MonikaP Posted May 28, 2006 Author Posted May 28, 2006 Tylko, że widzicie...im więcej własnych zwierząt mam w domu, tym trudniej jest mi być domem tymczasowym dla tych schroniskowych... , dlatego to będzie trudny wybór...a młodemu pieskowi trzeba poświęcać sporo czasu, którego mogę nie mieć, angażując się w działalność "mojej" fundacji, schroniska itd. Na razie jednak o tym nie myślę, chcę tylko, żeby Tosia była zdrowa, a co będzie dalej - czas pokaże. Quote
xxxx52 Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 przezywam koszmar ,gdy czasami po paru miesiacach musze sie roztac z moimi ukochanymi psiakami,ale musze zawsze realnie patrzec,gdyz gdybym zostawiala sobie wszystkie skarbiatka u siebie ,nie moglabym zabierac wiecej piskow do siebie pod opieke(sama mam tez, 3 sierotki starszawe)Z perspektywy czasu,jestem szczesliwa ,kiedy poszukam nowych rodzicow,kiedy dostaje zdjecia moich podopiecznych i listy.To jest moja motywacja-ratowanie tych niechcianych,najbiedniejszych.Dlatego podpisuje sie dwoma rekoma pod wypowiedzia Moniki P Quote
MonikaP Posted May 28, 2006 Author Posted May 28, 2006 No właśnie...zwłaszcza, gdy tyle emocji i zaangażowania wymagało uratowanie takiemu zwierzakowi życia... Quote
PaulinaT Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 Cóz - ja już niedługo przejdę generalną próbę... Ale to zawsze trudny wybór jest - między uczuciami a zdrowym rozsądkiem i odpowiedzialnością. Cieszę się ogromnie że z boksia maleńką jest lepiej i że wresci optymizm wdarł się do tego wątku! :multi: Quote
sunrise Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 hurrrra! to wy sobie nie przeszkadzajcie i dyskutujcie a ja tylko powiem że bardzo się cieszę ,że meleństwo jest już zdrowe!!! moniko może podzieliłabyś się boksią troszkę i jakieś zdjęcia wstawiła?:eviltong: Aaa! i czy boksia ma jakieś już imię? Quote
MonikaP Posted May 28, 2006 Author Posted May 28, 2006 [quote name='sunrise']hurrrra! to wy sobie nie przeszkadzajcie i dyskutujcie a ja tylko powiem że bardzo się cieszę ,że meleństwo jest już zdrowe!!! moniko może podzieliłabyś się boksią troszkę i jakieś zdjęcia wstawiła?:eviltong: Aaa! i czy boksia ma jakieś już imię? No jak to, czy ma jakieś imię??? Przecież od wielu stron boksia ma na imię Tosia!!!:razz: :loveu: Quote
Bodziulka Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 popieram prośbę o fotki :p bo inaczej nie uwierzymy,że Tosięcja przytyła :diabloti: Quote
asiaf1 Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 cieszę się że z Tosią jest już lepiej.:loveu: Oby tak dalej Quote
Alicja Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Super ze u Tosieńki coraz lepiej , nareszcie zamieni się w boxiowatą klusie:loveu:, ale kciuki trzymam nadal;) Quote
MonikaP Posted May 29, 2006 Author Posted May 29, 2006 A więc Tosia waży - uwaga, uwaga - 3,5 kilograma!!!! Lekarz stwierdził dziś, że można uznać, iż mała zwalczyła infekcję :multi: , ale oczywiście nie może to osłabić naszej czujności, ponieważ wciąż grożą jej powikłania nerwowe. Dziś Tosia zaczęła kurację sterydami, która potrwa 3 tygodnie. Niestety w tym czasie może jej się obniżyć odporność, a więc muszę na nią bardzo uważać, dbać o to, by się dobrze odżywiała itd. Po zakończeniu kuracji trzeba odczekać 2-3 tygodnie, zanim malutka zostanie zaszczepiona, potem musi nabrać odporności, a potem .... może pojechać do nowego domu...:razz: hm...no właśnie tak, do nowego domu :wallbash: :comp26: :cry:. No, ale na razie wychodzi na to, że przynajmniej najbliższy miesiąc - dwa spędzi w moim domu :p. Chcecie zdjęć? A bardzo Was proszę - pierwsze to Tosia sprzed dwóch tygodni. Quote
asiaf1 Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Dokonałaś Cudu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
andzia69 Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 boziulku - jaka ona jest pięęęęęęęeeekna :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Bodziulka Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 [quote name='MonikaP'] Jakbym widziala mojego Boxa :loveu: Quote
Olesia.b Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 :multi: :multi: :multi: :ylsuper: to prawdziwy cud!! MonikaP jesteś dobrą wróżką!:lilangel: Quote
MonikaP Posted May 29, 2006 Author Posted May 29, 2006 Nie, to nie ma wiele wspólnego ze mną. Mamy dobrego lekarza i wokół siebie dobrych ludzi, takich, jak Wy, którzy nam pomagają :-). Quote
Kika Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Monika rewelacja :lol: - aż się wierzyć neie chce jak to maleństwo jeszcze niedawno wyglądało. Może to nie cud, ale bez Twojej opiekuńczej ręki i serca do tego by nie doszło. Quote
Imbirka Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Monika jesteś cudotwórczynią!!!!!!!!!!!!!!!! Jaka ona jest śliczna:loveu: :loveu: :loveu: I ty chcesz ją oddać???????:crazyeye: :crazyeye: Nie wierze Ci, za dużo Wsa łączy:lol: Quote
PaulinaT Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Jest piękna - śliczna śliczna śliczna! A zmiana porażająca... :crazyeye: MonikaP - jesteś niesamowita. Quote
ewatr Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 chociaz jedno malutki zdjecie i damy spokoj :evil_lol: Quote
Faro Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Miłość czyni cuda - to kolejny dowód na potwierdzenie tej mojej tezy. 200% metamorfoza serca !!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.