andzia69 Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 MonikaP napisał(a):Bo u nas to jest cat power :diabloti: ! Kot (tylko ten, reszta wieje przed Tośką) pozwala łaskawie się dusić i obgryzać po uszach (jak widać na jednym ze zdjęć), a potem równie łaskawie pozwala Tośce położyć się na legowisku. Takie to kotki, drodzy Państwo, można dostać od Andzi69 :diabloti: :evil_lol: . kotki różnej maści - do wyboru, do koloru - jest w tej chwili ok. 13 maluchów do wydania!!! i rude, i czarne, pręgowane i nawet szylkretowe!!!! Komu???????? A "moja" kotka i boksia - 8 i 9 cuda świata!!!! Quote
mm.templum Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 [quote name='ewatr']no na taka Tosie to warto było tyle czekać :loveu: Oj znieniła się (urosła) ta Tosieńka od czasu moich odwiedzin, bo sliczna jest ciągle tak samo:loveu: Quote
ewatr Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 1,5 miesiąca to dużo czasu ;) zdjecia jakieś tego cuda by się przydały :multi: Quote
MonikaP Posted December 6, 2006 Author Posted December 6, 2006 Ech, Tosizna niedobra jest chora :-(. Otóż małpa jedna jest śmietniczką, odkurzaczem i nienażartym stworem - i się doigrała. Od paru tygodni walczyliśmy z brzydkimi kupami, ale gdy pojawiła się w nich krew, trzeba było zasięgnąć porady weta....No i Tosia albo ma zapalenie jelita grubego, albo niewydolność trzustki, albo jakieś pierwotniaki.... :-(. Ostatnio zaczęła chudnąć, widać jej żebra, chociaż dalej zjada wszystko, co stanie na jej drodze (wczoraj niestety było to 6 surowych wieprzowych kotletów, które na kilka sekund zostawiłam na blacie kuchennym :-o ). Badania krwi nie wskazują na chorą wątrobę czy trzustkę, ale dla pewności zrobimy jeszcze badanie kału, także w kierunku pierwotniaków. Tosia dostaje leki i dle lepszego wchłaniania enzymy trzustkowe. U lekarza jest zadziwiająco grzeczna i cierpliwa - postawiona na stole robi się potulna, wtula się we mnie i tylko widać trzęsące się łapy i kuperek... Zdjęcia będą, jak Tosia trochę wydobrzeje. Quote
ewatr Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 Tosia :loveu: sliczności nasze zdrowiej szybko :thumbs: czekamy !!!! Quote
Bodziulka Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 :shake: Oj Tosieńko! Niełdnie tak chorować i podkradać! Zdrowiej szybciutko! Quote
andzia69 Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 Ja tez miałam taką śmieciarę - wszystko co sie tylko do pyska dało wziaść i wymemłać było ok. Przepowiedziałam jej,ze umrze przez swoje łakomstwo - no i doigrała się - mając 17 lat zezarła 4 całe czekolady no i niestety - odeszła:-( No ale miała 17 lat wiec i Tosi śmietniczce tego życzę:loveu: Quote
MonikaP Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 Tosia się czuje lepiej, tzn. o tyle, że jest na karmie dla alergików, ma szlaban na bieganie bez smyczy i staram się ją utuczyć,żeby w końcu znikły jej żebra. A to zdjęcia z dzisiejszego spaceru :-) Quote
Bodziulka Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 u bokserów żebra wystające przy prawidłowej wadze to nic złego ;) mój też tak miał, jak był młodszy, waga w normie, a żeberka u nich i tak czasami widać ;) Quote
MonikaP Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 Bodziulka napisał(a):u bokserów żebra wystające przy prawidłowej wadze to nic złego ;) mój też tak miał, jak był młodszy, waga w normie, a żeberka u nich i tak czasami widać ;) No ale Tosia jest za chuda zdecydowanie :-(. Ma już z 10 miesięcy,a waży tylko 20 kg :shake: . Aha, a tak w ogóle, to właśnie ma pierwszą cieczkę! Quote
PaulinaT Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Ależ ona ma zawadiacki ryjek :loveu: A ciotka się niską waga nie przejmuje. Moja znajoma ma roczną cane corso co waży 34 kilo... w porównaniu do mojej 54 kilowej Abi to przecineczek... ale taka widać jej uroda! Póki psina zdrowa i z humorem się nie ma co martwić i paść jej na siłę :razz: Quote
MonikaP Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 PaulinaT napisał(a):Ależ ona ma zawadiacki ryjek :loveu: A ciotka się niską waga nie przejmuje. Moja znajoma ma roczną cane corso co waży 34 kilo... w porównaniu do mojej 54 kilowej Abi to przecineczek... ale taka widać jej uroda! Póki psina zdrowa i z humorem się nie ma co martwić i paść jej na siłę :razz: No z tym zdrowiem to tak różnie....bo zapalenie jelita stało się nadwrażliwością pokarmową, w związku z czym Tosia może jeść tylko i wyłącznie RC Sensitivity Control... Jeśli zje cokolwiek innego, nawet odrobinę, zaraz ma biegunkę :-(. A na siłę paść jej nie sposób - ona nawet dostając podwójne porcje rzuca się na nie, jakby nie jadła przez tydzień, zmiata wszystko w ciągu paru sekund i gdyby mogła, zjadłaby jeszcze. Quote
