Fauka Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 Mam już jednego kundelka, ma mój charakterek (serio!) i jeest bardzo zazdrosny.Tak jak ja jest "jedynakiem" lecz chciałabym w przyszłym roku w wakacje kupić golden retrieverka lecz bardzo się boję że to nie będzie to samo co teraz.Że będzie czuł się gorszy i że będzie zazdrosny.Nie wiem teraz czy kupować drugiego psa czy nie! mam spore wątpliwości, w prawdzie nie zrobił by drugiemu psu krzywdy ale martwię się czy nie będzie czuł się przez to pokrzywdzony :placz: a nie chcę go tym skrzywdzić! może ktoś kiedyś był w mojej sytułacji lub ktoś potrafi mi pomoc? proszę!!!pomocy!! Quote
caterina1 Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 A na jakiej podstawietwierdzisz ze piesek jest o ciebie zazdrosny ?? Quote
Fauka Posted May 13, 2006 Author Posted May 13, 2006 Poprostu jak głaszczę jakiegoś psa to on na niego zaczyna podwarkiwać i sie do mnie łasi i robi wszystko bym na niego zwróciła uwagę :( Quote
betty_labrador Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 czy naprawde uwazasz ze psy czuja sie gorsze i zazdrosne? :roll: Quote
Fauka Posted May 13, 2006 Author Posted May 13, 2006 Jakoś nikt mi tu nie chce pomoc tylko wszyscy się czepiają :( Quote
julita104 Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 Ja tez sie bałam ze moj Tofik pczuje sie odrzucony jedyny rada- kochac sprawiedliwie, jednakowo i jeszcze bardziej niz wczesniej. U mnie to zadzialalo. Jesli rozplywalam sie nad uroczym szczeniakiem to jednoczesnie rozplywalam sie nad cudownym "starym" pieskiem (przyznam ze tak sie balam o Tofika ze nawet za bardzo sie nad nim rozplywalam, ale po 3 dniach osiagnelam stan optymalny). Na szczescie czlowiek ma 2 rece wiec mozna glaskac jednoczesnie :P Quote
Fauka Posted May 13, 2006 Author Posted May 13, 2006 Dzięki wielkie,już mi lepiej jako jedyna mi pomogłaś :) mam nadzieję że uda mi się postępowac tak z dwoma pieskami :) Quote
betty_labrador Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 Fauka napisał(a):To jak wyjaśnic te zachowania? sory jesli wygladalo to jak czepialstwo. Moze tak interpretujesz zachowania swojego psa, ale mysle ze psy nie maja takich zachowan jak czucie sie gorszym czy zazdrosc. Moim zdaniem zachowanie ktore opisalas oznacza pilnowanie przez psa zasobow, jakim jest tez wlasciciel, strach przed jego utrata ;) Quote
mch Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 ja prawie 2letniej suni której poswiecalam kazda wolną chwile sprezentowalam jesienią towarzysza zycia , malego szczeniolsa. mimo iz widzialam wczesniej jak reaguje na szceniaki , ze jest b delikatna, ladnie sie z nimi bawi bylam pełna obaw. wszystko sie super ulozylo , maluch ma juz 11 -mcy , przez caly ten czas ona jest u mnie pierwsza, do glaskania, jedzenia , nagradzania , ustawia mlodego czasem jak zasluzy , ale nic zlego sie nie dzieje , bawią sie razem i jestem szczsliwą posiadaczką dwóch potworów Quote
wiska Posted May 14, 2006 Posted May 14, 2006 Jak kupujesz nowego psa to powinnas bardziej sie zajmowac tym co juz byl w domu tzn:czesciej go glaskac,dawac jako pierwszemu jedzenie itd. -on jest psem dominujacym nad tym nowym; byl pierwszy. Jak chcesz wiecej sie dowiedziec o zachowaniu psow to polecam ksiazke "Okiem Psa" -mozna ja dostac w kazdej bibliotece, a sklepie zoologicznym kupisz ja za ok.20zł -to naprawde malo a np. ja dowiedzialam sie z tej ksiazki naprawde duzo na temat zachowania psow. Quote
Fauka Posted May 14, 2006 Author Posted May 14, 2006 Dzięki za porady mam nadzieję że Ajsik jakoś to przeżyje :/ Quote
