ziele77 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Odkąd jest u mnie Luna mam problem z jej jedzeniem a raczej niejedzeniem. Gdy ją wzięłam miała trzy miesiące i była wtedy chora na wiele rzeczy i nieszczepiona (szczepienia były opóźnione). Nie miała zupełnie apetytu, po paru dniach niejedzenia zaczęłam ją karmić na siłę łyżką. Rozmaczałam karmę, wkładałam łyżkami do gardła i przytrzymywałam aż połknie. Pies tak funkcjonował przez rok. Wyglądał pięknie miał energię ale wszelkie próby aby zaczął sam jeść kończyły się fiaskiem. Dodatkowo co mnie u niej zawsze niepokoiło to fakt, że robiła dużo kup nawet do 8 dziennie i często puszczała bąki (działo się tak po różnych karmach). Gdy jako szczeniak miała robione badanie krwi wszystko było w normie a weterynarz mówił aby ją przegłodzić. Jednak wytrzymywałam góra 2 dni a potem znów zaczynałam ją karmić. Doszłam do wniosku, że szczeniak się rozwija, rośnie i nie może w tak ważnym okresie mieć drastycznych głodówek. Postanowiłam, że po pierwszej cieczce koniec z karmieniem i pies musi zacząć jeść sam. Karmienie łyżką oprócz tego że nienormalne i uciążliwe dla mnie było i jest przede wszystkim stresujące dla psa! Zdarzało się również, że Luna gdy za szybko lub za dużo jej dałam potrafiła zwrócić całe jedzenie w stanie nienaruszonym (niestrawionym). Najdziwniejsze jest to, że jedzenie zawsze było niestrawione, niezależnie czy zostało zwrócone zaraz, po godzinie czy nawet po 10 godzinach! Nie były to wymiociny tylko nienaruszony rozmoczony suchy o takim też zapachy (przepraszam za szczegółowość w opisie). Co do karmienia wydaje mi się, że próbowałam już wszystkiego zarówno zmiany karm, sposobu karmienia jak i otoczenia. Dawałam Lunie: różne karmy suche (pro plan, nutra nuggets, nutra gold, biomill-próbka, josera dla wybrednych), karmy suche i mokre dla kota, karmy z puszek i pasztety, barf- kości i surowe mięso, normalna karma gotowana ryż lub makaron z mięsem i warzywami. Karmiłam w różnych pokojach, w różnych miskach, przy innych psach (metoda konkurencji). Luna nie chciała jeść ani u innej osoby w domu przy innym psie (gdy wyjeżdżałam) ani u mnie w domu gdy mieliśmy drugiego psa w gościach. Za to niestety wyżera wszelkie śmieci na dworze również kupy. Je różne smaki z ręki w domu i na dworze, je rzucone w kuchni różne resztki jedzenia (choć nie zawsze). Nie chce jeść z miski a i z podłogi zje tylko parę kulek suchego potem traci zainteresowanie. Gdy my jemy nie żebrze i nie interesuje się jedzeniem, nigdy nie karmiłam jej przy stole. Była zabrana z działki gdzie nie miała żadnej opieki i żywiła się odpadkami dlatego podejrzewam, że stąd jej dziwne nawyki jedzeniowe (jedzenie śmieci na dworze). Jakiś czas temu zaparłam się i przestałam ją karmić łyżką. Gotowałam jedzenie. Suka przez tydzień nie jadła nic! Po tygodniu zjadła pół miski makaronu z mięsem a wieczorem tego samego dnia drugie pół z dorzuconą lazanią z obiadu (miska aż jeździła po kuchni!)ucieszyłam się, że problem z głowy i zacznie jeść, niestety nie. Mimo iż gotowałam jej to samo nie jadła przez kolejny tydzień. Po tygodniu zjadła odrobinę jedzenia i to po wielkim dosmaczaniu parówkami i pasztetem. Po tym eksperymencie schudła 4 kilo. Nie wiem już co robić, po tych wszystkich próbach i eksperymentach jestem już wyczerpana i ja i pies. Sunia straciła zupełnie apetyt Bo po głodówkach skurczył jej się żołądek.Obecnie nie szuka już jedzenia na dworze, nie jest też chętna na psie smaki i prasowane kości (które do tej pory chętnie jadła). Nie podchodzi do miski i nie szuka jedzenia a jak jej coś rzucę z naszego obiadu też nie chce. Na pewno jest to też wina upału, ale kurcze ile można nie jeść! W tej chwili jest dramatycznie bo Luna zaczęła z głodu wymiotować, bulgocze jej w żołądku i wymiotuje żółcią, miałam myśl, że może się zatruła lub coś jej utknęło w jelitach ale na dworze szaleje jak nigdy za piłką i frisbee (mimo upałów). Gdy ostatnio po tych wymiotach nakarmiłam ją na siłę nie zwymiotowała choć widziałam, że trochę jej się chciało, a rano zrobiła normalną kupę. Jednak gdy wczoraj znów po głodówce zwymiotowała żółcią i ją nakarmiłam to zwymiotowała, znów ją nakarmiłam i znów zwymiotowała. Nie wiem już czy to psychika czy jednak coś jej jest. Zamierzam zrobić Lunie szczegółowe badania krwi i usg ale muszę niestety z tym poczekać bo teraz mam ciężko sytuację finansową. Jeżeli jednak okaże się, że to na 100% psychika to jestem załamana nie wyobrażam sobie żeby karmić dużego psa przez kilkanaście lat psa łyżką, tym bardziej, że psa też to bardzo stresuje. Zrobiło się zamknięte koło i nie wiem jak z tego wyjść :((( POMÓŻCIE!!! Quote
