Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cajus JB napisał(a):
Nigdy nie mogłaś się przygotować do wyjazdu dzień wcześniej. (...)

(...) Dakar.
O ile dobrze pamiętam, zabroniłaś mi pisać o Tym, ze nie ma Go na tymczasie i dt oddał Go do schronu.




rany boskie ludzie co się tu dzieje.. znowu polskie piekiełko??
Cajus, z całym szacunkiem, ale jasna cholera, jak możesz wyciągać prywatne sprawy ilon na forum publiczne, jak możesz mieszać jej córeczkę w to wasze bagienko??? Tak bagienko, bo to co tu się wypisuje to już po prostu nie ma innego określenia :roll:

wypominanie, ze siedziałeś z dzieckiem :roll:
żenada.. nie staję po żadnej ze stron, ale wyciąganie prywatnych brudów na światło dzienne jest nie fer.. Co Ci dało napisanie, ze mała zostawała pod Twoją opieką, co Ci dało, że napisałeś, ze szukaliście jej babci po osiedlu....
naprawdę... SZOK, SZOK co się wyprawia.... :shake:

  • Replies 148
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tylko tyle, żeby uzmysłowić, że ilon_n działa w myśl zasady: Jak ktoś jest potrzebny to ok. Jak już ktoś jest niepotrzebny lub ma swoje zdanie to trzeba zniszczyć. Wiem to doskonale, ale tego tu nie napiszę.

Posted

ilon_n, skoro suczka z awataru i kotka są Twoimi stałymi pupilami to pozostawiam ten temat, ale co do Trolla to jednak upieram się przy przewiezieniu go do mojego DT. U mnie Troll będzie miał zapewnioną opiekę, regularne spacerki i co najważniejsze, spokój.:fadein:

Zobacz, wiedząc, że wyjeżdżasz wzięłaś psa na DT, później pies został pod niewiadomą opieką, teraz chłopak zamienił mieszkanie na 'zakocony' dom. A chyba sama przyznasz, że to nie są zbyt komfortowe warunki dla żadnego psa. Jeślibyś od początku wiedziała, że ktoś inny stworzy psu takie DT to czy oddałabyś mu psa w potrzebie pod opiekę? Chyba przyznasz, że lepiej będzie, jak jednak Troll przyjedzie do mnie?

Mało tego, teraz szukając dla Trolla domu nie będziesz mogła nawet polecić tego wątku żadnemu domkowi. W obecnej sytuacji i na nieszczęście dla Trolla, na Dogo każdy pies może mieć założony tylko jeden wątek. Niestety, tę szansę Troll ma już spaloną.

Myślę, że najwyższa pora jest zakończyć psu te niespodzianki (i nam :shake:). Dlatego proszę o wypowiedź w tej kwestii również inne Cioteczki.

Posted

elinka napisał(a):
W tej chwili Agnieszka na przykład siedzi na dworcu autobusowym i czeka na autobus, który będzie miała dopiero za trzy godziny. A nadmienię, że jest już 2:31 w nocy! Mam nadzieję, że dziewczynie nic się nie stanie.


RANY BOSKIE, TY CHYBA ŻARTUJESZ???
o tej porze sama na dworcu... przecież to niebezpieczne :(

Posted

Dziewczyny, muszę już iść spać. Jutro rano, a właściwie dzisiaj o 5:30 mam pobudkę, później idę do pracy, zajrzę tu po południu. Mam nadzieję, że do tej pory już ustalicie, gdzie dalej będzie mieszkał Trollik?

Posted

[quote name='Cajus JB']Tylko tyle, żeby uzmysłowić, że ilon_n działa w myśl zasady: Jak ktoś jest potrzebny to ok. Jak już ktoś jest niepotrzebny lub ma swoje zdanie to trzeba zniszczyć. Wiem to doskonale, ale tego tu nie napiszę.

jak zwykle wredny i obludny bez granic.
W tym przypadku bardzo tu pasuje powiedzenie "kazdy sadzi po sobie"
to wrecz twoja wlasna zasada i wlasnie to zobrazowales swoim postepowaniem.
ja nikogo nie niszcze, za to ty chciales zniszczyc mnie, uskuteczniles kilka szantazy, wyslales maile do osob trzecich w probie kompromitacji mnie i zaszkodzenia mi i mojemu dziecku!!
zastanow sie co piszesz o mnie i innych, bo to co piszesz siedzi gleboko w tobie i siebie opisujesz.
typowa projekcja osob z problemami emocjonalno-psychologicznymi.

do tego niepomiernie zenujacy w swoich probach obrony przez oczernianie innych. moglabym po kolei poobalac wiekszosc twoich zarzutow odnosnie innych psow i watkow, ktore wspomniales wczesniej, ale to byloby dalsze wywlekanie brudow, jak asior dobrze okreslila, podkreslam, ze twoich brudow cajus jb!


zaznaczam, ze Trolik nie jest w DT lecz pod chwilowa opieka mojej mamy wylacznie do czasu mojego powrotu.
Moj dom i moja opieka nad Trolem sa odpowiednie i nie widze problemu, by mial tam pozostawac dalej zamiast zmieniac mu co chwile miejsce pobytu na jeszcze inne, ktorego w ogole nie zna i na dodatek jest tam takze obcy kot oraz obcy pies i nikt kogo Trolik zna. Kazdy ma prawo do chwili odpoczynku i wyjazdu, a w tym czasie Trolik pierwotnie mial byc wlasnie pod opieka mojej mamy i nie widze w tym nic negatywnego.

Moja mame i jej dom zna juz dobrze, bo bywal tam wielkrotnie. Dobrze sie tam zachowuje i slowo "zakocony", gdy kotow jest 7 to wielka przesada, ale uzylam ironicznego okreslenia cajusa jb.
nie rozumiem skad opinia, ze Trolik ma dziwne warunki i trafia w coraz gorsze??
I dodam, ze jest to pies jednego wlasciciela, ktorym akurat jestem ja i tylko na czas wyjazdu mial byc pod opieka drugiej znanej mu dobrze osoby, ktora mial byc cajus jb. uwazam, ze zabranie go do zupelnie obcego miejsca bedzie jeszcze dziwniejszym i niezrouzmialym dla niego przezyciem a jesli cokolwiek wydarzylo sie nie tak, to wlasnie przez egocentryczne zachowanie cajusa jb.