betty_labrador Posted May 14, 2006 Posted May 14, 2006 Fauka napisał(a):Dzięki za porady mam nadzieję że Ajsik jakoś to przeżyje :/ bezie dobrze zobaczysz :p znam pare osob majacych psy starsze i nawet agresywne, ale do maluchow psich oraz malych dzieci wlascicieli psy te byly lagodne, i dawaly sobie robic wszystko nawet skakac po glowie :) moze z poczatku powinnas pieski zapoznac na nautralnym terenie. Quote
Agnisia =) Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Sąsiadka ma nowofunlanda i mieszańca ratlerka i świetnie się rozumieją, mimo, że jeden wychodzi na spacery, a drugi nie, nie ma między niemi konfliktów. Ale na początku nie wyglądało to tak kolorowo. Dlatego nie załamuj się jak nie będą się od razu uwielbiać. Po miesiącu na pewno wszystko już będzi dobrze. Quote
joannal Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Mogę sie podzielić swoimi doświadczeniami: od 14 stego roku życia miałam suczke owczarka collie, Ona była całym moim i moich rodziców światem. Oczywiście z psami i sukami się lubiła, to był okaz łagodności. W ósmym roku Jej życia przyjechał do mnie brat ze swoją suką ssznaucerką olbrzymką, i nie doszło miedzy nimi do żadnej kłótni, jatki itp. to moja Lena b. to odchorowała, zaczęłą sikać pod siebie, nie kontrolowała wogóle tego, pies się tak zestresował, że leczyliśmy ja antybiotykami jeszce 2 tyg. po wyjeździe rodziny ( a byli może 5 dni może 7). Lena odeszła od nas za TM prawie 3 lata temu, teraz mam suczkę od stycznia i od razu chciałam wziąć jeszcze jednego psa bo b. chiałam mieć 2 pieski i wzięłam ale z początkiem maja, wszystko było ok. do dzisiejszej nocy moja Lisa zaczęła powarkiwać na Vinciego a On się b. tego przestraszył i teraz nie wiem czy też nie za późno sprawiłam sobie i Lisie drugiego pieska. Czemu przez 3 tyg. super się razem bawiły a teraz Lisa w trakcie zabawy wyładowuje się na Vincim, jest b. agresywna i brutalna ( dziś rano na spacerze). Tak, że może zaproś do sibie na wakacje kogoś z pieskiem i przekonasz się jak Tój pupil na niego zareaguje??? Quote
Patka Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 oznacza pilnowanie przez psa zasobow, jakim jest tez wlasciciel, strach przed jego utrata ;-) no dla mnie to jest takze określenie zazdrosci :evil_lol: kochac równo a przede wsztstkim nadal byc dla 2 przewodnikiem :razz: i mimo kontaktu z psem w domu mocno socjalizowac szczeniaka :p Quote
Teba Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Dla mnie w jednym i drugim przypadku widać, że psy są bardzo wysoko w hierachi stada... Wydaje mi się, że to kiedy weźmiemy drugiego psa nie ma znaczenia. Ja planuje kupno drugiego psa za ok. 2 lata, a moja sunia w tej chwili już ma 3. Psy muszą ustalić między sobą kto i co, ale musisz to kontrolować i nie pozwalać żeby straszy pies zrobił krzywdę młodemu- i faworyzować starszego, żeby nie czuł zagrożenia... jeśli chodzi o posikiwanie po mieszkaniu z towarzystwem, to wydaje mi się, że masz bardzo wrazliwego psa i bardzo uległego, w takim przypadku nie ryzykowałabym wzięcia kumpla dla suni... Na Twoim miejscu dla pewności spotkałabym się z jakimś behawiorystą- pokazała psa i porozmawiała troszkę, tak żeby przygotwać psa na przyjście drugiego. Kiedyś też czytałam, że przed narodzinami dziecka powinno się zlewać psa, nie okazywać mu tylu uczuć... gdy urodzi się dziecko, pies nie zwala tego n a nowego członka- przez te ostatnie tygodnie ciąży został przyzwyczajony, że świat nie kręci się wokół niego i potem jest mu podobno łatwiej... może spróbować tego samego z nowym psem- w końcu to też nowy członek rodziny... Quote
