wandul 66 Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 gdgt napisał(a):tak tak! jeszcze kilkanaście lat z encyklopedią i firanką!A MÓJ PRZYJACIEL TO MI NAEWT ZJADŁ ZDJĘCIA ZE ŚLUBU I NIE MAM PAMIĄTKI JAKA BYŁAM PIĘKNA I MLODA:mad: Quote
Bodziulka Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 wandul 66 napisał(a):A MÓJ PRZYJACIEL TO MI NAEWT ZJADŁ ZDJĘCIA ZE ŚLUBU I NIE MAM PAMIĄTKI JAKA BYŁAM PIĘKNA I MLODA:mad: PHI a widzieliście boksera wyciągającego pralkę na spacer :cool3: bo u mnie w bloku taka agregatka mieszkała :evil_lol: Zdrowiej nam kruszynko! Quote
effika Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Trzymaj się Tośka,wszyscy jesteśmy z tobą - musisz zwyciężyć.Mocno ściskamy kciuki-wygraj. Quote
MonikaP Posted May 19, 2006 Author Posted May 19, 2006 Musiałam jechać z Tosią o 22 do lekarza, bo okazało się, że wenflon już do niczego się nie nadaje. Nie bez trudu udało się wreszcie założyć nowy i teraz Tosia ma go na nóżce. Malutka miała też zbadaną krew i niestety wyniki są fatalne - m.in. b.silna anemia. Od jutra Tosia będzie dostawała Hemofer w kroplach i kwas foliowy. Quote
boksiedwa Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 I jak Tosia??? jadę na działkę i cały dzień będę bez neta, ale kciuki trzymam :kciuki: Quote
Kika Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 [LEFT]Biedulka malutka:-( Tosia nie daj sie choróbsku !!!! [/LEFT] Quote
MonikaP Posted May 20, 2006 Author Posted May 20, 2006 Tosia spała dziś część nocy pod kroplówką, niestety ciągle interesuje się wenflonem, mimo, że między kroplówkami jest zabandażowany i zaklejony plastrem. Ta nóżka to ostatnie miejsce,w które można się było wkłuć, więc jeśli mała zniszczy sobie wenflon, będą poważne problemy z nawodnieniem jej :-(. Dziś obie obudziłyśmy się wcześnie rano, Tosia zjadła, a potem przytuliła się do mnie i....no cóż, obudziłyśmy się godzinę temu :oops: ... - ja nieprzytomna, a Tosia pełna chęci do walki ze skarpetką, rękawem koszuli powieszonej na krześle, kocim ogonem, rożkiem dywanu i Bardzo_Niebezpieczną_Czerwoną_Torbą stojącą na podłodze :diabloti: . Quote
PaulinaT Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 I jeszcze poważna anemia na dodatek... :shake: Biedna myszka. Ale widać że ma wielką wolę życia - mała się nie poddaje i chce się bawić! Tak trzymać! A jak kupki? Trzymam ciągle kciuki!!! Quote
MonikaP Posted May 20, 2006 Author Posted May 20, 2006 Kupki dalej nieciekawe, a wręcz paskudne :-(. Zobaczymy, czy zdziała coś dodawanie Trilacu do karmy. Zamówiłam specjalną pastę z probiotykiem dla szczeniąt, ale będzie dopiero na początku tygodnia. Niestety z wenflonem znów są kłopoty, płyn zamiast iść do żyły chyba leci pod skórę :shake: ...Nie wiem już, co robić, na razie sprawdzam, czy na pewno tak jest...nie wiem, gdzie jeszcze można założyć małej wkłucie, bo wszystkie łapki już są pokłute :-(. Quote
Kika Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 [LEFT]Monika - pamiętam jak moja poprzednia sunia pod koniec życia bardzo chorowała i miała odwodnienie i anemię ( po krwotokach) wet. polecił mi jakiś preparat krwiopochodny -pewnie też się go podaje w kroplówce. Popytam dzisiaj siostre swoją osobistą- jest neonatologiem (taki lekarz od noworodków), co oni podają ludzkim maluszkom w takich sytuacjach. Moze coś wspólnymi siłami z wet. wymyślimy. [/LEFT] Quote
Kika Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 [LEFT]A tak przy okazji - na stronie Waszego schroniska jest zdjęcie dalmatyńczyka.Kto coś wie o tym psiaku? [/LEFT] Quote
MonikaP Posted May 20, 2006 Author Posted May 20, 2006 Tosia już dostaje Hemofer w kroplach i kwas foliowy. Co do dalmatyńczyka - jest to nieduża (drobna) suczka, wysterylizowana, raczej niezbyt młoda. Nie jest agresywna, raczej przyjaźnie nastawiona do ludzi. Quote
