papatkiole Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 Asior napisał(a):bzdura... każdą firmę jak zakładasz to bierzesz pod uwagę, ze za jakiś czas Ci się zwróci to co się wydało na tworzenie firmy.... No takiej bzdury to dawno nie słyszałem :crazyeye: Co do zus-ów itp to każdy śmiertelnik płaci, a firma która się otwiera ma ulgę i wtedy zus to coś około 1/3 tego co napisałaś. Pomijam fakt że hotelików które otworzyły działaność specjalnie pod hotelik to pewnie u jeden ręki by można policzyć, reszta jest podłączona pod isniejące rodzinne firmy i zus pracownika jako czlonka rodziny wtedy odpada. Także przestańcie już pitolić jak to cięzko, każdy jak firmę otwiera liczy się z tym że nie ma wolnego, że pracuje na orągło, nie rozumeim zdziwienia?! Po za tym zapamiętajcie że rozmawiamy o "pseudo hotelikach" w których warukni sa poniżej krytyki, a na które dogomaniacy się godzą co dla mnie jest bardzo niezrozumiałe! Quote
Alaa Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 No to byloby dopiero widowisko gdybym naszym klientom wynajela lokal na przyklad z obdartymi scianami i bez mediow i zapewnilabym ich, ze to wszystko bedzie ale jak sie dorobie z ich wplat:evil_lol: Duzo podrozuje wiec sila rzeczy nie zawsze moge zabrac moje znajdy ze soba ( psy adoptowane za posrednictwem dogomanii) . Oddaje je czesto do malego domowego hoteliku , spia w domu, zadne kojce, caly dzien sa przy czlowieku, wlasciciele biora max. 5 pieskow i ja wiem za co place. Wyciagajac psa ze schronu chcialabym zeby pies byl zocjalizowany , poniewaz za to place, a nie, zeby siedzial w kojcu calymi dniami wychodzac na szybkie siku. A widze, ze psy ze schronis czesto trafiaja jakby do drugiego, troszke lepszego ale za to za konkretna kase. Lubie wchodzic na watek jamora, profesjonalnie i rzeczowo, krotkie pilki i przejrzystosc. Nie znosze tych cierpietniczych wywodow jak to ciezko pracujemy z pieskami i w ogole na okraglo i ze tak ciezko. Jak za ciezko to porzuc i zajmij sie czyms innym. Nie znosze wykorzystywania ludzkich uczuc, a tu widze ze paru wlascicieli to niezla psychologia sie wykazuja. Quote
E-S Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Asior napisał(a):bzdura... każdą firmę jak zakładasz to bierzesz pod uwagę, ze za jakiś czas Ci się zwróci to co się wydało na tworzenie firmy.... papatkiole napisał(a):No takiej bzdury to dawno nie słyszałem :crazyeye: No coś podobnego. Wiesz, ja jeśli w działalności gospodarczej w coś inwestuję własne pieniądze to po to, aby mi się zwróciło - np kupuję xerokopiarkę, żeby nie przepłacać w punktach xero i nie tracić 3x więcej pieniędzy niż z własnym sprzętem. Inwestowanie po to, aby zarabiać i inwestycja się zwracała nie jest bzdurą. To podstawa prowadzenia działalności gospodarczej - bo jak to sobie wyobrażasz ? Inwestować, żeby stracić i utopić ??? :crazyeye: To dopiero idiotyzm, chyba, że jest się milionerem. Jeśli chodzi o apel o nie pitolenie "jak jest ciężko" - możemy tutaj umieścić peany jak jest lekko, łatwo i przyjemnie. Jest kurna tak samo jak w każdej innej działalności wykonywanej osobiście, gdzie nie ma urlopów, zwolnień - bo nikt nas nie zastąpi a reszta ma w d..pie, że chorujemy albo od 4 lat nie mieliśmy dnia wolnego i harowaliśmy nawet w Święta - i to nie jest lekkie, łatwe i przyjemne. Trochę uczciwości w ocenach by się przydało. Niezaleznie od negatywnych przeżyć z pseudohotelikami, które jak widzę nastawiły negatywnie do wszystkich hotelików razem wziętych i do każdego, który choć 1 słowo obiektywne i zgodne z faktami - np. o kosztach działalności gospodarczej - wypowie. papatkiole napisał(a):Co do zus-ów itp to każdy śmiertelnik płaci, a firma która się otwiera ma ulgę i wtedy zus to coś około 1/3 tego co napisałaś. Pomijam fakt że hotelików które otworzyły działaność specjalnie pod hotelik to pewnie u jeden ręki by można policzyć, reszta jest podłączona pod isniejące rodzinne firmy i zus pracownika jako czlonka rodziny wtedy odpada. Wskaż mi konkretnie jakie to "rodzinne firmy" podczepiły pod swoja firmę hotel dla psów. Które hotele mają właścicieli płacących 1/3 ZUS - a mogą korzystać z ulgi tylko wtedy, kiedy wczesniej nie prowadziły działalności gospodarczej. Wiesz, też mogę napisać, jak Ty - że wszystkie płaca po 1000 zł i w dodatku są VAT-owcami - i co ? Jeśli chcesz coś przeforsować, jakąś tezę, jakie to złote kokosy się robi na hotelu dla psów podczepionym pod rodzinną firmę, gdzie legalnie nie płaci się składek ZUS za pracownika - to udowodnij to. Konkretami, nazwami, linkami - wyrażenie swojego poglądu - jest dowodem tylko na to, że taki masz pogląd. Nawołujesz do trzymania się tematu opracowania minimum standardu dla hoteli dla zwierząt - sam natomiast zaogniasz różnicę zdań na wątku, co powoduje odpłynięcie w daleki rejs od tematu. Osobiście uważam, że hotel powinna prowadzić osoba, która psy naprawdę kocha i posiada wiedzę na temat wymagań tego gatunku. To da gwarancję, że nie będzie to klon AlinyS. Quote
