ekostraż_wrocław Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='kahoona']Nie udzielam się na tym wątku i nie będę - jedno tylko sprostowanie - na kontakt24 pisze w imieniu własnym, nie Fundacji EMIR - nie ma tam informacji, że występuję w imieniu organizacji i proszę o przyjęcie tego faktu do wiadomości.[/QUOTE] Masakra. Ten apel to po prostu MASAKRA. Zwłaszcza, że wywołuje wrażenie, że jest to jakieś ogólne zdanie organizacji ochrony zwierząt w Polsce. Ja na dziś jestem za likwidacją tego stanowiska, tj. "referenta" lub "głównego specjalisty". Strata czasu i publicznych pieniędzy. Także czasu poświęcanego na głupie dyskusje o NIKIM i o NICZYM. To wszystko staje się po prostu trudne do pojęcia. Zamiast gadania głupot, fajnie byłoby zająć się jakąś konkretną robotą. Zmienianiem świata, a nie pieprzeniem, że świat jest zły. Wiem, że dla niektórych to bardzo wygodne, że świat jest zły - Ci mają z czego żyć przynajmniej. Ale nie przeginajmy, bo robi się to niesmaczne. Czemu nie ma miejsca, w którym można z poważnymi ludźmi pogadać o poważnych sprawach? Kogo obchodzi jakaś KARINA? W ogóle o co chodzi? Ludzie, litości. Czy Wy jeszcze w ogóle - poza personalnymi sprawami - zdajecie sobie sprawę do czego Wy zdążacie i co Wy robicie? Ja już tutaj - dla niektórych na szczęście - się wypowiadał nie będę. Była to rozrywka, ale stała się zbyt mało poważną rozrywką. Zwracam uwagę ostatni raz na poważne kwestie związane z ochroną zwierząt. Zwłaszcza taką, że za publiczne pieniądze każdego roku zamęczamy tysiące bezdomnych zwierząt. A stać nas tylko na to, by protestować przeciwko tym samym praktykom na Ukrainie w formie internetowych petycji. Chciałem nieco osobiście na koniec /choć wiem, że to będzie zarzut - bo to takie chore środowisko jest co uważa, że nieważne czy ktoś coś robi czy nie, aby był i że chwalenie się OK nie jest/ dodać, że Ekostraż ostatnio wygrała z Prokuraturą 2 sprawy sądowe w drodze sądowej kontroli postępowania organów ścigania /zażalenie/ w sprawie porzucenia przez Burmistrza Pieszyc 36 psów w umieralni dla zwierząt Krzysztofa Sawickiego w Dobrocinie k. Dzierżoniowa. Nasze argumenty dwukrotnie zyskały uznanie 2 różnych składów sędziowskich, co raczej znaczy, że wiemy, co robimy i mówimy. Zyskały uznanie PRZECIWKO oskarżycielowi publicznemu, czyli naturalnemu partnerowi sądów. Jesteśmy z siebie dumni, bo to kawał naszej ciężkiej pracy na rzecz zwierząt. Bezinteresownej, bo wiadomo że darczyńców i sponsorów takie pierdoły nie interesują. Tak samo jak prostych miłośników piesków, kotków i króliczków. Dla tych nielicznych stąd, których to interesuje: [URL]http://www.facebook.com/album.php?aid=266958&id=335087058500&ref=mf[/URL] Dlatego też zachęcamy do właśnie takiej pracy na rzecz ochrony zwierząt i publicznego chwalenia się swoimi osiągnięciami. I nie uważania, że to coś złego. Choć smutne może być tylko to, że wielu - poza zdjęciami przed kamerą i pisaniem w necie- chwalić się nie ma czym. I beż żalu wobec swojej byłej organizacji /jak to zakładał anonim/ napisać mogę, że w poniższej sprawie SdZ w Polsce się pojawiła w Dobrocinie, się sfotografowała w TV POLSAT i sobie pojechała. Zapomniała i o ratowaniu zwierząt, i o skarżeniu Krzyśka Sawickiego, i o skarżeniu wójtów. No przecież wystarczy - ważne, że zdjęcia na stronie głównej SdZ w Polsce są. A psy do dziś się tam męczą. A kogo to obchodzi? A dla tych mało odważnych, choć ciężko pracujących mamy fajne plany: zamierzamy namówić mniejsze sensowne organizacje z Katowic, Pcimia i Rzeszowa do powołania federacji organizacji. Zeby żaden TOZ, SdZ, OTOZ etc. nie wmawiał wszystkim, że coś jest prawdziwe, piękne i dobre, bo tak mówi ogólnopolska organizacja ochrony zwierząt, która ma krajowych inspektorów, kamizelki, schroniska, mundury i lubi zdjęcia w pałacu prezydenta ("Joasia z panią prezydent" - opis zdjęcia a portalu facebook, pisownia oryginalna). Nie. The End. To koniec absurdu. Dawid Karaś członek zarządu Ekostraży we Wrocławiu, E-mail: [email]info@ekostraz.pl[/email] Tel. 605 78 22 14 Quote
