GoniaP Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 Ok Ok. Ja się w tym wątku nie odzywałam, bo z Panią Prezes łączą mnie bliższe relacje:loveu: i poznałam już ją dostatecznie dobrze, by wiedzieć, że sobie beze mnie poradzi. W sprawie Tosieńki działałam zakulisowo:razz: - ale tylko troszkę:oops: Ale pilnie śłedziłam jak Tośka przeobraża się niczym poczwarka w motyla, ze szkieletorka, w piękną boksiowatą kluseczkę. Parę razy miałam zaszczyt być prze Małą obszczekana i pogryziona - wrrrrrrrrrrrrrrrrr, jaka ona groźźźźźna:-o:-o:-o A w momentach gdy się po boksiowatemu do mnie tuliła, hmmmmmm matczyna, zaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaborcza miłość Moniki zwyciężała nad przyjaźnią, i mi ją skutecznie i natychmiastowo zabierano - tak po chamsku wręcz:eviltong::eviltong::eviltong: A to było jeszcze przed ogłoszeniem adopcji Tośki. Nie odzywałam się, no bo cóż :p, nie chciałam zapeszać i tak już wiadomego finału. A finał nastał, a ja pilnowałam, by przypadkiem Monik nie wpadła na pomysł wytatuowania uszka małej rozrabiary;) I mnie posłuchała. A teraz to zaszczyt i niezwykła przyjemność obserwować obie Panie zaabsorbowane sobą, no i tę miłość która wyziera z ich wpatrzonych w siebie oczu:multi::loveu::eviltong::multi: Niech nam żyją długo i szczęśliwie. A ja będę je skwapliwie odwiedzć, co by Tośka mnie w przyszłości nie zjadła:diabloti: Bo to będzie piękna wypasiona BOKSIUNIA TOSIA! Quote
MonikaP Posted July 7, 2006 Author Posted July 7, 2006 Łomatko, aż mi się komputer zawiesił, jak przeczytałam o tych bliższych relacjach :oops: :diabloti: :evil_lol: . Wcale nie, wcale nie, Ty tylko zasiałaś ziarno wątpliwości, a ja sama potem stwierdziłam,że mojej Tosieńki zatatuować nie dam! No. A jak będziesz niegrzeczna, to Tośka Cię oczywiście zje. Zje Cię ta moja wypasiona Tosieńka :loveu: . Quote
GoniaP Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 MonikaP napisał(a):Łomatko, aż mi się komputer zawiesił, jak przeczytałam o tych bliższych relacjach :oops: :diabloti: :evil_lol: . . A nie łączą???????????????????????????????????????????????????????:angryy: Quote
MonikaP Posted July 8, 2006 Author Posted July 8, 2006 GoniaP napisał(a):A nie łączą???????????????????????????????????????????????????????:angryy: Ttttakkk jjjesssttt, ppproszszszę Ppppani, łłłączczą...:smhair2: Quote
Aganiok Posted July 8, 2006 Posted July 8, 2006 :loveu: ja tam też od początku widziełam, że Tośka zostanie u MOniki :cool3: boksery potrafią skutecznie zarazić bokserowirozą :loveu: Quote
Faro Posted July 8, 2006 Posted July 8, 2006 eeeeeej ! Skoro "się licytujemy" kto przewidział taki rozwój wypadków , to przypominam co napiałam 13 maja : "Moniczko - juz przepadliście :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Bokserowiroza to bardzo zakaźna choroba , siłę "rażenia" ma okrutną, zwłaszcza im młodszy osobnik ja "rozsiewa" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ......Witaj z rodziną w gronie bokseromaniaków:klacz: :klacz: :klacz: " (hi hi hi hi) wygląda na to , ze są rzeczy, o których najbardziej zainteresowani dowiadują sie ostatni :diabloti: Quote
