ageralion Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 Udalo mi sie obrobic filmik, na ktorym widac jak Atka73 poswieca sie dla Stefcia. Weszla do jeziora w spodniach, zeby go tylko do wody przekonac :evil_lol: [video=youtube;Xza_DVwmqjM]http://www.youtube.com/watch?v=Xza_DVwmqjM[/video] Quote
ageralion Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 Rece mi opadly, Stefek zostal wczoraj adoptowany ze schroniska. Nie wiem kto, jak, po co... wiedziali ze go zabieramy na dniach, ze szukamy mu domu. Nie wiem co powiedziec... chce mi sie ryczec... PS pieniadze na transport jutro odesle do wlascicieli Quote
agnieszka32 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 ageralion napisał(a):Rece mi opadly, Stefek zostal wczoraj adoptowany ze schroniska. Nie wiem kto, jak, po co... wiedziali ze go zabieramy na dniach, ze szukamy mu domu. Nie wiem co powiedziec... chce mi sie ryczec... PS pieniadze na transport jutro odesle do wlascicieli Cholera jasna!!! Quote
Yana Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 szkoda... wszystko było już nagrane... pozostaje mieć nadzieję, że chłopak trafił do dobrych ludzi... Quote
zuzlikowa Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 ageralion napisał(a):Rece mi opadly, Stefek zostal wczoraj adoptowany ze schroniska. Nie wiem kto, jak, po co... wiedziali ze go zabieramy na dniach, ze szukamy mu domu. Nie wiem co powiedziec... chce mi sie ryczec... PS pieniadze na transport jutro odesle do wlascicieli ...słów mi zbrakło...nie takiego końca się spodziewałam...mimo wszystko! Quote
ageralion Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 zuzlikowa napisał(a):...słów mi zbrakło...nie takiego końca się spodziewałam...mimo wszystko! Ja siedze w robocie i probuje sie nie rozryczec... nie sprawdze jaki dom ma Stefek, czy go nie przywiazali do budy czy gdzies ktos nie pomysli zeby nim pokryc suczke dla slodkich wlochatych kulek, czy beda go przytulac i glaskac... jestem zalamana... wiedzieli od soboty ze go zabieramy, wiedzieli!!!! Quote
agnieszka32 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Poczekajmy trochę... Poprzednio też ktoś go adoptował i oddał już następnego dnia :( Quote
agnieszka32 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 ageralion napisał(a):Ja siedze w robocie i probuje sie nie rozryczec... nie sprawdze jaki dom ma Stefek, czy go nie przywiazali do budy czy gdzies ktos nie pomysli zeby nim pokryc suczke dla slodkich wlochatych kulek, czy beda go przytulac i glaskac... jestem zalamana... wiedzieli od soboty ze go zabieramy, wiedzieli!!!! Marta, przecież tam brakuje myślących ludzi. Dzisiaj w biurze była "ta czarna" od giełdy. Wiesz, że ona papierka nie potrafi wypełnić, a co dopiero zapamiętać tyle informacji... :shake::angryy: Mnie dzisiaj zapytała, czy Marusia, którą zabrałam w sobotę, jeszcze żyje :shake: Quote
some Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 nie wiem co myśleć. najgorsze jest właśnie jedno- że nie ma możliwości sprawdzić warunków Stefka... - na 100% nie ma??? możemy mieć tylko nadzieję, że trafił naprawdę w dobre ręce. żeby chociaż e-mail był do tych ludzi z zaproszeniem na dogo, żeby powiedzieli nam w paru zdaniach jak teraz Stefcio mieszka :( ale skąd tu wytrzasnąć adres?! Quote
some Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 wiem tylko tyle że zabrała go mama z córką. ale gdzie, jakie warunki, wiek- nic.... Quote
ageralion Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 Dostalam informacje, ze udalo sie namowic kieirowniczke na wizyte poadopcyjna u Stefka, w piatek... mam nadzieje, ze to nie tylko puste slowa... Quote
Malwi Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 ... tak to jest jak w schroniskach pracują ludzie którym nie zależy na losie zwierząt ... nie mam słów ... nie macie kogoś bardziej zaprzyjaźnionego w schronisku ? żeby podali wam adres albo chociaż okolice dokąd stefek został wydany ? Quote
ageralion Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 agnieszka32 napisał(a):Mnie dzisiaj zapytała, czy Marusia, którą zabrałam w sobotę, jeszcze żyje :shake: Gratuluje tej kobiecie poczucia humoru. Poprostu witki opadaja... some napisał(a):jeśli to prawda to było by wspaniale! Dowiemy sie tylko w jakich warunkach zyje Stefek. Nawet jak edzie przy budzie na lancuchu, to nic zrobic nie bedzie mozna. Ja wogole nie wiem, kto tak duzego psa dal kobiecie z mala corka... nasze schronisko to jakas farsa, jakas targikomedia normalnie... Quote