Guest Elżbieta481 Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Pisałem wyrażnie i poprostu napiszę raz jeszcze-dość zdjęć nam przysyłanych!!!:angryy: Z wątku wynika jasno-przyszły młode wilki wszystko wiedzą lepiej,umieją więcj-słowem zjadły wszystkie rozumy. Następne będą pewnie Mysłowice nie?Chętnie zobaczę jak trzeba działać-pokażcie,że wiecie lepiej.. Cieszę się ogromnie,że mamy swoje lata i przemijamy.Żaden wątek tak mnie nie zdołował jak ten.. Do dzieła mistrzowie!!!:shake: Od nas wara-bo następne PW prześlę do moderatorów jeśli nie możecie zrozumieć po dobremu.:angryy: Usuwam nasz mail z profilu,mam zwyczajnie dość.:angryy::angryy: Waldek Quote
agata-air Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='waldi481']Pisałem wyrażnie i poprostu napiszę raz jeszcze-dość zdjęć nam przysyłanych!!!:angryy: Z wątku wynika jasno-przyszły młode wilki wszystko wiedzą lepiej,umieją więcj-słowem zjadły wszystkie rozumy. Następne będą pewnie Mysłowice nie?Chętnie zobaczę jak trzeba działać-pokażcie,że wiecie lepiej.. Cieszę się ogromnie,że mamy swoje lata i przemijamy.Żaden wątek tak mnie nie zdołował jak ten.. Do dzieła mistrzowie!!!:shake: Od nas wara-bo następne PW prześlę do moderatorów jeśli nie możecie zrozumieć po dobremu.:angryy: Usuwam nasz mail z profilu,mam zwyczajnie dość.:angryy::angryy: Waldek[/QUOTE] [I]Żeby nie było wątpliwości- nie ja wysyłałam pw, ani maila...bo niby jako do kogo? Takie nieczyste zagranie, [U]słaba socjotechnika Waldi[/U]- mogłeś to tej osobie napisać tam gdzie do Ciebie pisała a nie udawać tu przez kogokolwiek dręczonego. [/I] Co do młódek ... Ok, jeśli ktoś "młody" robiła te zdjęcia to zdjęcia są nie istotne? [SIZE=2]Swoją drogą jedna deklaracja to malibo, ze są na nich jej psy- to ona ta młódka? [/SIZE]:multi: Nędzne. Chyba, że potrafisz mi napisać- kłamiesz, że to zdj od Kariny? Choć obawiam się, że odwagi Ci brakuje by to zrobić...to takie typowe dla internetowych tworów broniących "matek boskich od psów". Może... po prostu uważasz, że to absolutnie normalne co tam się stało...wręcz prawidłowe? Quote
malibo57 Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Skoro już stosuje się tu chwyty socjotechniczne ( szumna nazwa), to dla jasności: 1. To nie ja robiłam te zdjęcia. 2. To nie ja zamieściłam je tutaj. 3. To nie ja przekazałam je w/w "czynnikom" 4. Nigdy nie wysłałam żadnej wiadomości do osoby/osób o nicku "waldi481" Nie pierwszy raz trzeba udowadniać, że się nie jest koniem - przepraszam, że nudzę w tak drobnej sprawie. Quote
aanka Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Brawo Ekostraż:p , życzę , następnych wygranych spraw , a innym opadnięcia klapek z oczu :angryy::shake:.......... Quote