Agnieszka nie mogla przewidziec zachowan swoich suczek biorac trolika do siebie i z bezposredniej rozmowy z nia wiem, ze konflikty pojawily sie miedzy suczkami a nie byly to ataki na Trolika.
Nie bylo tez takiej koniecznosci, by Agnieszka zawozila Trolika do Torunia, zalatwilam niezalezny transport Trolika i miala wylacznie przekazac pieska z gadzetami. Jesli zdecydowala sie pojechac na miejsce, to z wlasnej inicjatywy (za co dodatkowo dziekuje i doceniam).
Moja mama zdecydowanie sama miala opiekowac sie Trolikiem, ale znajac Agnieszke wiem, ze pewnie bedac na miejscu u mojej mamy sama zaoferowala sie z pomoca i dojezdzaniem. Nie bylo takich ustalen na chwile naszej rozmowy. Nie umniejszam tu zaslug i poswiecenia Agnieszki, ale tez nie widze powodu do wyolbrzymiania problemow, ktorych w istocie NIE MA. Moja mama od lat opiekuje sie zwierzetami w domu i wolnozyjacymi. Ma bardzo duze doswiadczenie i obycie w opiece nad psami i kotami. Byla gotowa Trolika przechowac na czas mojego wyjazdu bez jakiejkolwiek pomocy z zewnatrz.

Trolik ma bardzo dobre warunki bytowe i zywieniowe, ma opieke weterynaryjna, zostal przeze mnie wykastrowany i nie ukrywam, ze nosze sie z zamiarem uznania Trola za wlasnego psiaka. Ostatnie proby adopcji nie byly satysfakcjonujace i stad takie przymiarki.

Dlatego ja dla odmiany bede upierac sie przy pozostawieniu Trolika przy mnie i w moim domu, ktory on uwaza juz za swoj, zamiast rzucac go codziennie w obce miejsca, co jak przekonalismy sie juz raz nie sprawdzilo sie, bo suczki zareagowaly na zmiane sytuacji negatywnie. W DT elinki tez bedzie nowa sytuacja dla obu psow i kota, a przeciez chodzi tylko o czas do 24 sierpnia czyli kilka dni!! no i jeszcze chodzi tez o dodatkowa perspektywe domu stalego u mnie, ktora sie krystalizuje.

Posted

[quote name='ilon_n']jak zwykle wredny i obludny bez granic.
W tym przypadku bardzo tu pasuje powiedzenie "kazdy sadzi po sobie"
to wrecz twoja wlasna zasada i wlasnie to zobrazowales swoim postepowaniem.
ja nikogo nie niszcze, za to ty chciales zniszczyc mnie, uskuteczniles kilka szantazy, wyslales maile do osob trzecich w probie kompromitacji mnie i zaszkodzenia mi i mojemu dziecku!!
zastanow sie co piszesz o mnie i innych, bo to co piszesz siedzi gleboko w tobie i siebie opisujesz.
typowa projekcja osob z problemami emocjonalno-psychologicznymi.

do tego niepomiernie zenujacy w swoich probach obrony przez oczernianie innych. moglabym po kolei poobalac wiekszosc twoich zarzutow odnosnie innych psow i watkow, ktore wspomniales wczesniej, ale to byloby dalsze wywlekanie brudow, jak asior dobrze okreslila, podkreslam, ze twoich brudow cajus jb!


zaznaczam, ze Trolik nie jest w DT lecz pod chwilowa opieka mojej mamy wylacznie do czasu mojego powrotu.
Moj dom i moja opieka nad Trolem sa odpowiednie i nie widze problemu, by mial tam pozostawac dalej zamiast zmieniac mu co chwile miejsce pobytu na jeszcze inne, ktorego w ogole nie zna i na dodatek jest tam takze obcy kot oraz obcy pies i nikt kogo Trolik zna. Kazdy ma prawo do chwili odpoczynku i wyjazdu, a w tym czasie Trolik pierwotnie mial byc wlasnie pod opieka mojej mamy i nie widze w tym nic negatywnego.

Moja mame i jej dom zna juz dobrze, bo bywal tam wielkrotnie. Dobrze sie tam zachowuje i slowo "zakocony", gdy kotow jest 7 to wielka przesada, ale uzylam ironicznego okreslenia cajusa jb.
nie rozumiem skad opinia, ze Trolik ma zle warunki i trafia w coraz gorsze??
jesli cokolwiek wydarzylo sie nie tak, to wlasnie przez egocentryczne zachowanie cajusa jb.

Trolik ma bardzo dobre warunki bytowe i zywieniowe, ma opieke weterynaryjna, zostal przeze mnie wykastrowany i nie ukrywam, ze nosze sie z zamiarem uznania Trola za wlasnego psiaka. Ostatnie proby adopcji nie byly satysfakcjonujace i stad takie przymiarki.

Podkreślam, że w 15 sierpnia wysłałem do ilon_n smsa z tym, że chcę oddać klucze. Bez odzewu, a jak widać ilon_n ma dostęp do telefonu, netu i komunikatorów. Wiadomości wysłałem też na nk, dogo, gmailu. Po prostu nie chciała odpowiedzieć. I nie szukała nikogo do pomocy bo myślała, że ślepo mi na zależy na znajomości z nią. Nie zrobiła nic aby poszukać kogoś.

Nie chciałem pisać o twoich planach adopcji Trolla, ale skoro już napisałaś sama to myślisz o tym od dawna. Jak prosiłem o wizyty przedadopcyjne dla Trolla to osoba ta czekała kilka dni aż się odezwiesz. Radzę się zastanowić nad adopcją Trolla. Pracujesz poza domem. Czasami całe dnie, a Troll nie może zostawać sam. Ja Go zostawiłem na cały dzień i jest tragedia. Ty będziesz mogła? Czy będzie wożony? A może będzie się Nim ktoś opiekował? Nie odpisuj ilon_n. Nie moja sprawa.

Co do żywienia to też mam pewne zastrzeżenia.

Podchwytujesz każdy nowy post jako zwycięstwo, a to tak naprawdę moja i Twoja porażka. Każdy kto to czyta płacze ze śmiechu i rozpaczy. Odpowiedzialności zabrakło po obu stronach.

Ponieważ zaraz zostanę nazwany psychopatą i że piorę brudy. Więcej się nie odzywam.

Posted

edytowałam post #79, zapraszam ponownie.

