szmaja Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 ja juz nic nie chce mowic, ze titit, tiriririr, bokserowiroza sie rozprzestrzenia! twoja rodzina (cala) jest dozywotnio zarazona, beznadziejne przypadki. gratuluje! Quote
MonikaP Posted June 29, 2006 Author Posted June 29, 2006 No bo to jest tak...:roll: ...bezsenne noce, prostowanie psiej łapki, żeby wenflon się nie zagiął, kolekcjonowanie zastrzyków w łazience, liczenie małych kosteczek, oglądanie każdej kupki...ciągle świeża pamięć malutkiego, wymęczonego ciałka leżącego na moich kolanach w schronisku, nagła pewność i jasność tamtego dnia, że muszę ją zabrać, potężny foch, który musiałam strzelić przed mężem i wzmocnić szantażem, płaczem, krzykiem i ogólnie mało racjonalnym zachowaniem...Tak więc pamięć tego wszystkiego sprawia, że absolutnie nie mogę pozwolić na to, żeby ktoś inny oglądał, jak moja Tosia rośnie i staje się dużą bokserką kręcącą grubym tyłeczkiem. Z całych sił starałam się ratować jej życie i mam zamiar ją przez to życie już do końca przeprowadzić. Dziękuję dr Piotrowi Dąbrowskiemu za Jego determinację, za to, że dzięki Niemu Tosia z dnia na dzień wracała do świata żywych, chociaż długo wszyscy baliśmy się tym cieszyć. Dziękuję kochanym dziewczynom z Jego gabinetu za "bezlitosne" ;-) kłucie Tośki i za całowanie jej w pyszczek na pocieszenie po bolesnym zastrzyku. Dziękuję Wam wszystkim za pomoc i wsparcie - bez Was Tosia nie dałaby rady. Mam nadzieję, że będę się w stanie kiedyś odwdzięczyć. Na początku przyszłego tygodnia Tosia zostanie w schronisku zaszczepiona i dopełnię formalności adopcyjnych. I już nikomu jej nie oddam. Quote
szmaja Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 naprawde, gratulacje za walke, za decyzje, za fochy, za wszystko! i naucz sie lepiej krecic tylkiem, wlasciciele bokserow musza! :) zeby psiakowi smutno nie bylo, ze jest osamotniony w tej czynnosci. TA WALKA BYLA, JEST WIELKA. WIELKIE, WIELKIE WYRAZY SZACUNKU I PODZIWU! Quote
MonikaP Posted June 29, 2006 Author Posted June 29, 2006 szmaja napisał(a):naprawde, gratulacje za walke, za decyzje, za fochy, za wszystko! i naucz sie lepiej krecic tylkiem, wlasciciele bokserow musza! :) zeby psiakowi smutno nie bylo, ze jest osamotniony w tej czynnosci. Oj, to mi dałaś teraz zadanie...:crazyeye: :lol: Quote
PaulinaT Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Wielkie brawa Moniko za wszystko. :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: A teraz maksymalnie wzruszona i pobeczana z tej okazji udaje sie na nocny spoczynek. Quote
szmaja Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 nie martw sie, tosia cie przeszkoli, bedzie twoim nauczycielem. bo to nie jest zwykle krecenie! zobaczysz! powodzenia! Quote
Legion23 Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 MonikaP napisał(a):Mądrale, lepiej mi powiedzcie, jak ją nauczyć schodzenia po schodach? Bo mieszkamy w trzypoziomowym szeregowcu i trochę trudno mi już schodzić z Tosią pod pachą, gdziekolwiek idę :roll: . 3 pekińczyki uczyłem schodzenia po schodach :) żaden nie umiał sam z siebie :) przyciągasz psinę nad krawędź pierwszego schodka na górze psina leży na brzuchu ze strachu ;) bierzesz ją za przednie łapki delikatnie zdejmujesz i stawiasz na niższym stopniu mówiąc "przednie łapki schodzą" tyłek został w górze teraz łapiesz tylne nogi psa zdejmujesz i dostawiasz obok przednich mówiąc "tylne łapki schodzą" (tak, nie mieszczą się na stopniu za przednimi - muszą być bokiem) pies się zaczyna orientować, że O_O - nadal żyje i nic się nie stało, a udało się zejść głaszczesz i mówisz "dobra Tosia, to łatwe, widzisz?" i jeszcze raz robisz to samo czyli za przednie łapki "przednie łapki" i stawiasz na niższym schodku łapiesz zadek i zdejmujesz i dostawiasz niżej mówisz "i tylne łapki" i znowu głaszczesz i "dobra Tosia, schodzi po schodach" i znowu za przednie łapki i na stopień niżej i za tylne i dostawiasz po 3-4 schodkach zejdź kilka stopni poniżej niej i powiedz "Tosia, chodź" powinna zacząć sama kombinować, jak tu ustawić łapki, żeby zejść i za moment spróbuje sama chwalisz po każdym schodku pierwsze kilka schodków poskacze niezdarnie, ale na samym dole schodów powinna już biec :) żadnych smakołyków nie trzeba :) ona się sama ucieszy, że jest bardziej zaradna i ta satysfakcja będzie wystarczajacą nagrodą Quote
joaaa Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: wiedziałam!!! :p A do rad Legiona dołączyłabym też smakołyki. Będzie to dla Tosi jeszcze większa frajda! Quote