Ada-jeje Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Tyko Ci co cos robia dla zwierząt wiedza ile czasu potrzeba na to poswiecic, ile trzeba miec w sobie samozaparcia do zwalczania patologi jaka panuje na szczeblu funkcjonariuszy administracji panstwowej. [url]http://proanimals.org/index.php?option=com_content&view=article&id=199%3Aolkusz-umorzenie-uchylone&catid=46%3Awyroki&Itemid=59&lang=pl[/url] [url]http://proanimals.org/index.php?option=com_content&view=article&id=161%3Aolkusz-wyrok-nakazowy-w-imieniu-rzeczypospolitej-polskiej&catid=46%3Awyroki&Itemid=59&lang=pl[/url] [url]http://proanimals.org/index.php?option=com_content&view=article&id=163%3Aolkusz-sprzeciw&catid=46%3Awyroki&Itemid=59&lang=pl[/url] [url]http://www.boz.org.pl/mp/olkusz/post/100223_zazal_boz_.pdf[/url] Quote
millarca Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Ciekawe, że ja widzę jedzenie na tych zdjęciach - w zielonej misce w budzie wilczastych szczeniaków jest sucha karma. Upału być nie mogło - nie byłoby wtedy błota na wybiegu. A z wodą to jest tak, że jeśli wstawi się ją psu do kojca, a pies przewróci miskę to jej nie ma. Nie ma żadnych dowodów na to, że psy były spragnione i że nikt do nich nie przychodził. W każdym razie zdjęcia tego nie dowodzą. Jedyne co widzimy na tych zdjęciach na prawdę - to brudne kojce. Tak, zgadzam się, od pełnomocnika ds. zwierząt przy kancekarii prezydenta można sie spodziewać więcej. Ale potrafię sobie wyobrazić sytuacje, które są wytłumaczeniem dla takiego stanu rzeczy, np: 1. nagły wyjazd służbowy - osoba dochodzi raz dziennie - karmi i poi psy, ale im nie sprząta 2. choroba podczas której nie ma się siły na sprzątanie w kojcach Może zanim wyda się wyrok, posłuchajmy jaka była wersja Kariny. Abstrahując zupełnie od Kariny i warunków w jakich trzyma psy: Sądziłam, że funkcja kogokolwiek ds. zwierząt w oderwaniu od osoby, która ją pełni, jest na tyle cenna, że wszystkie organizacje zajmujące się obroną zwierząt powinny jej bronić, niechby to sobie był i młodszy referent ds. zwierząt i pażenia kawy sekretarce. Sądziłam, że obronę tego stanowiska poprą wszystkie organizacje i będą walczyć, żeby zyskała ono na znaczeniu. Spodziewałam się, że część organizacji powie: stanowisko tak, Karina nie. Ale tego, że będą lobbowały za likwidacją stanowiska to się nie spodziewałam!!! Uważam, że likwidacja tej funkcji, jest ogromną stratą dla zwierząt. Ale niestety po raz kolejny okazuje się, że większość organizacji działa na zasadzie: wszystko albo nic. A to najpewniejsza droga do tego, żeby rzeczywiście [B]nic[/B] nie osiągnąć. Quote
epe Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='millarca'] Sądziłam, że funkcja kogokolwiek ds. zwierząt w oderwaniu od osoby, która ją pełni, jest na tyle cenna, że wszystkie organizacje zajmujące się obroną zwierząt powinny jej bronić, [B]niechby to sobie był i młodszy referent ds. zwierząt i pażenia kawy sekretarce. Sądziłam, że obronę tego stanowiska poprą wszystkie organizacje i będą walczyć, żeby zyskała ono na znaczeniu[/B]. Spodziewałam się, że część organizacji powie: stanowisko tak, Karina nie. Ale tego, że będą lobbowały za likwidacją stanowiska to się nie spodziewałam!!! Uważam, że likwidacja tej funkcji, jest ogromną stratą dla zwierząt. Ale niestety po raz kolejny okazuje się, że większość organizacji działa na zasadzie: wszystko albo nic. A to najpewniejsza droga do tego, żeby rzeczywiście [B]nic[/B] nie osiągnąć.[/QUOTE] Millarca! A co może młodszy referent?:evil_lol: Opinia publiczna została wprowadzona w błąd przez ową referentkę - większość uwierzyła,że pełni funkcję,która pozwoli na wiele działań i to wreszcie skutecznie! Zapowiadała wystąpienia w Sejmie oraz wiele innych akcji. Ja to oceniam właśnie tak: - nie to,że nie chciała,ale jako tzw.referent zapewne niewiele mogła:shake: Więc nawet zmiana osoby,na stanowisku referenta w kacelarii Prezydenta- nic nie pomoże! Popieram zdanie p.Dawida z Ekostraży,że stanowisko[B] rządowe[/B] - w kancelarii Premiera- to ma sens;) Quote
