wellington Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Gabat, upewnij sie prosze czy kastracja - jesli ze srodkow gminnych - bedzie przeprowadzona lege artis :) Slyszalam kiedys ze za marne gminne pieniadze weci stosuja jakies najtansze szwy, narkoza nie taka jaka powinna byc., i takie tam... Lepiej dolozyc wetowi troche pieniedzy do tej gminnej stawki, ale zeby zrobil porzadnie i nie oszczedzal na materialach chirurgicznych , etc. ! Quote
BartekR Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 W tym gabinecie sterylizowaliśmy kotkę (za pieniądze gminy) i psa (już za własne) i wszystko było jak należy i bez komplikacji pooperacyjnych. Quote
Zuza35 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 anawa napisał(a):Zuza35 jesteś chyba naszą sąsiadką (moją i Gabata). Gdzie mieszkasz? To miło widzieć, że mamy tu w okolicy następnego wariata ;) W Musułach :-) Owszem, cierpię na wariactwo w sprawie zwierząt (w innych sprawach też, ale to inny temat :-) Quote
Zuza35 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 gabat napisał(a):Rozmawiałem na ten temat z panią weterynarz i ona też to potwierdza. Muszę jeszcze sprawdzić w gminie czy są wolne środki. Też u pani weterynarz w Żabiej sterylizowałam sukę z dopłatą z gminy. Quote
Zuza35 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 gabat napisał(a):Zaczyna wkurzać mnie ten "kundel". Ona traktuje nas jak garkuchnie. Przyjeżdżamy - jest zainteresowanie - jedzonko i mam was gdzieś wracam do swoich spraw. Zero kontaktu. No tak nie można. Jeździmy, czule przemawiamy a ta "małpa" ma nas w głębokim poważaniu! Sorry, że tak na raty, ale czytam po kolei :-) Powiedz mi proszę, czy mamy ją karmić? Ja i moja sąsiadka. Mogłybyśmy podjeżdżać np. na zmianę z Tobą co drugi dzień, ale nie wiem czy nie lepiej byłoby, żeby do Ciebie się sukcesywnie przyzwyczajała. Może byś chociaż do nas podskoczył jedzonko wziąć :-) Z Osowca (dobrze gdzieś wyczytałam?) do Musuł masz po drodze :-) Quote
Kasia30 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Zuza35 napisał(a):Powiedz mi proszę, czy mamy ją karmić? Ja i moja sąsiadka. Mogłybyśmy podjeżdżać np. na zmianę z Tobą co drugi dzień, ale nie wiem czy nie lepiej byłoby, żeby do Ciebie się sukcesywnie przyzwyczajała. Może byś chociaż do nas podskoczył jedzonko wziąć :-) Z Osowca (dobrze gdzieś wyczytałam?) do Musuł masz po drodze :-) Jestem tą sąsiadką :-) Faktycznie, jeżeli jest taka potrzeba, to możemy podkarmiać małpiszona :-) Jeżeli chodzi o panią weterynarz i gminę, to na pewno coś się da załatwić. A co do Zuzy35, to oprócz wariactwa w sprawie zwierząt, posiada jeszcze niezawodny radar wyszukujący bezdomną zwierzynę wszędzie, gdzie się pojawi :-) Quote
gabat Posted July 14, 2010 Author Posted July 14, 2010 Zuza35 napisał(a):Sorry, że tak na raty, ale czytam po kolei :-) Powiedz mi proszę, czy mamy ją karmić? Ja i moja sąsiadka. Mogłybyśmy podjeżdżać np. na zmianę z Tobą co drugi dzień, ale nie wiem czy nie lepiej byłoby, żeby do Ciebie się sukcesywnie przyzwyczajała. Może byś chociaż do nas podskoczył jedzonko wziąć :-) Z Osowca (dobrze gdzieś wyczytałam?) do Musuł masz po drodze :-) Właśnie chciałem Cię prosić żebyś jej nie dokarmiała. Jeżeli mamy ją złapać to powinna przyzwyczajać się do jednej osoby. A tak trochę zje od Ciebie trochę ode mnie i ma nas w głębokim poważaniu. Ja dowożę jej gotowane i Royal Canin Intestine (wysokokaloryczna karma Bastera , który ma kłopoty żołądkowe, zresztą też pies z parkingu) oraz wodę. Zaglądaj do niej, tylko wjeżdżaj dalej od katowickiej, bliżej tego murowanego płotu. Tam zresztą stoi miska z wodą, niebieska. Quote