Dla wyjaśnienia jeszcze raz napiszę, że moja sunia jest na wakacjach u moich rodziców, kot też jest ich, a więc w tej chwili w moim domu nie ma żadnego zwierzaka. Troll mógłby spokojnie sobie u mnie zamieszkać. Aha, dwa tygodnie temu wyadoptowałam do bardzo dobrego domku moją już siódmą z kolei tymczaswiczkę Pusię, przy okazji 28 pieskom znalazłam nowe domki, więc chyba mogę polecić swój DT. No chyba, że ilon_n zaadoptuje Trola???

Ale skoro jest tu tyle niepokojących informacji to kto przeprowadzi u Ilon_n wizytę przed adopcyjną?

Posted

edytowałam post #79, zapraszam ponownie.

Dla wyjaśnienia jeszcze raz napiszę, że moja sunia jest na wakacjach u moich rodziców, kot też jest ich, a więc w tej chwili w moim domu nie ma żadnego zwierzaka. Troll mógłby spokojnie sobie u mnie zamieszkać. Aha, dwa tygodnie temu wyadoptowałam do bardzo dobrego domku moją już siódmą z kolei tymczasowiczkę Pusię, przy okazji 28 pieskom znalazłam nowe domki, więc chyba mogę polecić swój DT?

No chyba, że ilon_n zaadoptuje Trola??? Ale skoro jest tu tyle sprzecznych i niepokojących informacji to zapewne będzie trzeba przeprowadzić u Ilon_n wizytę przed adopcyjną.

Posted

Chcę o coś zapytać. U mamy ilon_n niektóre koty są przewlekle chore. Nie wiem czy to zagraża psu? Troll miał wirusówki? Nie pamiętam tego po prostu.

Posted

Cajus JB napisał(a):
Podkreślam, że w 15 sierpnia wysłałem do ilon_n smsa z tym, że chcę oddać klucze. Bez odzewu, a jak widać ilon_n ma dostęp do telefonu, netu i komunikatorów. Wiadomości wysłałem też na nk, dogo, gmailu. Po prostu nie chciała odpowiedzieć. I nie szukała nikogo do pomocy bo myślała, że ślepo mi na zależy na znajomości z nią. Nie zrobiła nic aby poszukać kogoś.

Nie chciałem pisać o twoich planach adopcji Trolla, ale skoro już napisałaś sama to myślisz o tym od dawna. Jak prosiłem o wizyty przedadopcyjne dla Trolla to osoba ta czekała kilka dni aż się odezwiesz. Radzę się zastanowić nad adopcją Trolla. Pracujesz poza domem. Czasami całe dnie, a Troll nie może zostawać sam. Ja Go zostawiłem na cały dzień i jest tragedia. Ty będziesz mogła? Czy będzie wożony? A może będzie się Nim ktoś opiekował? Nie odpisuj ilon_n. Nie moja sprawa.

Co do żywienia to też mam pewne zastrzeżenia.

Podchwytujesz każdy nowy post jako zwycięstwo, a to tak naprawdę moja i Twoja porażka. Każdy kto to czyta płacze ze śmiechu i rozpaczy. Odpowiedzialności zabrakło po obu stronach.

Ponieważ zaraz zostanę nazwany psychopatą i że piorę brudy. Więcej się nie odzywam.


wszystko nie tak i zaraz moglabym wkleic twoje wiadomosci z 15 i 16 sieprnia, zeby udowonic jak falszujesz wszystko.
tak jak juz napisalam, nie bylo w twoich smsach nic o problemei z opieka i szukaniu zastepstwa, byly tylko tresci szantazujace mnie o wyraznym podlozu zazdrosci i nie tylko. wiec nie kompromituj sie juz bardziej. zastraszales mnie na rozne sposoby i wszystko mialo geneze osobista a apogeum tego byla zemsta w postaci pozostawienia bez opieki moich zwierzat.
ty podjales sie opieki nad zwierzetami, przyjales na siebei to zobowiazanie z konkretnymi datami i do ciebie nalezalo poszukac zastepstwa, tym bardziej, ze przebywam zagranica i mam ograniczone mozliwosci.
tak to sie odbywa w swiecie ludzi odpowiedzialnych. ale sam przyznales sie, ze nie bylo problemu z dalsza opieka, bo znow zaoferowales sie przyjac trola do siebie!! i to jest cala odpowiedz.

to przez ciebie mam wymuszony dostep do internetu tylko dlatego, ze doporwadziles do tak drastycznej sytuacji i musze spora czesc urlopu poswiecic teraz na ratowanie moich zwierzat na odleglosc ignorancie!! na urlopie nie spedzalam czasu ani przed komputerem ani z telefonem w reku, wyjechalam po to, zeby zregenerowac sie po ciezkim roku pracy (przy komputerze wlasnie), ale ty to celowo zruinowales.

Nigdy nie prosiles mnie o jakakolwiek wizyte przedadpcyjna dla Trolika, bo nawet nie znales ani jednego kandydata na domek, wiec o czym tu piszesz klamco?
wizyty torunskie zostaly przekazane w dobre rece, niestety domki torunskie wycofaly sie z roznych powodow, badz odlozyly decyzje o adopcji pieska.
natomiast osoba, ktora odezwala sie z Bielska Podlaskiego czeka na wolontariusza, ktorego ty obiecales znalezc w czasie mojego wyjazdu. I jak?? - znalazles kogos z Bielska Podlaskiego lub okolic do wizyty przedadopcyjnej??

prawie wszyscy pracuja poza domem, sam zostawiasz Ele na cale dnie w domu i nie widzisz problemu w tym ze pies sie nie socjalizuje a wrecz uwstecznia, wlacznie z zalatwianiem sie w domu.
ja mam elastyczny czas pracy i moge go dowolnie regulowac. niestety twoje pojecie o mojej pracy jest mocno zaburzone lub mocno nieaktualne.
ty zostawiles Trolika na tydzien a nie na dzien. na szczescie udalo mi sie zdalnie zarzadzic cala ta sytuacja, by skrocic to jego wiezienie do jednej doby!! spojrz na to w koncu z wlasciwej perspektywy.

