Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 121
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 1 month later...
  • 2 weeks later...
Posted

Może to dziwne skojarzenie, ale następnego dnia po Twojej śmierci były moje urodziny. Jutro jest Wigilia. Dziś więc - na dzień przed Świętem życzę Ci, kochanie, wesołych Świąt za TM. Tam nie ma mrozu, prawda? Jest tylko ciepełko. Na Ziemi ciepełko jest tylko w Święta (nie tylko BN, różne inne uroczystości też w nie obfitują), ale na codzień jest go bardzo mało. Ty je tam masz przez cały czas. Kocham Cię.

Guest Kamcia_14
Posted

Bellatriks bardzo współczuje odejścia Haleczki :(. Ale ty przecież wiesz że kiedyś się spotkacie. Dzisiaj jest Wigilia.Podobno psy wtedy mówią ludzkiem głosem Jeśli byłaby to prawda Haleczka zza TM na pewno szepnie do ciebie jakieś miłe ciepłe słówka. Haleczko Wesołych świąt.

  • 2 months later...
Posted

Cześć, kochanie, dzisiaj imieniny Halszki i przypomniało mi się jak Sławek niejednokrotnie nazywał Cię właśnie Halszką:loveu: :evil_lol:

Moje słoneczko:* śpij spokojnie

  • 2 months later...
Posted

Jutro mija rok.

11 miesięcy temu myślałam, że gdy ta data będzie bardzo blisko, będę cały czas płakała, nie będę mogła pomyśleć o niczym innym. Jest inaczej. Żadnych łez, niepocieszenia... Jakby to wszystko było odległe i nierealne. Żyję jak każdy inny człowiek. Nie wiem, czy jestem aż tak nieczuła i nieludzka, że nie stać mnie na odrobinę smutku po stracie Haleczki? Zadumy? Czegokolwiek?
Czy może to po prostu mój sposób zapamiętania Halki? Że jak ją sobie przypominam, to nie myślę o chorobie, o tym jaka była słaba, jak nie mogła biegać, ledwo chodziła, ciężko oddychała. Zawsze przypominam sobie tylko jej bielutkie futerko, orzechowe oczy, uśmiechnięty pyszczek i merdający ogonek.... :loveu:

Kochanie
[*]
[*]
[*]

Posted

No i proszę.. kolejny 12 maja. Tym razem 2007. Jejku, jak ten czas leci.. aż nie sposób zauważyć kiedy to wszystko zleciało! To już rok. Bardzo krótki rok. Tyle się niby wydarzyło różnych rzeczy, a to przecież tylko jeden rok. Niby nic nadzwyczajnego, bo lata ciągle lecą, a czas niemiłosiernie upływa, ale to jednak coś więcej.... To pierwszy rok bez Ciebie :-(:placz: Kocham Cię, Haluś:loveu:

Do zobaczonka za TM. Ja wiem, że będziesz czekała choćby i 100 lat!

  • 2 months later...
  • 3 weeks later...
Posted

Haleczko co tam u Ciebie, kochanie?
Ty wszystko widzisz, co się dzieje na ziemi, prawda? :loveu:
I wiesz na pewno, że Harnaś nie jest już sam;) Że jest ten uciążliwy mały Amorek, który w deszczu dwa dni pod płotem siedział... Dzięki Bogu pod płotem dziadka.. Jakby nie daj Boże polazł do sąsiada, już by go pewnie nie było...:-(
Może Ty mu drogę wskazałaś? :cool3::loveu:

  • 2 months later...
  • 3 months later...
Posted

baskomaniak napisał(a):
Taka była młodziutka gdy odeszła.
[']

2,5 roku.
Ale mimo wszystko zaznała w swoim życiu dużo miłości:loveu:
A zły los zabiera i te, którym nie było to dane.. ja wierzę, że Pan Bóg zabrał ją do siebie, bo musiał znaleźć miejsce dla Amorka.
Amorek to mały, typowy wiejski kundelek. Przybłakał się pod płot dziadka jakiś rok po jej śmierci. Siedział pod furtką, aż się dziadek ulitował i go przygarnął. Psiuniek chyba nigdy wcześniej nie spotkał się z dobrem - ogon ucięty do zera, kuli się gdy go lekko klepnąć po zadzie...:shake:
Ale zazdrośnik i pieszczoch z niego straszny. :diabloti: Przysięgam, gorszy jest niż Harnaś. Wszędzie się pcha żeby go głaskać.
Na szczęście Harnaś go zaakceptował (chociaż pozycji dominanta pilnuje). ;)

  • 2 months later...
Posted

Dzisiaj dwa lata mijają od Twojej śmierci, Haleczko.
Brakuje mi Ciebie. Najbardziej Twoich pięknych, wymownych, orzechowych oczu. Żadne słowa nie są w stanie powiedzieć tyle, ile mówią psie oczy. I ogona. Wesołego, merdającego, puszystego ogonka. Żaden okrzyk radości nie cieszy i nie wzrusza bardziej niż jedno nieśmiałe, pełne wiary, ufności i miłości merdnięcie psiego ogona.
Tak, jak czas mija - wspomnienia też czasem zacierają się, nikną lub mieszają. Wspomnienie ukochanego czworonożnego przyjaciela jest zawsze żywe i zawsze sprawia, że na sercu ukochanego pana robi się cieplutko. Zawsze dodaje siły i wiary w najtrudniejszych nawet momentach życia.
Bo przyjaciele żyją - tak długo, jak żyją nasze wspomnienia o nich.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...