wiewiora1 Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 Ja tez jakos nie chce sie jeszcze zbytnio cieszyc. Iza pewnie nie znalazla czasu wczoraj na odwiedziny , Bo trzeba przyznac , ze pracy w schronie jest ogrom, Ale mam nadzieje ze na dniach sie odezwie, Caly czas zaluje , ze nie wziela go kobieta, Oby Iza rozwiala moje watpliwosci . Trzymam kciuki i czekam na wiadomosci Quote
wiewiora1 Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 Jolusiu jak mozesztopokaz sie nam na dniach , zeby sie nam lepiej spalo Quote
wiewiora1 Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 Jest mi wstyd , pisze szybko za kazdym razem i z takimi wielkimi bledami , ze na prawde wstyd, Sorki Quote
iwlajn Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Oj tam wiewióra, dobrze, że rozczytać możemy:razz: Quote
wiewiora1 Posted November 18, 2006 Author Posted November 18, 2006 Niestety naszaIza musi sie zatroszczyc o swojego synka , ktory lezy chory w domku i nie jest wstanie odwiedzic Jozka w najblizsze dni , ale obiecuje ze jak znajdzie czas to wyruszy z wizyta Quote
iwlajn Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 To czekamy cierpliwie i przesyłamy pozytywne myśli Izie. Quote
wiewiora1 Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 No jestem cikawa jak tam nasz olbrzym? Pewnie lezy albo spi cale dnie. w cieple.. Takiemu to dobrze,, Tez chcialabym sobie pospac cale dnie . ale coz praca , praca ,. praca, szkola szkola szkola, na szczescie dzis impreza swiateczna w ekskluziw stylu . Ale najbardziej mnie boli gdy przychodzi do naszego klubu grupka chlopaczkow, szef ich kladzie swoja karte, zamawiaja drinki cala noc , Pon podsumowaniu to na polskie ok 5000 za nocna zabawe, A moglo by za to tyle psiakow, albo biednych bezdomnych ludzi skorzystac, No ale takie sa zasady , jestes bogaty , albo biedny Quote
Wola Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Ehh...Qrde często myśle o takich ludziach...No ale cóż nie zmusi sie ich...:shake: Dobrze że są jeszcze Ci ludzie którzy nawet jak nie mają to coś dają;) Quote
iwlajn Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Jak mało masz to chociaż wiesz, że otaczają cię prawdziwi przyjaciele. No i dziecka nie porwą ci dla okupu. Quote
wiewiora1 Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Chodzi mi o to ze niektorzy nie maja celu w zyciu , Najwazniejsze toimpreza ,seks, pieniadze , kobiety , Nic wiecej,, zadnego celu , To jest smutne, jak mozna takzyc? No ale trudno k azdy jest inny, A co do Jozia , to czekamy na wiesci Quote
Izabela.S Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Jozio wraca jutro do schronu, ludzie sobie z nim nie radza, pies ponoc wyje, nie je i teskni. Mialam dzis jechac sprawdzic warunki w jakich mieszka ale opiekun Jozia zadzwonil do schroniska i powiedzial ze jutro go odwiezie. Szukamy domu dla kudlacza. Quote
iwlajn Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Może pani, która chciała go wziąć byłaby jeszcze zainteresowana? No i ona zapewniłaby mu towarzystwo, więc byłoby mu raźniej. Quote
Neris Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Boże, Józuś tęskni za schroniskiem... malutki głuptasek, biedak kochany. [HTML][/HTML] Quote
Lulka Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 u nas jest sunia a nawet chyba dwie, co same wracały do schroniska i to nie raz, wolą jednak schron :roll: Quote
Zosia4 Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Izabela.S napisał(a):Jozio wraca jutro do schronu, ludzie sobie z nim nie radza, pies ponoc wyje, nie je i teskni. Ojej, biedactwo nasze - wraca :-( . Taka kochana przytulanka. Mój ulubieniec :-( . Moje zdanie jest takie, że nikt się po prostu nim nie zajmowal. Nie chodzi mi o to, żeby go caly czas dotykać i glaskać. Pies musial być sam. Kiedy pies wyje ? Jak jest sam. Pies się do dobrego szybko przyzwyczaja i nie za bardzo ma za czym tęsknić jak mu jest lepiej niż w poprzednim miejscu. Józek, Józek - co to teraz z tobą będzie ? :placz: Quote
Neris Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Jest jeszcze ta pani... mam nadzieję, że ona go pokocha bezwarunkowo... Myślę, że Józek z kobietą dogada się lepiej. Quote
wiewiora1 Posted November 23, 2006 Author Posted November 23, 2006 Nie moglam uwierzyc w to co przeczytalam , Jozio wraca, Zaraz sie chyba porycze W kawiarence onternetowej Nie wierze , ze pies moze tesknic za schronem , A nawet jesli poplacze raz dwa i zrozumie , ze dom to miejsce dla niego . Kurcze, wiedzialam ze tak bedzie, Nie wiem czy kobieta sie zgodzi , w koncu zostala wystawiona przez schron do wiatru , Kurcze , Kurcze konczy mi sie czasx, Musimu ydalej dzialac, Ale zaraz sie rozwale i eksploduje, Kurczaki , Jozek nie !!!!1 Quote
wiewiora1 Posted November 23, 2006 Author Posted November 23, 2006 wIedzialm ze dawanie psa bez zastanowienia, to zle. Brazowa znalazla super kobiete i sie ja stracilo . Nie moge tego zrozumiec. Kurcze . ..... Quote
Izabela.S Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Ola to nie tak, ze dalismy Jozka bez zastanowienia pierwszej lepszej osobie. W sumie zostalismy przez opiekuna Jozka oszukani. Mial byc dom z ogrodem a jest pusta dzialka na ktorej pies strozuje. Dlatego wyje bo brakuje mu kontaktu z czlowiekiem,teskni. W schronie byl naszym pupilem, zawsze ktos podszedl poglaskal go, pogadal, podrapal za uchem i wyprowadzil na spacer. Podobno Jozek im uciekal z tej dzialki, nie radzili sobie z nim. Kiedy dzis przyszlam pierwszy raz po zwolnieniu do pracy uslyszalam ze Jozek zaginal. Pozniej byly telefony i namierzanie psa, szukalo go schronisko nie opiekun, ktory naszym zdaniem mial to gdzies czy pies sie znajdzie. Chcialam dzis jechac na kontrol ale facet kiedy sie o tym dowiedzial powiedzial, ze jutro odda go sam. Nie usprawiedliwiam siebie, Jozek zasluguje na najlepszy dom i taki postaramy mu sie znalezc. Quote
Neris Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Wiecie co... czy ci ludzie nie wiedzą, że podpisując umowę adopcyjną zgadzają się na ewnetualne kontrole? No co to niby ma być? Szlag mnie trafia jak myślę co biedny Józek musiał czuć, samotny, bez człowieka... Quote
Wola Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Biedactwo...Moze rasa wskazuje na psa stróża ale w schronie nie takie miał zwyczaje, to raczej pies przytulak... Co za człowiek:mad: Quote
iwlajn Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Wszystkie bałyśmy się cieszyć z nowego domku Józia. Jak widać- niestety- słusznie. Quote
Izabela.S Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 dla mnie to kolejna lekcja...powinnam zajac sie adopcja kociastych bo na tym znam sie lepiej :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.