wellington Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 A co do Zuzy35, to oprócz wariactwa w sprawie zwierząt, posiada jeszcze niezawodny radar wyszukujący bezdomną zwierzynę wszędzie, gdzie się pojawi Mysle ze nie jest odosobniona z tym specjalnym radarem nastawionym, a raczej wyczulonym, na wszelka zwierzeca niedole :placz: Quote
Zuza35 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 I całe szczęście!! I jest nas coraz więcej, całe szczęście również :-) Quote
Zuza35 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 gabat napisał(a):Właśnie chciałem Cię prosić żebyś jej nie dokarmiała. Jeżeli mamy ją złapać to powinna przyzwyczajać się do jednej osoby. A tak trochę zje od Ciebie trochę ode mnie i ma nas w głębokim poważaniu. Ja dowożę jej gotowane i Royal Canin Intestine (wysokokaloryczna karma Bastera , który ma kłopoty żołądkowe, zresztą też pies z parkingu) oraz wodę. Zaglądaj do niej, tylko wjeżdżaj dalej od katowickiej, bliżej tego murowanego płotu. Tam zresztą stoi miska z wodą, niebieska. Dobrze :-) W razie potrzeby krzycz na priv albo tu, będę zaglądać. Quote
anawa Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 wellington napisał(a):Gabat, upewnij sie prosze czy kastracja - jesli ze srodkow gminnych - bedzie przeprowadzona lege artis :) Slyszalam kiedys ze za marne gminne pieniadze weci stosuja jakies najtansze szwy, narkoza nie taka jaka powinna byc., i takie tam... Lepiej dolozyc wetowi troche pieniedzy do tej gminnej stawki, ale zeby zrobil porzadnie i nie oszczedzal na materialach chirurgicznych , etc. ! Nasza Pani Doktor jest O.K. Wszystkie moje zwierzaki są pod jej opieką i nie raz pomagała mi z bezdomnymi :lol: Quote
anawa Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Zuza35 napisał(a):W Musułach :-) Owszem, cierpię na wariactwo w sprawie zwierząt (w innych sprawach też, ale to inny temat :-) Kasia30 napisał(a):A co do Zuzy35, to oprócz wariactwa w sprawie zwierząt, posiada jeszcze niezawodny radar wyszukujący bezdomną zwierzynę wszędzie, gdzie się pojawi :-) Witamy w Klubie :evil_lol: Kasia30, wczoraj na tablicy ogłoszeń w Musułach nakleiłam dwa ogłoszenia: Muszelki i ON-ka, który został znaleziony w okolicy Ojrzanowa. Widzę, że miszkasz w Musułach - mogłabys rzucić okiem, czy nikt ich nie zerwał? Quote
gabat Posted July 14, 2010 Author Posted July 14, 2010 No dzisiaj było trochę lepiej...może. Jak zobaczyła, że skręcam z katowickiej leciała jakbyśmy byli starymi znajomymi - uśmiech na pysku, kręcenie ogonem i podskoki. Gdy wjeżdżałem w głąb parkingu leciała za samochodem, a gdy wysiadłem patrzyła z pytaniem - co tym razem przywiozłeś? Postawiłem michę, poczekała chwilę aż wycofam się na odpowiednią odległość (było bliżej) zaczęła jeść, ale bez apetytu, bo tym razem nie było gotowanego. Przerwała w połowie, spojrzała z zaciekawieniem na torbę (myśląc zapewne, że tam jest coś jeszcze), obeszła samochód z drugiej strony, po czym wróciła i podeszła całkiem blisko do torby, którą miałem przy nogach. Powąchała i już wiedziała, że tam są też tylko chrupki. I teraz już będzie gorzej: odwróciła się do mnie czterema literami, oddaliła się na jakieś 20 metrów i usiadła. Wołam, cmokam, a ta "rura" tylko patrzy. Poczekałem jeszcze jakiś czas i odjeżdżam, a ta cwaniara na to czekała. Podbiegła i zjadła resztę, bo zorientowała się, że nic więcej dzisiaj nie będzie. Tak naprawdę nie wiem, czy mogę uznać, że zrobiliśmy jakieś postępy w nawiązywaniu przyjaźni. Może trochę, a w związku z tym jedna myśl nie daje mi spokoju: kto z nas wyższe IQ ja czy ona? Quote