MonikaP Posted July 8, 2006 Author Posted July 8, 2006 No baaardzo ciekawe, jak to wszyscy wiedzieliście, skoro ja o tym sama nie wiedziałam :cool3: . Poza tym gdyby zgłosił się ktoś rzeczywiście poważny, to na pewno bym Tosię wyadoptowała - wtedy...bo teraz to już raczej nie....:oops: ... Jednak jeżeli jeszcze niedawno dostawałam entuzjastyczne maile,że ktoś już-teraz-zaraz ją chce, a gdy pisałam o jej chorobie i ew. możliwości późniejszych powikłań, to już nie było odzewu, to...o czym tu mówić... Quote
Faro Posted July 8, 2006 Posted July 8, 2006 Moniko - włąsnie dlatego przewidywałam TAKI finał : spodziewałam sie jak trudno będzie znaleźć odpowiedzialny dom dla "boksi specjalnej troski" , a wiedziałam, że pokochasz ją na tyle (boksia nie mozna nie pokochać : ten wyraz oczu.... te minki..... zresztą Ty już sama to znasz) , że nie oddasz jej nie mając 200% pewności, że będzie we właściwych rękach:lol: Quote
MonikaP Posted July 11, 2006 Author Posted July 11, 2006 Chciałam powiedzieć, że nasze plany wakacyjne się zmieniły i zamiast w sierpniu w góry, jedziemy w przyszłym tygodniu do lasu na Kaszuby :-). Z dwoma psami :cool3: . I tam bez obaw o zbytnie przeciążenie stawów będzie sobie Tosia mogła szaleć do woli :lol: . Za to dziś wieczorem pierwszy raz wyszła na smyczy poza płot - szła baaardzo ostrożnie, ze stulonymi uszkami, nawet musiałam ją wziąć na ręce, bo się przestraszyła obcego psa w innym ogrodzie (kurcze, to chyba trochę niepedagogicznie było...)...Przeszłyśmy tak może z 200 metrów, a gdy zawróciłam, Tosia z wielką radością pomaszerowała do domu. Tak, tak...musimy zacząć panienkę cywilizować...:cool3: :evil_lol: I wiecie, jak tak na nią patrzę i przypominam sobie, jak 2 miesiące temu wniosłam do kuchni mieszczący się w dwóch dłoniach malutki szkielecik i pokazałam mojemu mężowi...a teraz leży za moim fotelem 9-kilowa Tośka...to...hmmm... Quote
boksiedwa Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 9 kilo to sporo tego boksiowego ciałka :) ile Tosi liczy sobie teraz miesiączków? bo coś nie moge sie doliczyc. Z wypadem do lasu moze byc nie halo bo z powodu upałów jest zakaz wstępu do lasów :( Quote
MonikaP Posted July 11, 2006 Author Posted July 11, 2006 boksiedwa napisał(a):9 kilo to sporo tego boksiowego ciałka :) ile Tosi liczy sobie teraz miesiączków? bo coś nie moge sie doliczyc. Z wypadem do lasu moze byc nie halo bo z powodu upałów jest zakaz wstępu do lasów :( Tośka "dobija" do 4 miesięcy :-). Jedziemy na działkę, są tam teraz nasi "krewni i znajomi" i na razie nikt ich jeszcze nie wyganiał, więc mam nadzieję, że i nam się uda trochę tam pobyć ;-). Quote
PaulinaT Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 To już 2 miesiące minęły???? :crazyeye: bosh... ależ ten czas leci....:shake: A Tośka się taka wspaniała zrobiła... :loveu: Ps. Koniecznie trzeba nadrobić sprawy socjalizacyjne. Tearz jak juz wreszcie zdrowiutka i zaszczepiona jest tosieńka i nic jej nie zagraża. Quote
