Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gabat, upewnij sie prosze czy kastracja - jesli ze srodkow gminnych - bedzie przeprowadzona lege artis :)
Slyszalam kiedys ze za marne gminne pieniadze weci stosuja jakies najtansze szwy, narkoza nie taka jaka powinna byc., i takie tam...
Lepiej dolozyc wetowi troche pieniedzy do tej gminnej stawki, ale zeby zrobil porzadnie i nie oszczedzal na materialach chirurgicznych , etc. !

  • Replies 77
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

anawa napisał(a):
Zuza35 jesteś chyba naszą sąsiadką (moją i Gabata). Gdzie mieszkasz? To miło widzieć, że mamy tu w okolicy następnego wariata ;)


W Musułach :-) Owszem, cierpię na wariactwo w sprawie zwierząt (w innych sprawach też, ale to inny temat :-)

Posted

gabat napisał(a):
Rozmawiałem na ten temat z panią weterynarz i ona też to potwierdza. Muszę jeszcze sprawdzić w gminie czy są wolne środki.


Też u pani weterynarz w Żabiej sterylizowałam sukę z dopłatą z gminy.

Posted

gabat napisał(a):
Zaczyna wkurzać mnie ten "kundel".
Ona traktuje nas jak garkuchnie. Przyjeżdżamy - jest zainteresowanie - jedzonko i mam was gdzieś wracam do swoich spraw. Zero kontaktu. No tak nie można. Jeździmy, czule przemawiamy a ta "małpa" ma nas w głębokim poważaniu!


Sorry, że tak na raty, ale czytam po kolei :-)
Powiedz mi proszę, czy mamy ją karmić? Ja i moja sąsiadka. Mogłybyśmy podjeżdżać np. na zmianę z Tobą co drugi dzień, ale nie wiem czy nie lepiej byłoby, żeby do Ciebie się sukcesywnie przyzwyczajała. Może byś chociaż do nas podskoczył jedzonko wziąć :-) Z Osowca (dobrze gdzieś wyczytałam?) do Musuł masz po drodze :-)

Posted

Zuza35 napisał(a):
Powiedz mi proszę, czy mamy ją karmić? Ja i moja sąsiadka. Mogłybyśmy podjeżdżać np. na zmianę z Tobą co drugi dzień, ale nie wiem czy nie lepiej byłoby, żeby do Ciebie się sukcesywnie przyzwyczajała. Może byś chociaż do nas podskoczył jedzonko wziąć :-) Z Osowca (dobrze gdzieś wyczytałam?) do Musuł masz po drodze :-)

Jestem tą sąsiadką :-) Faktycznie, jeżeli jest taka potrzeba, to możemy podkarmiać małpiszona :-)
Jeżeli chodzi o panią weterynarz i gminę, to na pewno coś się da załatwić.
A co do Zuzy35, to oprócz wariactwa w sprawie zwierząt, posiada jeszcze niezawodny radar wyszukujący bezdomną zwierzynę wszędzie, gdzie się pojawi :-)

Posted

Zuza35 napisał(a):
Sorry, że tak na raty, ale czytam po kolei :-)
Powiedz mi proszę, czy mamy ją karmić? Ja i moja sąsiadka. Mogłybyśmy podjeżdżać np. na zmianę z Tobą co drugi dzień, ale nie wiem czy nie lepiej byłoby, żeby do Ciebie się sukcesywnie przyzwyczajała. Może byś chociaż do nas podskoczył jedzonko wziąć :-) Z Osowca (dobrze gdzieś wyczytałam?) do Musuł masz po drodze :-)


Właśnie chciałem Cię prosić żebyś jej nie dokarmiała. Jeżeli mamy ją złapać to powinna przyzwyczajać się do jednej osoby. A tak trochę zje od Ciebie trochę ode mnie i ma nas w głębokim poważaniu. Ja dowożę jej gotowane i Royal Canin Intestine (wysokokaloryczna karma Bastera , który ma kłopoty żołądkowe, zresztą też pies z parkingu) oraz wodę.
Zaglądaj do niej, tylko wjeżdżaj dalej od katowickiej, bliżej tego murowanego płotu. Tam zresztą stoi miska z wodą, niebieska.

Posted

A co do Zuzy35, to oprócz wariactwa w sprawie zwierząt, posiada jeszcze niezawodny radar wyszukujący bezdomną zwierzynę wszędzie, gdzie się pojawi
Mysle ze nie jest odosobniona z tym specjalnym radarem nastawionym, a raczej wyczulonym, na wszelka zwierzeca niedole :placz:

Posted

gabat napisał(a):
Właśnie chciałem Cię prosić żebyś jej nie dokarmiała. Jeżeli mamy ją złapać to powinna przyzwyczajać się do jednej osoby. A tak trochę zje od Ciebie trochę ode mnie i ma nas w głębokim poważaniu. Ja dowożę jej gotowane i Royal Canin Intestine (wysokokaloryczna karma Bastera , który ma kłopoty żołądkowe, zresztą też pies z parkingu) oraz wodę.
Zaglądaj do niej, tylko wjeżdżaj dalej od katowickiej, bliżej tego murowanego płotu. Tam zresztą stoi miska z wodą, niebieska.


Dobrze :-) W razie potrzeby krzycz na priv albo tu, będę zaglądać.

