Cajus JB Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Szwy Trolla miały zostać zdjęte po zakończeniu podawania tabletek. Te skończyły się we wtorek rano. Od niedzieli pisałem komu mam oddać klucze. Zostałem olany. Moje złośliwe wiadomości miały miały spowodować Twoją reakcję. Klucze zniosłem osobom, które nie zostawią psów. Jeśli zaś chodzi o miłość to nie ja pojechałem w 35 stopniowy upał z psem w kontenerze pełnym wymiocin w długą trasę i chciałem sobie zrobić postój u znajomej na 3 godziny aby dostarczyć zamówione przez Nią kosmetyki i pojechać na Jej działkę się wykapać i poopalać. Biedna Sonia. Nie mam zamiaru się bronić. Zrobiłem co zrobiłem. Psy miały wodę i jedzenie. Dostałaś ilon_n informację o tym gdzie są klucze. I o tym co powiedział wet na temat szwów. Od pół roku wyprowadzam Twoje zwierzęta, często biegam z nimi do weta. Nie mam samochodu i wszystko robię na piechotę. Byłem opiekunką dla Twojego dziecka. Oczekujesz od ludzi pomocy, ale ich masz za nic. Moja Sunia umiera. Moja Ela nie miała kontaktu ze mną. Mój kot nie wrócił na noc. Wybacz, ale mam dwie ręce i swoje problemy. Jeśli jetem psychopatą to na pewno w Twoich oczach. Jeśli ktoś inny ma odwagę tak mnie nazwać niech się chociaż podpisze. Jacek Barczak Edit Przypomniało mi się jak śmiałaś się ze mnie ilon_n, że płakałem jak pies na forum umarł. Mówiłaś, że to niedorzeczne. Takie jest Twoje podejście. Psychopaci nie płaczą. I możesz mi wierzyć, że moja decyzja była spowodowana tylko Twoją ignorancją. Jeśli ktoś ma zamiar mnie omijać proszę bardzo. Ja nikomu nie odmówię pomocy.
gonia66 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 No Cajus...ok..szwy mialy byc sciagnięte we wtorek, to dlaczego nie zabrałes Trolla do weta, skoro tam byłeś..?? W reszte nie wnikam- bo z pewnością posty są pisane w zlości i żalu- a wszyscy wiemy, co wtedy się dzieje...ale fakt pozstaje faktem-dlaczego nie zabrales tego psa na zdjęcie szwow idąc do weta..??:o Nie wiem, co mam o tym myśleć...:(
leni356 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Cała sytuacja jest STRASZNA. Biedne psy, ludzie :shake:
Cajus JB Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Bo nie miałem już kluczy gonia. U weta byłem po pracy wieczorem. A Troll rano dostał tabletkę. Jak widać ilon_n potrafi odbierać telefony od Talia. Ode mnie nie potrafiła przez dwa dni. To o czyś świadczy. Nie mam zamiaru zaśmiecać dalej wątku Trolla. Możecie o mnie pisać co chcecie. Tylko sie podpisujcie jak wymaga tego regulamin.
Onaa Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Wyjaśnienia są teraz z dwóch stron. Naprawdę mi żal, że takie sytuacje się tutaj zdarzają :(. I biedne psiaki.
Aleksandra Bytom Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 tylko czy to jest faktycznie temat aż na czarne kwiatki,może lepiej wyjaśnić to między sobą?
