Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja juz nic nie chce mowic, ze titit, tiriririr, bokserowiroza sie rozprzestrzenia!
twoja rodzina (cala) jest dozywotnio zarazona, beznadziejne przypadki.
gratuluje!

  • Replies 733
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No bo to jest tak...:roll: ...bezsenne noce, prostowanie psiej łapki, żeby wenflon się nie zagiął, kolekcjonowanie zastrzyków w łazience, liczenie małych kosteczek, oglądanie każdej kupki...ciągle świeża pamięć malutkiego, wymęczonego ciałka leżącego na moich kolanach w schronisku, nagła pewność i jasność tamtego dnia, że muszę ją zabrać, potężny foch, który musiałam strzelić przed mężem i wzmocnić szantażem, płaczem, krzykiem i ogólnie mało racjonalnym zachowaniem...Tak więc pamięć tego wszystkiego sprawia, że absolutnie nie mogę pozwolić na to, żeby ktoś inny oglądał, jak moja Tosia rośnie i staje się dużą bokserką kręcącą grubym tyłeczkiem. Z całych sił starałam się ratować jej życie i mam zamiar ją przez to życie już do końca przeprowadzić.

Dziękuję dr Piotrowi Dąbrowskiemu za Jego determinację, za to, że dzięki Niemu Tosia z dnia na dzień wracała do świata żywych, chociaż długo wszyscy baliśmy się tym cieszyć. Dziękuję kochanym dziewczynom z Jego gabinetu za "bezlitosne" ;-) kłucie Tośki i za całowanie jej w pyszczek na pocieszenie po bolesnym zastrzyku.

Dziękuję Wam wszystkim za pomoc i wsparcie - bez Was Tosia nie dałaby rady. Mam nadzieję, że będę się w stanie kiedyś odwdzięczyć.

Na początku przyszłego tygodnia Tosia zostanie w schronisku zaszczepiona i dopełnię formalności adopcyjnych. I już nikomu jej nie oddam.

Posted

naprawde, gratulacje za walke, za decyzje, za fochy, za wszystko! i naucz sie lepiej krecic tylkiem, wlasciciele bokserow musza! :) zeby psiakowi smutno nie bylo, ze jest osamotniony w tej czynnosci.

TA WALKA BYLA, JEST WIELKA. WIELKIE, WIELKIE WYRAZY SZACUNKU I PODZIWU!

Posted

szmaja napisał(a):
naprawde, gratulacje za walke, za decyzje, za fochy, za wszystko! i naucz sie lepiej krecic tylkiem, wlasciciele bokserow musza! :) zeby psiakowi smutno nie bylo, ze jest osamotniony w tej czynnosci.


Oj, to mi dałaś teraz zadanie...:crazyeye: :lol:

Posted

Wielkie brawa Moniko za wszystko. :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
A teraz maksymalnie wzruszona i pobeczana z tej okazji udaje sie na nocny spoczynek.

Posted

MonikaP napisał(a):
Mądrale, lepiej mi powiedzcie, jak ją nauczyć schodzenia po schodach? Bo mieszkamy w trzypoziomowym szeregowcu i trochę trudno mi już schodzić z Tosią pod pachą, gdziekolwiek idę :roll: .
3 pekińczyki uczyłem schodzenia po schodach :) żaden nie umiał sam z siebie :)

przyciągasz psinę nad krawędź pierwszego schodka na górze
psina leży na brzuchu ze strachu ;)
bierzesz ją za przednie łapki
delikatnie zdejmujesz i stawiasz na niższym stopniu
mówiąc "przednie łapki schodzą"
tyłek został w górze
teraz łapiesz tylne nogi psa
zdejmujesz i dostawiasz obok przednich
mówiąc "tylne łapki schodzą"
(tak, nie mieszczą się na stopniu za przednimi - muszą być bokiem)

pies się zaczyna orientować, że O_O - nadal żyje i nic się nie stało, a udało się zejść
głaszczesz i mówisz "dobra Tosia, to łatwe, widzisz?"

