Wola Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 dobrze powiedziane Olu:) Idziemy hopać kulkę Quote
Angelika8 Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Zosia4 napisał(a):Uszanujmy spokój Józia. To nie miejsce na ogłoszenia mimo, że cel szlachetny. Jeżeli cel szlachetny to myślę,że spokoju Józia nie naruszamy, może osoby,które mają w sercu Józka pomogą lub choc pomyślą o suni, a to że patrząc na Lucy wspominamy Jego to jest miłe. Wiele psiaków znalazło domy na wątkach inny psów (mój też:loveu:) i myślę,że bohaterowie wątków czy są z nami czy za TM nie mają nic przeciwko,bo przecież szansy im nie odbieramy. Oni mają już swój dom. Quote
Izis Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Dziekuje w imieniu biednej kudlatej przytulanskiej i ladujacej sie na kolana Lucy, ktora bezduszni wlasciciele podrzucili pod drzwi Agnieszce (MET) jak niepotrzebny bagaż ze słowami "chować przecież nie będę a uśpić szkoda"... jak znam mentalność takich ludzi to bardziej załowali by kasy na uśpienie niż suni :-( Prosze pomozcie. Ona jest kochana nawet koty toleruje. Jedna wielka Kula miłości kudłata z Lucy jest :-) i pilnie domku potrzebuje. Najlepiej juz na swieta .... Może Jozek zza Tęczowego Mostu widzi jakis dobry domek dla niej. Może on kogoś natchnie do zaopiekowania się ta wyrośniętą kruszyną. Quote
wiewiora1 Posted December 10, 2007 Author Posted December 10, 2007 a czy ona jest na stronie juzakow?tylko uwaga zeby tylko komus nie przyszlo do glowy ja rozmnazac,,,,,nie wiem ile ona ma z tej rasy ,,ale uwazac rzecz swieta,,,, ona jest mloda,,,mysle ze szybko znajdzie dom,,,,moze na prawde nowe zdjatka?biala puchata kulka z czewona hustka,,ok ok ,,,mam manie na tym punkcie:diabloti: Quote
Izis Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Nie martw sie wiewiora myślę, że MET dopilnuje jej sterylizacji po pierwszej cieczce (sponsor na sterylke Lucy i Majeczki - drugiej podrzutki u MET jest - ale obie sunieczki sa jeszcze za mlode). Quote
Izabela.S Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 5 wrzesnia Jozio odszedl ode mnie... to juz rok. Jozieczku pamietam ... Quote
natalia_aa Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Ja też pamiętam... Ostatnio nawet jak przeglądałam fotki na komputerze, natknełam się na ostatnie fotki Józia, był taki szcześliwy, wesoły, biegał, skakał... Najważniejsze, że do końca swoich dni byłaś u jego boku, jak my wszyscy, najważniejsze, że do ostatniego tchu był kochany... Quote
ponka1 Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Józek był wspaniały, od momentu jak znalazł się w schronie do samego końca, to był wyjątkowy charakter, taki pies rzadko się zdarza /ja pamiętam dwa tak przyjazne człowiekowi-jednym był właśnie Józek / - nie można go zapomnieć ! Quote
Zosia4 Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Józiu - zawsze będę cię wspominać, bo masz szczególne miejsce w moim sercu. Ponka -tym drugim psem to był ( w moim osądzie) Misiu z Waszego schroniska - najłagodniejszy, największy i najkochańszy pies jakiego miałam. Często go wspominam, bo to było naprawdę coś ważnego w moim życiu. Quote
ponka1 Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 To znajdziemy kilka tak cudownych, Misiek był drugim, a Kruszyna /mix kaukaza/ trzecim, którego zawsze będę wspominać. Takie psy jak te i Józek w ogóle nie powinny trafiać do schronu. Quote
Zosia4 Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Tak - te duże i wyglądające groźnie - wbrew wszelkim pozorom, nawet niekiedy ze względu na geny rasy jakie zawierają, okazują się być naszymi najwierniejszymi przyjacielami. Wiesz ponka - o moim Misiu całą prawdę wie do tej pory tylko mój syn. Wszyscy wkoło nie wyłączjąc TZ wiedzą to co im sprzedałam. Czyli, że znalazłam go w lesie przywiązanego do drzewa. Zrobiłam to w trosce o moje zdrowie psychiczne i o spokój tego psa. Bo na ludzi inaczej działa opowieść, że uratowałam go od niechybnej śmierci niż to, że tłukłam się po niego przez pół Polski żeby go zabrać ze schroniska. Jozek mial byc u mnie po smierci Misia. Spijcie spokojnie wszystkie nasze ukochane pieski. Quote
Wola Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 ach... to już rok... to był wspaniały pies i jeden z pierwszych jakiego poznałam w schronisku. Spacery z nim wspominam bardzo miło. A czesanie i wycinanie kołtunów? rewelacja. To był niezwykły pies. Taka oaza spokoju i wielkie serce dla ludzi.... Quote
wiewiora1 Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 Dla najwspanialszego psa od wiewiorki,,,duzy buziak!!!!:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.