papatkiole Posted August 22, 2010 Author Posted August 22, 2010 Odwiedzam te hoteliki osobiście, widzę co i jak to wygląda. Odwiedziłem ich już kilka/kilkanaście i jestem załamy. Nie opieram sie na opowieściach i na bajdurzeniu innych, sparwdzam osobiście i widzę. Zbaczam z tematu bo tutaj nikomu nie zależy na poprawie warunkó i zainteresowaniu sie sytuacją i taka jest smutna prawda. Mozna udawać że jest wszystko oki, ale nie jest. Co do firm rodzinnych to rownie dobrze moge poprosić Cie żebyś pokazał mi która firma wystartowała pod tą właśnie działalność. ZUS jak firma startuje ma ulgę jeżeli ktos nei prowadził działaności, a skoro to taki młody biznes to mozna by uważać że właśnie hoteliki powstały jako pierwsza firma. Inwestycje większe robisz żeby zbić z kosztów, nie możesz liczyć ani wymagac żeby ludzie CI za to zapłacili. Stawiając hotel za kilka milionów jesteś świadoma że zwróci Ci sie ani w Twoim, ani w Twoich dzieci życiu, ale na pewno będziesz żyć dostatnie z niego. Nawet w zwykłym kiosku ruchu musisz włożyć w towar pieniądze minimum kilka tysięcy pln i nie wyjmiesz tych pieniędzy, one po prostu na Ciebie pracują. To samo się tyczy hotelików dla psów, inwestujesz pieniądze żeby później z interesu "żyć". Tak zgadzam się się jest to interes jak każdy inny i wkurza mnie że płaczą tutaj jak to się męczą i w ogóle, biznes to biznes. Quote
E-S Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Papatikole - to podaj wreszcie konkrety. To Ty się powołujesz na konkretne sposoby zarabiania na krzywdzie psów, niewłaściwych warunkach, złych podłoży itp. - dawaj linki, wszyscyśmy ciekawi na czym opierasz swoje tezy. Ja mam jedną uwagę - chodzi o sytuację w hoteliku u Murki, nie mówię absolutnie, że to "pseudohotelik", nie byłam to nie wiem - buduje się kojec dla psa. Za pieniadze dogomaniackich opiekunów tego psa, zbieranych na wątku psa. Mam pytanie - czy jak pies znajdzie dom, to skoro dostał on - a nie Murka - prezent w postaci kojca, to czy bedzie go mógł zabrać ze sobą do domu, czy otrzyma wyprawkę w wysokości wartości opłaconego przez dogomanię dla niego kojca ? Bo jego pobyt jest stale opłacany, niezależnie od kasy wyłożonej na kojec, budę za 500 zł, siatkę, czy coś tam. O takie historie mnie wpieniają. Bo nie mam wątpliwości, że kojec - prezent dla psa - zostanie w hotelu i będzie przynosić kasę, ale nie temu psu, tylko właścicielowi hotelu, prawda ? A za pieniadze nazbierane na prezent dla biznes-women możecie policzyć ile psów można wyleczyć i zdiagnozować czy wysterylizować. Gratulacje. Tu link: http://www.dogomania.pl/threads/137612-Olbrzym-LORI-w-hoteliku-Praca-teraz-siAE-zaczyna-Pilne-wpA-aty-od-deklarowiczA-w i wkleję 1 post: [quote name='Murka']Wklejam faktury za resztę materiałów na wybieg, one przekraczają już częściowo pieniądze zebrane na bazarkach i bierzemy ten minus na siebie, podobnie jak opłacenie robotników. http://i38.tinypic.com/2s8pwep.jpg http://i35.tinypic.com/s2ecmq.jpg http://i37.tinypic.com/e985xd.jpg I jeszcze rozliczonko: Stan konta na 15 lipiec wynosił +3090,20 zł + 1111,90 zł na wybieg Wpłaty: 10 zł Dark Lord 20 zł anciaahk 10 zł eloise 200 zł Malibo57 50 zł Beata Z. Razem: 3380,20 zł Koszty: 450 zł hotelowanie 635 zł płyty i słupki betonowe 183 zł piasek 185 zł cement + zbrojenie pod podest na budę 245,80 zł reszta materiałów na wybieg Razem: 450 zł hotel + 1248,80 zł koszty wybiegu 3380,20 zł - 450 zł = 2930,20 zł 1111,90 zł - 1248,80 zł = -136,90 zł Stan konta na 14 sierpień wynosi +2930,20 zł. Jeszcze jedno - pies w hoteliku jest od ok. roku - nadal jest dziki. Quote
Murka Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Po pierwsze: ok. połowy kosztów wybiegu ponieśliśmy sami. Nikt nikogo nie zmuszał do dorzucania się do wybiegu, nikogo o to nie prosiłam, według własnej decyzji a zaczęło się od tego, że zaczęłam robić bazarki z własnych rzeczy, żeby znaleźć choć część pieniędzy, bo nie stać nas na jenorazowe wydanie paru tysięcy, a chcieliśmy poprawić psu byt. Kto robił bazarki ten wie ile to kosztuje czasu. Pieniądze na wybieg nie były pobierane z wpłat na hotelowanie, były zbierane zupełnie osobno. Nikt na wątku nie sprzeciwiał się takiej formie finansowania wybiegu. Ten pies spędził 5 lat zakopany w dołku w schronisku i możliwe, że nigdy nie znajdzie domu i zostanie u nas do dożywociu nawet jeśli skończą na nim