wiewiora1 Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Józio- tak nazywa się pies rasy Jużak zamieszkujący Gdyńskie schronisko dla bezdomnych zwierząt.Jest bardzo łagodny i skory do pieszczot, silnie zbudowany o sympatycznej mordce. Od samego początku pozwalał pracownikom na wszelkie zabiegi pielęgnacyjne. Jest to pies bardzo posłuszny i nie przejawiający żadnych oznak agresji... Kiedyś,był ślicznym, małym szczeniaczkiem. Takiemu łatwo o dom. I tak też się stało. Na pewno miał kiedyś kochającą rodzinę i pełną michę. Jednak los chciał innaczej. Z niewiadomych przyczyn Józio trafił do schroniska. Może się znudził, może stał się jakiś wypadek, a może się zgubił...Ale nie...Gdyby się zgubił właściciel by go szukał, a tu cisza...Każdego dnia czeka..."Może to dziś dostanę drugą szansę??"Niestety...Kolejny dzień minął i nic... Pewnego dnia uśmiech zagościł na twarzy wszystkich pracowników. Okazało się, że pewna rodzina z Holandii jest w stanie go adoptować. Wszyscy odetchneli z ulgą. Jednak coś się nie powiodło...Może państwo zapomnieli? Tak więc Józio nadal czekał na dom...Mijały miesiące, aż nagle...DOM.Znalazł się dom.Niedaleko. Pan wydawał się sympatyczny, wszyscy pełni radości pożegnali się z Józkiem...Ale pech nie opuścił Józka...Wrócił do schroniska w opłakanym stanie...Po długim błąkaniu się po osiedlu...To było okropne...W schronisku szybko się nim zajeli. Dokarmili, uczesali, przemyli...W tym samym czasie pokazała się druga opcja domu.Pewna Pani z Warszawy już miała po niego jechać.Józio został wykastrowany i przygotowany do drogi...Ale Pani się nie zjawiła... Józio ma 10 lat, nadal jest bardzo urodziwym psem. Chciałby przeżyć starość u boku swojego pana/pani. Jeszcze raz poczuć to niesamowite uczucie miłości. Być dla kogoś przyjacielem. Niestety ma trudności z dogadywaniem się z samcami, więc mile widziany dom bez psów, albo z suczką, gdyż takie towarzystwo bardzo mu odpowiada. Ten cudowny pies tak wiele przeszedł...Tyle złego go spotkało...Przed nim jeszcze kawałek życia.Czy jest ktoś w stanie umilić mu ten czas? A oto i sam Józek http://img406.imageshack.us/img406/6056/jozek29is3ad.jpg Quote
wiewiora1 Posted May 18, 2006 Author Posted May 18, 2006 Jozio biega luzem po schronisku, troche z niego babiarz ale panujemy nad jego zapedami :lol: Baaaaaaaaardzo, bardzo grzeczny i lagodny jest nasz puchatek. Komu pieknego Jozia? Pomimo 10 lat jest bardzo energiczny, zywiolowy, po prostu sama slodycz :lol: Quote
Paulina87 Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Piękny kudłacz :loveu: . Nie wygląda na takiego staruszka.. Quote
wiewiora1 Posted May 22, 2006 Author Posted May 22, 2006 biega sobie po schronisku i jest bardzo zmęczony . do towarzystwaq ma starą białą Azjatkę Quote
wanda szostek Posted May 22, 2006 Posted May 22, 2006 akucha napisał(a):Komu spodoba się takie cudo? Juzak- Józio szuka domu!!! Ależ piękny kudłacz. Trzeba go wszędzie ogłosić,taki pies napewno znajdzie dom. Quote
wiewiora1 Posted May 25, 2006 Author Posted May 25, 2006 Nie znam dobrze tej rasy.. ale on jest specyficzny. Można go czesać ,ciągać, kąpać wszystko bez kagańca....bez obawy robie mu wszelkie zabiegi pielegnacyjne.. Nawet znajoma , która niezbyt pewnie czuje się przy psach i często i m nie ufa ,, a na dodatek jest drobnej budowy przekonała się do niego... wierzę jemu , że nie zrobi mi krzywdy.. Może ktoś kto zna sie na tej rasie bardziej mnie uświadomi w poczynaniach tych kudłaczy... Józio jednym zdaniem to puchaty dziadek... łagodny , miły i lubi się wtulać i być głaskanym oraz czesanym. Wiem może nie jest najmłodszy , ale komuś na pewno osldzi zycie Quote
joaaa Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 CUDO!!!!!!!!!!!!! Wiewióra, w wątku Lolka z Warszawy Arka pisała, że ma kontakt z hodowcą tej rasy, który pomagał znaleźć dom dla Lolka. Może odezwij się do Arki. Zaraz poszukam wątku. Tu jest linka do wątku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25150 Quote