szmaja Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 i nie zapomnij: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=2369 szczegolnie punkt 1. smialam sie z tego, ale jak popatrzylam na mojego chlopaka, ktory sie gajoszkowal przez niecale 4 lata, to stwierdzilam, ze to niezbity dowod :), bo ze ja jestem jak bokser z geby to wiadomo, ale ze on sie zaczyna taki robic!? podbrodek do przodu! Quote
Camara Posted June 30, 2006 Posted June 30, 2006 Moniko... a ja czułam, że podejmiesz taką decyzję :cool3: :multi: :multi: :multi: i ucałowania w fafluniasty pyszczek Tosieńki :loveu: Quote
basiaap Posted June 30, 2006 Posted June 30, 2006 Moniko, gratuluję wygranej walki i ślicznego pieska. Nooo, ja sie tak zastanawiałam, jak Ty dasz radę ją oddać...:evil_lol: Quote
Aganiok Posted June 30, 2006 Posted June 30, 2006 Ja od jakiegoś czasu wiedziałam, że tak się to skończy :cool3: :evil_lol: Gratuluję jedynej właściwej decyzji :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :lilangel: :lilangel: :sweetCyb: :BIG: :cunao: Quote
boksiedwa Posted June 30, 2006 Posted June 30, 2006 Nie mogło byc inaczej :) Nikt przy zdrowych zmysłach nie oddał by takiego cudeńka w obce ręce :laola::laola::laola: trzymam kciuki za Tosię :kciuki: niech rośnie zdrowo Quote
Imbirka Posted June 30, 2006 Posted June 30, 2006 :lol: ja wiem, ż serce ma zawsze rację, :evil_lol: Tosieńko niech ci szczęście nadal w życiu sprzyja:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
kociabanda Posted June 30, 2006 Posted June 30, 2006 Ja też nie wyobrażałam sobie innego zakończenia. :laola: :laola: Jesteście dla siebie stworzone i kropka. Tosieńka da Wam mnóstwo radości. Bardzo, bardzo się cieszę. :loveu: Quote
asiaf1 Posted June 30, 2006 Posted June 30, 2006 MonikoP doskonale Cię rozumiem. Ja mam boksereczkę od szczeniaka ale Hakerka wyciągnęłam ze schroniska i umieściłam w hotelu żeby mu szukać domu i po 2 miesiącach wylądował u mnie (właśnie minał rok odkąd jest u nas). W styczniu wzięłam na tymczasowy Murzynka i już został. Teraz od ponad miesiąca mam u siebie zagłodzone szczeniaki (juz teraz odpasione:evil_lol: ) i rozstanie z nimi staje się coraz trudniejsze. Niestety 3 psy to max jaki mogę mieć więc będę musiała się z nimi rozstać:-( Tosia jest taka śliczna jak cukiereczek do zjedzenia od razu:loveu: Pomiziaj ją ode mnie. Quote
MonikaP Posted June 30, 2006 Author Posted June 30, 2006 Zdjęcia oczywiście będą i relacje z życia Tosi, ale to trochę później - teraz sporo mam na głowie różnych..niezbyt przyjemnych spraw i nastrój nie ten... A Tośka właśnie padła zmęczona po klasycznej szczenięcej głupawce, czyli galopadzie w tę i z powrotem po pokoju z zabawką w pysku. Łomot jest przy tym niesamowity, bo na gładkiej drewnianej podłodze Tosi rozjeżdżają się łapy i co chwilę się o nie potyka :lol: . Co do schodów - ona nawet na smakołyki nie daje się skusić.... Quote
gdgt Posted June 30, 2006 Posted June 30, 2006 ja też gratuluję jedynej słusznej decyzji. Tak o nią walczyliście, że coś wam się w nagrodę należy! :lol: Quote
MonikaP Posted July 2, 2006 Author Posted July 2, 2006 Ha. No więc Tosia dziś zaczęła schodzić ze schodów :loveu: . Okazało się, że wystarczyło ją kilka razy "ściągnąć" po schodach chwaląc co chwila. A może Tosia po prostu dorosła... ;-). Poza tym uczy się chodzić na smyczy i idzie jej to już coraz lepiej. Pojutrze idę z nią do schroniska na szczepienie i po "wypis", więc chcę,żeby Tośka pokazała tam, jaka jest duża i jak pięknie chodzi na smyczy :p . Quote
kiwi Posted July 2, 2006 Posted July 2, 2006 Moniko, czy tosia jest szczepiona? jestem przwrazliwiona na tym punkcie, nie pozwalam chodzic szczeniakom po podlodze u weta, ani w schronisku... Quote
MonikaP Posted July 2, 2006 Author Posted July 2, 2006 kiwi napisał(a):Moniko, czy tosia jest szczepiona? jestem przwrazliwiona na tym punkcie, nie pozwalam chodzic szczeniakom po podlodze u weta, ani w schronisku... Tosia właśnie będzie szczepiona w schronisku, bo ona jest cały czas schroniskowa i muszę ją tam pokazać przed wypisaniem. Pojutrze ją adoptuję. Z tą smyczą to trochę żartuję, będę ją miała na ręku - ja też boję się zarazków. Quote
Bodziulka Posted July 2, 2006 Posted July 2, 2006 A może by tak jakieś foteczki pokazać. Bo my nie wierzymy, że ona ze schodów schodzi :evil_lol: Quote
MonikaP Posted July 2, 2006 Author Posted July 2, 2006 Bodziulka napisał(a):A może by tak jakieś foteczki pokazać. Bo my nie wierzymy, że ona ze schodów schodzi :evil_lol: Co zrobić, na razie musicie mi uwierzyć na słowo :eviltong: . Troszkę mi się ostatnio moje "ludzkie" życie poknociło i muszę dojść do siebie, ale obiecuję, że fotki za jakiś czas będą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.