PawelParos Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='millarca']Ciekawe, że ja widzę jedzenie na tych zdjęciach - w zielonej misce w budzie wilczastych szczeniaków jest sucha karma. Upału być nie mogło - nie byłoby wtedy błota na wybiegu. A z wodą to jest tak, że jeśli wstawi się ją psu do kojca, a pies przewróci miskę to jej nie ma. Nie ma żadnych dowodów na to, że psy były spragnione i że nikt do nich nie przychodził. W każdym razie zdjęcia tego nie dowodzą. Jedyne co widzimy na tych zdjęciach na prawdę - to brudne kojce. Tak, zgadzam się, od pełnomocnika ds. zwierząt przy kancekarii prezydenta można sie spodziewać więcej. Ale potrafię sobie wyobrazić sytuacje, które są wytłumaczeniem dla takiego stanu rzeczy, np: 1. nagły wyjazd służbowy - osoba dochodzi raz dziennie - karmi i poi psy, ale im nie sprząta 2. choroba podczas której nie ma się siły na sprzątanie w kojcach [/QUOTE] idac Twoim tokiem rozumowania nie wolno nam przeprowadzac interwencji u osob schorowanych czy pracujacych zawodowo bo przeciez kazdy moze sobie zachorowac czy miec pilny wyjazd...nie widzisz w tym paranoi?Kobieto ktos na takim stanowisku powinien swiecic przykladem!Jesli nie ma czasu na opieke nad zwierzetami to po co je ma?Bo tak wypada?Litosci... jak mozna wymagac od innych jak samemu nie jest sie w porzadku Quote
Syllepsis Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='malibo57']... - to były moje psy powierzone opiece Kariny S. wraz z paletą karmy. Zostały inne psy - gdzie są dziś? Nie wiem.[/QUOTE] [FONT=Verdana]Coraz ciekawszych rzeczy się dowiaduje. Trzeba być kompletnie pozbawionym wyobraźni, żeby osobie tak wysoko usytuowanej i obarczonej zadaniami systemowymi w skali całej Polski, powierzać codzienną opiekę nad konkretnymi psami i dziwić się, że nie miała jak o nie zadbać, np. podczas częstych wyjazdów służbowych. To tak jakby generałowi powierzyć wartę na posterunku obok "sklejania modeli samolocików". :shake: [/FONT] [FONT=Verdana]Wygląda na to, że sami obrońcy zwierząt, obarczając ją nieodpowiedzialnie, wpędzili ją w sytuację bez wyjścia. [/FONT] Quote
Ada-jeje Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 To w takim razie po co Karina S. wiedzac ze nie podola opiece nad zwierzetami wyrazila zgode na ich przyjecie? Za palete karmy? a moze dodtkowo otrzymala zaplate od malibo57. Jak mogla Karina podjac sie opieki nad zwierzetami bedac generalem w osobie wysoko usytuowanej :evil_lol: Quote
PawelParos Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='Syllepsis'][FONT=Verdana]Coraz ciekawszych rzeczy się dowiaduje. Trzeba być kompletnie pozbawionym wyobraźni, żeby osobie tak wysoko usytuowanej i obarczonej zadaniami systemowymi w skali całej Polski, powierzać codzienną opiekę nad konkretnymi psami i dziwić się, że nie miała jak o nie zadbać, np. podczas częstych wyjazdów służbowych. To tak jakby generałowi powierzyć wartę na posterunku obok "sklejania modeli samolocików". :shake: [/FONT] [FONT=Verdana]Wygląda na to, że sami obrońcy zwierząt, obarczając ją nieodpowiedzialnie, wpędzili ją w sytuację bez wyjścia. [/FONT][/QUOTE] no tak bo Karina nie mysli i wziela psy w ciemno nie wiedza w co sie pakuje...to nie malibo nie miala wyobrazni w tym momencie lecz Karina podejmujac sie opieki...najezdzacie na hotele schroniska ze jak sie czegos podejmuja i nie wyjdzie to ich wina a teraz odwracacie kota ogonem?PORAZKA! Quote
