Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

MonikaP napisał(a):
Bo u nas to jest cat power :diabloti: ! Kot (tylko ten, reszta wieje przed Tośką) pozwala łaskawie się dusić i obgryzać po uszach (jak widać na jednym ze zdjęć), a potem równie łaskawie pozwala Tośce położyć się na legowisku.
Takie to kotki, drodzy Państwo, można dostać od Andzi69 :diabloti: :evil_lol: .



kotki różnej maści - do wyboru, do koloru - jest w tej chwili ok. 13 maluchów do wydania!!! i rude, i czarne, pręgowane i nawet szylkretowe!!!!
Komu????????

A "moja" kotka i boksia - 8 i 9 cuda świata!!!!

  • 2 weeks later...
  • Replies 733
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 1 month later...
Posted

Ech, Tosizna niedobra jest chora :-(. Otóż małpa jedna jest śmietniczką, odkurzaczem i nienażartym stworem - i się doigrała. Od paru tygodni walczyliśmy z brzydkimi kupami, ale gdy pojawiła się w nich krew, trzeba było zasięgnąć porady weta....No i Tosia albo ma zapalenie jelita grubego, albo niewydolność trzustki, albo jakieś pierwotniaki.... :-(. Ostatnio zaczęła chudnąć, widać jej żebra, chociaż dalej zjada wszystko, co stanie na jej drodze (wczoraj niestety było to 6 surowych wieprzowych kotletów, które na kilka sekund zostawiłam na blacie kuchennym :-o ).
Badania krwi nie wskazują na chorą wątrobę czy trzustkę, ale dla pewności zrobimy jeszcze badanie kału, także w kierunku pierwotniaków.
Tosia dostaje leki i dle lepszego wchłaniania enzymy trzustkowe. U lekarza jest zadziwiająco grzeczna i cierpliwa - postawiona na stole robi się potulna, wtula się we mnie i tylko widać trzęsące się łapy i kuperek...
Zdjęcia będą, jak Tosia trochę wydobrzeje.

Posted

Ja tez miałam taką śmieciarę - wszystko co sie tylko do pyska dało wziaść i wymemłać było ok. Przepowiedziałam jej,ze umrze przez swoje łakomstwo - no i doigrała się - mając 17 lat zezarła 4 całe czekolady no i niestety - odeszła:-(

No ale miała 17 lat wiec i Tosi śmietniczce tego życzę:loveu:

  • 2 months later...
Posted

Tosia się czuje lepiej, tzn. o tyle, że jest na karmie dla alergików, ma szlaban na bieganie bez smyczy i staram się ją utuczyć,żeby w końcu znikły jej żebra.

A to zdjęcia z dzisiejszego spaceru :-)





Posted

Bodziulka napisał(a):
u bokserów żebra wystające przy prawidłowej wadze to nic złego ;) mój też tak miał, jak był młodszy, waga w normie, a żeberka u nich i tak czasami widać ;)



No ale Tosia jest za chuda zdecydowanie :-(. Ma już z 10 miesięcy,a waży tylko 20 kg :shake: .

Aha, a tak w ogóle, to właśnie ma pierwszą cieczkę!

Posted

Ależ ona ma zawadiacki ryjek :loveu:

A ciotka się niską waga nie przejmuje.
Moja znajoma ma roczną cane corso co waży 34 kilo... w porównaniu do mojej 54 kilowej Abi to przecineczek... ale taka widać jej uroda!
Póki psina zdrowa i z humorem się nie ma co martwić i paść jej na siłę :razz:

Posted

PaulinaT napisał(a):
Ależ ona ma zawadiacki ryjek :loveu:

A ciotka się niską waga nie przejmuje.
Moja znajoma ma roczną cane corso co waży 34 kilo... w porównaniu do mojej 54 kilowej Abi to przecineczek... ale taka widać jej uroda!
Póki psina zdrowa i z humorem się nie ma co martwić i paść jej na siłę :razz:



No z tym zdrowiem to tak różnie....bo zapalenie jelita stało się nadwrażliwością pokarmową, w związku z czym Tosia może jeść tylko i wyłącznie RC Sensitivity Control... Jeśli zje cokolwiek innego, nawet odrobinę, zaraz ma biegunkę :-(.
A na siłę paść jej nie sposób - ona nawet dostając podwójne porcje rzuca się na nie, jakby nie jadła przez tydzień, zmiata wszystko w ciągu paru sekund i gdyby mogła, zjadłaby jeszcze.

