MonikaP Posted August 11, 2006 Author Posted August 11, 2006 boksiedwa napisał(a):a mówią, że bokser nie jest psem stróżującym :) :) :) Ależ jest, jest, bardzo stróżującym, groźnym i złym. :diabloti: Quote
ewatr Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 czy sa jakies nowe wiadomosci od Tosi :loveu: a moze zdjecia po wakacjach - no tak sobie marze :eviltong: Quote
MonikaP Posted August 30, 2006 Author Posted August 30, 2006 Tośka ma się dobrze, nawet bardzo dobrze :-). Chodzi na spacery, rozrabia, bryka jak cielątko i trudno ją zmęczyć :evil_lol: . Uczymy się chodzenia przy nodze (albo choćby spokojnego chodzenia na smyczy - może tak powinnam to ująć :lol: ), ale łatwe to nie jest, bo świat jest zbyt ciekawy, Tosia kipiąca energią, a smakołyki owszem, trzymają ją przy mnie (i są nieocenione w nauce przychodzenia na zawołanie), ale sprawiają, że Tośka idzie na dwóch łapach, wiedząc, że mam coś w ręku albo w kieszeni :evil_lol: . Zadziwia mnie jej ogromny apetyt - no z jednej strony wiem, że rośnie, ale z drugiej....:lol: nigdy nie ma złej pory na jedzenie - Tosia zjada swoją karmę, jeśli jej się uda, zjada to, co dostaje Gruszka, a jak zapomnę zamknąć drzwi od kuchni, gdy jedzą koty, to strąca z parapetu ich miseczki i zjada także kocie chrupki. Plus w radosny amok wprawia ją widok czegokolwiek jadalnego w naszych rękach :crazyeye: . Postaram się znaleźć jakieś ładniejsze zdjęcia, niestety wciąż mam problemy z komputerem, a poza tym chyba nam część zdjęć z wakacji gdzieś przepadła w przestrzeni komputerowej :placz: . Quote
Bodziulka Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 :multi: no to teraz na foteczki czekamy :lol: Quote
ewatr Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Ja nieśmiało przypomne :oops: my tu czekamy :mad: ;) na Tośkię Quote
Imbirka Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 a właśnie, co u Tosi? Monika zakochała się w Toniu i o Tosi zapomniała:shake: Quote
MonikaP Posted September 21, 2006 Author Posted September 21, 2006 Monika o nikim nie zapomniała, tylko teraz dopiero zauważyła,że w czasie kłopotów z forum nie zapisały się tu moje posty z nowymi zdjęciami Tośki. Będę musiała je wstawić jeszcze raz. Quote
ewatr Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 to czekamy zniecierpliwościa na całkiem dużą boksie jak mniemam :loveu: Quote
MonikaP Posted September 21, 2006 Author Posted September 21, 2006 Duża,ciężka, niezmordowana, ciągnąca na smyczy jak koń pociągowy, złodziejska, wiecznie głodna Tośka :diabloti: . Quote
Dabrowka Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Jejuuuuu.... Jaka piękna i duuuuża Tosia :loveu: Tylko mina ciągle tak samo gapciowata :loveu::loveu::loveu: Quote
MonikaP Posted September 21, 2006 Author Posted September 21, 2006 Nowe, duże legowisko, kijek do obgryzania i własny kot - niczego więcej psu nie potrzeba :loveu: . Quote
Bodziulka Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Ja protestuję, kot za bardzo się rozwala! :evil_lol: Quote
boksiedwa Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Piękna tosia :) i zajefajny kocio Monika Ty jestes pewna, że to ta sama kruszynka z pierwszych postów??? Quote
MonikaP Posted September 21, 2006 Author Posted September 21, 2006 Bodziulka napisał(a):Ja protestuję, kot za bardzo się rozwala! :evil_lol: Bo u nas to jest cat power :diabloti: ! Kot (tylko ten, reszta wieje przed Tośką) pozwala łaskawie się dusić i obgryzać po uszach (jak widać na jednym ze zdjęć), a potem równie łaskawie pozwala Tośce położyć się na legowisku. Takie to kotki, drodzy Państwo, można dostać od Andzi69 :diabloti: :evil_lol: . Quote
AgaiTheta Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Ja chyba dzisiaj padne :evil_lol: Pięknie!!!!!!!!!!!! Quote
Imbirka Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Ale cudo z niej rośnie:loveu: :loveu: :loveu: Monika dawaj więcej foteczek, muszę swoje oczy nacieszyć tym widokiem:lol: Quote
MonikaP Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 Foteczki się trudno Tośce robi, bo ona się za dużo rusza :diabloti: . Zrobiłam parę filmików aparatem, jak Tośka zagryza Gruszkę (i vice versa) :diabloti: , ale nie wiem, jak je tu wstawić. Quote
ewatr Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 no na taka Tosie to warto było tyle czekać :loveu: ale teraz to już musi być - jeszcze pare fotek :evil_lol: Toska jest przeeeeeeeeecudowna :multi: Quote
Bodziulka Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 [quote name='MonikaP']Foteczki się trudno Tośce robi, bo ona się za dużo rusza :diabloti: . Zrobiłam parę filmików aparatem, jak Tośka zagryza Gruszkę (i vice versa) :diabloti: , ale nie wiem, jak je tu wstawić. www.zippyvideos.com ;) czekamy :evil_lol: Quote
PaulinaT Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Tośka rewelacja. A kot....... taki kot to moje marzenie :loveu: Ja ci chyba ukradnę Monika i Tośkę i kota... strzeż się :diabloti: Quote
MonikaP Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 PaulinaT napisał(a):Tośka rewelacja. A kot....... tki kot to moje marzenie :loveu: Ja ci chyba ukradnę Monika i Tośkę i kota... strzeż się :diabloti: Mowy nie ma,żebym Ci oddała moją kotusię :diabloti: . Ma na imię Myszak, mimo,że jest dziewczyną. Jest wcieleniem mojego nieżyjącego kotka Myszaka - jest niemal taka sama - z wyglądu, charakteru, przyzwyczajeń. Ja już zapominam, że ona to nie Myszak. Przyjechała do mnie z Kielc przez Warszawę i weszła do naszego domu jak do siebie - od pierwszej minuty :-). Quote
PaulinaT Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Przecież ja nie mówię ze masz mi ją oddać... ja ją ukradnę podstępem :diabloti: A tak serio - tak jest czasami, zobaczysz zwierza i wiesz że jest ci pisany... pięknie tak odnaleźć swojego nieżyjącego kota w innym. Cieszę się że Tobie się to udało. Na miau są teraz 2 koty tak umaszczone... gdyby nie ten wirus co u mnie w domu teraz siedzi to kto wie...:oops: Quote
MonikaP Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 [quote name='PaulinaT']Przecież ja nie mówię ze masz mi ją oddać... ja ją ukradnę podstępem :diabloti: A tak serio - tak jest czasami, zobaczysz zwierza i wiesz że jest ci pisany... pięknie tak odnaleźć swojego nieżyjącego kota w innym. Cieszę się że Tobie się to udało. Na miau są teraz 2 koty tak umaszczone... gdyby nie ten wirus co u mnie w domu teraz siedzi to kto wie...:oops: Ani podstępem też nie :diabloti: . Tośka jest psem obronno-stróżującym i mysz się nie prześlizgnie. A na punkcie swojego kota jest bardzo czuła :roll: :evil_lol: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.