Posted

wellington napisał(a):
Gabat, upewnij sie prosze czy kastracja - jesli ze srodkow gminnych - bedzie przeprowadzona lege artis :)
Slyszalam kiedys ze za marne gminne pieniadze weci stosuja jakies najtansze szwy, narkoza nie taka jaka powinna byc., i takie tam...
Lepiej dolozyc wetowi troche pieniedzy do tej gminnej stawki, ale zeby zrobil porzadnie i nie oszczedzal na materialach chirurgicznych , etc. !

Nasza Pani Doktor jest O.K. Wszystkie moje zwierzaki są pod jej opieką i nie raz pomagała mi z bezdomnymi :lol:

Posted

Zuza35 napisał(a):
W Musułach :-) Owszem, cierpię na wariactwo w sprawie zwierząt (w innych sprawach też, ale to inny temat :-)


Kasia30 napisał(a):
A co do Zuzy35, to oprócz wariactwa w sprawie zwierząt, posiada jeszcze niezawodny radar wyszukujący bezdomną zwierzynę wszędzie, gdzie się pojawi :-)

Witamy w Klubie :evil_lol:

Kasia30, wczoraj na tablicy ogłoszeń w Musułach nakleiłam dwa ogłoszenia: Muszelki i ON-ka, który został znaleziony w okolicy Ojrzanowa. Widzę, że miszkasz w Musułach - mogłabys rzucić okiem, czy nikt ich nie zerwał?

Posted

No dzisiaj było trochę lepiej...może.
Jak zobaczyła, że skręcam z katowickiej leciała jakbyśmy byli starymi znajomymi - uśmiech na pysku, kręcenie ogonem i podskoki. Gdy wjeżdżałem w głąb parkingu leciała za samochodem, a gdy wysiadłem patrzyła z pytaniem - co tym razem przywiozłeś?
Postawiłem michę, poczekała chwilę aż wycofam się na odpowiednią odległość (było bliżej) zaczęła jeść, ale bez apetytu, bo tym razem nie było gotowanego. Przerwała w połowie, spojrzała z zaciekawieniem na torbę (myśląc zapewne, że tam jest coś jeszcze), obeszła samochód z drugiej strony, po czym wróciła i podeszła całkiem blisko do torby, którą miałem przy nogach. Powąchała i już wiedziała, że tam są też tylko chrupki.
I teraz już będzie gorzej: odwróciła się do mnie czterema literami, oddaliła się na jakieś 20 metrów i usiadła. Wołam, cmokam, a ta "rura" tylko patrzy.
Poczekałem jeszcze jakiś czas i odjeżdżam, a ta cwaniara na to czekała. Podbiegła i zjadła resztę, bo zorientowała się, że nic więcej dzisiaj nie będzie.
Tak naprawdę nie wiem, czy mogę uznać, że zrobiliśmy jakieś postępy w nawiązywaniu przyjaźni. Może trochę, a w związku z tym jedna myśl nie daje mi spokoju: kto z nas wyższe IQ ja czy ona?

Posted

Chrupki, a nie gotowane (ona woli gotowane - ryż z mięsem) było celowe, bo daję trochę, zjada, potem znowu trochę i tak dalej.
Przez to chciałem pobyć z nią dłużej i przyzwyczaić do swojej bliskiej obecności. A ona rozszyfrowała plan i pokazała kto tu rządzi!
Nie ma sił do tego kurdupla. Nie znam tak sprytnego psiaka.
Może ktoś zna się lepiej na fachu hycla i ma jakiś pomysł jak ją podejść?

Posted

Święte słowa Atomówka :)
Myślę sobie, że w ostateczności można zaryzykować lek na sen. Ona nigdzie się stamtąd nie rusza, więc nie ma niebezpieczeństwa, że gdzieś zniknie. Trzeba poświęcić parę godzin, żeby ją potropić w razie czego. Tylko znowu pytanie co dalej. Inna sprawa, że jeżeli będzie miała hotelik na chwilę, doprowadzi się ją do porządku, będzie czysta i w miarę oswojona, o dom będzie łatwiej. Ludzie boją się wziąć psa z ulicy, od kogoś jest łatwiej.

Pani weterynarz z Żabiej ma serce do zwierząt. Moje całe szczęście nie chorują za bardzo, ale jak coś się dzieje, to bez wahania do niej jadę.

Posted

gabat napisał(a):
No dzisiaj było trochę lepiej...może.
Jak zobaczyła, że skręcam z katowickiej leciała jakbyśmy byli starymi znajomymi - uśmiech na pysku, kręcenie ogonem i podskoki.


Podskoki i uśmiechy to bardzo dobry znak!! Cwana jest, ale z czasem Ci zaufa. Całe szczęście jeszcze trochę czasu jest, nawet jak się zepsuje pogoda, ma gdzie się schować, da sobie radę.

Posted

wellington napisał(a):
Gabat, moze zabralbys Bastera ze soba ?
Moze on ja do siebie - i do Ciebie - przekona ?

Baster źle kojarzy trasę katowicką - sam został stamtąd zabrany. Poza tym pewnie sie bedzie Muszelki bał :crazyeye:

Posted

anawa napisał(a):
Baster źle kojarzy trasę katowicką - sam został stamtąd zabrany. Poza tym pewnie sie bedzie Muszelki bał :crazyeye:


Ano faktycznie !
No ale gabat ma pieskow do wyboru, moze jakis inny oczarowalby Muszelke ?

Posted

gabat napisał(a):
Anawa, za to masz żółtą kartkę!


A co, może nieprawdę mówię? :evil_lol:
Bierz Żabkę, zaprzyjaźnią się z Muszelką.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...