deklaracje. Nie każdego psa udaje się wyprowadzić na prostą. Jeśli jednak kiedyś dom znajdzie lub odejdzie za TM wybieg będzie służył kolejnemu trudnemu psu, który będzie mógł spędzić u nas bezpieczne dożywocie. Jest dużo psów takich jak Lori, których nawet hotele nie chcą przyjmować. Lori w kojcu wewnętrznym pozwalał nam się głaskać i robić ze sobą wszystko, ale nie chciał wychodzić na zewnątrz. Po przeniesieniu jest wystraszony i trzeba poczekać aż minie wywołany przeprowadzką stres, a praca nad nim trwa nadal. Jeśli znasz miejsce gdzie Lori będzie miał lepszą opiekę i znajdzie się osoba, która gwarantuje wyprowadzenie go na prostą, zaproponuj to na jego wątku, nie mam nic przeciwko jego przeniesieniu, jeśli tylko będzie szansa, aby stał się normalny i znalazł na stare lata normalny dom. Quote
E-S Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 [quote name='Murka']Po pierwsze: ok. połowy kosztów wybiegu ponieśliśmy sami. Nikt nikogo nie zmuszał do dorzucania się do wybiegu, płacił kto chciał, według własnej decyzji a zaczęło się od tego, że zaczęłam robić bazarki z własnych rzeczy, żeby znaleźć choć część pieniędzy, bo nie stać nas na jenorazowe wydanie paru tysięcy, a chcieliśmy poprawić psu byt. Kto robił bazarki ten wie ile to kosztuje czasu. Pieniądze na wybieg nie były pobierane z wpłat na hotelowanie, były zbierane zupełnie osobno. Otóż to. Zniżki też nie ma za hotelowanie w związku ze zrzutką na kojec. Właśnie o to chodzi, żeby takich sytuacji nie było. Mam biznes - i sama w niego inwestuję. Jeśli ktoś mi funduje drukarkę - otrzymuje zniżkę za usługi w wysokości wartości tej drukarki. [quote name='Murka'] Nikt na wątku nie sprzeciwiał się takiej formie finansowania wybiegu. Ten pies spędził 5 lat zakopany w dołku w schronisku i możliwe, że nigdy nie znajdzie domu i zostanie u nas do dożywociu nawet jeśli skończą na nim deklaracje. Nie każdego psa udaje się wyprowadzić na prostą. Jeśli jednak kiedyś dom znajdzie lub odejdzie za TM wybieg będzie służył kolejnemu trudnemu psu, który będzie mógł spędzić u nas bezpieczne dożywocie. Nikt się nie sprzeciwiał takiej formie finansowania wybiegu - a mieli inne wyjście jesli chcieli uniknąć tkwienia psa kolejny rok czy dłużej bez nawet wzrokowego kontaktu z ludźmi, w kojcu w odosobnieniu? A dozywocie obiecujesz w tym kojcu płatne, bezpłatne, ze zniżką ? [quote name='Murka']Jest dużo psów takich jak Lori, których nawet hotele nie chcą przyjmować. Lori w kojcu wewnętrznym pozwalał nam się głaskać i robić ze sobą wszystko, ale nie chciał wychodzić na zewnątrz. Po przeniesieniu jest wystraszony i trzeba poczekać aż minie wywołany przeprowadzką stres, a praca nad nim trwa nadal. Jeśli znasz miejsce gdzie Lori będzie miał lepszą opiekę i znajdzie się osoba, która gwarantuje wyprowadzenie go na prostą, zaproponuj to na jego wątku, nie mam nic przeciwko jego przeniesieniu, jeśli tylko będzie szansa, aby stał się normalny i znalazł na stare lata normalny dom. Nie zajmuję się Lorim Murko, to nie jest mój podopieczny - piszę na wątku o pseudohotelikach o tym, co mi się w hotelikach nie podoba, więc opisałam. Quote
kikou Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 ja w sumie też uważam , że skoro grupa ludzi finansująca pobyt psa buduje coś na terenie hotelu, to powinna otrzymać zwolnienie z opłaty za pobyt psa równowarte wartości tej inwestycji Quote
Sankja Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 [quote name='Murka']Po pierwsze: ok. połowy kosztów wybiegu ponieśliśmy sami. Nikt nikogo nie zmuszał do dorzucania się do wybiegu, nikogo o to nie prosiłam, według własnej decyzji a zaczęło się od tego, że zaczęłam robić bazarki z własnych rzeczy, żeby znaleźć choć część pieniędzy, bo nie stać nas na jenorazowe wydanie paru tysięcy, a chcieliśmy poprawić psu byt. Kto robił bazarki ten wie ile to kosztuje czasu. Pieniądze na wybieg nie były pobierane z wpłat na hotelowanie, były zbierane zupełnie osobno. Nikt na wątku nie sprzeciwiał się takiej formie finansowania wybiegu. Ten pies spędził 5 lat zakopany w dołku w schronisku i możliwe, że nigdy nie znajdzie domu i zostanie u nas do dożywociu nawet jeśli skończą na nim deklaracje. Nie każdego psa udaje się wyprowadzić na prostą. Jeśli jednak kiedyś dom znajdzie lub odejdzie za TM wybieg będzie służył kolejnemu trudnemu psu, który będzie mógł spędzić u nas bezpieczne dożywocie. Jest dużo psów takich jak Lori, których nawet hotele nie chcą przyjmować. Lori w kojcu wewnętrznym pozwalał nam się głaskać i robić ze sobą wszystko, ale nie chciał wychodzić na zewnątrz. Po przeniesieniu jest wystraszony i trzeba poczekać aż minie wywołany przeprowadzką stres, a praca