PaulinaT Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Przykro mi ze Tosi zdrowie nie jest takie jak powinno :shake: Czy to efekt "trudnego" dzieciństwa daje skutki tego typu? Quote
MonikaP Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 PaulinaT napisał(a):Przykro mi ze Tosi zdrowie nie jest takie jak powinno :shake: Czy to efekt "trudnego" dzieciństwa daje skutki tego typu? Trudno powiedzieć... Może częściowo tak, ale poza tym to efekt Tosi upodobania do zjadania wszystkiego, co jej stanie na drodze :-(. Teraz oczywiście pilnujemy, żeby tego nie robiła.... Quote
MonikaP Posted April 1, 2007 Author Posted April 1, 2007 Może ktoś nam coś doradzi? Od dobrych paru tygodni borykamy się z chorym oczkiem Tosi :-(. Dostaje Gentamycynę, Corneregel, Atropinę co drugi dzień i do niedawna Nacloff (jednak ten, zamiast działać p/bólowo, jeszcze ból i swędzenie potęgował). Oczko rzadko kiedy jest szerzej otwarte.... Coś podobnego zaczęło się dziać już latem, ale wtedy leki szybko pomogły. Tym razem jest znacznie gorzej :-(. Jeśli po Świętach dalej będzie tak, jak teraz, Tosia będzie miała zabieg (razem ze sterylką). Najgorsze jest to,że i w drugim oku zaczyna się coś dziać.... Quote
joaaa Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Monika, może to tzw. wrzód boksera, tak to nazwał u mojej boksi dr Garncarz, chyba jeden z najlepszych okulistów w Polsce. Podobno występuje u bokserów, to brak enzymów sklejajacych rogówkę z następną warstwą gałki ocznej. Bunia miała już to dwa razy. Leczenie za każdym razem trwało dosyc długo, chodzilismy na wizyty i za każdym razem miała czyszczone oko. Dostawała jeszcze Tobrex. Gentamycyny wcale. Tylko na każdym etapie leczenia było to stosowane troche inaczej. I leki były w różnych konfiguracjach. I leczenie było prowadzone równolegle w obu oczach. Quote
mm.templum Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 [quote name='MonikaP']Może ktoś nam coś doradzi? Od dobrych paru tygodni borykamy się z chorym oczkiem Tosi :-(. Dostaje Gentamycynę, Corneregel, Atropinę co drugi dzień i do niedawna Nacloff (jednak ten, zamiast działać p/bólowo, jeszcze ból i swędzenie potęgował). Oczko rzadko kiedy jest szerzej otwarte.... Coś podobnego zaczęło się dziać już latem, ale wtedy leki szybko pomogły. Tym razem jest znacznie gorzej :-(. Jeśli po Świętach dalej będzie tak, jak teraz, Tosia będzie miała zabieg (razem ze sterylką). Najgorsze jest to,że i w drugim oku zaczyna się coś dziać.... Nikolas dopiero co skończył kurację leczenia wrzodów rogówki. Walczyliśmy żelem i kroplami! Była to bardzo skuteczna kuracja! Zeszło mu bardzo szybko. Jak tylko wróce do domu to wysyłam smsa z nazwami tych lekarstw. Pozdrawiam... Quote
MonikaP Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 No właśnie to prawdopodobnie wrzód boksera :-(. I nie jest zbyt ciekawie - jedno oko ma zupełnie przymknięte, widzę, że ją boli gdy daję jej tam leki.... Jest nieskończenie cierpliwa, fafle aż jej drżą z bólu i ze strachu, a mimo to pozwala mi na zakraplanie... Quote
mm.templum Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 [quote name='MonikaP']No właśnie to prawdopodobnie wrzód boksera :-(. I nie jest zbyt ciekawie - jedno oko ma zupełnie przymknięte, widzę, że ją boli gdy daję jej tam leki.... Jest nieskończenie cierpliwa, fafle aż jej drżą z bólu i ze strachu, a mimo to pozwala mi na zakraplanie... Moniko dokładnie to samo Tosie dopadło co Nikolasa! Gdy wróce do domu pisze ci te nazwy leków! Są rewelacyjne! Quote
mm.templum Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 [quote name='mm.templum']Moniko dokładnie to samo Tosie dopadło co Nikolasa! Gdy wróce do domu pisze ci te nazwy leków! Są rewelacyjne! dzien dobry Moniko, wczoraj nawaliłem, ale dzis z samego rana piszę ci nazwy tych leków. MAXITROL- krople do oczu SOLCOSERYL - żel do oczu Nikolasowi pomogły bardzo szybko!!! Pozdrawiam. Quote
Bodziulka Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 [quote name='mm.templum'] MAXITROL- krople do oczu Box też dostawał Maxitrol i też mu pomagało Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.