Posted

PaulinaT napisał(a):
Przykro mi ze Tosi zdrowie nie jest takie jak powinno :shake:
Czy to efekt "trudnego" dzieciństwa daje skutki tego typu?


Trudno powiedzieć... Może częściowo tak, ale poza tym to efekt Tosi upodobania do zjadania wszystkiego, co jej stanie na drodze :-(. Teraz oczywiście pilnujemy, żeby tego nie robiła....

  • 1 month later...
Posted

Może ktoś nam coś doradzi? Od dobrych paru tygodni borykamy się z chorym oczkiem Tosi :-(. Dostaje Gentamycynę, Corneregel, Atropinę co drugi dzień i do niedawna Nacloff (jednak ten, zamiast działać p/bólowo, jeszcze ból i swędzenie potęgował). Oczko rzadko kiedy jest szerzej otwarte.... Coś podobnego zaczęło się dziać już latem, ale wtedy leki szybko pomogły. Tym razem jest znacznie gorzej :-(. Jeśli po Świętach dalej będzie tak, jak teraz, Tosia będzie miała zabieg (razem ze sterylką). Najgorsze jest to,że i w drugim oku zaczyna się coś dziać....

Posted

Monika, może to tzw. wrzód boksera, tak to nazwał u mojej boksi
dr Garncarz, chyba jeden z najlepszych okulistów w Polsce.
Podobno występuje u bokserów, to brak enzymów sklejajacych rogówkę
z następną warstwą gałki ocznej.
Bunia miała już to dwa razy.
Leczenie za każdym razem trwało dosyc długo, chodzilismy
na wizyty i za każdym razem miała czyszczone oko.
Dostawała jeszcze Tobrex.
Gentamycyny wcale.
Tylko na każdym etapie leczenia było to stosowane troche inaczej.
I leki były w różnych konfiguracjach.
I leczenie było prowadzone równolegle w obu oczach.

Posted

[quote name='MonikaP']Może ktoś nam coś doradzi? Od dobrych paru tygodni borykamy się z chorym oczkiem Tosi :-(. Dostaje Gentamycynę, Corneregel, Atropinę co drugi dzień i do niedawna Nacloff (jednak ten, zamiast działać p/bólowo, jeszcze ból i swędzenie potęgował). Oczko rzadko kiedy jest szerzej otwarte.... Coś podobnego zaczęło się dziać już latem, ale wtedy leki szybko pomogły. Tym razem jest znacznie gorzej :-(. Jeśli po Świętach dalej będzie tak, jak teraz, Tosia będzie miała zabieg (razem ze sterylką). Najgorsze jest to,że i w drugim oku zaczyna się coś dziać....

Nikolas dopiero co skończył kurację leczenia wrzodów rogówki. Walczyliśmy żelem i kroplami! Była to bardzo skuteczna kuracja! Zeszło mu bardzo szybko. Jak tylko wróce do domu to wysyłam smsa z nazwami tych lekarstw.
Pozdrawiam...

Posted

No właśnie to prawdopodobnie wrzód boksera :-(. I nie jest zbyt ciekawie - jedno oko ma zupełnie przymknięte, widzę, że ją boli gdy daję jej tam leki.... Jest nieskończenie cierpliwa, fafle aż jej drżą z bólu i ze strachu, a mimo to pozwala mi na zakraplanie...

Posted

[quote name='MonikaP']No właśnie to prawdopodobnie wrzód boksera :-(. I nie jest zbyt ciekawie - jedno oko ma zupełnie przymknięte, widzę, że ją boli gdy daję jej tam leki.... Jest nieskończenie cierpliwa, fafle aż jej drżą z bólu i ze strachu, a mimo to pozwala mi na zakraplanie...


Moniko dokładnie to samo Tosie dopadło co Nikolasa! Gdy wróce do domu pisze ci te nazwy leków! Są rewelacyjne!

Posted

[quote name='mm.templum']Moniko dokładnie to samo Tosie dopadło co Nikolasa! Gdy wróce do domu pisze ci te nazwy leków! Są rewelacyjne!

dzien dobry Moniko, wczoraj nawaliłem, ale dzis z samego rana piszę ci nazwy tych leków.
MAXITROL- krople do oczu
SOLCOSERYL - żel do oczu
Nikolasowi pomogły bardzo szybko!!!
Pozdrawiam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...