ilon_n Posted August 18, 2010 Author Posted August 18, 2010 dziekuje wszystkim za chec pomocy. pozar jest juz ugaszony. Talia dziekuje bardzo za Twoja pomoc. jak widac u cajusa jb zawisc bierze gore nad miloscia do zwierzat., w ktora w jego przypadku juz nie wierze. szwy mialy byc zdejte dziesiatego dnia od zabiegu (tj w poniedzialek) a nie jak piszesz po podaniu wszystkich tabletek, bo tak ci teraz wygodniej usprawiedliwic sie z tej podlosci i dokladnie pamietam jak w rozmowie telefonicznej w sobote 14 sierpnia przypominalam ci o tym a ty potwierdziles ze tego dopilnujesz!! jak widac zemsta byla slodsza! a przestalam odbierac twoje telefony bo pastwiles sie nade mna psychicznie i do tego obciazalo mnie to finansowo!! potrafiles pisac szantazujace smsy, ale zaden z nich nie zawieral tresci "pojawil sie konkretny problem i potrzebne zastepstwo"!! malo tego, ty nawet uskuteczniles pewne szantaze, bo twoj cel byl zupelnie inny i tu nie chodzilo o problem w opiece!! jak mogles patrzec tym psom i kotu w oczy zamykajac je i zostawiajac na pastwe z powodu wlasnego widzi-mi-sie???? To ja wozilam twoje psy na kazde zawolanie, po toruniu i calej polsce i nie liczyles sie z tym, ze tym samym woze swoje male dziecko w wielogodzinne trasy i w ponad 35 stopniowe upaly. miales ze mnie taksowke na wezwanie, do tego cynicznie etykietujac mnie "kierowca", gdy ci humor kwasnial - to jest jeden z przykladow twojego poszanowania dla mnie jako dla osoby od ktorej ty oczekiwales pomocy!! Ponadto nie przypominam sobie bys z moimi zwierzakami biegal do weta a juz zwlaszcza czesto, bo Kaira i Buli nie choruja!! jesli zostales z moim dzieckiem to bardzo awaryjnie, gdy zatrudniona opiekunka zaniemogla, ale w zwiazku to chyba bylo naturalne, nieprawdaz?? jak mozesz byc tak CYNICZNY, PODLY i OBLUDNY?? przeciez podobno twoja sunia od poniedzialku juz nie zyje i odpowiedzialnosc za jej smierc zrzuciles na mnie!! (tak pisales w wiadomosciach)!! a do tego "wszyscy mieli sie o tym dowiedziec" .. czyzby i to nie bylo prawda i byl to element psychicznego pastwienia sie nade mna?? I nigdy nie smialam sie z cudzego placzu nad smiercia zwierzecia, za to pamietam dokladnie nasza dyskusje na temat "psiego nieba" w ktore wierzysz nie wierzac jednoczesnie w "ludzkie niebo" , nawet to potrafisz przekabacic! Podroz z Sonia byla wymuszona terminem uspienia w schronie, prosiles mnie, by ja zawiesc do czluchowa, bez wahania zgodzilam sie i zalatwilam kontener dla niej, a w tym dniu akurat temperatura byla wlasnie taka jak napisales, masz pretensje do mnie??dlaczego nie zamowiles nizszej??? i dlaczego nie wyjechalismy o takiej godzinie jak zaplanowalam (czyli o 9), tylko dopiero o 13 w najgorszy upal?? najlepiej wiesz, ze sam nie mogles sie wczesniej zorganizowac i pokrzyzowales mi plany. a Sonia i kontener mialy byc oplukane z wymocin na dzialce do dalszej podrozy, ale ty kategorycznie odmowiles otwarcia kontenera i pojechalismy od razu dalej - wlasnie w ten upal z psem kipiacym w wymiocinach. cajus jb nie chce mi sie dluzej komentowac twoich wypowiedzi, mam cala liste twoih wiadomosci, ktore daja obraz calej sytuacji i podloza twoich decyzji (wiele z nich podpada pod paragrafy o molestowaniu i szantazu), nie sciemniaj, ze jest inaczej, bo dobrze wiesz czego sie podjales i zobowiazales i w jakich okolicznosciach, i dobrze tez wiesz skad wzial sie "twoj problem" z opieka nad moim stadkiem ( sprawy osobiste i twoje niespelnione emocje nie maja prawa odbijac sie na podopiecznych wlascicielki!!!) zrobiles to z czysta premedytacja w odwecie na mnie. od zawsze miales dwie rece i przed wyjazdem pytalam kilkakrotnie czy na pewno moge zostawic zwierzaki pod twoja opieka. zarzekales sie ze bez problemu dasz rade i NA PEWNO moge spokojnie wyjechac!! a powiem tu wprost, ze od poczatku chcialam prosic wlasnie Talie o pomoc i nie oczekiwalam jej od ciebie, ale ty sam sie zdeklarowales jak cie poprosilam o numer do Talii w tej sprawie. A skoro sam zaoferowales swoja pomoc, to nalezalo sie z tego zobowiazania wywiazac!! Wiec nie kpij sobie piszac "Ja nikomu nie odmówię pomocy ", bo wlasnie pokazales ile znacza te slowa w twoich ustach i do czego jestes zdolny oraz w jakim polozeniu mozna sie znalezc