nad nim trwa nadal. Jeśli znasz miejsce gdzie Lori będzie miał lepszą opiekę i znajdzie się osoba, która gwarantuje wyprowadzenie go na prostą, zaproponuj to na jego wątku, nie mam nic przeciwko jego przeniesieniu, jeśli tylko będzie szansa, aby stał się normalny i znalazł na stare lata normalny dom. To jest właśnie to o czym pisałam. Bezwględnośc i surowość. W biznesie musimy być bezwzględni, ale w psim biznesie właściciele hoteli wykorzystują życie. Psie życie. Rozumiem, Murka, że skoro, Loriemu został wybudowany kojec za tyle tysięcy zwolniłaś go z opłaty za hotelowanie za tą właśnie kwotę. Czy bezczelnie żerujesz na dobrych sercach ludzi? Oj, chyba jednak żerujesz.... Ok. połowy kosztów tzn ile dokładnie dorzuciłaś z własnej kieszeni? Przedstaw proszę fakturę za robociznę. nie powinna ona być duża, bo koszty robocizny na terenach dotkniętych bezrobociem nie będą takie, jak w dużych miastach. 5 lat spędził w dołku w warunkach schroniskowych. Dlaczego po prawie roku (4500 zł) wciąż nie nadaje się do adopcji? Dlaczego umieściłaś go gdzieś na odludziu a nie posłuchałaś się osób doświadczonych, żeby przenieść go w miejsce centralne???? Wcale się nie dziwię, że Lori jest wciąż zdziczały... I mam nadzieję, że jednak "specjalistka" Murka osadzi,że nadaje się do adopcji ale będzie wyadoptowany ze swoim własnym kojcem, wybudowanym za porazającą kwotę, za którą można było wysterylizować masę psów, czy uratować im życie, a nie ładować w kieszeń byznesmenów. Z resztą Murka, prowadzenie biznesu to nie tylko żerowanie na kieszeni innych. To przede wszystkim inwestycje! A może dostałaś pieniądze z dofinansowań, tak jak było w przypadku początkowych inwestycji na uruchomienie działalności gospodarczej, w tym przypadku Twojego hotelu? Quote
E-S Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 kikou napisał(a):ja w sumie też uważam , że skoro grupa ludzi finansująca pobyt psa buduje coś na terenie hotelu, to powinna otrzymać zwolnienie z opłaty za pobyt psa równowarte wartości tej inwestycji Otóż to. Gdybym była złośliwa zapytałabym Murkę o odprowadzenie podatku od darowizny ? Ale oczywiście nie pytam. Quote
agusiazet Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 kikou napisał(a):ja w sumie też uważam , że skoro grupa ludzi finansująca pobyt psa buduje coś na terenie hotelu, to powinna otrzymać zwolnienie z opłaty za pobyt psa równowarte wartości tej inwestycji Ale my dogomaniacy mieleccy i wspierający nas wszyscy inni wcale tak nie uważamy!!! Murka jest pierwszą, nadzwyczaj aktywną wolontariuszką mieleckiego schroniska, a jej hotelik bardzo pomaga mieleckim psom!!! W zasadzie pieniądze na budowę kojca dla Lorka Murkowie wyasygnowali sami, trochę pomogły im nasze bazarki przeznaczone na ten cel! I na pewno nie znajdzie się wśród nas jedna osoba, która nie jest zadowolona (na chwilę obecną) z działalności tego hotelu!!! Quote
E-S Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 agusiazet napisał(a):Ale my dogomaniacy mieleccy i wspierający nas wszyscy inni wcale tak nie uważamy!!! Murka jest pierwszą, nadzwyczaj aktywną wolontariuszką mieleckiego schroniska, a jej hotelik bardzo pomaga mieleckim psom!!! W zasadzie pieniądze na budowę kojca dla Lorka Murkowie wyasygnowali sami, trochę pomogły im nasze bazarki przeznaczone na ten cel! I na pewno nie znajdzie się wśród nas jedna osoba, która nie jest zadowolona (na chwilę obecną) z działalności tego hotelu!!! Alez nikt nie mowi, ze z radoscia nie zafundowaliscie czesciowo cudzego biznesu. Rozne rzeczy ludzie radosnie sobie czynia. Ja mowie, ze takie sytuacje mi sie nie podobaja - bo sa ze szkoda dla psow, ktore wymagaja leczenia, diagnostyki, sterylek - a dla ktorych juz kasy nie ma, gdyz pieniadze, bazarki i energia zostaly wyeksploatowane na budowe "kojca dla Loriego" jak to eufemistycznie sie okresla - bo w rzeczywstosci dla Murki. Kapewu? Mnie sie to nie podoba. I mam do tego konstytucyjne prawo. Wy oczywiscie mozecie z radoscia dla Murki wybudowac jeszcze 10 kojcow i bulic po 450 zl miesiecznie za to, ze w sfinansowanym przez Was kojcu mieszka Wasz podopieczny. Quote
Murka Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Żadnej zrzutki nie ogłaszałam, kto wpłacił na wybieg Lorka wpłacił z własnej woli nie żądając nic w zamian. Większość pieniędzy zebranych na wybieg było z bazarków, część robiłam sama, część osoby, których nawet o to nie prosiłam. Podałam link na wątku Loriego do poruszonego tutaj tematu (szkoda E-S że nie poruszyłaś tego na wątku Loriego). Sponsorzy psa i tylko oni decydują o warunkach na jakich jest on utrzymywany w hotelu i sposobie rozliczania. Poza tym nie czytałaś wątku, że piszesz, że Lori nie miał nawet kontaktu wzrokowego z człowiekiem :roll: To jest zarzut bardzo krzywdzący i nieprawdziwy, czego dowody są na wątku Loriego, m.in. filmiki na których jest głaskany. Quote