Malwi Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 dziewczyny ... nie można się poddać ... koniecznie trzeba znaleźć tą kobietę i porozmawiać z nią ... jeśli ma serce dla zwierzaków - zrozumie ... Quote
ageralion Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 Rozmawialam z przyszla niedoszla wlascicielka Stefka. Powiedziala, ze jak cos to ona na niego czeka. Mam nadzieje, ze jak Stefek sie nie spodoba, to beda chcieli go oddac, a nie wywala :placz: Quote
some Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 nie no, nie przewidujmy najgorszego. kto ma zrobić wizytę poadopcyjną? może z tym by dało coś się zrobić. i wtedy nowej właścicielce przekazac , że jeśli będą problemy jakieś ze Stefkiem to ze jest dla niego domek. ze się pomoże byle by nie wylądował na ulicy! Quote
ageralion Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 some napisał(a):nie no, nie przewidujmy najgorszego. kto ma zrobić wizytę poadopcyjną? może z tym by dało coś się zrobić. i wtedy nowej właścicielce przekazac , że jeśli będą problemy jakieś ze Stefkiem to ze jest dla niego domek. ze się pomoże byle by nie wylądował na ulicy! Wizyte ma zrobic pracownica schroniska z kierowniczka... ja jestem teraz w takim nastroju, ze mam najczarniejsze mysli :( Zabili mnie tym normalnie :( Drugi raz mnie juz tak zalatwili. Poprzednim razem wydali amstafa...do budy!!!!! Quote
agnieszka32 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 A ja dzisiaj rozmawiałam z p.Kierownik w sprawie - kobiety, która dwukrotnie brała psa ze schroniska i zaraz go oddała (w tym raz malutką sunię 3 dni po sterylizacji, bo jej krew z rany leciała i miała rozwolnienie :angryy:) - i dane tej kobiety zostały zapisane i więcej psa nie dostanie. A ostatnio przyszli ludzie z dwójką dzieci - niemowlakiem i 10 latkiem. Chcieli amstaffa, bo 10 latek sobie wymarzył takiego psa i też spotkali się z odmową. :crazyeye: Więc myślę, że idzie w naszym schronisku ku lepszemu... Quote
some Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 kto to ustalał ze schronem? TOZ? miejmy nadzieję ze ta wizyta się odbędzie... Martuś spokojnie. może uda nam się jakoś przekazać p. Kasi co byśmy chciały żeby było sprawdzone i co przekazać nowym właścicielom na temat Stefcia. boję się tylko, żeby nie zrobiła się jakaś nerwowa atmosfera np. że podważamy ich kompetencje. trzeby by osobiście porozmawiać z p. Kasią - nie przez telefon. Quote
ageralion Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 agnieszka32 napisał(a):A ja dzisiaj rozmawiałam z p.Kierownik w sprawie - kobiety, która dwukrotnie brała psa ze schroniska i zaraz go oddała (w tym raz malutką sunię 3 dni po sterylizacji, bo jej krew z rany leciała i miała rozwolnienie :angryy:) - i dane tej kobiety zostały zapisane i więcej psa nie dostanie. A ostatnio przyszli ludzie z dwójką dzieci - niemowlakiem i 10 latkiem. Chcieli amstaffa, bo 10 latek sobie wymarzył takiego psa i też spotkali się z odmową. :crazyeye: Więc myślę, że idzie w naszym schronisku ku lepszemu... Jesli przyszliby w weekend, dostaliby asta, a ta kobieta dostalaby psa... Quote
ageralion Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 some napisał(a):kto to ustalał ze schronem? TOZ? miejmy nadzieję ze ta wizyta się odbędzie... Martuś spokojnie. może uda nam się jakoś przekazać p. Kasi co byśmy chciały żeby było sprawdzone i co przekazać nowym właścicielom na temat Stefcia. boję się tylko, żeby nie zrobiła się jakaś nerwowa atmosfera np. że podważamy ich kompetencje. trzeby by osobiście porozmawiać z p. Kasią - nie przez telefon. Tak umawial to TOZ. Ja z kierowniczka rozmawiac ani nie chce ani nie moge, bo pracuje w tych godzinach jak i ona. Mnie tam nie wysylajcie jesli atmosfera ma byc nie nerwowa... zaczynam miec etap wku...nia... Quote
Atka73 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Brak mi slow!!!czemu ten swiat jest taki powalony? czyli wychodzi na to ze bedac pierwszy raz w tej szczecinskiej mordowni odnislam dobre wrazenie jak tam bardzo sie "opiekuja" psami azeby ich .... trafil. Quote
ageralion Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 Atka73 napisał(a):Brak mi slow!!!czemu ten swiat jest taki powalony? czyli wychodzi na to ze bedac pierwszy raz w tej szczecinskiej mordowni odnislam dobre wrazenie jak tam bardzo sie "opiekuja" psami azeby ich .... trafil. Ja dalej nie moge sie pozbierac do konca, a jeszcze wyciagalam aparat a w torbie... szampon Stefkowy... Beatko nie masz kogos z kudlaczem w domu, zeby szampon sie nie zmarnowal? Quote
ANETTTA Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 kur............................................:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.