xxxx52 Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 nie chodzi to tylko o sposob adoptowania pieskow czy kotkow,to nie byloby tak wielu psich i kocich tragedii,cierpien i zwierzecych upokorzen.Jest ciezej taka adopcje przeprowadzic ,szczegolnie na zemi polskiej,ale po paru latach ,gdyby sie ten system przyjal,widzielibysmy wiecej szczesliwych psow,i mniej w schroniskach.Jest to moje i nie tylko moje marzenie. Quote
MonikaP Posted May 31, 2006 Author Posted May 31, 2006 Na razie jeszcze pewnie sporo wzlotów i upadków przed nami. Dziś jadę do lekarza, mimo, że miałam tam być dopiero w piątek. Tosia niby w porządku, ale jakby bardziej ospała...nie wiem...jest w niej od wczoraj coś, co mnie niepokoi, a czego sama dokładnie nie potrafię określić. Może to skutek uboczny działania nowych leków...Tak czy owak musi ją dziś zobaczyć lekarz. Quote
Bodziulka Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 A może to po prostu skutek kiepskiej pogody, którą mamy ostatnio? Quote
PaulinaT Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Pogoda pogodą - ale lepiej dmuchać na zimne w jej przypadku. Quote
MonikaP Posted May 31, 2006 Author Posted May 31, 2006 PaulinaT napisał(a):Pogoda pogodą - ale lepiej dmuchać na zimne w jej przypadku. Ano właśnie. Niedawno wróciłam z Tosią od lekarza. Troszkę jej wzrosła temperatura, chwilami ma "świeczki" w nosku, na szczęście nie ropne. Ogólnie rzecz biorąc - nie jest źle, Tosia nawet przytyła - waży 3,75, ale zważywszy na jej fatalne wyniki badania krwi i to, że stara się zwalczyć infekcję, z której niewiele psów wychodzi cało, to ma prawo być osłabiona. Dostała też tabletki na odrobaczanie - ciekawe, czy "coś" wyjdzie, bo ostatnio brzusio zaczęło się robić jakby trochę za duże. Na szczęście w dalszym ciągu ma apetyt i dobry humor :-). Quote
Dabrowka Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Nieustająco trzymam kciuki za boksię :) To niesamowite, jak ona się zmieniła! I nie chodzi o kilogramy, ale o zupełnie inny wyraz oczu... Bardzo, bardzo jej życzę, żeby jak najszybciej doszła do siebie. Dostaje od Was tyle miłości, na pewno jej to pomaga :loveu: Quote
Alicja Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Tosiaczku , trzymam nadal kciuki za dzielną boxię ;) Quote
Marysia Julka i 4 łapy Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Tak się cieszę, ze maleństwo dźwignęło się i jest taka poprawa. Miłość, ciepło, dobroć i wspaniała opieka całodobowa sprawiły, że Tosieńka tak pięknie teraz wygląda, prawdziwa mały słodki pulpecik. Bardzo się o Nią bałam, i choć jest juz tak dobrze nadal trzymam mocno kciuki, żeby zdrowiała, nabierała sił i rosła rosła.... Jej słodka, mądra mordeczka przypomina mi moję malutka 7 tygodniową obecnie boksię Melę, ta sama maść i to samo łobuzersko- szelmowskie:evil_lol: spojrzenie małego psotnika. Te maleńkie faflaczki są słodkie i takie kochane a ząbki takie piekielnie ostre.... Serdecznie pozdrawiam ;) Quote
PaulinaT Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 A ja od przedwczoraj znam sunieczkę bokserkę wypisz wymaluj jak Tosia: drobniutka, malutka i szczupluteńka - ale dziczek cudny, wulkan energii i wszędzie jej pełno :loveu: Ma na imię Blanka, ma 8 miesięcy i chodzi na spacery do naszego parku. I oczami wyobraźni widze za te pół roku Tośkę jak jest wypisz wymaluj jak ona! :p Quote
MonikaP Posted June 2, 2006 Author Posted June 2, 2006 basiaap napisał(a):Co słychać u małej Tosi? Wszystko w porządku? Na razie (odpukać!) wszystko wydaje się być w porządku, chociaż Tosia miewa mokry nosek (ale nie jakoś przesadnie). Chyba przybyło jej fałdek na mordce :loveu: . Dziś o 13 mamy wizytę u lekarza, więc jej stan zostanie oceniony fachowym okiem :-). Przyznaję bez bicia, że Tosia wróciła do naszego łóżka...bo skoro ma teraz obniżoną odporność, to może się przecież łatwo przeziębić, śpiąc na legowisku...:roll: ;) Quote
basiaap Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 MonikaP napisał(a): Przyznaję bez bicia, że Tosia wróciła do naszego łóżka...bo skoro ma teraz obniżoną odporność, to może się przecież łatwo przeziębić, śpiąc na legowisku...:roll: ;) No tak, racja:lol: Quote
iwonamaj Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Zdrowie najważniejsze! :-) ...i czekamy na wieści (dobre)! Quote
muro Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 tak , tak, oczywiscie spac na legowisku z katarkiem???? no nie moze byc:) Quote
AgaiTheta Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 oj cioteczki cioteczki, toć to oczywiste, że łóżeczko - tylko łóżeczko!!! Quote
Bila Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Tiaaaa, ciepła kołderka to podstawa, zawsze przy chorobie każą się wygrzaćw łóżeczku:eviltong: Quote
MonikaP Posted June 2, 2006 Author Posted June 2, 2006 AgaiTheta napisał(a):Moniczko a jak z pieniążkami stoisz?? No cóż...przyznam, że powoli się kończą...:oops: ...Pewnie niedługo znów będę prosić o pomoc, bo nadwyrężone jelitka Tosi wymagają cały czas specjalnego traktowania (Convalescence, dobra sucha karma dla maluszków). Quote
Norbitka Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Przegapiłas Joasiu takie cudooooooooooooooo !! Quote
MonikaP Posted June 5, 2006 Author Posted June 5, 2006 Tosia nadal się trzyma, je i...waży już ponad 4 kilogramy!!!! Jutro dostanie drugą dawkę sterydu. Dzikuje jak mały dzik. To tak w skrócie :loveu: . Quote
Dabrowka Posted June 5, 2006 Posted June 5, 2006 [quote name='MonikaP']Tosia nadal się trzyma, je i...waży już ponad 4 kilogramy!!!! Wspaniale :) Urządzacie jakąś małą imprezę z okazji podwojenia wagi? :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.