MonikaP Posted May 12, 2006 Author Posted May 12, 2006 Foteczki będą później, bo na razie są w aparacie - jeszcze ze schroniska. Tosia była dziś nawet w ogrodzie - spała sobie w torbie, wystawiała pyszczek do słońca, gdy ja "dłubałam" w ziemi :-). Jednak wtedy zdjęć nie robiłam - postaram się jutro. Quote
Aga_Mazury Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 MonikaP cieszę się,że się "rozkręciło"....:) ...ale jeszcze bardziej się cieszę, że maleńka cokolwiek je....buziole dla Was przeogromne.....:) Quote
Bodziulka Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 :-( bodziuniu... wygląda jak taka krówka z rzezi Ale bedzie zrowutka! Już będzie tylko lepiej! Quote
Aga_Mazury Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Faktycznie.straszna chudzina......:shake: ...dobrze, że zaczyna podjadać...chyba dlatego, że ją zabrałaś Moniś :) Quote
andzia69 Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 straszna z niej chudzinka - ale już niedługo;) Quote
Faro Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Wybaczcie i nie krzyczcie, bo nie mam teraz czasu czytac dokładnie calego wątku - wyczytałam, że malutka ma problemy z biegunka , dajesz jej karmę namaczaną i ze biegunka wróciła. ja z własnego doswiadczenia wiem, ze w takich sytucjach najlepszy jest ryz gotowany z kurczakiem i gotowaną marchewką (najpierw sam ryz z kurczakiem , potem stopniowo nalezy wprowadzać gotowana marchewkę. Wszystko powinno być zmiksowane na papkę, malutka powinna dostawac jedzenie nawet 5 razy (minimum 4) dziennie w małych ilościach by nie obciązac brzuszka naraz. Do picia przegotowana woda. mała tak powinna byc karmiona nawet gdy juz uregulują sie "kupony' tylko wtedy trzeba pomyslec o witaminach coś przeciwkrzywiczeho - ale to w zaleznosci od jej stanu w uzgodnieniu z lekarzem. bardzo duze problemy z biegunka psiaka (biały boksiu Oskarek ) miała konisia i własnie równiez tak karmiła Oskarka (na zalecenie dr Jagielskiego) Oskarek dostał tez jakies leki - ale o to najlepiej zapytaj Konisie - napisz do niej pw (za chwile podam Ci tu adres do watku o Oskarku) aaaa.... na temat zawojowania serc domowników przez bokserka "na tymczasie" Konisia tez może cos powiedzieć :lol: :lol: Quote
Faro Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22861 tu jest temat oskarka Quote
MonikaP Posted May 12, 2006 Author Posted May 12, 2006 Faro, bardzo Ci dziękuję za link. Gdy trochę odetchnę, na pewno do niego zajrzę. Boksia przejściowo dziś rano miała lepsze kupki, potem, właśnie po kurczaku z kleikiem ryżowym było gorzej, teraz znów jest trochę lepiej. Ona jest u mnie dopiero od godz. 14:30, więc za wcześnie mówić, co jej szkodzi, a co pomaga. Zauważyłam, że na razie bardziej jej smakuje karma rozmoczona, niż sucha, więc taką dostaje, poza tym Convalescence i kurczak z kleikiem. Właśnie zjadła i znów podsypia na moich kolanach :-). Quote
Faro Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Zobaczysz - bedzie dobrze , musi byc dobrze !!!! Boksia potrzebuje jak kazdy bokser przede wszystkim bliskości i miłosci SWOJEGO człowieka - wtedy ma chęć do walki z przeciwnościami. W samotności schroniska boksery szybka tracą chęć do zycia , gasna i odchodzą ...... Tak ich psychika , ze do zycia i szczęścia potrzebuja mądrej miłosci człowieka Quote
MonikaP Posted May 12, 2006 Author Posted May 12, 2006 Faro napisał(a):Zobaczysz - bedzie dobrze , musi byc dobrze !!!! Boksia potrzebuje jak kazdy bokser przede wszystkim bliskości i miłosci SWOJEGO człowieka - wtedy ma chęć do walki z przeciwnościami. W samotności schroniska boksery szybka tracą chęć do zycia , gasna i odchodzą ...... Tak ich psychika , ze do zycia i szczęścia potrzebuja mądrej miłosci człowieka Wiem...ona w dodatku już przyszła do schroniska w fatalnym stanie, a w ciągu ostatnich dni jeszcze się pogorszyło. Kiedy dziś w południe zostawiałam ją w szpitalnym boksie (z zamiarem przyjeżdżania do niej dziś i przez weekend co 3 godziny z karmą i lekami), zamknęłam za sobą drzwi i nagle usłyszałam jej płacz, to już wiedziałam, że muszę stanąć na głowie, ale ona nie może spędzić sama już ani jednej nocy. No i jest :-). Jestem teraz w sypialni, a Tosia śpi w torbie, owinięta kocykiem. Tak bym chciała dać jej siłę do życia... Quote
Faro Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Czy była odrobaczana ? Robale moga usmiercic takiego maluszka? Quote
Zu Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 biedna psinka!!! ale miejmy nadzieję, ze teraz jak jest w domku, gdzie się o nią troszczysz, będzie miała więcej sił do walk z chorobą... jak Cezar był mały, miał jakieś 7-8 tygodni to strasznie chorował bo nie był prawidłowo odrobaczony (osoba, która mi go sprzedała twierdziła, że jest odrobaczony), miał podobne objawy, biegunkę, nie chciał jeść, był smutny i apatyczny, w końcu weterynarz wpadł na to, że może przyczyną są robale, dostał Drontal i od razu mu się polepszyło...okazało się, że w srodku był cały napchany robalami...:shake: (pies nie weterynarz) może spróbować dać jej coś na robale, jeżeli oczywiście nie jest ogólnie za słaba..? Quote
