , możecie zacząć mnie zaraz "linczować" ale było już ostatnio zbyt wiele nieudanych adopcji .

Posted

Danusiu, Twoje obawy są słuszne. Myślę, że kiedy szczecinianka wejdzie na dogo, to chociaż częściowo je rozwieje. ;)

Co do wizyty przedadopcyjnej, to ja również jestem jak najbardziej ZA. Nie wiem, czy w Świnoujściu jest oddział TOZ, jeśli nie, to ja mogę poprosić mielewa o taką wizytę. Już raz uratował psiaka (Majlo) od marnej egzystencji na ogródkach działkowych w rozwalającej się szklarni (czyli "domu z ogrodem").

Posted

mariamc napisał(a):
I jeszcze jedno :

Paco nie jest wykastrowany!!!!!

Mam oddać nie do końca wiadomo komu jajecznego psa , po pytaniu , czy to na pewno czysty red nose?????????


powiem szczerze, że coraz bardziej otwieram oczy ze zdziwienia !!!!
oddanie psa bez wizyty i nie odjajczonego było by skrajną nieodpowiedzialnością!!!!!

Posted

Właściwie to jestem w szoku po tym co przeczytałam... Ja odebrałam Panią całkiem inaczej, zrobiła na mnie wrażenie konkretnej, zdecydowanej kobiety. I dopiero teraz zaczęłam nabierać podejrzeń, bo niektóre wersje trochę się różnią...

Od wczorajszego wieczoru nakręcam wizytę przedadopcyjną, Pani nie ma nic przeciwko. To spory kawałek od nas więc nie ukrywam, że to dla nas duży kłopot, nie mamy kasy żeby tak po prostu pojechać i wrócić. Jedyną osobą jaką znalazłam jest nasza wolontariusza, która zajmuje się głównie kotami, poszłaby do Państwa po uprzednim "przeszkoleniu". Więc Agnieszko, jeśli Twój znajomy zgodziłby się odwiedzić Państwa, byłoby świetnie.

Raz Ona ma 3 dzieci , raz jej siostra. w tym dziecko półroczne. Oddanie psa z gronkowcem do domu z dziećmi jest dla mnie skrajną nieodpowiedzialnością.
Pani od samego początku mówiła mi, że dzieci ma jej siostra a Pako nie będzie miał z nimi kontaktu dopóki nie wyzdrowieje. Może to kwestia niedogadania? :(

Jeśli chodzi o kwestie zdrowotne Pako, szczerze mówiąc ja sama czuję się trochę niedoinformowana, nie wiem jakie są zalecenia co do diety, dalszego leczenia, itp. Ale zdaję sobie sprawę z tego, że wszyscy w Szczecinku jesteście zapracowani, dlatego po prostu zostawiłam to w Waszych rękach i poprosiłam Panią by wszelkie pytania zadawała Wam, tak w mojej ocenie jest najprościej. Liczyłam również na to, że zostanie tam poinformowana o tym jak ma być kontynuowane leczenie, o diecie która czeka Pako (choć w rozmowach wyraźnie zaznaczałam, że niezbędna będzie specjalistyczna karma + ewentualnie ryż z kurczakiem jeśli po nim wszystko będzie ok). Czy może tak właśnie być? Jeśli nie to bardzo prosiłabym o dokładną rozpiskę, bo szczerze mówiąc nie wiedziałabym co Pani powiedzieć... Najlepiej byłoby gdyby osoba udająca się na wizytę przedadopcyjną ją dostała.


Dzisiaj padło kolejne pytanie : czy to jest "czysty" red nose?
I to mnie zdziwiło... Rozmawiałyśmy i Pani sama użyła stwierdzenia, że pies rasowy to pies rodowodowy a bez rodowodu to mieszańce. Nie wiem co o tym myśleć...

Pako nie jest wykastrowany, ale nie możemy zrobić tego w trakcie leczenia, tak?

Proszę, zaangażujmy się w to wszyscy a jeśli cokolwiek wzbudzi podejrzenia, niech Pako tam nie trafia.

Posted

szczecinianko, bardzo rozsądnie. ja osobiście mam do mariamc 100% zaufanie. ciesze się, że potraktowałaś bardzo poważnie obawy danusi :)
jestem pewna, że mielew pojedzie na wizytę, gdy aga go poprosi i "przyłoży" się do niej ;)

Posted

Monika, ja też tak uważam.
To bardzo dobrze, że rozmawiają głównie z mariamc, bo ona wie najwięcej o Paco ;)
A co do wizyty, to wobec tego jutro dzwonię do tego mojego znajomego, czy mógłby ją przeprowadzić. Chłopak jest super, chociaż dużego doświadczenia nie ma. Ale jak dostanie rozpiskę, o co ma pytać i na co zwrócić uwagę, to da sobie radę. Pewnie pójdzie ze swoją żoną -poprzednio to ona wychwyciła wiele nieprawidłowości w tym, co facet mówił, a rzeczywistością.;)

Jestem przekonana, że TOZ nie wyda do adopcji psa w typie pit bulla bez uprzedniego dokładnego prześwietlenia chętnych ludzi.
I jestem przekonana, że i mariamc prześwietli ludzi już na miejscu - a ma nosa do ludzi, oj ma :diabloti:

A kastracji przeprowadzić się faktycznie nie da bez uprzedniego wyleczenia.
Kurczę, szkoda, że ta Pani jest tak daleko... ja myślałam, że ona jest ze Szczecina i będzie można na miejscu wszystko sprawdzić...