Pineczka Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Hej, miałam nie tak ciężki ale jednak podobny problem z moim psem. Od malego nie chcial nic jesc. W dalszym ciągu nie jest za duzo. Pomogło mi właśnie gotowanie karmy na kaszy jęczmiennej z warzywami, mieskiem i rosolkiem, ale to tez mu sie nudzilo i wtedy musialam wrocic do suchej, jesli to tez sie nudzilo dodawalam troszke mokrej karmy, a pozniej po kolejnym znudzeniu wracalam do gotowanej. Cos co rowniez pomoglo to spotkania z innymi psami, na ktorych ze znajomymi "meczylismy" wszystkie bieganiem za pilka, pozniej chwila odpoczynku, zeby nie dostaly skretu jelit, nastepnie wspolna kolacja wszystkich psów. Martwia mnie bardziej te wymioty, ale jesli myslisz, ze to moze miec podloze psychilogiczne zglos sie do zoopsychologa- wiekszosc z nich jest w stanie udzielic przynajmniej wskazówki droga mailowa. Tak czy inaczej zglos sie jak najszybciej do weterynarza dla wlasnego spokoju. Ja w tym momencie wiem, ze nie powinnam mu zostawiac jedzenia na caly dzien, ale Pin ma caly czas dostep do miski, zawsze cos skubnie :) Quote
adam_31 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Moim zdaniem: 1. Nie karm psa na siłę. Nie ma takiej możliwości, że sam się zagłodzi. 2. Nie ustępuj na "żebranie" - NIGDY. 3. Pilnuj na spacerach, aby nie podjadał odpadków itp. 4. Karm regularnie (np. 2 razy/dziennie o podobnych porach). 5. Nie przejmuj się wymiotami - to naturalne w niektórych sytuacjach. Psy trawią długo, stąd zwracają "nienaruszone" resztki pokarmu. Wydaje mi się, że na wymioty jakiś tam wpływ może mieć stres (np. burza). 6. Wysterylizuj sunię - to tak odbiegając od tematu. Pozdrawiam. Quote
ziele77 Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 Słuchajcie! Pomóżcie mi, jestem już bliska obłędu!!! mój pies sam i na własne życzenie się wykańcza. Nie wiem już co robić. Zrobiłam już właściwie wszystko co mogłam. Luna nie jest już karmiona przeze mnie na siłę od około 2 i pół miesiąca. Od tego czasu schudła około 6 kilo. Sierść jej zmatowiała i sypie się jak z choinki już ponad miesiąc, w międzyczasie odnowiły się niektóre choroby (oczy i uszy) po prostu jej odporność jest w tej chwili zerowa. Sterczą jej wszystkie kości. W międzyczasie zrobiłam jej morfologie rozszerzoną krwi, biochemie i bad trzustki - wszystkie wyniki w normie. Podawałam suplementy na poprawę kondycji i apetyt np. calo pet 2 opakowania, daję tren, olej z wiesiołka, od czasu do czasu witaminy. Luna była dwa razy przez tydzień na działce u naszych dobrych znajomych (my w tym czasie wyjechaliśmy nad morze), uwielbia ich. Miała tam towarzystwo innych przyjaznych psów, biegała i kąpała się całymi dniami ale gdy przychodziła pora karmienia to zjadała zaledwie małą garstkę co 3 dni. Inne psy jadły jak oszalałe, czyhały na jej michę a ona nic...Jak karmię z reki to zje garstkę ale nie jest to nawet jedna trzecia tego co powinna zjeść. Generalnie pies w domu całymi dniami śpi i gdyby nie to że na dworze biega i jest energiczny to bym pomyślała że jest ciężko chora. Wszyscy już mnie na osiedlu zaczepiają co jej jest że taka chuda a ja już nie wiem co mam robić. Gdy my jemy też nie żebrze! Dziś kupiłam Royala Intestinal dla psów anorektyków, nie chciała jeść z michy, a z ręki zjadła malutką garsteczkę :( teraz ona śpi a w jednaj misce stoi intestinal a w drugiej makaron z puszką typu pasztet i z rosołkiem. Mam strasznego doła, czuję się jak psie hospicjum, bo prawda jest taka, że jak tak dalej pójdzie to ona nie dożyje zimy i to nie jest żart. Aha i jeszcze jedno Luna nie ma urazu do miski ani łyżki. Calo pet zlizywała z łyżki chętnie, do miski też podchodzi bez obaw ale poliże, powącha, trochę pomemle i odchodzi. Nie wiem już co mam robić! Quote