AgaiTheta Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Nie podoba mi się jej rozdęty przuchol, śmierdzi to robalami :( Quote
jambi Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Moniko, czy hmm... fundusze na rekonwalescencje wciąż potrzebne? jeśli tak to prosze o namiary na PW (tu albo na forum bassecim) Quote
AgaiTheta Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Ja też poprosze numer konta. ... ale proszę o info jak zwalczane były robale? Quote
Fantusia_wwa Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Cudna :loveu: Numer konta małej bidulinki mile widziany :) Quote
Dabrowka Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 [quote name='Fantusia_wwa']Numer konta małej bidulinki mile widziany :) Gdyby ktoś chciał wpłacić chociażby 5 zł... tu jest konto Funduszu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23307 Wystarczy zaznaczyć w tytule przelewu, że chodzi o Boksię :) Quote
MonikaP Posted May 13, 2006 Author Posted May 13, 2006 Dziękuję wszystkim za chęć pomocy :-) Nie wiem, czy regulamin Dogo pozwala na publiczne zamieszczenie numeru konta - to pytanie do moderatorów... Pomoc finansowa jest jak najbardziej potrzebna, bo Tosia musi dostawać najlepszą karmę, a podejrzewam, że będą konieczne jakieś badania diagnostyczne, których schronisko niestety nie robi - tzn. można tam np. pobrać krew, ale próbkę trzeba już zawieźć do laboratorium prywatnego. No i wciąż jest niebezpieczeństwo nosówki :-(. I tu pytanie - czy w Polsce robi się jakieś badania (nie wiem - kału? krwi?) pozwalające rozpoznać nosówkę czy parwowirozę, zanim rozwiną się pełne objawy? Boksiunia dziś spała ze mną, tzn. ona spała, a ja - jak przy noworodku ;-). Kilka razy w nocy ją wysadzałam i przystawiałam do miseczki, więc troszkę jestem nieprzytomna, ale to nie ma żadnego znaczenia, byle jej było lepiej. Jeśli chodzi o robale, to prawdę mówiąc nie wiem, ale podejrzewam, że w tym stanie odrobaczanie nie jest na razie wskazane. Jej brzuszek nie jest rozdęty, on się po prostu napełnił jedzonkiem :-). Teraz Tosia znów śpi na moich kolanach, a rano nawet próbowała szczekać na kota :loveu: . Quote
Rybc!a Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 Moje maleństwo, ucałuj ją ode mnie. Jak ona się czuje? Czy coś się poprawiło w jej stanie? Quote
MonikaP Posted May 13, 2006 Author Posted May 13, 2006 Rybc!a napisał(a):Moje maleństwo, ucałuj ją ode mnie. Jak ona się czuje? Czy coś się poprawiło w jej stanie? Kupki są jakby ciut lepsze - dostała wczoraj Smectę, a potem w nocy i rano Nifuroksazyd w syropie (dla dzieci). Ważne, że ma apetyt i pije wodę, ale na razie stanowczo za wcześnie, żeby mówić o zdecydowanym polepszeniu. Quote
emir Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 Moniko - spróbujcie podawac jej preparat DUPHALYTE; najpierw pozajelitowo potem razem z pokarmem strzykawka do pysia;dawkowanie wg wagi caiła 9 na opak.) może ona ma jakieś schorzenie dróg pokarmowych; stan zapalny jelit, coś z wątrobą; proponowany preparat stosuję z b. dobrymi wynikami u psów które nie mogą jadać normalnie; wycieńczonych lub po operacjach; koszt 1 but ok. 50-60 zł; trzeba zamawiac w hurt.wet. do wody do picia dodawaj glukozę; czy ona pije normalnie?? pozdrawiam K. Quote
MonikaP Posted May 13, 2006 Author Posted May 13, 2006 emir napisał(a):Moniko - spróbujcie podawac jej preparat DUPHALYTE; najpierw pozajelitowo potem razem z pokarmem strzykawka do pysia;dawkowanie wg wagi caiła 9 na opak.) może ona ma jakieś schorzenie dróg pokarmowych; stan zapalny jelit, coś z wątrobą; proponowany preparat stosuję z b. dobrymi wynikami u psów które nie mogą jadać normalnie; wycieńczonych lub po operacjach; koszt 1 but ok. 50-60 zł; trzeba zamawiac w hurt.wet. do wody do picia dodawaj glukozę; czy ona pije normalnie?? pozdrawiam K. Dziękuję :-). W poniedziałek porozmawiam o tym preparacie z wetem, bo nie chciałabym "przedobrzyć" - malutka dostaje antybiotyk w zastrzyku, Catosal (Catosol? nie pamiętam) i coś jeszcze, plus Nifuroksazyd. Pije i je normalnie - na szczęście :-). Quote
MonikaP Posted May 13, 2006 Author Posted May 13, 2006 Czy ktoś może mi powiedzieć, co zrobić, żeby się po uszy nie zakochać w Tosi? Mój osobisty mąż, który najpierw absolutnie nie chciał widzieć suni w domu, teraz patrzy na nią zachwyconym wzrokiem. Ona będzie do adopcji, ona będzie do adopcji, onabędziedoadopcjionabędziedoadopcjiona będziedoadopcjionabędziedoadopcji :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.