Syllepsis Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='Ada-jeje']To w takim razie po co Karina S. wiedzac ze nie podola opiece nad zwierzetami wyrazila zgode na ich przyjecie? Za palete karmy? a moze dodtkowo otrzymala zaplate od malibo57. :evil_lol:[/QUOTE] Taaa, a może malibo57 dodatkowo zapłaciła w naturze? A może? A może nie? Po co te dywagacje? Weźmy taką sytuację. Gościu oddaje zepsuty zegarek do naprawy. Do kowala.... [FONT=Verdana]Kowal naprawia nawet duże rzeczy, zegarek tez przyjmuje. Próbuje naprawiać według swojej NAJLEPSZEJ WOLI I WIEDZY.[/FONT] [FONT=Verdana]Niestety, nie trudno zgadnąć co z tego eksperymentu wychodzi. [/FONT] [FONT=Verdana]Pytanie jest, kto jest pozbawiony wyobraźni i durny jak but? Kowal, bo podjął się zadania praktycznie niewykonalnego? Zlecający naprawę, bo zlecił kompletnie bez sensu? [/FONT] [FONT=Verdana]A może jeden i drugi? [/FONT] [FONT=Verdana]Stawiam na to ostatnie.[/FONT] Quote
malibo57 Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Masz racje Syllepsis co do jednego - oddałam kowalowi pod opiekę zegarek. Tyle, że ten kowal mienił się zegarmistrzem i sam to zaproponował. Nie, nie był zajęty sprawami wagi państwowej - raczej urlopowej. Quote
Ada-jeje Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [FONT=Arial]Nie kruszcie kopii o jakies wątpliwe stanowisko w kancelarii prezydenckiej.[/FONT] [FONT=Arial]Pooglądałam sobie strone pani Poseł Muchy i co widze? Interpelacje, ktore ona składała ws.zwierząt.[/FONT] [FONT=Arial]Ciekawa jestem co urzędniczka podająca się, że jest od spraw zwierząt przy kancelarii prezydenckeij zrobila dla zwierząt w Polsce przez dwa lata? Zdobyć karme i pokazać się w tv kazdy potrafi ale już gorzej wychodzi jak trzeba cokolowiek zrobi dla wszystkich zwierząt w Polsce aby ich sytuacje polepszyć a nie "łatać dziury".[/FONT] [URL="http://joannamucha.pl/?page_id=37"][FONT=Arial]http://joannamucha.pl/?page_id=37[/FONT][/URL] [FONT=Arial]Jest rok przed nastepnymi wyborami. Są posłowie, nie jeden, w Parlamentarnym Zespole Przyjaciół Zwierząt. Myślę,ze możemy ich prosić o pomoc w sprawach zwierząt, zacznijmy z tego korzystać!![/FONT] [URL="http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/skladzesp?OpenAgent&56"][FONT=Arial]http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/skladzesp?OpenAgent&56[/FONT][/URL] Quote
Syllepsis Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='malibo57']Masz racje Syllepsis co do jednego - oddałam kowalowi pod opiekę zegarek. Tyle, że ten kowal mienił się zegarmistrzem i sam to zaproponował. Nie, nie był zajęty sprawami wagi państwowej - raczej urlopowej.[/QUOTE] [FONT=Verdana]OK. Mleko już się rozlało. Przeszłości nie zmienimy, a nowe zadania są ogromne. Warto jednak pamiętać, że kontrola jest elementem każdego procesu zarządzania. [/FONT] Quote
malibo57 Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Już ostatnie zdanie na ten temat z mojej strony - te zdjęcia są wynikiem kontroli; interwencyjne zabranie psów, również. Quote
Syllepsis Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [FONT=Verdana]malibo57, kontrola tak, ale na innym etapie. Te psy nigdy nie powinny się znaleźć u K.S.[/FONT] [FONT=Verdana]Ona miała inne zadania. Tu się zgadzam z Ada-jeje.[/FONT] [quote name='Ada-jeje'] [FONT=Arial]Ciekawa jestem co urzędniczka podająca się, że jest od spraw zwierząt przy kancelarii prezydenckeij zrobila dla zwierząt w Polsce przez dwa lata? Zdobyć karme i pokazać się w tv kazdy potrafi ale już gorzej wychodzi jak trzeba cokolowiek zrobi dla wszystkich zwierząt w Polsce aby ich sytuacje polepszyć a nie "łatać dziury".[/FONT] [/QUOTE] Nie wiem co zrobiła. Uważam jednak, że Prezydent Kaczyński nas i ja wykiwał. Dał "pawie pióra", ale nie dał kija i żaden urzędnik nie wspierał jej, nawet w minimalnym stopniu. :shake: [FONT=Verdana] [/FONT] Quote