E-S Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Murka napisał(a):Żadnej zrzutki nie ogłaszałam, kto wpłacił na wybieg Lorka wpłacił z własnej woli nie żądając nic w zamian. Większość pieniędzy zebranych na wybieg było z bazarków, część robiłam sama, część osoby, których nawet o to nie prosiłam. Podałam link na wątku Loriego do poruszonego tutaj tematu (szkoda E-S że nie poruszyłaś tego na wątku Loriego). Sponsorzy psa i tylko oni decydują o warunkach na jakich jest on utrzymywany w hotelu i sposobie rozliczania. Poza tym nie czytałaś wątku, że piszesz, że Lori nie miał nawet kontaktu wzrokowego z człowiekiem :roll: To jest zarzut bardzo krzywdzący i nieprawdziwy, czego dowody są na wątku Loriego, m.in. filmiki na których jest głaskany. Murko, AlinaS tez wstawiala przekonujace filmiki, fakty sie z nimi jakos natomiast rozjezdzaly. Napisalam Ci juz ale jeszcze raz napisze: TO WATEK PSEUDOHOTELIKOW - nie Loriego. Na tym watku kazdy zglasza co mu sie nie podoba w funkcjonowaniu hoteli dla zwierzat, aby wypracowac standardy ich funkcjonowania i optymalna umowe z hotelem na przyszlosc - to wszystko jest napisane na 1 stronie watku. Zglosilam to, co mi sie nie podoba i co moim zdaniem powinno byc wyeliminowane w umowie z hotelem. Czy czegos nie rozumiesz? Tu nie o Lorim mowa, rozumiem, ze chcesz zmienic temat, albo przynajmniej go rozmydlic, ale daruj sobie, nie ze mna takie numery. Lori nie jest moim podopiecznym - mam swoich i nie u Ciebie. Z watku Loriego natomiast wynika, ze po roku pobytu u Ciebie nadal jest psem kwalifikowanym jako "dziki". Życzę więc owocnej pracy z nim przez kolejny rok - nowy kojec na pewno jest kamieniem milowym w tym zadaniu. Quote
Sankja Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 E-S napisał(a):Otóż to. Gdybym była złośliwa zapytałabym Murkę o odprowadzenie podatku od darowizny ? Ale oczywiście nie pytam. Za to ja jestem złośliwa i dociekliwa i zapytam: Czy odprowadziłaś podatek od darowizny czy darowane pieniądze wrzuciłaś w koszty firmy jeszcze na nich zarabiając? Quote
Szerman Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 E-S, podajesz kłamliwe zarzuty: że Lori był w izolacji (mieszkał w kojcu z małą suczką), że nie miał kontaktu, nawet wzrokowego z człowiekiem ( codziennie ktoś u niego jest, pies jest oswajany i skutki tego widać, trzeba tylko znać wątek - na początku na sam widok człowieka uciekał z budy i sikał pod siebie) że jest dziki ( i dziki pies daje się bez problemu głaskać). Porównujesz nas do AlinyS nie widząc ani razu naszych psów ani hoteliku. Twierdzisz - na jakiej podstawie, powtarzam że nigdy w życiu nie widziałaś jak hotelik u nas funkcjonuje - że oszukujemy dogomaniaków, publikując nieprawdziwe zdjęcia i filmiki. Dlatego że "nie podoba ci się, że dogomaniacy ufundowali nam kojec". A co mają w/w bzdury do fundowania kojca? Wygląda na to że wątku Loriego nawet nie czytałaś, a jedynym celem tej awantury jest wywołanie linczu i poderwanie nam renomy. Sankja, przedstaw dowód odprowaedzenia podatku z organizowanego przez siebie bazarku pluszaków.... A tak w ogóle, darów w koszty prowadzenia firmy Murka nie wpisuje... Proszę o przeniesienie dyskusji na wątek Loriego. Dlatego właśnie że TEN wątek dotyczy pseudohotelików. Chyba że uważasz nas za pseudohotelik - w takim przypadku podaj zarzuty oparte na faktach, nie na urojeniach zza klawiatury. Quote
Sankja Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 szerman, skoro mowa o socjalizacji i kłamliwych zarzutach. Jakie masz (jako super hotelik z super renomą) doświadczenie w socjalizacji psów? jakie kursy ukończyłeś i w jakiej dziedzinie jesteś specjalistą? Chętnie zobaczę papiery, jak również chętnie, na watku Loriego poczytam o zastosowanych technikach, których użyliście w socjalizacji psa. I dlaczego przenieść na wątek Loriego? jaka renoma? Tu chodzi o tzw etykę biznesu. jako doświadczony biznesmen (surowy i bezwzględny) powinieneś znać to pojęcie. I co z tego , że miał kontakt wzrokowy (przez chwilę. Był zamknięty w kojcu na totalnym uboczu! A psy 'zdrowe" siedziały w centralnym punkcie (od frontu). I nie mów, że tak nie było, bo mam relację naocznego świadka, który BYŁ i WIDZIAŁ. Quote
