MonikaP Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 Dory napisał(a):Ja też jestem za:lol: . Tosiuniu nie daj się:loveu: . W takim razie poprzednie PW już nieważne Moniko;) . Dory, ale ja jestem cały czas otwarta na wszelkie propozycje :razz: . Do szczepienia jeszcze trochę czasu i może jednak znajdzie się dla Tosi jakiś super-domek... Quote
Dory Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 A ja myślę, że jednak się złamiesz... albo rodzinka Cię złamie:lol: . Quote
joaaa Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 Hmmmmmmmmmmmmmmm.................... no i co? :p :p :p Quote
MonikaP Posted June 20, 2006 Author Posted June 20, 2006 joaaa napisał(a):Hmmmmmmmmmmmmmmm.................... no i co? :p :p :p No przecież mówiłam, że szczepienie dopiero za tydzień albo dwa :eviltong: :p Quote
basiaap Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 Widziałam wczoraj małe cudo na żywo:lol: Takie szczęście miałam:multi: Małe jest śliczne, śmieszne i tłuściutkie....:loveu: Piękny szczeniak. Quote
boksiedwa Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 a co tak cicho u boksi? od wczoraj nikt nie zaglądał? Quote
MonikaP Posted June 22, 2006 Author Posted June 22, 2006 A Tosia sobie bryka...:loveu: A jak już sobie pobryka, to chowa się za moimi nogami i wygląda, o tak Quote
Bodziulka Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 [quote name='MonikaP'] ciekawe jak by zareagowała, gdyby ktoś podłączył wodę :evil_lol: Quote
Aganiok Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 [quote name='MonikaP'] Ajajaj normalnie się zakochałam :loveu: Quote
MonikaP Posted June 22, 2006 Author Posted June 22, 2006 Bodziulka napisał(a):ciekawe jak by zareagowała, gdyby ktoś podłączył wodę :evil_lol: Brzydka, brzydka ciotka Bodziulka, tylko by biednej Tośce wodę podłączała :razz: . Quote
Bodziulka Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 MonikaP napisał(a):Brzydka, brzydka ciotka Bodziulka, tylko by biednej Tośce wodę podłączała :razz: . No wiesz - są tacy, którzy sami podchodzą do odkręconej fontanny i próbują ja zwalczyć - ale ja ich osobiście nie znam :evil_lol: Quote
MonikaP Posted June 22, 2006 Author Posted June 22, 2006 Bodziulka napisał(a):No wiesz - są tacy, którzy sami podchodzą do odkręconej fontanny i próbują ja zwalczyć - ale ja ich osobiście nie znam :evil_lol: Ach, no wiesz, Tosia walczyć z fontanną jeszcze nie próbowała, ale gdy ja postanowiłam przestawić zraszacz trochę dalej nie zakręcając wody, to Tośka dzielnie szła za mną, tylko potem nie wiedziała, jak wrócić :evil_lol: (bo ja biegłam, gdy woda leciała w drugą stronę). Jednak miłość do Pani zwyciężała, bo ja jeszcze kilka razy tak przesuwałam zraszacz i ona za każdym razem mi towarzyszyła, chociaż już wiedziała, że potem będzie prysznic :lol: . Quote
Faro Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 MonikaP napisał(a):.......Jednak miłość do Pani zwyciężała, ..... . To sie nazywa psia wierność :evil_lol: :evil_lol: (i jak tu takiej szukać domku ?;) ) Quote
PaulinaT Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 janiemoge jakie ona miny robi... :roll: to to specjalne ołużenie ciemnych obwódek wokół oczu i białęj strzałeczki na nosku robi z niej takiego... diabełka małego :evil_lol: Quote
Dory Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Ja bym nie mogła jej oddać... Zwłaszcza, że się tak przywiązała do Ciebie. Nie masz wyjścia za bardzo:lol: . Quote
boksiedwa Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 a co tu taka cisza? boksia kompa zjadła czy co? :) Quote
dolly Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 Przecież to jest istne Cudo. Nie oddawaj Jej. Ona tak cią potrzebuje. Quote
Bodziulka Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 Kompa może nie zjadła, ale Monika pewnie zapadła na pełną bokserowirozę :evil_lol: Quote
kiwi Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 Te zabiedzone malenstwa maja takie wylupiaste oczka, mam teraz jamniki zaglodzone i takie samo maja spojrzenie ;) Quote
MonikaP Posted June 26, 2006 Author Posted June 26, 2006 Kiwi, ona nie ma wyłupiastych oczek, tylko zdjęcie było robione z b.bliska - siedziała mi pod nogami i wyciągała się w moją stronę :-). Tzn. wyłupiaste ma w normie ;-). Zapadłam na upał, bo ledwie żyję, Tosia też ledwie żyje i pochrapuje sobie albo na kafelkach w łazience, albo na drewnianej podłodze pod łóżkiem. Mam też czwórkę kocich smarkaczy, które ciągle chcą jeść i to niestety wciąż przez smoczek :roll: , za to nie potrafią korzystać jeszcze z kuwety. I dzieci, które skończyły rok szkolny. I boli mnie gardło oraz mam chrypkę. Czy ktoś ma pomysł na nauczenie Tosi, jak schodzić po schodach? Ona waży już 7 kilo....nosi się ją coraz trudniej... Aha, i jeszcze jedno pytanie...:oops: ... Czy pobyt w górach (niezbyt wysokich, od 600 do 900m.n.p.m.) nie zaszkodzi Tosi? To tak tylko na wszelki wypadek pytam... Quote
Bodziulka Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 MonikaP napisał(a):To tak tylko na wszelki wypadek pytam... na wszelki wypadek :razz: no my z Boxem normalnie po Bieszczadach łaziliśmy (tak do 1300m npm), i nie było żadnych sensacji, tzn. on wzbudzał sensacje :evil_lol: 7 kg!! :crazyeye: czym ją karmicie, sterydami?? :lol: Quote
andzia69 Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 Po Bieszczadach i w Karkonoszach mozna z psem spokojnie łazić. Co do Tatr - to nie!!!! Jak byłam z moją Torą to zbagatelizowałam ten zakaz i jak juz schodziłysmy to nas straznik namierzył i spisał:angryy: Ale poza tym to miałam super wyciag w górę w postaci psa:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Myślę,że łażenie jej nie zaszkodzi - w koncu to nie kaleka :eviltong: Quote
MonikaP Posted June 26, 2006 Author Posted June 26, 2006 No....sterydy to ona dostawała, ale ta kuracja została zakończona 2 tygodnie temu... Tosia rośnie, nie wiecie? :razz: I ma apetyt :razz: . Ot co :loveu: . Góry to okolice Piwnicznej, a ściślej Sucha Dolina. Quote
Faro Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 Malucha nie należy zbytnio forsować, by nie obciażać stawów . Co innego dorosły boksiu - co innego maluch, który sie rozwija Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.