korzystajac z twojej "pomocy", bo jej odmawiasz i to juz w trakcie zobowiazania! Gwoli scislosci, nie odebralam telefonu od Talia. Zadzwonilam do Talia z wloskiego numeru, uzyczonego mi w tej pilnej potrzebie, do ktorej doprowadziles. to ze masz problemy z psychika nie ulega watpliwosci, przez ostatnie miesiace dales temu wiele dowodow. Jestes podly, nikczemny i obludny. Po tym co zafundowales moim zwierzetom oraz mi nie mam zamiaru ani ochoty komunikowac sie wiecej z toba. dla mnie nie istniejesz juz w spisie ludzi. nie wycofuje ani slowa z tego co wczesniej i teraz napisalam. podpisuje sie Ilona Nowosad watek nieszczesnego Trolika zostanie ku pamieci. zagranica mam ograniczony dostep do internetu, wiec od mojego powrotu do kraju niech on bedzie znow watkiem adopcyjnym
gonia66 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Cajus JB napisał(a):Bo nie miałem już kluczy gonia. U weta byłem po pracy wieczorem. A Troll rano dostał tabletkę. Jak widać ilon_n potrafi odbierać telefony od Talia. Ode mnie nie potrafiła przez dwa dni. To o czyś świadczy. Nie mam zamiaru zaśmiecać dalej wątku Trolla. Możecie o mnie pisać co chcecie. Tylko sie podpisujcie jak wymaga tego regulamin.Nie Cajus...to chyba nie tak...nie miales kluczy?Trzeba bylo po nie iśc- sąsiedzi na pewno by Ci dali, gdybs powiedzial, po co Ci one,...skoro fatygowales sie osobiscie do weta wieczorem- uwazam , ze postąpiles okrutnie nie zabierając trolla na zdjęcie tych szwow! Cokoliwiek więcej sie wydarzylo- nie chce nawet wnikac- moge się domyślac..ale to nie jest tu ważne..ważne jest, że zostawiłes psa wiedząc, ze od nastepnego dnia najparwdopodobniej nie bedzie nikogo, kto by mogl go wziąc do weta...a przeciez szwy mial miec zdjete! Nie umiem tego zrozumiec zadne skarby:( Wiem, ile robiłes dla psow- tym więc bardziej to co zrobiłes jest dla mnie ogromnym, przeogromnym szokiem i nie widze usparwiedliwienia dla takiego postepowania:(
Onaa Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 A jak zwierzaki ? Już lepiej się czują ? Tylko biedny Trollik ucierpiał :(.
ilon_n Posted August 18, 2010 Author Posted August 18, 2010 ucierpialy glownie psy, bo kotu pobyt w zamknietym domu nie zaszkodzi. niestety zamkniecie psow odbija sie na nich chocby z przyczyn fizjologicznych. Trolik dodatkowo nie mial wykonanego zdjecia szwow i wizyty kontrolnej w poniedzialek. I to on faktycznie najbardziej ucierpial, bo dodatkowo bardzo zle znosi osamotnienie. przepraszam za brak polskich czcionek, ewentualne bledy i literowki, ale pisze w pospiechu na nie anglosaskiej klawiaturze z zupelnie innym ukladem i znakami.
Talia Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Ja czekam na info od Ilon_n kiedy mogę się dostać do mieszkania (odebrać kluczę od sąsiadów) i lecę do zwierzaków. Jeszcze dzisiaj postaram się z Trollem iść na zdjęcia szwów. Od jutra najprawdopodobniej Troll będzie w dzień u mnie, a w nocy niestety będzie siedział sam w mieszkanku (chyba że rodzice pozwolą żeby w nocy też był). Jeśli sunia Ilon dogada się z moją to pewnie przynajmniej do południa ją zabiorę do siebie, bo żal mi jej będzie zostawić samej. I tak pewnie jest zestresowana. To tyle z mojej strony, nie wiem jak jeszcze mogę pomóc. Deklaruję się również na spacery z psiakami do powrotu Ilony z Włoch.
katimal Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Mimo tej całej zagmatwanej sytuacji, cieszę się, że udało się znaleźć opiekę dla zwierząt. Wiem już, że Talia zajmie się stadkiem, jesli jednak byłaby potrzebna jakaś pomoc - Talia daj znać. Może się będę mogła w czymś przydać. Pozdrawiam
Talia Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 katimal, dziękuje. W razie czego proszę o numer telefonu na pw.
katimal Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Wysłałam PW. Pozdrawiam, a teraz już musze uciekać. Jak coś jestem pod tel.
ilon_n Posted August 18, 2010 Author Posted August 18, 2010 Trolik ma juz zdjete szwy, ogromnie dziekuje za to Agnieszce. Okazalo sie, ze w miedzyczasie pod moja nieobecnosc nabawil sie takze zapalenia oka.. coz Trolik do wczoraj rana przebywal pod opieka cajusa jb. dzieki dzisiejszej wizycie u weta i ten problem takze jest juz pod kontrola i psiak dostaje krople do oczu.