wellington Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Malpiszon juz nie jest taki wyglodzony, poza tym moze tez nie ma apetytu przez upaly, no i zaczyna odkrywac swoje prawdziwe oblicze :diabloti: Quote
gabat Posted July 14, 2010 Author Posted July 14, 2010 Chrupki, a nie gotowane (ona woli gotowane - ryż z mięsem) było celowe, bo daję trochę, zjada, potem znowu trochę i tak dalej. Przez to chciałem pobyć z nią dłużej i przyzwyczaić do swojej bliskiej obecności. A ona rozszyfrowała plan i pokazała kto tu rządzi! Nie ma sił do tego kurdupla. Nie znam tak sprytnego psiaka. Może ktoś zna się lepiej na fachu hycla i ma jakiś pomysł jak ją podejść? Quote
wellington Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 pomysł jak ją podejść? Moze czyms niezdrowym, ale za to bardzo pachnacym tak jak jakas wiejska kielbasa wedzona ? Quote
Atomowka Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Fajny mikrusik. Trzeba pilnie DT szukać bo tam ona bezpieczna nie jest, ruchliwa trasa no i nie wiadomo czy lada chwila nie będzie miała cieczki. Quote
Zuza35 Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Święte słowa Atomówka :) Myślę sobie, że w ostateczności można zaryzykować lek na sen. Ona nigdzie się stamtąd nie rusza, więc nie ma niebezpieczeństwa, że gdzieś zniknie. Trzeba poświęcić parę godzin, żeby ją potropić w razie czego. Tylko znowu pytanie co dalej. Inna sprawa, że jeżeli będzie miała hotelik na chwilę, doprowadzi się ją do porządku, będzie czysta i w miarę oswojona, o dom będzie łatwiej. Ludzie boją się wziąć psa z ulicy, od kogoś jest łatwiej. Pani weterynarz z Żabiej ma serce do zwierząt. Moje całe szczęście nie chorują za bardzo, ale jak coś się dzieje, to bez wahania do niej jadę. Quote
Zuza35 Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 gabat napisał(a):No dzisiaj było trochę lepiej...może. Jak zobaczyła, że skręcam z katowickiej leciała jakbyśmy byli starymi znajomymi - uśmiech na pysku, kręcenie ogonem i podskoki. Podskoki i uśmiechy to bardzo dobry znak!! Cwana jest, ale z czasem Ci zaufa. Całe szczęście jeszcze trochę czasu jest, nawet jak się zepsuje pogoda, ma gdzie się schować, da sobie radę. Quote
wellington Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Gabat, moze zabralbys Bastera ze soba ? Moze on ja do siebie - i do Ciebie - przekona ? Quote
anawa Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 wellington napisał(a):Gabat, moze zabralbys Bastera ze soba ? Moze on ja do siebie - i do Ciebie - przekona ? Baster źle kojarzy trasę katowicką - sam został stamtąd zabrany. Poza tym pewnie sie bedzie Muszelki bał :crazyeye: Quote
wellington Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 anawa napisał(a):Baster źle kojarzy trasę katowicką - sam został stamtąd zabrany. Poza tym pewnie sie bedzie Muszelki bał :crazyeye: Ano faktycznie ! No ale gabat ma pieskow do wyboru, moze jakis inny oczarowalby Muszelke ? Quote
gabat Posted July 15, 2010 Author Posted July 15, 2010 anawa napisał(a):Poza tym pewnie sie bedzie Muszelki bał :crazyeye: Anawa, za to masz żółtą kartkę! Quote
anawa Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 gabat napisał(a):Anawa, za to masz żółtą kartkę! A co, może nieprawdę mówię? :evil_lol: Bierz Żabkę, zaprzyjaźnią się z Muszelką. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.