MonikaP Posted May 20, 2006 Author Posted May 20, 2006 No i klops. Nie ma wenflonu. Płyn na pewno szedł pod skórę, zamiast do żyły, a ponieważ Tosię przy tym chyba szczypało, nawet po odłączeniu kroplówki, wystarczyła chwila mojej nieuwagi (mimo, że wenflon był jeszcze zakryty bandażem i plastrem) i drenik już był na wierzchu, wyrwany :-(. Nie wiem, co teraz, jej nie ma już gdzie kłuć :placz: . Za chwilę będę musiała zadzwonić do lekarza i mu o tym powiedzieć... jest mi tak głupio, bo wczoraj specjalnie dla nas przyjeżdżał do gabinetu o 22, solidnie się namęczył, żeby ten wenflon założyć...Jak teraz nawadniać Tosię? Quote
kiwi Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 jesli to tylko nawadnianie, to mozna zawsze podskornie, podobno dzialanie troche slabsze ale zawsze lepiej niz wogole Quote
MonikaP Posted May 20, 2006 Author Posted May 20, 2006 kiwi napisał(a):jesli to tylko nawadnianie, to mozna zawsze podskornie, podobno dzialanie troche slabsze ale zawsze lepiej niz wogole Tak, właśnie rozmawiałam z lekarzem, zaraz zacznę ją nawadniać podskórnie, ale nie będzie łatwo, bo przecież ona jest maleńka i chudziutka, a płynów musi dostać...hoho.... Quote
Kika Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 MonikaP napisał(a):Tosia już dostaje Hemofer w kroplach i kwas foliowy. Rozmawiałam z siostrą o środkach przy anemii .Ona proponuje w syropie FERRUMLEK zamiast Hemoferu. Hemofer niszczy zęby - szkliwo. Quote
Faro Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 Jak minął Wam dzień ? A jak wygląda sprawa z wyciekiem z oczka, o którym kiedys wspominałaś ? Pytałaś o mozliwośc zbadania kału na obecnośc pasozytów - robia gdzieś u Was takie badanie ?(chyba gdzieś powinni, bo mi te robale tak spokoju nie dają :shake: ) Quote
Kika Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 [LEFT]W każdym laboratorium sądzę można je zrobic, nawet w ludzkim.Poza tym w laboratoriach przy lekarzu powiatowym weterynarii wykonuja wszelkie podstawowe badania analityczne. [/LEFT] Quote
MonikaP Posted May 20, 2006 Author Posted May 20, 2006 Faro, Tosia ma się nieźle, dokazuje, podskakuje, znów przybrała na wadze - całe 10 dag!Na pewno jest jej "więcej" - czuję to biorąc ją na ręce! Kupki są może troszkę bardziej zwięzłe, ale w dalszym ciągu brzydkie - lekarz określił je jako typowe dla nosówki. Na razie chyba nie będę badać jej kału, bo ona jest zbyt słaba na odrobaczanie, a wszystko wskazuje na to, że przyczyną biegunki jest przede wszystkim infekcja. Tosia dostaje Trilac na odbudowanie flory bakteryjnej przewodu pokarmowego. Ponieważ tak, jak pisałam, nie mamy już gdzie założyć wenflonu, nawadniałam dziś Tosię podskórnie - biedaczka wyglądała jak balonik, nie można jej było dotknąć, bo leciała z niej woda. Najważniejsze jednak, żeby to wszystko pomogło. Quote
Kika Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 [LEFT]Monika - nie pierwszy i nie ostatni raz to piszę - podziwiam wolę walki, jaką wykazujesz o to malutkie życie! Dziewczyny życze dużo sily i wszystko dobrze się skonczy. [/LEFT] Quote
MonikaP Posted May 20, 2006 Author Posted May 20, 2006 Kika napisał(a):Monika - nie pierwszy i nie ostatni raz to piszę - podziwiam wolę walki, jaką wykazujesz o to malutkie życie! Dziewczyny życze dużo sily i wszystko dobrze się skonczy. To nie ja mam tę wolę walki, a Tosia - ja tylko usiłuję ją w niej podtrzymać. Faro - wycieku ropnego z oczka już nie ma, wprawdzie i nosek, i oczka są wilgotne, ale na szczęście nie jest to już ropa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.