Cajus JB Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Za zbyt długie pazurki też będę obwiniony? Nieważne. Dziewczyny mają problem z Trollem. Dzwoniły do mnie dwie osoby czy go nie wezmę. Od razu się zgodziłem. Twoja odmowa jest dla mnie zrozumiała i przewidziałem Twoją odpowiedź. Pozostawiam bez komentarza. W końcu dobro psa jest najważniejsze. Edit Przenoszenie Go tylko Mu szkodzi. Jak będzie z kotami to będzie Je gonił. Kilka osób podjęło się mediacji, ale Ty ilon_n jesteś zaślepiona zemstą na mnie i Ich logiczne argumenty do Ciebie nie trafiają. Wszystkiego najlepszego w dniu imienin ilon_n
Onaa Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 To znaczy jaki jest problem z Trollikiem, bo nie bardzo rozumiem ? Czy on nie może już dłużej być w tym dt gdzie był do tej pory ?
Cajus JB Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Pewnie może. I w następnym z tego co wiem też może. Kwestia dogadania się z innymi zwierzętami. Ale nie mnie się tu wypowiadać.
gonia66 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 [quote name='Cajus JB']Za zbyt długie pazurki też będę obwiniony? Nieważne. Dziewczyny mają problem z Trollem. Dzwoniły do mnie dwie osoby czy go nie wezmę. Od razu się zgodziłem. Twoja odmowa jest dla mnie zrozumiała i przewidziałem Twoją odpowiedź. Pozostawiam bez komentarza. W końcu dobro psa jest najważniejsze. Edit Przenoszenie Go tylko Mu szkodzi. Jak będzie z kotami to będzie Je gonił. Kilka osób podjęło się mediacji, ale Ty ilon_n jesteś zaślepiona zemstą na mnie i Ich logiczne argumenty do Ciebie nie trafiają. Wszystkiego najlepszego w dniu imienin ilon_n No ale Cajus, o co chodzi tym razem?? Kto do Ciebie dzwonil? Przecież Ty określiles się jasno, ze z powodow osobistych nie mozesz juz opiekowac sie psami- o czym podobno od dluzszego czasu informowales opiekunke..JA juz nie nie kumam:( Dlaczego wiec od razu nie zabrales Trolla do siebie..??:o Gdzie jest obecnie psiak? Dobrze, ze chociaz juz ma zdjęte szwy..kamień z serca..ale co dalej..???
Cajus JB Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Powód osobisty to ilon_n. Troll nie jest mój. Moja opieka polegała na tym, że wyprowadzałem Je rano, zabierałem Trolla do siebie. Wyprowadzałem Elę i jechałem do pracy, gdzie mam dwa psy i kota. Moja Sunia słabnie, odchodzi. Ladyka kota nadal nie ma. Wracałem Wyprowadzałem Elę i Trolla. Szedłem z Trollem do Kairy. Wyprowadzałem Je. Nocowałem i od rana od nowa. Chciałbym zając się swoimi podopiecznymi. Ela od pół roku widuje mnie tylko na spacerach. ilon_n nie potrafiła tego zrozumieć. Chociaż bezpośrednim powodem jest ignorancja ilon_n. I doskonale o tym wie. Zostałem potworem na forum więc nie ma sensu abym dłużnej poza koniecznymi sprawami na nim był. Ot cała sprawa. Troll jest na pewno bezpieczny. Jednak mnie zna i u mnie nie ma konfliktu. Dzwoniła do mnie osoba u której jest i znajoma, która jak dobrze zrozumiałem miała Trolla dziś przewieźć do innego zakoconego dt. ( Troll goni koty i wyjada Im z misek o czym też ilon_n doskonale wie. To wiem z rozmów telefonicznych. Jak ilon_n wejdzie na wątek to napisze po swojemu i znów będę ten zły.) Moja oferta jest nadal aktualna, ale wiem, że ilon_n jej nie przyjmie. Cierpi tylko Troll. Z mojej winy i ignorancji ilon_n. Obecny dt wie jak mnie złapać. Edit Dziękuję ilon_n za wpis na CzK. Szkoda tylko, że tak późno go zauważyłem. Może niedługo zrozumiesz dlaczego.