MonikaP Posted July 11, 2006 Author Posted July 11, 2006 PaulinaT napisał(a):To już 2 miesiące minęły???? :crazyeye: bosh... ależ ten czas leci....:shake: A Tośka się taka wspaniała zrobiła... :loveu: Ps. Koniecznie trzeba nadrobić sprawy socjalizacyjne. Tearz jak juz wreszcie zdrowiutka i zaszczepiona jest tosieńka i nic jej nie zagraża. No właśnie za socjalizację muszę się zabrać, byle tylko te upały minęły, bo nie jestem w stanie wychodzić z domu :-(. Z drugiej strony Tośka w jakiejś wielkiej izolacji chowana nie jest, bo ma psie towarzystwo Gruszki, dużo przebywa w ogrodzie, widzi ludzi i psy za płotem. Gruszka nie wychodziła z mieszkania przez pierwsze trzy miesiące (mieszkaliśmy w okolicy, gdzie było dużo włóczących się psów i wet odradzał wychodzenie z nią, dopóki nie będzie miała całej serii szczepień) i nie było potem problemów z socjalizacją. No, i muszę zacząć Tosieńkę wychowywać, bo to żywioł straszny jest :evil_lol: . Quote
Faro Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 Miłego wypoczynku - nalezy sie Wam wszystkim. Tylko zabezpieczcie sie przed kleszczami :cool3: , lepiej by juz Toienka nie złapała jakiegoś odkleszczowego choróbska , a w lasach mnóstwo tego "dziadowstwa":angryy: Quote
PaulinaT Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 Oj to prawda - upał nie sprzyja pracy z psem :shake: Ledwie co sie udaje mi zmobilizować na krótkie ćwiczonka... Zwłaszcza, że krótkopyskie moloski są wrażliwe na upały i trzeba uważać. Wypoczywajcie dobrze nad jeziorkiem i w lesie! :lol: Tylko uwaga na ropuchy... moja szarpej ostatnio złapała ropuchę do pyska... pianą toczyła jeszcze następne 2 godziny bidula... :shake: Quote
Bodziulka Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 Wy tu gadu gadu o socjalizacji, kleszczach itp - a gdzie fotki :mad: :lol: Oj, Tosieńka chyba szybcie przełamie strach, gdy Gruszka będzie szła z nią na spacery, jako dobry przykład ;) Quote
MonikaP Posted July 16, 2006 Author Posted July 16, 2006 No to jeszcze parę zdjęć psio-psich :loveu: Quote
Faro Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 :crazyeye: :crazyeye: - jak ona już duża i jaka szczęśliwa :multi: :multi: :multi: Quote
PaulinaT Posted August 8, 2006 Posted August 8, 2006 Co tam u młodej słychać????????????????????? Quote
Faro Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 Widzę, ze Monika P już chyba wróciła z wakacji, bo pojawiła sie na dogo, więc pewnie wkrótce będą najświeższe informacje o "pannie Tosi". Czekam z niecierpliwością !!!! Quote
ewatr Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 [quote name='Faro']Widzę, ze Monika P już chyba wróciła z wakacji, bo pojawiła sie na dogo, więc pewnie wkrótce będą najświeższe informacje o "pannie Tosi". Czekam z niecierpliwością !!!! a i zdjecia beda i zdjecia !!!!!!!!!!!!!! marzenia ludzka rzecz ;) Quote
MonikaP Posted August 11, 2006 Author Posted August 11, 2006 Nic z tego, moje mościapanny, bo piszę teraz z drugiego komputera, pierwszy jest w naprawie i wprawdzie przegrałam zdjęcia, ale nie mogę się tu w nich połapać. Tosia jest...hmmm....wysokości mojej foksterierki, a jest to wyjątkowo długonożna foksica :p . Poza tym na wakacjach w lesie obie wariowały jak dzikie dziki, biegając po działce, przeciągając zabawkę z plecionego sznura, "walcząc" i przewalając się po ziemi z grrroźnym charkotem i udając bardzo niebezpieczne psy stróżujące, zwłaszcza Tośka, która słysząc obce głosy cała się jeżyła i aż podskakiwała z oburzenia, "gardłując" wniebogłosy :evil_lol: . Quote
boksiedwa Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 a mówią, że bokser nie jest psem stróżującym :) :) :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.