madzia20sosnowiec Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 mam słabosc do kudłatków :loveu: zanim jeszcze moja gaja trafiła do nas chciałam juzaka ze schroniska, jednak odradzono mi go, dlatego ze juzak jaki by nie był najmilszy, jednak pozostawia w sobie oznaki swojej rasy- jest psem jednego własciciela i ma skłonnosci do dominacji a jego waga i wzrost mu to ułatwiają :p jest nieufny do obcych wiec nowy własciciel musi liczyc sie z tym, ze nie bedzie to piesek do puszczania bez smyczki wsród ogrmu obcych ludzi nie wspominam juz o potrzebie duzego wybiegu dla takiego psa (zaliczany do I gr FCI) mają wieeeeele niespozytej energii:p Quote
brazowa1 Posted May 28, 2006 Posted May 28, 2006 teraz na zdjeciach Jozio wyglada troche jak duzy pudel (po ostrzyzynach),ale wierzcie mi,widzialam jego zdjecia po przyjezdzie i nie jest to zadna mieszanka juzaka,tylko "autentyk". Akurat w wypadku tego psa wiek dziala na jego korzysc.Sama bym sie obawiala komus proponowac juzaka w sile wieku i z narowami,ale taki dziadek...?dziadek Jozio?... Krzywdy za bardzo nie zrobi,nawet gdyby BARDZO chcial,bo nie ma czym.W schronisku (w takim stresie) pokazuje sie z jak najlepszej strony. Trudno dopatrzywac sie czegos zlego w psie,ktory nie robi nic zlego.I jest mniej klopotliwy niz caly wybieg nie-juzakow. fakt,nie lubi psow,ale problem,ktory dotyka nie tylko jego.Suki kocha i zachowuje sie jak don juan,ma taka swoja ulubiona azjatke (tatuaz w uchu,nie do odczytania) jade dzis do niego,zdam wam relacje. trzeba mu znalezc dom. Quote
brazowa1 Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Bylam wczoraj u Jozka,poznalam jego towarzyszke azjatke i kunlice Deli Jozek ciagle stal przy wiewiorze1,domagal sie glaskania.Mnie laskawie zauwazyl,dal sie wyglaskac.Ani przez moment nie odczuwalam,ze cos moze mi zrobic.Stabilny,dostojny pies. Suka Azja,zupelnie mnie zignorowala,pobiegla za swoimi sprawami. natomiast kundlica Deli (cudem uratowana od smierci,stracila lape w wypadku) usilowala mnie zezrec.Ta dopiero jest nieobliczalna :lol: czyli odwiedzilam dwa psy niebezpiecznych ras,zeby zobaczyc jak zareaguja na obca osobe,a odgryzc moja noge chcial kundel. Quote
brazowa1 Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Jozek ma sie dobrze. na zdjeciach jest bez ludzi,wiec nie ma porownania ,ale jest ogromny. Fajny pies! Quote
Dorothy Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 rozumiem ze z panami psami sie nie lubi? Nawet takimi ciapkowatymi? sliczny jest. Quote
brazowa1 Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 dziadzius,dziadzius,ale jakby mi taki dziadek stanal na drodze na czyjejs posesji to zastanowilabym sie 20 razy,czy mam tam wejsc.Bo zabkow to od razu nie widac,widac tylko bialego giganta :) widzialam agresywne juzaki w hodowli (brrrr,jak sobie pomysle,ze od tego faceta ktos bierze psy,to mi sie zimno robi),Jozio w zaden sposob ich nie przypomina. Quote
irma Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 o rany jaki pies :crazyeye: szkoda, że nie mam samych suczek ... Quote
brazowa1 Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Irma,prawdziwe wrazenie jest tylko na zywo.Zdjecia to pikus :) Quote
Doda1211 Posted June 5, 2006 Posted June 5, 2006 umieściłam wiadomość o psince na innym forum. jozio jest przecudny! Quote
wiewiora1 Posted June 7, 2006 Author Posted June 7, 2006 Jozio jest kochany a jaki wierny ,to wspaniały pies , gdybym mogła sama bym go wzieła... Na prawdę mozna przy nim robic wszystko.. ja zajmuję się psami cięzkimi , agresywnymi, dzikimi bo to lubię ... Jednak Józek nic z tego nie ma ... Na prawdę to łagodny pies i chyba wiem co mówie bo nie raz poskramiałam agresory i wiem jak one się zachowują .... Józio to miś kochany stary miś ,,,pełen jednak energi , lubi biegać , tulić się być wśród ludzi .. Quote
brazowa1 Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 jest piekny,rasowy,imponujacy i szuka bezpiecznej przystani. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.