ilon_n Posted August 18, 2010 Author Posted August 18, 2010 [quote name='Cajus JB']Powód osobisty to ilon_n. Troll nie jest mój. Moja opieka polegała na tym, że wyprowadzałem Je rano, zabierałem Trolla do siebie. Wyprowadzałem Elę i jechałem do pracy, gdzie mam dwa psy i kota. Moja Sunia słabnie, odchodzi. Ladyka kota nadal nie ma. Wracałem Wyprowadzałem Elę i Trolla. Szedłem z Trollem do Kairy. Wyprowadzałem Je. Nocowałem i od rana od nowa. Chciałbym zając się swoimi podopiecznymi. Ela od pół roku widuje mnie tylko na spacerach. ilon_n nie potrafiła tego zrozumieć. Chociaż bezpośrednim powodem jest ignorancja ilon_n. I doskonale o tym wie. Zostałem potworem na forum więc nie ma sensu abym dłużnej poza koniecznymi sprawami na nim był. Ot cała sprawa. Troll jest na pewno bezpieczny. Jednak mnie zna i u mnie nie ma konfliktu. Dzwoniła do mnie osoba u której jest i znajoma, która jak dobrze zrozumiałem miała Trolla dziś przewieźć do innego zakoconego dt. ( Troll goni koty i wyjada Im z misek o czym też ilon_n doskonale wie. To wiem z rozmów telefonicznych. Jak ilon_n wejdzie na wątek to napisze po swojemu i znów będę ten zły.) Moja oferta jest nadal aktualna, ale wiem, że ilon_n jej nie przyjmie. Cierpi tylko Troll. Z mojej winy i ignorancji ilon_n. Obecny dt wie jak mnie złapać. Edit Dziękuję ilon_n za wpis na CzK. Szkoda tylko, że tak późno go zauważyłem. Może niedługo zrozumiesz dlaczego. przyprowadziles Trolika i zamknales go wraz z Kaira i kotem na reszte mojej nieobecnosci!! to jednoznacznie swiadczy o tym jak dobro tych zwierzat lezalo ci na sercu, o ile je masz. nie powierze ci juz nigdy w zyciu ani jednego stworzenia, bo to co zrobiles teraz z ta trojka jest karygodne, nie wspomne o tym jak traktowales mnie w swoich smsach!! i nie dziw sie ze jestes potworem na forum, bo po prostu tym co zrobiles udowodniles, ze taki jestes!! twoja oferta!?? nie osmieszaj sie juz!! przeciez sam te oferte wycofales i to w sposob najgorszy z mozliwych, wiec o czym tu teraz piszesz zawistny mscicielu. twoja oferta stracila dla mnie wszelka wiarygodnosc. za np. 2 dni sytuacja moglaby sie powtorzyc! wyjasniam wiec, okolo godz. 19 dostalam informacje, ze Trolik nie moze zostac w DT u Agnieszki z powodu jej suczek, ktore zaczely byc agresywne. Agnieszka prosila mnie o szybkie wyszukanie innego lokum dla Trolika i takie od razu zaproponowalam, bo on nie moze zostawac sam w moim mieszkaniu, to bardzo zle na niego wplywa i wywoluje u niego syndrom porzucenia, pies zaczyna wariacko wszystko niszczyc!! o czym cajus jb doskonale wiedziales i mimo to pozostawiles go w zamknieciu - powinnam obciazyc cie kosztami tych ostatnich zniszczen, ale pal juz cie licho!! po szantazach jakie mi zafundowales przez ostatnie dni nie mam zamiaru przezywac po raz kolejny takich reperkusji i wole, by pies wyjadal kotom z miski, (sa grube i na pewno im nie zaszkodzi mniejsza porcja), bo zapewne zamkniety u mnie w domu tez to robil i kotka-Buli nie miala z pewnoscia przez caly ten czas swojego pokarmu a na dodatek ona ma wciaz niesprawne biodro i goniona przez Trola mogla nabawic sie ostatecznego inwalidztwa!! o czym tez doskonale wiedziales, bo wlasnie dlatego prosilam cie o zabieranie Trolika do siebie. Zostawiajac Trolika w zamknieciu i porzucajac opieke nad nim wiedziales, ze skazujesz go na innego z pewnoscia obcego opiekuna i inne miejsce, bo przeciez nie moglby siedziec uweziony przez tydzien, wiec badz choc ciutke konsekwentny w tym co piszesz!!! bo w tej sytuacji Trolowi jest juz wszystko jedno gdzie i z kim bedzie, byle nie byc samemu przez tydzien w opuszczonym domu, i to jest dla jego dobra, ktore ty