agnest Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Zmień weta albo idź do kilku. Kiedy ją odrobaczałaś? Jakie badania trzustki robiłaś? Które enzymy? Może badania kału trzeba zrobić. Wetem nie jestem więc nie odpowiadaj mi na te pytania. Piszę o co ewentualnie mogłabyś spytać. Może coś połknęła i usadowiło się gdzieś w środku? Nie mam więcej pomysłów. Ale rozumiem Cię, mam podobną sytuację i wiem że czasami ręce opadają. Powodzenia Quote
ziele77 Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 Odpowiedzieć i tak mogę. Odrobaczam ją co trzy miesiące i właśnie dziś była odrobaczona po raz kolejny. USG nie miała a wet odradził (jako zbędne) bo wszystkie wyniki były dobre i układ pokarmowy funkcjonuje prawidłowo. Kupy normalne tylko rzadko bo mało je. Dziwne tylko, że one wcale nie są małe, wygląda to tak jakby więcej wydalała niż zjadała?! Robiłam test kliszowy na trzustkę i to trzykrotnie dla pewności. Wymiotów zero odkąd nie karmię ją łyżką. Quote
ziele77 Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 ktoś jeszcze ma pomysł co robić... Quote
agnest Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 ziele77 napisał(a):ktoś jeszcze ma pomysł co robić... to ja się poddaję... Quote
anellk.lk Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 mogę Ci poradzić coś z życia, mój stwór do 4 miesiaca zżerał wszystko i wszędzie, teraz nie zje nic, a próbowaliśmy wszystkiego... próbowaliśmy barfa, ale pies pluje - dosłownie surowymn mięsem (co innego, jak jest zepsute), ogólnie u nas problemy są z biegnkami i wymiotami, więc jak widzisz troszkę doświadczenia ale nie specjalistycznego! mam... przerobiliśmy kilka sposobów: -miska stawiana dwa razy dziennie na pół godziny, zawsze z tą samą, suchą karmą po tygodniu pies się złamał... -jako, że nasze "bydle" jest strasznie chude karma, któą dostawał była i jest karma dla psów pracujących - akutalnie zjada jej dwa razy więcej niż powinien, ale skoro sam o nią prosi to znaczy, że jest ok - po skończeniu Acany sport&agility przechodzimy na adulta (po dwóch tygodniach pięknie przybrał na wadze, ale musieliśmy mu trochę obniżyć bieganie) - my gotować mu nie możemy, bo ma straszne rozwolnienie, ale jak gotowane to nie z rosołkiem i dosmaczane czy dosalane - psy nie czują smaku tak jak my - raz na jakiś czas - przebój sezonu: wędzony penis wołowy - polecam na rozjedzenie psa - i oczywiście bieganie, zabawa, czułości, mizianie - pies zmęczony i kochany to pies szczęśliwy :) a może spróbujesz surowizny, jajek surowych (nie za często)? Dodam, że nasza suka - drugi pies - zjada, dosłownie: JEDNĄ GARSTKĘ DZIENNIE karmy dla psów otyłych i o więcej się nie upomina, więc może taka uroda psa? Trzymam kciuki, będzie dobrze. Może pies czuje się zmuszany do jedzenia? Głupio to zabrzmi, ale olejcie trochę, nie chce to nie, skoro wyniki ma dobre... Bregowy też wymyślał, chudy był taki, że kręgosłup i kości było mu widać - wszyscy się pytali czy chory... a teraz prawie 40 kg owczarka:) a było około 30... co prawda dalej jest szczupły, ale to dysplastyk, więc lepiej jak szczuplejszy :) Pozdrawiam Quote
Merenwen Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Też jakiś czas temu miałam problem z psem-niejadkiem, ale nigdy do tego stopnia! Co do wymiotów i kwestii trawienia - nie znam się. Ale skoro sunia zjada z ręki trochę, to może wcale nie trzeba jej dawać z miski? W końcu nikt nie powiedział, że pies ma koniecznie zjadać obiad z michy. Może spróbujesz podawać jej karmę jako nagrodę? Mój pies na przykład nie zje wszystkiego, co podam jej z ręki, chyba że coś najpierw zrobi w zamian. Albo próbowałaś konga? Albo butelki? Jedzenie wtedy zastępuje zabawę, symuluje polowanie i sporo psów je chętniej coś, co samemu zdobędzie... Quote
Merenwen Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 O, albo może zabawa w szukanie? Skoro przez jakiś czas zjadała wszystko, co znalazła na podwórku, to może zje i to, co znajdzie w domu...? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.