Masz racje, nie twoja sprawa , bo tobie nigdy juz nie bedzie dane opiekowac sie nim i przestan pisac rzeczy, o ktorych masz znikome pojecie.
ty nawet nie potrafiles Trolika na czas wyspacerowac.

pewne zastrzezenia mozna miec zawsze i do wszystkiego.
pies je gotowane przelyki, karme mokra i sucha dla psow oraz gotowana domowym sposobem.
co bys zasugerowal zmienic w tej diecie?? zbyt uboga? zbyt obfita? zbyt pospolita?
czym ty karmisz Ele i pozostale psy mieszkajace u ciebie w warsztacie i niejednokrotnie widujace swiat zewnetrzny raz na dobe?
mi nie musisz odpisywac ..

mojej odpowiedzialnosci nei ublizaj !! nigdy w zyciu nie pozostawilabym zwierzat, ktorymi obiecalam zajmowac sie pod nieobecnosc wlasciciela, chocbym miala zaszkodzic swojemu zdrowiu. ciebie nic nie powstrzymalo.

ja nie odczuwam zadnego zwyciestwa w odroznieniu od ciebie. masz zapewne dzika satysfakcje z tego jak doskonale zgnoiles mi urlop i imieniny, ktore spedzilam na wyciaganiu moich zwierzat z opresji.
dla mnie to druzgocace i nadal sie nie otrzasnelam z tego co mnie i moje pupile spotkalo. dla mnie nie ma w tym nic do smiechu, wrecz tylko do placzu.
a brudy i tak wyciagasz, choc usilujesz zmylic wsystkich swoja quasi-grzecznoscia.

sprzeczne informacje rozsiewa celowo cajus jb, ktory zrobi wszystko, by mnie zdyskredytowac.
zapraszam wiec na wizyte przedadopcyjna i jednoczesnie sugeruje wizyte poadopcyjna u cajusa jb w sprawie Eli, tam tez sie dzieja ciekawe i dziwne rzeczy.

podpis
Ilona Nowosad

Posted

ilon_n napisał(a):
wszystko nie tak i zaraz moglabym wkleic twoje wiadomosci z 15 i 16 sieprnia, zeby udowonic jak falszujesz wszystko.
tak jak juz napisalam, nie bylo w twoich smsach nic o problemei z opieka i szukaniu zastepstwa, byly tylko tresci szantazujace mnie o wyraznym podlozu zazdrosci i nie tylko. wiec nie kompromituj sie juz bardziej. zastraszales mnie na rozne sposoby i wszystko mialo geneze osobista a apogeum tego byla zemsta w postaci pozostawienia bez opieki moich zwierzat.

to przez ciebie mam wymuszony dostep do internetu tylko dlatego, ze doporwadziles do tak drastycznej sytuacji i musze spora czesc urlopu poswiecic teraz na ratowanie moich zwierzat na odleglosc ignorancie!!

Nigdy nie prosiles mnie o jakakolwiek wizyte przedadpcyjna dla Trolika, bo nawet nie znales ani jednego kandydata na domek, wiec o czym tu piszesz klamco?
wizyty torunskie zostaly przekazane w dobre rece, niestety domki torunskie wycofaly sie z roznych powodow, badz odlozyly decyzje o adopcji pieska.
natomiast osoba, ktora odezwala sie z Bielska Podlaskiego czeka na wolontariusza, ktorego ty obiecales znalezc w czasie mojego wyjazdu. I jak?? - znalazles kogos z Bielska Podlaskiego lub okolic do wizyty przedadopcyjnej??

prawie wszyscy pracuja poza domem, sam zostawiasz Ele na cale dnie w domu i nie widzisz problemu w tym ze pies sie nie socjalizuje a wrecz uwstecznia, wlacznie z zalatwianiem sie w domu.
ja mam elastyczny czas pracy i moge go dowolnie regulowac. niestety twoje pojecie o mojej pracy jest mocno zaburzone lub mocno nieaktualne.
ty zostawiles Trolika na tydzien a nie na dzien. na szczescie udalo mi sie zdalnie zarzadzic cala ta sytuacja, by skrocic to jego wiezienie do jednej doby!! spojrz na to w koncu z wlasciwej perspektywy.

Masz racje, nie twoja sprawa , bo tobie nigdy juz nie bedzie dane opiekowac sie nim i przestan pisac rzeczy, o ktorych masz znikome pojecie.
ty nawet nie potrafiles Trolika na czas wyspacerowac.

pewne mozna miec zawsze i do wszystkiego.
pies je gotowane przelyki, karme mokra i sucha dla psow oraz gotowana domowym sposobem.
co bys zasugerowal zmienic w tej diecie?? zbyt uboga? zbyt obfita? zbyt pospolita?
czym ty karmisz Ele i pozostale psy mieszkajace u ciebie w warsztacie i niejednokrotnie widujace swiat zewnetrzny raz na dobe?
mi nie musisz odpisywac ..

mojej odpowiedzialnosci nei ublizaj !! nigdy w zyciu nie pozostawilabym zwierzat, ktorymi obiecalam zajmowac sie pod nieobecnosc wlasciciela, chocbym miala zaszkodzic swojemu zdrowiu. ciebie nic nie powstrzymalo.

ja nie odczuwam zadnego zwyciestwa w odroznieniu od ciebie. masz zapewne dzika satysfakcje z tego jak doskonale zgnoiles mi urlop i imieniny, ktore spedzilam na wyciaganiu moich zwierzat z opresji.
dla mnie to druzgocace i nadal sie nie otrzasnelam z tego co mnie i moje pupile spotkalo. dla mnie nie ma w tym nic do smiechu, wrecz tylko do placzu.
a brudy i tak wyciagasz, choc usilujesz zmylic wsystkich swoja quasi-grzecznoscia.

sprzeczne informacje rozsiewa celowo cajus jb, ktory zrobi wszystko, by mnie zdyskredytowac.
zapraszam wiec na wizyte przedadopcyjna i jednoczesnie sugeruje wizyte poadopcyjna u cajusa jb w sprawie Eli, tam tez sie dzieja ciekawe i dziwne rzeczy.


Napisałem 15.08 o 19.17 "Masz czas do jutra rana aby ktoś odebrał klucze" Mam to w telefonie. Fakt krótki termin, ale przeciągnął się aż wtorku. Bez echa.

Jeśli chodzi o Elę. Ela posikuje przy każdym głośnym krzyknięciu. Przy gwałtownym ruchu też potrafi. Na pewno się nie uwstecznia. Reaguje na mój gwizd i jest zawsze w oknie kiedy wołam, jak odchodzę też w nim stoi. Kiedyś pamiętam mówiłaś spuść Ją w parku niech pobiega. Nic się nie stanie. Byłem przeciwny bo Ją znam. Ale uległem. Jak to się skończyło. Ela mało nie skończyła pod samochodem. Nie masz kontaktu Elą więc nic o Niej nie wiesz. A to że pewnie by wracała z każdej adopcji to wiedzą wszyscy na Jej wątku.