zlekcewazyles!! wiec sobie zarzuc te ignorancje!! jak widac teraz to wszystko doskonale rozumiesz i wytykasz mi, ale sam jakos nie potrafiles o to zadbac do konca! wina owszem twoja za cierpienia Trola i Kairy tez, bo jak je zostawialam pod twoja "opieka" nawet przez mysl mi nie przemknelo, ze moze dojsc do tak ekstremalnej sytuacji ze strony "milosnika zwierzat". nawet po ludziach o neutralnym nastawieniu do zwierzat i ujemnym zaangazowaniu w pomoc dla nich nie spodziewalabym sie takiego zachowania a co dopiero po dogomaniaku w osobie cajus jb!! wciaz mam szeroko rozwarte oczy ze zdumienia i zdruzgotania. Obiecales zaopiekowac sie moimi zwierzetami, wiec trzeba bylo dotrwac do konca zobowiazania, i tak postepuja odpowiedzialni i dojrzali ludzie. bo jak widac nie masz problemu z dalsza opieka nad Trolkiem i teraz wrecz mi to wygarniasz, ze nie korzystam!! To wlasciwie czemu do tego wszystkiego doprowadziles?!?! A jesli chcialbys zajac sie swoimi podopiecznymi jakos bardziej, to chyba nie musialo to nastapic kosztem tych, ktore wziales pod swoje skrzydla na zaledwie kilkanascie dni!!! mozna bylo pogodzic te opieke bez drastycznych sytuacji dla moich zwierzat, ale co tu powtarzac, wylacznie powod osobisty zawazyl, ze bez skrupulow posunales sie o mile za daleko!! i to czyni cie potworem!! nadmienie, ze ilon_n rozumiala polozenie Eli, ale jej wlascicielowi bardziej zalezalo najpierw na dlugich odwiedzinach u ilon_n, co przerodzilo sie ostatecznie w staly pobyt. Konflikt miedzy Kaira i Ela nie pozwalal na wspolne ich zamieszkiwanie, stad taki los Eli, co przez pol roku nie wadzilo cajusowi jb, dopoki nie pojawil sie konflikt osobisty. cajus jb, nazwij rzeczy po imieniu, w twoim slowniku "ignorancja" ma inne znaczenie niz powszechnie zas powodem bylo twoje psychopatyczne zachowanie, szantaz, molestowanie i obsesyjne tresci .. ktore dla poszanowania wlasnego zdrowia zmusily mnie do unikow, ktore ty nazywasz "ignoracja", powinienes sprawdzic znaczenie tego slowa, bo chyba jestes zywym jej przykladem dla ulatwienia wklejam ze slownika jezyka polskiego .. ignorancja «nieznajomość czegoś lub brak wiedzy z jakiejś dziedziny»
elinka Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 [quote name='leni356']Psychopaci są wszędzie, nawet na dogomanii. Ilon, może poszukaj hoteliku w Toruniu? Napiszę do Elinki, ona jest z Inowrocławia, może będzie mieć jakiś pomysł Leni, dziękuję za PW. :) Kiedyś tu już byłam, teraz z wielką niechęcią ( kłótnie :flop: ) przeczytałam cały wątek do końca. Rozumiem, że suczką z awatarku ilon_n codziennie do południa będzie się zajmować Talia. Kota można zgłosić do inowrocławskiej fundacji Kocia Dolina. Być może oni wezmą tę kicię do siebie (na stałe lub chwilowo), ale by trzeba do nich zadzwonić lub napisać. Jeśli, oczywiście ilon-n zgodzi się oddać im swojego kota pod opiekę??? Leni, czy to załatwisz? A co z Trollem? Jak wiesz, w rodzinie mam kota, mam też swoją suczkę Loulę , natomiast nie mam pieniędzy. Troll goni koty, szaleje na widok każdej suczki, a z powodu zapalenia oka wymaga odwiedzin u weta, jednak przez wzgląd na Ciebie i naszą Dogomaniacką Przyjaźń ;) przyjmę tego łobuza do siebie na DT. Moje zwierzaki są chwilowo na wakacjach u rodziców, więc nie będzie tak źle. Postaram się mu znaleźć szybko stały domek. Ale tak jak zawsze, będzie mi potrzebna niestety, pomoc finansowa na weta i karmę, a także na przejazd do Torunia i z powrotem. Do kogo więc mam się zgłosić w Toruniu po Trolla? Po Trolla pojadę samochodem, więc jeśli Kocia Dolina zgodzi się zaopiekować kociakiem, to do Inowrocławia mogę jednocześnie zabrać oba te zwierzaki. Dla kota transporterek mam.
