Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie. Posiadam 5 miesięczną suczkę rasy owczarek szwajcarski długowłosy. Fojbe to bardzo kochana i łagodna suczka. Umie wykonywać podstawowe komendy. Nie ciągnie na smyczy. Na spacerze spuszczona bardzo ładnie się pilnuje i przychodzi na zawołanie tzn. przychodziła, gdyż od pewnego czasu odezwały się w niej jakieś instynkty myśliwskie, mimo, że to owczarek. Jakoś 3 tygodnie temu po raz pierwszy spuszczona ze smyczy ładnie bawiła się z dalmatyńczykiem i labradorem. Razem biegali, targali się a ja rozmawiałam z właścicielką psiaków i nagle moja suńka postawiła uszy, zaczęła się czaić i udało jej się złapać gołębia. Natychmiast do niej podbiegłam i wypuściła ptaka, nic złego się nie stało. Od razu zapięłam ją i wydałam głośnym, stanowczym głosem komendę "nie wolno". Wróciłyśmy do domu. Wieczorem nie chciało mi się iść z nią na spacer i wypuściłam ją na ogród. Szykowałam sobie jedzenie w kuchni i co jakiś czas zaglądałam przez okno co tam Mała robi ciekawego. A ona zawsze po ogrodzie biegała, obgryzała patyki a teraz ciągle polowała na ptaki. W ciągu 3 tygodni udało jej się upolować 2 gołębie i ciągle na nie poluje. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Rozmawiałam z właścicielami owczarków i oni nigdy nie mieli tego typu problemów ze swoimi psami. Zamierzam we wrześniu- październiku zakupić sobie pieska- chihuahua i nie chce, aby szczeniak nabrał od suczki złych nawyków. Doradźcie co mam zrobić
za pomoc będę ogromnie wdzięczna
pozdrawiam Marina ;)

Posted

Dodatkowo za tydzień jadę z suczką do ojca, do Hamburga i tam jest wyżeł, który ma bardzo silne instynkty. Obawiam się, że Fojbe będzie brała przykład ze starszego kolegi, a tego już nie zniosę. Zostawiłabym tą potworzycę koleżance, lub w hoteliku, ale jadę na cały miesiąc i ona by strasznie tęskniła, bo to typowa szalona wariatka, ale bardzo kochana.

Posted

Od razu zapięłam ją i wydałam głośnym, stanowczym głosem komendę "nie wolno".

Rozumiem, że już rozumie komende "nie wolno"? Wydaj ją jak widzisz, że zaczyna węszyć, szukać, czaić się i miej przy sobie jakieś rozpraszacze (zabawki, smakołyki, możesz klaskać, żeby na ciebie zwróciła uwage). Na czas tych ćwiczeń możesz mieć ją na lince. Jeżeli by nie zwracała na ciebie uwagi to weź ją na smycz i podchodź do gołębi itp. rozpraszaj ją jeszcze zanim zwróci uwage na ptaki, ćwicz z nią komendy koło stada gołębi itp.
Te metody powinny się sprawdzić chyba że polowanie jej się mocniej "zakodowało".

Nie za wcześnie na drugiego pieska? :)

Posted

To jeszcze dzisiaj podjadę sobie do zoologicznego i kupię tą linkę. Od jutra zaczniemy się szkolić. Sądzę, że nie jest to za wcześnie. Fojbe będzie miała już wtedy 7 miesięcy, do tego czasu będzie nauczona naprawdę wielu rzeczy. Nie mam z nią problemów. A ona kocha psiaki, więc jakiegoś przyjaciela chcę jej sprawić. Dodatkowo jak nie ma mnie w domu, to przynajmniej będzie mieć kolegę, który dotrzyma jej towarzystwa i może nie będzie tak tęsknić

Posted

[quote name='Marina_22']A ona kocha psiaki, więc jakiegoś przyjaciela chcę jej sprawić. Dodatkowo jak nie ma mnie w domu, to przynajmniej będzie mieć kolegę, który dotrzyma jej towarzystwa i może nie będzie tak tęsknić

A niedawno pisalas:

Nie kupuję psa z myślą, że pomoże Fojbe znieść samotne zostawanie w domu.


:hmmmm:

Posted

Ja to bym się obawiała że suka zapoluje mi na nowego psa :razz: Jak na gołębie poluje to na cziłkę też może. W końcu nie wiele większe to to od gołębia :lol:

Posted

Pisałam, że nie kupuje psa z myślą, że pomoże Fojbe, bo wiem, że tak może nie być. Psa kupuje dla siebie, bo lubię takie małe psiaczki, ale jeśli zakup cziłki pomoże Fojbe, to będzie świetnie, bo Mała nie będzie tak się męczyć. To, że suczka poluje na gołębie nie oznacza, że na małego psiaczka też. Przecież psiak nie jest głupi i odróżnia. Fojbe często bawi się ze szczeniakami i nie ma takiego problemu

Posted

Od wczoraj jestem z Fojbe u ojca w Hamburgu. Suczka jest strasznie nakręcona, wszystko ją ciekawi, wszędzie biega, nie potrafi spokojnie położyć się na legowisku i odpocząć. Pewnie to dlatego, że jest w obcym miejscu i musi się przystosować. Byłam z nią i Scottym na spacerze. Ładnie się bawili. Psa ojca spuściłam ze smyczy, natomiast Fojbe biegała na lince. To bardzo mądra suczka. Gdy zobaczyła gołębia, natychmiast przywołałam ją do siebie i nagrodziłam. Staram się odwracać jej uwagę od ptaków i idzie nam całkiem nieźle. Rozmawiałam z tatą odnośnie zakupu drugiego psa. Ojciec proponuje mi odrobinę większego psiaka np. spaniela. Ale ja zakochałam się w cziłce. Mam do was pytanko czy są cziłki w kolorze biało szarym, albo szaro białym długowłose?

Posted

Od razu mogę Ci powiedzieć, że drugi pies nigdy nie wyleczy innego psa z lęku separacyjnego. Jeżeli masz z tym problem.

Jeżeli po prostu chcesz umilić temu psu samotny pobyt, to ostrzegam - we dwójkę będą rozrabiać sto razy bardziej. I będą się dzielić złymi nawykami. Odradzałabym zakup kolejnego psa zanim nie wyszkolisz do końca pierwszego.
Chihuahua to niby tylko maleństwo, no taki prawie że kotek. Ale potrafi "zniszczyć życie" :) Tak jak każdy inny pies. Dlatego radzę przemyśleć wszystko jeszcze milion razy i ułatwić sobie sprawę - poczekać z drugim psem, aż pierwszy nie będzie wychowany

Posted

Weź również pod uwagę, że 7-8 miesięcy to okres pierwszej cieczki i wielkiej burzy hormonów... Suczki potrafią wtedy nieźle świrować - do tego stopnia, że masz wrażenie, że cała Twoja nauka poszła w las. To tak jakbyś miała w domu zbuntowaną nastolatkę. Nie jest to najlepszy wzorzec dla nowego maleństwa :).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...