Do żywienia Twoich psów dodaj płuca czy ich resztki, kości czasami i sporo słodkości.

Moje psy w warsztacie widują świat kiedy chcą. Mają zagrodę, a na spacery wychodzą dwa razy na dobę co najmniej. Teraz mają okazję częściej. Dostają puszkowe i suche.

Co Ty z tym tygodniem. Masz obsesję. Wiedziałem, że znajdziesz kogoś, a jak nie to bym sam wrócił. Napisz może jeszcze, że przez te kilka dni nie dostawały ode mnie jedzenia i wody.

Jeśli chodzi op wizytę to napisałem wyraźnie. Podałem Tobie numer telefonu do osoby, która miała je przeprowadzić w Toruniu. Dopiero po kilku dniach się do Niej odezwałaś.

Odpocznij. Zmęczona jesteś. Jutro będziesz miała nowe pomysły jak mnie zniszczyć.



Z całym szacunkiem

Jacek Barczak

Posted

Cajus JB napisał(a):
Chcę o coś zapytać. U mamy ilon_n niektóre koty są przewlekle chore. Nie wiem czy to zagraża psu? Troll miał wirusówki? Nie pamiętam tego po prostu.


jestes zenujacy.
rusz choc raz neuronami, pomysl zanim napiszesz: skoro "niektore" tylko sa chore, to znaczy ze jest to przypadlosc nieprzenoszona na pozostale zwierzeta.
Chorych kotow sztuk 1, problem zlego wchlaniania ukladu pokarmowego ..

jak zwykle pod plaszczykiem pozornej troski o trola odzywa sie w tobie chec uderzenia we mnie.
skoncz juz.
nigdy dotad nie byles tak obecny i aktywny na watku Trolika. choc wiele razy pytalam, dlaczego cie tu nie ma.
Nigdy dotad nie interesowal cie tak bardzo jak teraz, a przeciez moglby teraz siedziec z toba w domu przy twojej nodze podczas, gdy ty klepiesz te wszystkie obrzydliwe teksty, by mnie pozbawic wiarygodnosci jako jego opiekuna. moglbys go poglaskac, wyczochrac od czasu do czasu schylajac sie tylko.
a ty wolales zrobic taka podlosc!
co z toba czlowieku????

I.Nowosad

wizyty przedadopcyjne::
dokladniej po dwoch dniach zadzwonilam, gdy ustalilam wszystko, by miec wszystkie szczegoly potrzebne do obu wizyt.
za to domki Kojaka czekaly z twojej strony na kontakt i wizyty tygodniami, a niektore wcale sie nie doczekaly.
wyjmij sobie belke z oka

Posted

ilon_n napisał(a):
Nigdy nie prosiles mnie o jakakolwiek wizyte przedadpcyjna dla Trolika, bo nawet nie znales ani jednego kandydata na domek, wiec o czym tu piszesz klamco?

podpis
Ilona Nowosad


No jasne, że Ciebie nie prosiłem. Tylko podałem Tobie numer do osoby, która miała je przeprowadzić w Toruniu. Piszę to trzeci raz i osobno, abyś zrozumiała co piszę. Bo zaczynasz się gubić i zbyt często edytować posty.

Troll miał wirusówki? To tak z ciekawości pytam.

Posted

ilon_n napisał(a):
jestes zenujacy.
rusz choc raz neuronami, pomysl zanim napiszesz: skoro "niektore" tylko sa chore, to znaczy ze jest to przypadlosc nieprzenoszona na pozostale zwierzeta.
Chorych kotow sztuk 1, problem zlego wchlaniania ukladu pokarmowego ..

jak zwykle pod plaszczykiem pozornej troski o trola odzywa sie w tobie chec uderzenia we mnie.
skoncz juz.
nigdy dotad nie byles tak obecny i aktywny na watku Trolika. choc wiele razy pytalam, dlaczego cie tu nie ma.
Nigdy dotad nie interesowal cie tak bardzo jak teraz, a przeciez moglby teraz siedziec z toba w domu przy twojej nodze podczas, gdy ty klepiesz te wszystkie obrzydliwe teksty, by mnie pozbawic wiarygodnosci jako jego opiekuna. moglbys go poglaskac, wyczochrac od czasu do czasu schylajac sie tylko.
a ty wolales zrobic taka podlosc!
co z toba czlowieku????

I.Nowosad

wizyty przedadopcyjne::
dokladniej po dwoch dniach zadzwonilam, gdy ustalilam wszystko, by miec wszystkie szczegoly potrzebne do obu wizyt.
za to domki Kojaka czekaly z twojej strony na kontakt i wizyty tygodniami, a niektore wcale sie nie doczekaly.
wyjmij sobie belke z oka


Nie wiem czy jeden jest chory czy dwa?. Pozostałe mogą mieć szczepienia i nabytą już odporność. Troll to młody pies o nieznanej historii.

To jestem człowiekiem czy psychopatą?

Kojaka wyjaśniałem na Jego wątku. Nie miałem dostępu do netu i telefonu w tym czasie, a korzystanie z Twojego było utrudnione.

Troll mógł, ale życie napisało inny scenariusz.

Naprawdę odpocznij.

Jacek Barczak

Posted

Cajus JB napisał(a):
Napisałem 15.08 o 19.17 "Masz czas do jutra rana aby ktoś odebrał klucze" Mam to w telefonie. Fakt krótki termin, ale przeciągnął się aż wtorku. Bez echa.

Jeśli chodzi o Elę. Ela posikuje przy każdym głośnym krzyknięciu. Przy gwałtownym ruchu też potrafi. Na pewno się nie uwstecznia. Reaguje na mój gwizd i jest zawsze w oknie kiedy wołam, jak odchodzę też w nim stoi. Kiedyś pamiętam mówiłaś spuść Ją w parku niech pobiega. Nic się nie stanie. Byłem przeciwny bo Ją znam. Ale uległem. Jak to się skończyło. Ela mało nie skończyła pod samochodem. Nie masz kontaktu Elą więc nic o Niej nie wiesz. A to że pewnie by wracała z każdej adopcji to wiedzą wszyscy na Jej wątku.

Do żywienia Twoich psów dodaj płuca czy ich resztki, kości czasami i sporo słodkości.

Moje psy w warsztacie widują świat kiedy chcą. Mają zagrodę, a na spacery wychodzą dwa razy na dobę co najmniej. Teraz mają okazję częściej. Dostają puszkowe i suche.