Alaa Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Odnosnie inwestowania- nasza inwestycja zaczela przynosic zyski po 10 latach, najpierw trzeba bylo solidnie wylozyc a potem poczekac na zyski.To nie ma tak od razu. Kazdy chce szybko, teraz, juz. Dobrze, niech chce - ale nie kosztem zwierzat , ja sie dziwie ze dziewczyny finansuja jakies kojce, jakies inwestycje, wszystko jedno w jakim hoteliku. Wychodze z zalozenia ze kazdy moze robic jak uwaza, ja dla zasady tego nie robie poniewaz nie mam w zwyczaju finansowania cudzych zakupow , moich tez nikt nie finansuje. Ale nie cierpie zaklamania, hurra, wyciagniemy jeszcze jednego pieska ze schronu i jeszcze jednego i jeszcze jednego i wszystko dla niego zabezpieczymy, budy, kojce, jedzenie, oplacimy weta, i zaplacimy jeszcze miesiecznie konkretna kase. To juz jest mocne przegiecie. Uznaje tylko male hoteliki z W PELNI zabezpieczonymi warunkami i nie wyobrazam sobie zebym miala oprocz ceny za hotelowanie ponosic jakies dodatkowe koszty. I wyjezdzajac / nie mogac piesiow ze soba zabrac/ w wiekszosci tych naszych dogomaniackich hoteli moich psow bym nie zostawila . Quote
Szerman Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 ad Sankja: Więc niech wypowie się świadek, pod własnym nickiem. Nie przypominam sobie nikogo, kto towarzyszyłby Murce podczas wypuszczania i oporządzania psów, żeby określić, jak dugo przebywa z którymś z nich. Na tym "totalnym uboczu" (po południowej stronie budynku w którym są kojce) mieszka połowa naszych psów, "od frontu" (ludzie, błagam zanim zaczniecie pisać zorientujcie się chociaż o czym piszecie) są tylko trzy kojce. Psów chorych nie mamy, zdrowe są wszystkie. Na jakiej podstawie uwazasz mnie za biznesmena? Do socjalizowania psów Kasia stosuje metodę cierpliwości, łagodności i zdrowego rozsądku. I to sie sprawdza. Uwazasz ze dyplom czyni fachowca? Niedawno tacy sami wyznawcy papierów wprowadzili patent na stanowisko juhasa, staraj się dalej to i na opiekuna psów wymyślą. Quote
Sankja Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Sankja napisał(a):Za to ja jestem złośliwa i dociekliwa i zapytam: Czy odprowadziłaś podatek od darowizny czy darowane pieniądze wrzuciłaś w koszty firmy jeszcze na nich zarabiając? No to powtórzę bo chyba nikt nie zauważył. Szerman - prowadzisz biznes a to znaczy, że jesteś biznesmenem, tak? I wcale nie chcę linczu (bo tak to mogą co poniektórzy odbierać). Chcę odpowiedzi na moje pytania, od których wciąż uciekacie. Quote
E-S Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 [quote name='Szerman']E-S, podajesz kłamliwe zarzuty: że Lori był w izolacji (mieszkał w kojcu z małą suczką), że nie miał kontaktu, nawet wzrokowego z człowiekiem ( codziennie ktoś u niego jest, pies jest oswajany i skutki tego widać, trzeba tylko znać wątek - na początku na sam widok człowieka uciekał z budy i sikał pod siebie) że jest dziki ( i dziki pies daje się bez problemu głaskać). Porównujesz nas do AlinyS nie widząc ani razu naszych psów ani hoteliku. Twierdzisz - na jakiej podstawie, powtarzam że nigdy w życiu nie widziałaś jak hotelik u nas funkcjonuje - że oszukujemy dogomaniaków, publikując nieprawdziwe zdjęcia i filmiki. Dlatego że "nie podoba ci się, że dogomaniacy ufundowali nam kojec". A co mają w/w bzdury do fundowania kojca? Wygląda na to że wątku Loriego nawet nie czytałaś, a jedynym celem tej awantury jest wywołanie linczu i poderwanie nam renomy. Proszę o przeniesienie dyskusji na wątek Loriego. Dlatego właśnie że TEN wątek dotyczy pseudohotelików. Chyba że uważasz nas za pseudohotelik - w takim przypadku podaj zarzuty oparte na faktach, nie na urojeniach zza klawiatury. widzę, że towarzystwo wzajemnej adoracji Murki przybywa :) Lori był w izolacji od stałego kontaktu wzrokowego z człowiekiem - o psach nie pisałam - więc to Ty podajesz kłamliwe zarzuty. Kontakt z dzikim psem przy sprzataniu, karmieniu czy na potrzeby sesji fotograficznych - nie jest intensywną pracą przy oswajaniu zwierzęcia moim zdaniem. Nigdzie jakoś nie widzę zresztą opisów, filmów, czy zdjęć z tej pracy ... może inaczej rozumiemy wyrażenie "praca z psem": [quote name='Murka']Ano niewiele się dzieje nowego: Karmelka panoszy się na całego, a ta wielka ciapa ustępuje jej na każdym kroku, nawet parówkę sobie spod pyska daje zabrać... No taka poczciwina z tego Lorka, że aż serce ściska. Karmelcia za to przy Lorim czuje się pewniej, czasem dostaje głupawki, zaczyna się tarzać na grzbiecie i zaczepia mnie do zabawy :) Karmelka większość czasu spędza w boksie Loriego, ale czasem woli iść do siebie. Na dzień przeważnie parkę zamykamy razem, wówczas możemy otworzyć drzwi do budynku na całą szerokość, aby słoneczko do boksu Loriego zaglądało :) Lorkuś już czasem wygląda za mną z budy jak wychodzę z boksu :) [quote name='Murka']Co do wybiegu to szczerze powiem, że nawet nie myślałam o tym, aby zbierać na całość kosztów, tylko tyle ile się uda, zawsze to nam będzie