i jeszcze raz robisz to samo
czyli
za przednie łapki
"przednie łapki"
i stawiasz na niższym schodku
łapiesz zadek i zdejmujesz i dostawiasz niżej
mówisz "i tylne łapki"
i znowu głaszczesz i "dobra Tosia, schodzi po schodach"

i znowu
za przednie łapki i na stopień niżej
i za tylne i dostawiasz

po 3-4 schodkach zejdź kilka stopni poniżej niej i powiedz "Tosia, chodź"
powinna zacząć sama kombinować, jak tu ustawić łapki, żeby zejść
i za moment spróbuje sama
chwalisz po każdym schodku
pierwsze kilka schodków poskacze niezdarnie, ale na samym dole schodów powinna już biec :)

żadnych smakołyków nie trzeba :)
ona się sama ucieszy, że jest bardziej zaradna
i ta satysfakcja będzie wystarczajacą nagrodą

Posted

:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:

wiedziałam!!! :p

A do rad Legiona dołączyłabym też smakołyki.
Będzie to dla Tosi jeszcze większa frajda!

Posted

Ja od jakiegoś czasu wiedziałam, że tak się to skończy :cool3: :evil_lol:
Gratuluję jedynej właściwej decyzji :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :lilangel: :lilangel: :sweetCyb: :BIG: :cunao:

Posted

Ja też nie wyobrażałam sobie innego zakończenia. :laola: :laola: Jesteście dla siebie stworzone i kropka. Tosieńka da Wam mnóstwo radości. Bardzo, bardzo się cieszę. :loveu:

Posted

MonikoP doskonale Cię rozumiem.
Ja mam boksereczkę od szczeniaka ale Hakerka wyciągnęłam ze schroniska i umieściłam w hotelu żeby mu szukać domu i po 2 miesiącach wylądował u mnie (właśnie minał rok odkąd jest u nas). W styczniu wzięłam na tymczasowy Murzynka i już został. Teraz od ponad miesiąca mam u siebie zagłodzone szczeniaki (juz teraz odpasione:evil_lol: ) i rozstanie z nimi staje się coraz trudniejsze. Niestety 3 psy to max jaki mogę mieć więc będę musiała się z nimi rozstać:-(

Tosia jest taka śliczna jak cukiereczek do zjedzenia od razu:loveu: Pomiziaj ją ode mnie.

Posted

Zdjęcia oczywiście będą i relacje z życia Tosi, ale to trochę później - teraz sporo mam na głowie różnych..niezbyt przyjemnych spraw i nastrój nie ten...

A Tośka właśnie padła zmęczona po klasycznej szczenięcej głupawce, czyli galopadzie w tę i z powrotem po pokoju z zabawką w pysku. Łomot jest przy tym niesamowity, bo na gładkiej drewnianej podłodze Tosi rozjeżdżają się łapy i co chwilę się o nie potyka :lol: .
Co do schodów - ona nawet na smakołyki nie daje się skusić....

Posted

Ha. No więc Tosia dziś zaczęła schodzić ze schodów :loveu: . Okazało się, że wystarczyło ją kilka razy "ściągnąć" po schodach chwaląc co chwila. A może Tosia po prostu dorosła... ;-).
Poza tym uczy się chodzić na smyczy i idzie jej to już coraz lepiej. Pojutrze idę z nią do schroniska na szczepienie i po "wypis", więc chcę,żeby Tośka pokazała tam, jaka jest duża i jak pięknie chodzi na smyczy :p .

Posted

Moniko, czy tosia jest szczepiona?
jestem przwrazliwiona na tym punkcie, nie pozwalam chodzic szczeniakom po podlodze u weta, ani w schronisku...

Posted

kiwi napisał(a):
Moniko, czy tosia jest szczepiona?
jestem przwrazliwiona na tym punkcie, nie pozwalam chodzic szczeniakom po podlodze u weta, ani w schronisku...


Tosia właśnie będzie szczepiona w schronisku, bo ona jest cały czas schroniskowa i muszę ją tam pokazać przed wypisaniem. Pojutrze ją adoptuję. Z tą smyczą to trochę żartuję, będę ją miała na ręku - ja też boję się zarazków.

Posted

Bodziulka napisał(a):
A może by tak jakieś foteczki pokazać. Bo my nie wierzymy, że ona ze schodów schodzi :evil_lol:


Co zrobić, na razie musicie mi uwierzyć na słowo :eviltong: . Troszkę mi się ostatnio moje "ludzkie" życie poknociło i muszę dojść do siebie, ale obiecuję, że fotki za jakiś czas będą.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...