Co Ty z tym tygodniem. Masz obsesję. Wiedziałem, że znajdziesz kogoś, a jak nie to bym sam wrócił. Napisz może jeszcze, że przez te kilka dni nie dostawały ode mnie jedzenia i wody.

Jeśli chodzi op wizytę to napisałem wyraźnie. Podałem Tobie numer telefonu do osoby, która miała je przeprowadzić w Toruniu. Dopiero po kilku dniach się do Niej odezwałaś.

Odpocznij. Zmęczona jesteś. Jutro będziesz miała nowe pomysły jak mnie zniszczyć.



Z całym szacunkiem

Jacek Barczak


dodaj wczesniejsze smsy z tego dnia, zeby byl wlasciwy kontekst. odwaz sie.

zapomniales dodac, ze Ela po prostu zalatwia sie w domu, bo ma za malo spacerow.
bieganie na polanie w parku nie skonczylo tak jak piszesz, bo Ela robila koleczka i wracala do nas, ale widac jak sam ja puszczasz to nie masz nad nia zbyt dobrej kontroli. zreszta niczego jej nie uczysz.

przelyki sa sprzedawane wraz z fragmentami pluc i nie rozumiem dlaczego to akurat nie jest twoim zdaniem stosowna karma, skoro wiadomo, ze w kazdej karmie puszkowanej sa takie skladniki? wyjasnij mi to.
slodkosci nie dostaja zadnych!! chyba ze ty sam im je dawales!! lub swoje psy tak karmisz i juz ci sie myli.
zapomniales o tzw. resztkach czyli skorach i plucach, jak tez kosciach, ktore woziles swoim psom ??

dobrze wiem, jak czesto w warsztacie po to, by raz wyprowadzic psy na cala dobe, wiec nie mydl oczu. czesto zalatwiaja sie w warsztacie, bo to ich swiat.

Posted

[quote name='ilon_n']dodaj wczesniejsze smsy z tego dnia, zeby byl wlasciwy kontekst. odwaz sie.

zapomniales dodac, ze Ela po prostu zalatwia sie w domu, bo ma za malo spacerow.
bieganie na polanie w parku nie skonczylo tak jak piszesz, bo Ela robila koleczka i wracala do nas, ale widac jak sam ja puszczasz to nie masz nad nia zbyt dobrej kontroli. zreszta niczego jej nie uczysz.

przelyki sa sprzedawane wraz z fragmentami pluc i nie rozumiem dlaczego to akurat nie jest twoim zdaniem stosowna karma, skoro wiadomo, ze w kazdej karmie puszkowanej sa takie skladniki? wyjasnij mi to.
slodkosci nie dostaja zadnych!! chyba ze ty sam im je dawales!! lub swoje psy tak karmisz i juz ci sie myli.
zapomniales o tzw. resztkach czyli skorach i plucach, jak tez kosciach, ktore woziles swoim psom ??

dobrze wiem, jak czesto w warsztacie po to, by raz wyprowadzic psy na cala dobe, wiec nie mydl oczu. czesto zalatwiaja sie w warsztacie, bo to ich swiat.

Kontekst

15.08

13.04
Obraziłaś się na mnie?

Twoja odpowiedź

13.38
Rozumiem. szkoda i bardzo mi przykro. Liczyłem na kontakt z Tobą. Jak widzę to niemożliwe. Jakoś sobie poradzę Nie przeliczam uczucia na pieniądze.

Twoja odpowiedź

13.51
To Ty wczoraj uciekłaś. Mnie wylogował system. napisałem coś i po 14 minutach dostałem odpowiedź, ze mało rozmowny jestem. przykro mi, że nie mogę Tobie dorównać finansowo. jak widać ma to ogromne znaczenie. Nie chcę zabierać tobie czasu, ani narażać na koszta. w nocy będę na jakimś portalu. miłego popołudnia. *

Brak odpowiedzi

14.05
Rozbolał mnie żołądek. Jestem dla Ciebie za leniwy, głupi i biedny.

Brak odpowiedzi

14.30
Nie jestem złośliwy. Ciągle podkreślasz, że jest wielu ode mnie lepszych. I właściwie mam totalne dno. Już wiem, że nie jestem dla Ciebie dość dobry.

Brak odpowiedzi

15.05
Powiem uczciwie, chcę z Tobą porozmawiać. Różniej nie będzie już sensu.

Brak odpowiedzi

15.25
Patrząc jak odjeżdżacie i widząc jak się odwracasz myślałem, że zależny Tobie na mnie. Wiem jak bardzo się myliłem. Bądźcie zdrowe i szczęśliwe.

Brak odpowiedzi

18.42
Tak będę dzwonił codziennie dopóki nie porozmawiamy.

Brak odpowiedzi

19.17
Masz czas do jutra rana aby ktoś ktoś odebrał klucze.

Brak odpowiedzi do dziś

Dalej jest mniej przyzwoicie. Mam pisać czy dać sobie spokój?

Ela nie załatwia się w domu od tak sobie. Jeśli jest podziębiona lub bardzo długo mnie nie ma, ale dziś zaraz idziemy na spacer. Troll robi to częściej. Ela nie jest psem wystawowym. Ma mieć dobrze. Rozumie podstawowe komendy. Teraz będę miała więcej czasu i nie będę używał rury od odkurzacza. Co Talia na pewno łatwo może sprawdzić jak Kaira jej się boi.

Tak wiem co woziłem swoim psom i nieustannie maja po tym rozwolnienie. Ela nie dostała nigdy nic słodkiego. Suni i Rokiemu się zdarzało. Kaira na pewno dostaje paluszki i chipsy. Czym ostatnio wspólnie Ją karmiliśmy.

Roki na pewno załatwia się w nocy w warsztacie. Mam Go zostawić na ulicy oddalonej o 30m. Puszczać luzem na cały dzień, aby zginęły pod kołami samochodu? Mają swoją zagrodę i tam Im dobrze. Mają spacery co najmniej dwa razy dziennie i nie pisz mi co się dzieje u mnie w warsztacie bo byłaś tam cztery może pięć razy przez pół roku.

No to zaraz zacznie się tu prawdziwy brazylijski tasiemiec.

Ja kończę ta farsę. Co by Trollowi wątku nie zaśmiecać. Chyba, że ilon_n chce dalej prać brudy. Chociaż uważam ten post jest już nie na to forum. I nie mam ochoty wywlekać swojego życia, ale i nie mam nic do ukrycia. Mogę zawsze pisać otwarcie.



