boksiedwa Posted June 15, 2006 Posted June 15, 2006 i co u malutkiej? Monika jeśli potrzeba to mogę zrobic plakacik Quote
MonikaP Posted June 16, 2006 Author Posted June 16, 2006 Nie wiem, co napisać. Nie wiem. Ciągle rozważam za i przeciw, i nie umiem podjąć żadnej decyzji :-(. A tu proszę, Tosia tylko się ze mnie śmieje :razz: ;) Quote
Bodziulka Posted June 16, 2006 Posted June 16, 2006 [quote name='MonikaP'] Ach te trudy wdrapywania się na łóżko - powinny być niższe łóżka :evil_lol: Quote
MonikaP Posted June 16, 2006 Author Posted June 16, 2006 Bodziulka napisał(a):Ach te trudy wdrapywania się na łóżko - powinny być niższe łóżka :evil_lol: Ona na razie nie umie się tam wdrapać i nawet jakoś specjalnie nie próbuje - tu bardzo chciała zobaczyć, co położył na łóżku mój synek :-). Quote
AgaiTheta Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 Moniko przepraszam, że popędzam, ale nie wiem co odpisywać ludziom chętnym na Tosię. Karolina wzięła inną sunię typu Cane Corso, ale mam inny dom warty sprawdzenia. Jeżeli Tosia ma już dom to spróbuję jakiegoś starszego im zaproponować. Quote
MonikaP Posted June 17, 2006 Author Posted June 17, 2006 Ago, ja do Karoliny napisałam na temat Tosi długiego maila, ale nie odpisała mi. Jeśli ktoś się do Ciebie zgłasza w sprawie Tosi, to proszę, odsyłaj te osoby do mnie - schronisko.poznanskie@gmail.com . Quote
MonikaP Posted June 17, 2006 Author Posted June 17, 2006 Hmmm... Za jakieś 2 tygodnie Tosia zostanie zaszczepiona - o ile jej stan się (odpukać!) nie zmieni na gorsze. Jeśli w ciągu tych dwóch tygodni nie znajdę dla niej domu, co do którego będę pewna, Tosia zostaje u nas. Najbardziej boję się, że mimo wszystkich starań kiedyś powikłania nosówkowe dadzą o sobie znać i nowi opiekunowie Tosi nie będą jej już chcieli, oddadzą do schroniska, uśpią albo porzucą. Nie mogę na to pozwolić. Korespondując z Karoliną nie ukrywałam, że pomimo dobrego stanu Tosi teraz i leczenia, które na razie wydaje się skuteczne, może okazać się za parę lat, że jednak coś z tej choroby zostało - i wyraźnie napisałam, jakie mogą być tego objawy itd. Może to sprawiło, że nie zdecydowała się na adopcję? Nie winię jej za to, chociaż szkoda, że nie odpisała... Quote
kasia_m Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 MonikaP napisał(a):Hmmm... Za jakieś 2 tygodnie Tosia zostanie zaszczepiona - o ile jej stan się (odpukać!) nie zmieni na gorsze. Jeśli w ciągu tych dwóch tygodni nie znajdę dla niej domu, co do którego będę pewna, Tosia zostaje u nas. Najbardziej boję się, że mimo wszystkich starań kiedyś powikłania nosówkowe dadzą o sobie znać i nowi opiekunowie Tosi nie będą jej już chcieli, oddadzą do schroniska, uśpią albo porzucą. Nie mogę na to pozwolić. Korespondując z Karoliną nie ukrywałam, że pomimo dobrego stanu Tosi teraz i leczenia, które na razie wydaje się skuteczne, może okazać się za parę lat, że jednak coś z tej choroby zostało - i wyraźnie napisałam, jakie mogą być tego objawy itd. Może to sprawiło, że nie zdecydowała się na adopcję? Nie winię jej za to, chociaż szkoda, że nie odpisała... mozna zapytac jakie to sa powiklania ? Quote
MonikaP Posted June 17, 2006 Author Posted June 17, 2006 kasia_m napisał(a):mozna zapytac jakie to sa powiklania ? Chodzi o powikłania nerwowe - niestety dość częste po nosówce. Tosia zakończyła kurację, która ma przeciwdziałać tej postaci nosówki,ale nikt nie może zagwarantować, że za parę lat nie zaczną się problemy z układem nerwowym. A mogą one być od łagodnych - np. tików, podskakiwania łapki itd. przez plątanie się łapek przy chodzeniu, aż po ataki padaczki czy paraliż. Quote