malibo57 Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Syllepsis, należałoby spytać, ile i jakich kojców miała na swoim terenie Karina S. I ile tam psów przebywało. Zapewniam Cię, że mylisz się w ocenie kontekstu tej sprawy. Quote
Ada-jeje Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Zostawmy juz Karine na boku, to nie dla niej jest poswiecony ten watek. Od 1 grudnia nie ma juz zadnej posady w kancelari. Wykorzystajmy okazje na zlozony wniosek w sejmie: Do Sejmu wpłynął rządowy projekt zmiany ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3670 z dnia 25.11.2010). Ma on na celu zmianę systemu gospodarowania odpadami komunalnymi i zasadniczo nie dotyczy ochrony zwierząt. Jednak w przepisach polskiego prawa nawarstwiło się niekonsekwentne podejście do problemu bezdomnych zwierząt, wyrażające się w traktowaniu ich jako przedmiotów opieki a równocześnie jako odpadów komunalnych. [B]Jest okazja to naprawić. [/B] [url]http://www.boz.org.pl/prawo/zm_ucpg.htm[/url] Quote
agata-air Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 W związku z prośbami osób, które nie mogą uwierzyć, że to możliwe. Potwierdzam, że to ja zabrałam te psy więc wszystko o czym piszę widziałam na własne oczy. Jeśli komuś mało takie malutkie fragmenciki w tym wypadku sms po zabraniu psów (korespondencji zostało dużoooo...) Psy miały być odebrane jak pisałam wcześniej...niestety nie mogła ich wyjąć z boksu a "dziewczyny" nie mogły wejść... Jeszcze jedna wątpliwość. Psy trafiły do Kariny na bardzo krótki okres czasu- kwestia transportu do hoteli dla zwierząt. Miały obroże, adresówki, dostarczyliśmy karmę, miały wychodzić na spacery...zastałyśmy tragiczny stan, bez obroży, adresówek, przerażone, bez siana w budzie, wymiotując.. Quote
wilczek007 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [B][COLOR=blue]o kurna chata!!! i człowiek ma mieć chęc do zycia! Ciekawe jak nasza jamnisia która adoptowała pani Karina, ze tez zawsze wątpliwosci musza okazywac sie prawda a nadzieja oszustwem...jeszcze nie przeczytałam wszystkiego ale juz mi sie nie podoba.[/COLOR][/B] Quote
wilczek007 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 jesli ktos kiedys widział przy Karinie te psy....ostatnio...chociaż swoje juz wiem. Dajcie znac..:( [IMG]http://upload.miau.pl/3/196292.jpg[/IMG] Quote
agata-air Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Ruda Żabka nie żyje już- takie wieści dłuższy czas temu dostałam od Kariny (zresztą to zdj. suń jest robione u mnie) Mysza ... nie wiem. Quote
Ziutka Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 [quote name='agata-air'] Psy miały być odebrane jak pisałam wcześniej...niestety nie mogła ich wyjąć z boksu a "dziewczyny" nie mogły wejść... [/QUOTE] Zgadza się, nie mogłyśmy wejść, był z nami także kolega z dogomanii swoim samochodem, pojechaliśmy na dwa samochody żeby zabrać od razu wszystkie psiaki, niestety nie udało się, nie rozstaliśmy wpuszczeni. Chcieliśmy pomóc w wyjęciu psiaków z boksu, bo nie po to jechaliśmy tyle kilometrów żeby psiaki tam zostawić ale zostaliśmy wyproszeni. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.