ilon_n Posted August 18, 2010 Author Posted August 18, 2010 [quote name='elinka']Leni, dziękuję za PW. :) Kiedyś tu już byłam, teraz z wielką niechęcią ( kłótnie :flop: ) przeczytałam cały wątek do końca. Rozumiem, że suczką z awatarku ilon_n codziennie do południa będzie się zajmować Talia. Kota można zgłosić do inowrocławskiej fundacji Kocia Dolina. Być może oni wezmą tę kicię do siebie (na stałe lub chwilowo), ale by trzeba do nich zadzwonić lub napisać. Jeśli, oczywiście ilon-n zgodzi się oddać im swojego kota pod opiekę??? Leni, czy to załatwisz? A co z Trollem? Jak wiesz, w rodzinie mam kota, mam też swoją suczkę Loulę , natomiast nie mam pieniędzy. Troll goni koty, szaleje na widok każdej suczki, a z powodu zapalenia oka wymaga odwiedzin u weta, jednak przez wzgląd na Ciebie i naszą Dogomaniacką Przyjaźń ;) przyjmę tego łobuza do siebie na DT. Postaram się mu znaleźć szybko stały domek. Ale tak jak zawsze, będzie mi potrzebna niestety, pomoc finansowa na weta i karmę, a także na przejazd do Torunia i z powrotem. Do kogo więc mam się zgłosić w Toruniu po Trolla? Po Trolla pojadę samochodem, więc jeśli Kocia Dolina zgodzi się zaopiekować kociakiem, to do Inowrocławia mogę jednocześnie zabrać oba te zwierzaki. Dla kota transporterek mam. Leni356, dziekuje Tobie za dzialania. Elinka, Tobie dziekuje za obecnosc na watku i gotowosc pomocy. Sytuacja jest juz opanowana, rowniez po ostatnich zmianach. Suczka z awataru i kotka sa moimi stalymi pupilami i zostana u mnie dozywotnio bez przenosin gdziekolwiek na czas mojej nieobecnosci. one maja zapewniona opieke na miejscu. Moja Kaira z racji niedawnych traumatycznych przejsc po jej uprowadzeniu przez element patologiczny miala pozostawac w domu, by nie zmieniac jej miejsca pobytu i nie odswiezac traumy. Kotki nie trzeba nigdzie wywozic, wrecz nie jest to wskazane, gdyz primo jest po operacji i secundo ma krucha psychike i zle toleruje zmiany i obce srodowisko. Ta para ma w tej chwili zapewnione co najmniej tyle ile deklarowal cajus jb i tak moglo byc od poczatku. Trolik nie mogl byc zostawiony na miejscu w domu do mojego powrotu z powodu wspomnianego wczesniej syndromu porzucenia i niszczycielskich zapedow, dlatego szukalam dla niego DT. Moglam od razu wyslac Trolika tam, gdzie jest obecnie, jednak swiadomie zdecydowalam sie na dom Agnieszki poza Toruniem wlasnie dlatego, by uniknac kociego towarzystwa, jak tez nie obciazac starszej osoby z powazna kontuzja kolana, mieszkajaca na czwartym pietrze. Niestety DT u Agnieszki odpadl, bo jej suczki zaczely reagowac agresja miedzy soba, nie wobec Trolika ani Trolik wobec nich. Trolik jest psem bezkonfliktowym i do tego od polowy lipca wykastrowanym, wiec nie ma problemu z towarzystwem suczek. juz nie szaleje na ich widok, ale to bez znaczenia. Obecnie Trolik zostal przewieziony do "zakoconego" domu mojej mamy, gdzie ma zapewniona opieke do mojego powrotu bez drastycznych niespodzianek w stylu cajusa jb. I tak rowniez mialo byc z Trolikiem, gdyby cajus jb nie zlozyl swojej watpliwej "oferty pomocy". Trolik nie wymaga juz zadnych przenosin a jak wroce do kraju, to zajme sie z powrotem jego adopcja.