kasia_m Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 dzieki za info nie mialam pojecia o czyms takim....rzeczywiscie tylko osoba o wielkim sercu bedzie zaslugiwala na bycie Pancia tego malenstwa .. bede 3mac kciuki Quote
joaaa Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 hmmmmmmmm.......... To ja trzymam kciuki, żeby została u Was!!!!!!! Quote
Faro Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 I ja przyłączam sie do joaaa - bo szczerze mówiąc to najlepszy dom dla malutkiej po takich przejsciach i ........ pewność , że będzie bezpieczna bez względu na wszystko do końca swoich dni Quote
MonikaP Posted June 18, 2006 Author Posted June 18, 2006 Faro napisał(a):I ja przyłączam sie do joaaa - bo szczerze mówiąc to najlepszy dom dla malutkiej po takich przejsciach i ........ pewność , że będzie bezpieczna bez względu na wszystko do końca swoich dni Ale Wy jesteście...:roll: ...Zamiast mnie zarzucić namiarami na wszystkich krewnych i znajomych królika, którzy marzą o małej bokserce, to Wy takie coś ...:razz: Quote
Faro Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 Moniko - nie miej nam za złe, że wybieramy to co najlepsze dla Tosi. Znasz doskonale cały przebieg jej choroby, wiesz co w przyszłości może niepokoić w jej zachowaniu (niczego nie "przegapisz") , jesli adoptuje ją ktoś z kim nie będziesz miec stałego kontaktu - zawsze będzie Ci towarzyszyć obawa czy z Tosią jest wszystko w porządku (bo zawsze będzie "psem specjalnej troski"). Pomijam stronę "serca" , to wszystko mówi rozum - zresztą Sama wiesz o tym doskonale i dlatego podejmiesz najlepszą dla niej decyzję (Szczerze mówiąc wątpię by wciągu tych dwóch tygodni znalazł sie ktoś odpowiedni - wszyscy , których ja znam są "zabokserzeni"). Więc jesli Tosia mogłaby u Was zostać to jest to najlepsze wg mnie rozwiązanie (wybacz moją szczerość) Quote
MonikaP Posted June 18, 2006 Author Posted June 18, 2006 Faro napisał(a):Moniko - nie miej nam za złe, że wybieramy to co najlepsze dla Tosi. Znasz doskonale cały przebieg jej choroby, wiesz co w przyszłości może niepokoić w jej zachowaniu (niczego nie "przegapisz") , jesli adoptuje ją ktoś z kim nie będziesz miec stałego kontaktu - zawsze będzie Ci towarzyszyć obawa czy z Tosią jest wszystko w porządku (bo zawsze będzie "psem specjalnej troski"). Pomijam stronę "serca" , to wszystko mówi rozum - zresztą Sama wiesz o tym doskonale i dlatego podejmiesz najlepszą dla niej decyzję (Szczerze mówiąc wątpię by wciągu tych dwóch tygodni znalazł sie ktoś odpowiedni - wszyscy , których ja znam są "zaboksorzeni"). Więc jesli Tosia mogłaby u Was zostać to jest to najlepsze wg mnie rozwiązanie (wybacz moją szczerość) Hm :razz: :eviltong: Quote
Aganiok Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 I ja myślę, że nigdzie nie będzie jej lepiej ;) Quote
Bodziulka Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 no właśnie - wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej :evil_lol: Quote
Imbirka Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 a nie mówiłam:evil_lol: tylko czekałam na taką decyzję:evil_lol: serce zawsze wygra:lol: Quote
Faro Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 A w przypadku Tosi i serce i rozum mówią jednym głosem Quote
Imbirka Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 Ale rozum musiał troszkę dorosnąć do tej decyzji:evil_lol: Quote
boksiedwa Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 a ja wiedziałam, że tak będzie :) nikt przy zdrowych zmysłach dobrowolnie nie odda takiego cudeńka Quote
Dory Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Ja też jestem za:lol: . Tosiuniu nie daj się:loveu: . W takim razie poprzednie PW już nieważne Moniko;) . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.