łatwiej. Na razie starczyło na panele ogrodzeniowe, dojdą jeszcze słupki, śruby i itp. oraz cement pod podmurówkę. Możliwe, że potrzebne będzie zadaszenie nad budą i miskami, bo to które chciałam wykorzystać chyba się nie nada. Robocizny nie liczę, bo na to na pewno nie będę mieć faktury, więc nie mogłabym się rozliczyć z Wami. Loruś znów mi dzisiaj powąchał przedramię gdy głaskałam Karmelkę :) Staram się go przyzwyczajać do dotyku, jak daję smaczka to smyram go po pycholu. Troszkę go to dezorientuje, ale mam wrażenie, że coraz mniej. Ładnie mi zjada z ręki, już nawet czasem jak się czego wystraszy też, uszy ma do tyłu, ale jak mu podtykam pod mordę, to zjada :) Dzisiaj np. TZ sprzątał pod kojcami i Lori słyszał go, wczesniej nie było mowy o tym, aby wziął coś z ręki, a dzisiaj zjadał choć widać było, że dochodzące dźwięki go niepokoją. To wszystko tylko za jedyne 450 zł miesięcznie!!! Dziękujemy Murko, jesteś wielka !!! Szerman, a gdzie ja porównuję Murkę do AlinyS ? Znasz w ogóle definicję "porównania" ? Widzę, że nie. A w którym miejscu twierdzę, że publikujecie fałszywe zdjęcia i filmiki ? Czytaj z choćby minimalnym zrozumieniem tekstu pisanego, to naprawdę nie boli. Powtórzę jeszcze raz, bo klakierzy klaskaniem mając obrzękłe prawice zbyt są skoncentrowani na obronie Częstochowy: [quote name='E-S'] Napisalam Ci juz ale jeszcze raz napisze: TO WATEK PSEUDOHOTELIKOW - nie Loriego. Na tym watku kazdy zglasza co mu sie nie podoba w funkcjonowaniu hoteli dla zwierzat, aby wypracowac standardy ich funkcjonowania i optymalna umowe z hotelem na przyszlosc - to wszystko jest napisane na 1 stronie watku. Zglosilam to, co mi sie nie podoba i co moim zdaniem powinno byc wyeliminowane w umowie z hotelem. Czy czegos nie rozumiesz? Tu nie o Lorim mowa, rozumiem, ze chcesz zmienic temat, albo przynajmniej go rozmydlic, ale daruj sobie, nie ze mna takie numery. Lori nie jest moim podopiecznym - mam swoich i nie u Ciebie. To wątek pt "stop pseudo hotelikom" - powinno Ci się wyświetlac na górze, na pasku. Jest w celu przystopowania działalności "pseudo". Pisze się tutaj o hotelach dobrych, złych, średnich - o tym, co w tych hotelach zauważyliśmy i chcielibyśmy, żeby było w standardowej umowie i czego nie chcemy - podałam przykład z hoteliku u Murki, czego nie byłabym w stanie tolerować, gdybym oddawała psa do hotelu. I jednak będę złośliwa: czy darowizna została zgłoszona we właściwym US a podatek odprowadzony, czy tylko faktury za materiały budowlane są wrzucane w koszty działalności firmy celem zmniejszenia dochodu do poodatkowania ? Kiedy jadę na opłacone wakacje - to nie opłacam dodatkowo ani w całości, ani w części budowy i wyposażenia apartamentu w hotelu, za który opłaciłam okres 2 tygodni. Także moim postulatem jest "gwiazdkowanie" hoteli dla zwierząt w zalezności od warunków, w jakich przebywają tam psy i opieki, jaką zapewniają - odrębna punktacja. Klarowne warunki inwestowania opiekunów psa w hotel - jak to miało miejsce u Murki - w sposób eliminujący odjęcie aktywów innym, potrzebującym leczenia i diagnostyki psom. Edit, jeszcze jedno - świadectwo o sobie samym, proszę bardzo, z dzisiaj, z godz. 14.32: [quote name='Murka']Ech... jak zawsze na dogo komuś nie podoba się wybieg dla Lorka: http://www.dogomania.pl/threads/188947-STOP-pseudo-hotelikom!!!-Zapraszam-w%C5%82a%C5%9Bcicieli-hotelik%C3%B3w-do-dyskusji?p=15235453#post15235453 Jeśli chodzi o Lorka to wczoraj miał straszną biegunkę, pewnie ze stresu. W nocy musiał wejść do budy, bo zniknął smakołyk, ale siano nawet nie jest wygniecione. Sporo kopie, ale nie leży w dołkach, dużo chodzi po wybiegu, obserwuje, w nocy szczeka. Nie wiem jak bedzie z tym wchodzeniem do budy, bo koło budy sobie zrobił ubikację :shake: Podejść do siebie nie pozwala, odchodzi a jak się jest zbyt natarczywym to pomrukuje, ale może z czasem się uspokoi. Z czasem to i kropla wydrąży kamień - tym bardziej, że za 450 miesięcznie i koszty budowy kojca. Wobec tego jeszcze jeden postulat na tym samym przykładzie, bo bardzo on dobry jest: w umowie z hotelem dla zwierząt w przypadku zwierzęcia tzw. "specjalnej troski" - mają być sprecyzowane obowiązki postępowania ze zwierzęciem i ewentualnego szkolenia lub oswajania. Opiekun ze swojej strony byłby zobowiązany - nie do oklasków i żebractwa na dogo - ale do regularnego odwiedzania hotelu celem weryfikacji realizacji umowy. Nie wywiązanie się z warunków umowy - ma skutkować karą umowną (z k.c.) w wysokości 6 miesięcznego czynszu za pobyt psa brutto. Quote
