kalina. Posted May 14, 2006 Posted May 14, 2006 I do tego dzisiaj Pagajek odszedł za Tm co sie dzieje?Już 3 psinki są za TM...:-( :placz: Quote
dorinia Posted May 14, 2006 Posted May 14, 2006 Ja tez nie wiem co napisać,dowiedziałam sie przeglądając galeria Belki i Borysa,siedzę właśnie przed kompem i grochy ze mnie lecą,jak dowiedziałam się o chorobie Halki to myślałam sobie że to łatwo sie wyleczy,nie przypuszczałam,nie spodziewałam się tego,kiedy zobaczyłam twój podpis i zrozumiałam że Haleczka za TM,to jakby mi nóż wbito w serce,zamurowało mnie,bardzo ci współczuję i płaczę z tobą... "Rany się zabliźniają ale blizny rosną razem z nami" Quote
Paulina87 Posted May 14, 2006 Posted May 14, 2006 Tak mi przykro :-( Bellatrix 3maj się musisz teraz wspierać Harnasia. Quote
florance Posted May 14, 2006 Posted May 14, 2006 też się dopiero dowiedziałam... :( bell trzymaj się, bardzo mi przykro :( Quote
ewelinabuck Posted May 14, 2006 Posted May 14, 2006 ja tez nic nie wiedzialam bardzo mi przykro [']:shake: Quote
dorinia Posted May 15, 2006 Posted May 15, 2006 Nie wiem czy ktoś już to napisał,ale bardzo mi się ta opowieść podoba,może to cię troszkę pocieszy... Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle za krzaka wyszedł Diabeł: - Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan. - Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu. - I co z tego - prychnął Diabeł- nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY. Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział: - Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce. - To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA. - Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi. - Dobrze - odparł dobry pies. - Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat. - Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie? - Właśnie o to chodzi. - Jak to? - zdumiał się pies. - Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów. ----------------------------------------------------------------------------------- Quote
bellatriks Posted May 15, 2006 Author Posted May 15, 2006 dorinia napisał(a):Nie wiem czy ktoś już to napisał,ale bardzo mi się ta opowieść podoba,może to cię troszkę pocieszy... Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle za krzaka wyszedł Diabeł: - Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan. - Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu. - I co z tego - prychnął Diabeł- nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY. Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział: - Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce. - To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA. - Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi. - Dobrze - odparł dobry pies. - Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat. - Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie? - Właśnie o to chodzi. - Jak to? - zdumiał się pies. - Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów. ----------------------------------------------------------------------------------- dorinia, wielkie dzięki :buzi: to jest piekne Quote
aśka-od-dagona Posted May 15, 2006 Posted May 15, 2006 Dorinia przypomniała mi swoim jakże pięknym(nawet dla mnie-osoby niewierzącej) tekstem, o wierszu Pani Barbary Borzymowskiej, byc mże Wam znanym: 'Psia Dusza' To tylko pies, tak mówisz tylko pies... a ja Ci powiem, że pies to często więcej jest niż człowiek on nie ma duszy, mówisz... popatrz jeszcze raz psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona sie husta na ogonie a kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba to niedaleko pies wyrusza przecież przy Tobie jest psie niebo z Tobą zostaje jego dusza. Zawsze przy tym rycze... Quote
bellatriks Posted May 15, 2006 Author Posted May 15, 2006 też lubię ten wiersz;) PS. Asiu, to ja nie wiedziałam, ze jesteś osobą niewierzaca:oops: Quote
aśka-od-dagona Posted May 15, 2006 Posted May 15, 2006 Nie musiałaś o tym wiedzieć;) dotąd ani razu nie wspomniałam na ten temat... (jak i na wiele innych tyczacych sie moich pogladów na życie;)) Nie zmienia to jednak faktu, ze oba te teksty strasznie mnie poruszaja, bo sa...piękne po prostu.... Nieraz żałuje ze na grobie mojego poprzedniego psa nie ma żadnego epitafium...ale wtedy nie było słów. W każdym razie...jak się czuje Harnaś? Quote