Pytałem czy Troll ma wirusówki? Czy jakakolwiek kocia choroba Mu nie zagraża?

Jacek Barczak

Posted

[FONT=Microsoft Sans Serif]Witam Was wszystkich,[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]zacznę od tego, że nie jestem jakoś specjalnie zachwycona tym, że mogę dodać tu posta, ponieważ mogłabym wskoczyć właśnie do wygrzanego łóżka:)[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Nie czytam wcześniejszych postów ( zrobię to później bo trochę zmęczona jestem), po prostu napiszę co się wydarzyło.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Kiedy jechałam do Trollika rozmawiałam z pewną osobą z forum , której powiedziałam o tym i jednocześnie poprosiłam o to, aby informację tę zachowała dla siebie, bo wolę aby to osoba u której Trollik normalnie przebywa napisała co się z nim dzieje- nie udało się, trudno, czasu nie cofniemy.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Ilona rzeczywiście zadzwoniła do mnie, opisała sytuację ( tzn. to że Trollik jest psem który potrzebuje kontaktu z człowiekiem, znalazła osobę, która wyprowadza jej suczkę, ale martwi się o Trollusia, bo pewna osoba miała się nim zająć , niestety zostawiła klucze u sąsiadki i pies jest sam i nie wie teraz co zrobić) i zapytała się czy mogę pomóc.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Jak dla mnie normalna rzecz:[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]1. potrzebujemy pomocy[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]2. szukamy osoby która może jej nam udzielić[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]3. kontaktujemy się z daną osobą i wiemy czy nam pomoże czy nie[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Tak było właśnie w przypadku Trollika, zgodziłam się na to, aby do czasu powrotu Ilony przebywał u mnie. Jednak gdyby okazało się, że moje suczki nie będą zachowywały się odpowiednio, pobyt Trollika nie będzie możliwy.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Ilona poinformowała mnie o tym, że Trollik musi mieć usunięte szwy, zaproponowała jednak, że może poprosić znajomą o to, aby to ona udała się z nim do lecznicy, bo nie chce sprawiać mi aż tak dużego problemu.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Dla mnie problem żaden, więc powiedziałam, że sama udam się z nim do weterynarza.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Powiedziała gdzie jest książeczka zdrowia, smycz, karma Trollika.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Dotarłam do mieszkania Ilonki i zobaczyłam jej cuda- psiaki i kota. Przy okazji zauważyłam, że Trollik ma zaczerwienione oczy.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Następnie udałam się do weterynarza, zajął się szwami, wspomniałam o oku, i okazało się, że Trollik ma zapalenie, najprawdopodobniej spowodowane tym, że ciągle wpada mu sierść do oka.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Leczenie: krople 5 razy dziennie ( nie pamiętam nazwy) przez 5-7 dni + zalecane obcięcie sierści która wpada mu do oka[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Następnie do domu odwiozła nas znajoma. Wszystko starałyśmy się zrobić prawidłowo, tzn. wprowadzić Trollika do domu ( zgodnie z zasadami pozytywnego szkolenia)[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Niestety moja sunia jest już staruszką, która ma już swoje przyzwyczajenia , ale do tej pory nie było problemu z samcami, bo akceptowała je, z suczkami było gorzej. Od niedawna mamy w domu drugą suczkę- Fretkę (przygarniętą), i niestety pojawił się problem.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Suczki zaczęły atakować Trollika, a następnie same ze sobą walczyć ( o Trollika?)[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Próbowałam zamknąć się w pokoju z Trollikiem, niestety sunie szczekały, a biedny Trolluś chodził zestresowany. [/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Udało nam się jednak wyciąć sierść ( zgodnie z zaleceniami weterynarza) i w końcu widać, ze Trollik ma oczy.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Poinformowałam o wszystkim Ilonkę ( obawiam się, że Trollik nie będzie mógł zostać u nas i tutaj opisałam co się dzieje)[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Ilonka wyraźnie wskazała, że chce, aby psinka trafiła do jej mamy. Pomoc zaoferowała także inna osoba z forum ( wysyłała sms-y, dzwoniła). Poinformowałam o tym Ilonkę, i po raz drugi powiedziała, że chce, aby Trolluś trafił do jej mamy.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Więc dla mnie wszystko jasne- to z jej mieszkania wzięłam Trollika i nawet gdyby ktoś dał mi 1 mln złotych to Trollika nie oddałabym nikomu innemu- tylko jej mamie.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Pojawił się problem z transportem, zgłosiłam to Ilonie i zorganizowała osobę, która przyjedzie po Trollika i zawiezie go do mamy Ilony.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]I podejrzewam, że gdybym tej osobie powiedziała, że będę mieć problem z powrotem, zajęłaby się wszystkim sama.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Jednak mam pewną zasadę- jeżeli jakieś zwierzę trafia pod moją opiekę, to sprawę załatwiam do końca.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Poza tym Trollik był wystraszony i stwierdziłam, że lepiej będzie jeżeli to ja go zaprowadzę do mamy Ilony.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Zostałam dowieziona pod blok i w zasadzie to już wtedy wiedziałam, że nie zdążę na autobus.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Z Trollikiem udałam się do mamy Ilonki, był spokojny, na koty w ogóle nie zwracał uwagi.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Wypiłam kawę;) bo nie wiem czy mieliście okazję poznać mamę Ilony- to cudowna kobieta i nie mogłam wyjść z tego mieszkania.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Zostawiłam mamie Ilony wskazówki co do kropli, jedzenie ( od Ilony wzięłam 1 puszkę, i sama kupiłam 1 kg karmy w lecznicy, bo nie chciało mi się dźwigać tych puszek) i zaproponowałam, że będę codziennie przyjeżdżać i brać Trollika na dłuższy spacer ( dla mnie to żaden problem)- mama Ilonki poprosiła mnie jedynie o to, abym przyjechała we wtorek, bo wtedy ma coś bardzo ważnego do załatwienia ( nie chcę pisać co), a jeżeli chodzi o pozostałe dni to mówiła, że da sobie radę, ale ja nalegałam. I cóż...dziś znów zobaczę Trollusia.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]A potem trochę chodziłam, następnie poszłam na dworzec, ale długo nie wytrzymałam, bo nudziło mi się, więc znowu musiałam gdzieś wybyć. Następnie pewna osoba z forum napisała, że dowiedziała się, że jestem na dworcu ( i tu się zdziwiłam skąd to wie) i że może przyjść posiedzieć ze mną jeśli chcę. [/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]I tu skończyła mi się kaska na koncie, i nie wiem czy dotarła odpowiedź, ale dziękuje tej osobie za propozycję i nadal uważam, że nie było potrzeby wyciągania jej z łóżka, bo na dworcu PKS jest monitoring i ochrona, a Panowie z ochrony pilnowali mnie;)[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Ale dziękuję za troskę, bo to bardzo miłe.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Mam nadzieję, że sprawa została wyjaśniona.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Celowo pisałam „ pewna osoba z forum”, bo nie wiem czy chcecie, abym ujawniała kim kto jest.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Cieszę się, że poznałam Trollika i mamę Ilonki, i na pewno będę go odwiedzać, nie dlatego, że muszę, tylko dlatego, że chcę, bo to cudowna psinka.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]I myślę sobie, że zbyt często kłócicie się na tym forum, bo cel chyba mamy ten sam- pomagać zwierzakom i szkoda, że o tym zapominacie.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Oczywiście nie wymądrzam się, ale jestem tu stosunkowo krótko i jako osoba która tak do końca nie wstąpiła jeszcze w Wasze szeregi, czasem odnoszę wrażenie, że doszukujecie się jakiś okropnych rzeczy w szczerych intencjach.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Dla mnie najważniejsze jest dobro Trollika i mam nadzieję, że wszystkim o to chodzi.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Nie chcę nikogo oceniać, bo nadal nie wiem co tak naprawdę się wydarzyło, ale dziwią mnie jedynie okoliczności tej całej sytuacji, bo jestem w stanie zrozumieć sytuację nagłą, np. wypadek w którym uczestniczyła osoba która zadeklarowała, że będzie zajmować się psem, ale w przypadku Trollika takie coś nie miało miejsca...[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]Dziś wszędzie razem ze mną jeździła moja siostra, nie udziela się na forum i nic nie wnosi do sprawy, więc wszystko pisałam w liczbie pojedynczej.[/FONT]