joannal Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Pewnie masz rację jeśli chodzi o hierarhię - są wysoko, są to pieski po ciężkich przeżyciach i jak każdy chcę im wynagrodzić krzywdy zadane im przez okrutnych ludzi, teraz będę musiał nad tym zacząć pracować. Na razie nie mam pojęcia jak. Dlatego też zawitałam na zakładę Behawior. Quote
wiska Posted May 23, 2006 Posted May 23, 2006 Tebusa napisał(a): (...)ale musisz to kontrolować i nie pozwalać żeby straszy pies zrobił krzywdę młodemu- i faworyzować starszego, żeby nie czuł zagrożenia... (...) Na Twoim miejscu dla pewności spotkałabym się z jakimś behawiorystą- pokazała psa i porozmawiała troszkę, tak żeby przygotwać psa na przyjście drugiego. Kiedyś też czytałam, że przed narodzinami dziecka powinno się zlewać psa, nie okazywać mu tylu uczuć... gdy urodzi się dziecko, pies nie zwala tego n a nowego członka- przez te ostatnie tygodnie ciąży został przyzwyczajony, że świat nie kręci się wokół niego i potem jest mu podobno łatwiej... może spróbować tego samego z nowym psem- w końcu to też nowy członek rodziny... -Zgadzam sie!!!!,ja mialam kiedy podobny problem z kotem!;) :evil_lol: Quote
SuperGosia Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 Ode mnie taka rada - wez na pare dni/tygodni pieska kolezanki, cioci, etc., ktora np. wyjezdza na wakacje i zobacz, co sie bedzie dzialo. Bedziesz miala "przedsmak" sytuacji. Pierwszy w domu pies zareagowal na 2-giego moze nie z entuzjazmem i dwa dni go "ganial", ale wszystko sie ulozylo (postepowalam m.in. wg. rad tu opisanych i nadal pierwszy samiec dostaje miske nieco wczesniej, itd.). Natomiast 3-ci pies (szczeniak, suczka) juz nie mogl u mnie zostac - byl gryziony, odpedzany, terroryzowany przez samca nr 2 do momentu przekazana go mojej przyjaciolce (okres 3 lub 4 tyg.). Sunia pod moja nieobecnosc musiala byc izolowana od samca nr 2, natomiast samiec nr 1 zaczal sie nia opiekowac, a potem bronic, co w efekcie dawalo nieustanne awantury pomiedzy psami na przestrzeni 50m2 (i zaowocowalo blizna na pyszczku 2-ki). Dodatkowo samiec nr 2 nauczony czystosci zaczal znaczyc teren w domu. Ja nie strasze, ja ostrzegam, bo latwo powiedziec "jakos to bedzie, ulozy sie", a w praktyce moze (oczywiscie nie musi) wyjsc inaczej. Quote
niki_ill Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 Witam Ja zdecydowalam sie na 2 psa, kiedy moja suczka miala 10 miesiecy. Z natury to sucz, ktora nie lubi dzielic sie panciostwem ;) Poczatkowo planowalismy zakup drugirgo boksera na wiosne, ale trafem (zauroczenie szczeniorem) trfil do nas 3 miesieczny bokserek juz w grudniu. Mialam pewne obawy co do tego jak sucza przyjmie nowego czlonka stada, ale poszlismy na zywiol i malec zamieszkal z nami. Pierwsze minuty, kiedy maly wkroczyl do domu, uplynely pod znakiem poznawanai sie i obwachiwania. Pozniej zaczely sie szalencze zabawy::multi: 9!dzien pobytu malego) Pozniej nadszedl moment, kiedy sucza zoorientowala sie, ze malec zostaje i troszke posmutniala, ale szybko jej przeszlo. Psy same ustalaly sobie hierarchie. W ogole sie nei wtracalam. Czasami walki wygladaly dosc drastycznie, ale faflaki nic sobie nie robily. Teraz Nera ma 16 miesiecy prawie. Aygo 8 miesiecy. Psy szaleja za soba, choc czasem maja spory. Poki co Nera dominuje nad Mlodym, ale zobaczymy jak bedzie w przyszlosci. Teraz jest taka sielanka ;) Tazke u nas obawy na szczescie byly niepotrzebne. Jednak trzeba wiedziec jak psa wprowadzic do domu i przede wszystkim nie wtracac sie we wzajemne stosunki psow, chyba, ze sytuacja tego naprawde wymaga :) Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.