dorinia Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 aśka-od-dagona napisał(a):Dorinia przypomniała mi swoim jakże pięknym(nawet dla mnie-osoby niewierzącej) tekstem, o wierszu Pani Barbary Borzymowskiej, byc mże Wam znanym: 'Psia Dusza' To tylko pies, tak mówisz tylko pies... a ja Ci powiem, że pies to często więcej jest niż człowiek on nie ma duszy, mówisz... popatrz jeszcze raz psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona sie husta na ogonie a kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba to niedaleko pies wyrusza przecież przy Tobie jest psie niebo z Tobą zostaje jego dusza. Zawsze przy tym rycze... No właśnie siedzę już w pracy i tusz zaczyna mi się rozmazywać. Quote
szajbus Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 dla Halusi Bardzo mi przykro, wiem jak ci ciężko, pamietaj jesteśmy z tobą. Quote
efra-husky Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Bellunia dopiero teraz zobaczyłam ten topic :-( Bardzo mi przykro :placz: Tak mocno trzymałam kciuki za powrót do zdrowia Haleczki :shake: Haluniu na zawsze pozostaniesz w naszych sercach i pamięci ['] ['] ['] Quote
bellatriks Posted May 16, 2006 Author Posted May 16, 2006 aśka-od-dagona napisał(a):W każdym razie...jak się czuje Harnaś? Dokładnych info nie mam, ale wiem, że jest bardzo smutny... Jak się uda, to może w sobotę pojadę do dziadka... z jednej strony chciałabym już zobaczyć harnasia, z drugiej jednak - boję się tego wypadu. Bo dopiero wtedy naprawdę dotrze do mnie, że już nigdy nie zobaczę Halki... Quote
rebellia Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 dorinia napisał(a):Nie wiem czy ktoś już to napisał,ale bardzo mi się ta opowieść podoba,może to cię troszkę pocieszy... Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle za krzaka wyszedł Diabeł: - Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan. - Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu. - I co z tego - prychnął Diabeł- nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY. Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział: - Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce. - To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA. - Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi. - Dobrze - odparł dobry pies. - Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat. - Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie? - Właśnie o to chodzi. - Jak to? - zdumiał się pies. - Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów. ----------------------------------------------------------------------------------- Widzę, że moj tekst przemierza ocean internetu i przynosi kolejnym ludziom ukojenie.... Cieszy mnie to bardzo :) Quote
dorinia Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 mam nadzieję że się nie gniewasz że to przepisałam?nie wiedziałam że to twój tekst. Quote
Białe Szczęście Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 MOJE PSIE NIEBO Dokąd idą psy, gdy odchodzą? Bo jeśli nie idą do nieba, to przepraszam Cię, Panie Boże, mnie tam także iść nie trzeba. Ja poproszę na inny przystanek, tam gdzie merda stado ogonów. Zrezygnuję z anielskich chórów tudzież innych nagród nieboskłonu. W moim niebie będą miękkie kości, nosy, łapy, ogony i kły. W moim niebie będę znowu głaskać moje wszystkie pożegnane psy. Barbara Borzymowska Quote
ligia Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Haleczko znajdz tam mojego Reksia i żyjcue szczęsliwie bez bólu i cierpienia.Rozumie Cie doskonale . Quote
Madzia_19 Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 ['] biedna Haleczka... Biega sobie teraz na pewno za Tęczowym Mostem i nie odczuwa już bólu... Z pewnością biega tam z Tapsem... On już tam jest od dawna, więc z pewnością jej pokaże wszystkie pola i łaki za TM... Współczuję Ci Bellatriks i wiem co to znaczy stracić przyjaciela... Quote
quo-vadis Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Płakałam, tak zwyczajnie się popłakałam... Ja już kończę bo... poprostu - brak mi słów :-( Trzymaj się Bellatriks... Quote
bellatriks Posted May 18, 2006 Author Posted May 18, 2006 Ech.. jutro mija tydzień od Twojej śmierci, Haluś... Mam nadzieje, że wesolo Ci się kluczy z Lazy pomiędzy drzewami tęczowego lasu, biega po tęczowych łąkach z Sarą i pluska w tęczowych jeziorkach z Pagajkiem.... Quote
aśka-od-dagona Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 ...i wieloma innymi cudownymi psami. Ja wiem Bell jak to cięzko i rozumiem że boisz się pojechac to Dziadka i stanąc ok w oko z brakiem Haalki. Ale pamiętaj jesteśmy z Toba! A czas...naprawde leczy, ale na szczęscie nie pozwala zapomniec. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.