[FONT=Microsoft Sans Serif]I to chyba tyle. Jeżeli pojawiły się jakieś błędy ort.- przepraszam.[/FONT]
[FONT=Microsoft Sans Serif]Opis sytuacji jest chyba wystarczająco szczegółowy.[/FONT]

Posted

Cajus JB napisał(a):
Chcę o coś zapytać. U mamy ilon_n niektóre koty są przewlekle chore. Nie wiem czy to zagraża psu? Troll miał wirusówki? Nie pamiętam tego po prostu.


jezu cajus.. skoncz już cholera..
Skoro ilon jest taką złą i nieodpowiedzialną osobą, to czemu do tej pory milczałeś??
CO JESZCZE wywleczesz ???
spokojnie PIES NIE ZARAZI SIE OD KOTA ŻADNĄ WIRUSÓWKĄ!!!!
powiem tylko tyle... skończ waść wstydu oszczędź..
gwarantuje Ci i Tobie ilon, ze macie tu teraz masę podczytywaczy, którzy jako rozrywkę czytają wasze brudy...
powiedzcie mi, czy warto????
Mam pare osób których nie lubię tu na dogo, i nie raz się kłóciłam, ale cholera nigdy nie wyciągałam prywatnych spraw na dogo...
Co jeszcze wywleczecie sobie??
ehhh jak bym widziała tych walczących pod krzyżem... kurna.. katolicy a jak by mogli to by wbili przeciwnikom nóż w plecy...
:shake:

czy chcecie być pośmiewiskiem tu na dogo??? nie wstyd Wam???

Posted

Asior napisał(a):
jezu cajus.. skoncz już cholera..
Skoro ilon jest taką złą i nieodpowiedzialną osobą, to czemu do tej pory milczałeś??
CO JESZCZE wywleczesz ???
spokojnie PIES NIE ZARAZI SIE OD KOTA ŻADNĄ WIRUSÓWKĄ!!!!
powiem tylko tyle... skończ waść wstydu oszczędź..
gwarantuje Ci i Tobie ilon, ze macie tu teraz masę podczytywaczy, którzy jako rozrywkę czytają wasze brudy...
powiedzcie mi, czy warto????
Mam pare osób których nie lubię tu na dogo, i nie raz się kłóciłam, ale cholera nigdy nie wyciągałam prywatnych spraw na dogo...
Co jeszcze wywleczecie sobie??
ehhh jak bym widziała tych walczących pod krzyżem... kurna.. katolicy a jak by mogli to by wbili przeciwnikom nóż w plecy...
:shake:

czy chcecie być pośmiewiskiem tu na dogo??? nie wstyd Wam???


ilon_n prosiła to napisałem. Skoro jestem psychopatą czemu ilon_n do tej pory milczała? Tak można w kółko.

Co Ciebie przygnało na wątek? To, że Troll potrzebuje domu czy to, że inspektor TTOZ nawalił?

Pośmiewiskiem jesteśmy i ten wątek już drugi dzień.

Miłego dnia wszystkim. Ja sobie daję spokój.

Posted

co mnie przygnało?? ano z ciekawości z czarnych kwiatków przyszłam.. jak i pewnie setka innych podczytywaczy, tyle, ze ja po prostu zawsze głośno mówię jeśli mi się coś nie podoba.. nawet jeśli to się zainteresowanym nie podoba..
skoro wywlekacie takie brudy na forum nie powinieneś mieć pretensji, ze wyrażam swoją opinię nt tego co się tu dzieje... :roll:

Posted

Skoro jest tyle osób do czytania ile z nich zainteresowała Sonia z mojego podpisu? A już go nie mam. I na Jej wątku też nikt się nie pojawił. A Ona nie ma czasu. Stara zasada dogo. Lepiej z ciekawości poczytać jak się ludzie gryzą niż pomóc psu. To w kwestii wyrażania opinii.

Jacek Barczak

Posted

ehhhh teraz zaczynasz gryźć wszystkich na około??
A może wpadniesz do krakowa i pomożesz nam w biurze z masą zwierząt które mamy i nie mamy dla nich domów ( koty, króliki, myszoskoczki, świnki morskie???) Co Ty myślisz, ze ja nic nie robię??? Sama mam masę zwierząt na głowie i też muszę się z tym borykać sama, więc sorki ale nie do mnie z takimi tekstami... No ale tak, ktoś wyraził swoją opinię to trza dokopać, nie.... :shake: ehh typowe polskie piekiełko....

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...