Szerman Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 [quote name='E-S']Murko, AlinaS tez wstawiala przekonujace filmiki, fakty sie z nimi jakos natomiast rozjezdzaly. Tutaj nas porównujesz do AlinyS i sugerujesz oszustwo z naszej strony. Towarzystwo wzajemnej adoracji Murki jest jej własnym mężem. (prosiłem - zorientuj się oczym piszesz) Stałego kontaktu wzrokowego z człowiekiem nie ma nawet pies, którego właściciel zostawia w domu idąc do pracy. Darowizna nie została wliczona w koszty własne hoteliku, jeżeli Sankja umieści tu rozliczenie podatkowe z prowadzonego przez siebie bazarku, my umieścimy własne. Zakaż wolontariuszom płacić na operacje i leczenie psów chorych i starych - przecież tyle młodych i zdrowych można za tą kasę wysterylizować i kupić im karmę. Na które pytanie jeszcze nie odpowiedziałem? I proszę o konkretne zarzuty, najlepiej w punktach, bo nie mam zamiaru przekrzykiwać się z kilkoma paniami jednocześnie. PS żadnej firmy nie prowadzę. Lękliwy pies, na prochach, był ręcznie przenoszony w nowe miejsce, dzień później ma prawo być w stresie. A notki Kasi które zacytowałaś dowodzą właśnie że regularnie z nim przebywa i wnikliwie obserwuje. Większość psów oswaja się na zasadzie kropli o skałe, chyba że umiesz oswoić takiego w jeden weekend, w takim przypadku napisz jakiś poradnik, kupimy. Quote
papatkiole Posted August 22, 2010 Author Posted August 22, 2010 E-S napisał(a): Wobec tego jeszcze jeden postulat na tym samym przykładzie, bo bardzo on dobry jest: w umowie z hotelem dla zwierząt w przypadku zwierzęcia tzw. "specjalnej troski" - mają być sprecyzowane obowiązki postępowania ze zwierzęciem i ewentualnego szkolenia lub oswajania. Opiekun ze swojej strony byłby zobowiązany - nie do oklasków i żebractwa na dogo - ale do regularnego odwiedzania hotelu celem weryfikacji realizacji umowy. Nie wywiązanie się z warunków umowy - ma skutkować karą umowną (z k.c.) w wysokości 6 miesięcznego czynszu za pobyt psa brutto. I mamy kolejny wart uwagi konkret. Dopisuję na pierwszą. P.S. Potężny debilizmem(bo inaczej nei można tego nazwać) jest oddawanie psa trudnego do ludzi którzy nie mają pojęcia jak z nim postępować. Murka zrobiła "dobry" biznes na małorozgarniętych ludziach. Po roku nie ma poprawy?! Już mówię dlaczego, bo opiekunowie nie mają zielonego pojęcia jak sie psem zająć, ale najważniejsze że kasa wpływa co miesiąc(pomijając nowy kojec). Szkoda że wielki miłosnik psów nie potrafi sie przyznać do błędu, wystarczyło powiedziec że nie jesteście w stanie go zsocjalizować, juz pewnie do tego czasu by się znalazło jakąś kompetentną osobę która by psu pomogła. Daliście piękny przykład podejaścia pseudohotelikarzy. Co zaś się tyczy obrońców murki to niech się zastanowią czy wszystko jest oki w tym przypadku, bo naparwdę warto. Quote
Szerman Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 [quote name='papatkiole']I mamy kolejny wart uwagi konkret. Dopisuję na pierwszą. P.S. Potężny debilizmem(bo inaczej nei można tego nazwać) jest oddawanie psa trudnego do ludzi którzy nie mają pojęcia jak z nim postępować. Murka zrobiła "dobry" biznes na małorozgarniętych ludziach. Po roku nie ma poprawy?! Już mówię dlaczego, bo opiekunowie nie mają zielonego pojęcia jak sie psem zająć, ale najważniejsze że kasa wpływa co miesiąc(pomijając nowy kojec). Szkoda że wielki miłosnik psów nie potrafi sie przyznać do błędu, wystarczyło powiedziec że nie jesteście w stanie go zsocjalizować, juz pewnie do tego czasu by się znalazło jakąś kompetentną osobę która by psu pomogła. Daliście piękny przykład podejaścia pseudohotelikarzy. Co zaś się tyczy obrońców murki to niech się zastanowią czy wszystko jest oki w tym przypadku, bo naparwdę warto. Wątki: Remka, Pepego, Aprilki, Jarusia, Musi i Pysi, Poki, Lenki, Kawy, Roana, Mai, itp. to wątki bojaźliwych psów które Murka wyprowadzia na prostą własną pracą i mają dzięki temu nowe domy. Papatkiole, sam przywiozłeś do nas Bambo (zabierałeś Karmelkę i Tadeuszka - do nowych domów) i nawet nie poprosiłeś o pokazanie kojców a teraz robisz z tego zarzut wobec innych dogomaniaków. To raz. Miałeś jakieś zastrzeżenia? - to dwa. Psy hotelowe widziałeś - nasuwały ci się jakieś uwagi? To trzy. Warunki hotelowania Loriego i pracy nad nim zostały na wstępie ustalone ze sponsorami i trzymamy się ich. Nie spotkałem się jeszcze z praktyką umieszczania w necie treści umów między sponsorem a hotelem i powtarzam, nikt ze sponsorów nigdy zastrzeżeń nie zgłaszał. Jeśli znasz osobę która gwarantuje zsocjalizowanie Lorka w wyznaczonym terminie, podaj kontakt, sponsorzy zdecyduja o przeniesieniu. Wypowiadają się tu osoby kompletnie niezorientowane, z których tylko jedna - Papatkiole- była u nas przez 30 minut na kawie, w pokoju gościnnym. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.