To może być naprawdę super odpowiedzialna osoba, ale ostrożności chyba nigdy dość... zwłaszcza po tym, co spotkało Adiego czy Majlo. Jeśli Pani jest rzeczowa, konkretna i odpowiedzialna, to Paco będzie miał super dom :)

Posted

Wiem ,że piszę trochę chaotycznie ale chcę ,żeby Paco trafił do właściwego domu.

Zadzwonię dzisiaj do Pani i jeszcze arz z nią porozmawiam.

Na temat leczenia i karmienia pisałam w poście 31,39, 98.

Wczoraj dostał Zylexis w zastrzyku, cały czas oridermyl do uszu .

Najwcześniej będzie mógł jechać do sprawdzonego domu w przyszłym tygodniu .

To jest opinia naszego weta .

Posted

Zadzwonię dzisiaj do Pani i jeszcze arz z nią porozmawiam.

Dziękuję. Czekam niecierpliwie na info odnośnie wyników rozmowy.

Najwcześniej będzie mógł jechać do sprawdzonego domu w przyszłym tygodniu .
To jest opinia naszego weta .


A jaka jest agrumentacja? Dopiszę do informacji jakiej damy znajomemu Agnieszki, który być może pójdzie na kontrolę oraz wyślę Pani mailem.

1. Pako ma gronkowca. W związku z tym:
- dostaje lek o nazwie Kalfex
- musi mieć kąpiele w Betadinie. Jak często?
- skóra jest smarowana Ozonellą. Jak często?
- karma, którą dostaje to Royal Canin Allergenic, będzie musiał jeść ją dopóki nie zarośnie, być może później będzie można przestawić go na inną karmę, również dobrej jakości, ale nie ma co do tego pewności

Jak powinno wyglądać dalsze leczenie? Jakie są plany?

Posted

Dalsze leczenie zależy od poprawy skóry Paco , po lekach ,jakie dostaje w tej chwili.
A dostaje Neoral.
Wczoraj dostał Zylexis w zastrzyku , wet. chciał widzieć jego skórę po tygodniu aby zadecydować , czy powtórzyć zastrzyk.
Tak jak pisałam ,nastąpił drugi rzut gronkowca, dostał augmentin, po 5 dniach było gorzej dlatego przeszliśmy na Neoral.
Kąpany był Betadine 4 razy.
Ozonaellą był smarowany przez 1 miesiac codziennie aby zmiękczyć mu słoniowatą skórę.Ma jeszcze smarowane uszy i skórę oridermylem.
W tej chwili je karmę Orijen z łososiem.

Co jeszce chcesz wiedzieć?

Jak znajdę chwilę czasu , napiszę Ci dokładnie z datami , według kartoteki.

Poddaję się , głową muru nie przebiję. Paco można zabrac w każdej chwili , w godzinach otwarcia schroniska od 7h do 10h.

Posted

szczecinianko, z gronkowcem jest tak, że nie ma jednego sposobu na wyleczenie. moje 3 psy po kolei przechodzą/przechodziły to paskudztwo. raz jest podawany kefleks, innym razem marbocyl, jeszcze innym augumentin itd. mniej więcej co miesiąc trzeba badac skórę i sprawdzać na jakie leki jest gronkowiec wrazliwy, bo to się ciagle lubi zmieniać, powracać, mutować itp. leczenie zwykle jest długotrwałe, nie każdy podoła, gdyż koszty leczenia są czasem powalające i jesli dziś leczenie mojego psa wynosi 300zł miesięcznie + wizyta u weta + badania laboratoryjne, to nie oznacza to, że w przyszłym miesiącu koszt leczenia tez taki będzie. może wynosić 150zł a równie dobrze 500zł...
nie każdemu też wystarczy zacięcia, by nie odpuścić, by codziennie(czasem 1 a czasem 2 razy dziennie), czasem przez wiele miesięcy podać lek, by nie odpuścić wizyty u weta, gdy wydaje się, ze jest poprawa, bo można tym wszystko zaprzepaścić. niestety do gronkowca trzeba podchodzić na poważnie a i to nie gwarantuje szybkiego sukcesu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...