Cajus JB Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Cieszę się, że Troll już bezpieczny w nowym dt. Ponieważ to moje ostatnie posty na dogo poza tymi, które są niezbędne do prowadzonych przeze mnie wątków.. To parę sprostowań: Przede wszystkim Sonia. Wyjechaliśmy późno bo późno wstaliśmy, a Ty musiałaś przygotować Milenę. Potem było tankowanie co też zabrało czas. Nigdy nie mogłaś się przygotować do wyjazdu dzień wcześniej. W tym wypadku zabieranie stroju kąpielowego i kosmetyków do znajomej jest dla mnie absurdem. W Chełmnie przewiozłaś Sonię po jej stromych ulicach w wyniku czego cały transporter i Sonia była w wymiocinach. Z Chełmna dzwoniłem do kilku osób z prośbą o zmianę transportu bo planujesz dłuższy pobyt. Dopiero Twoja znajoma powiedziała: "zostaw Milenę, Karię i Trolla i jedźcie z Sonią." Podobna sytuacja z transportem Dina. Zawiozłaś Milenę do babci, zostawiłaś ją, a ponieważ babci nie było szukaliśmy jej po osiedlu. Potem tankowanie i Dino z Trollem jechali w upale. Oba transporty były po kosztach paliwa i zawsze mogłaś się nie zgodzić. Dusia. Też spędzała dnie ze mną w pracy i u klientów mimo że była na tym czasie u Ciebie. Tak jak z Trollem. Nie radzisz sobie z większą ilością zwierząt. Mówiąc, krótko psy na tymczasie nie mogą u Ciebie zostawać bez opieki bo boisz się o zniszczenia. Jak Dusia wymiotowała to było wielkie halo. Jak Troll nasika w mieszkaniu to jest wielkie halo. Musisz prać i sprzątać. Przyjmując psa musisz się z tym liczyć. Dlatego jak nie mogłaś być w domu i zabrać Ich ze sobą miały być u mnie bo mogą niszczyć. Kilka wątków. Dakar. O ile dobrze pamiętam, zabroniłaś mi pisać o Tym, ze nie ma Go na tymczasie i dt oddał Go do schronu. Do dziś żałuję bo gdybym napisał to na wątku Dakar być może miałby ten jeden dzień więcej i być może by żył. Potem gdy krytykowałem Twoje piętnowanie publiczne dt, napisałaś mi, że jestem za obozami zagłady. Diezel. Prosiłaś abym się wypowiedział co zrobiłem. Tam został popełniony błąd przez prowadzącą, ale wiem, że w Tobie pozostała nienawiść do niej. Kojak. Miałem prowadzić Jego adopcję, chociaż nie miałem w tym czasie dostępu do swojego komputera i telefonu. Umieściłaś Go w dt od którego nie miałem żadnych informacji. Sonia. Nie miała wątku. Pies ode mnie z okolic pracy. Jedyna pomoc jaką od Ciebie otrzymałem to słowa: uśpij miesięczne szczeniaki tak będzie dla Nich lepiej. Oddałem wszystkie do schronu. Co było dalej nie muszę komentować. Nigdy sobie Tego nie wybaczę. Dobrze, że chociaż Ona znalazła dom. Sonia, Feyenoord, Jackie Zostały mi pod opieką, mimo że pięć miesięcy prędzej była interwencja z Twoim udziałem i inspektora. To było przy sprawie Mai. Zero restrykcji. Prosiłem aby coś z tym zrobić. Psy w schronie. Sonia na dt po przejściach. Robisz wiele dla zwierząt. To fakt i tego Tobie nie zabiorę, a nawet polecę znajomym. Forum ma jasne i ciemne strony. To co dzieję się na tym wątku to ciemna strona. Wyrzuty, zarzuty i udowadnianie kto jest miłośnikiem zwierząt. Jak widać ja nim nie jestem. Zostawiając Twoje zwierzęta wcale nie było mi łatwo. Dlatego jak pisałem wycofuję się z forum poza niezbędnymi rozliczeniami i prowadzeniami. Edit Widzę, że pojawiły się nowe posty, w których podkreślasz, że jestem psychopatą. Tym bardziej moje odejście jest uzasadnione. Edit Kaira żadnego nowego psa czy suczki na poczatku nie toleruje. Eli ta szansa nie została dobrze dana. Jacek Barczak
Recommended Posts