pumcia02 Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 jest wpłata 127 od ANETTA dziekujemy :D Ma ktoś pomysł na tekst do ogłoszen dla Berty? Quote
pumcia02 Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 ANETTA to chodzi o tą wpłatę 127zł tak? ANETTTA napisał(a):z mojego bazarku wpłynie na BERTE i TARE w sumie 82.00 zł Quote
ANETTTA Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 tak pisałam wyjasnienie dlaczego ciut wiecje ale ok dobrze ze jest a moze poprosu takie ogłoszenia http://allegro.pl/berta-mloda-duza-w-typie-bernardyn-ka-i1213427736.html Quote
pumcia02 Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 to jest wlasnie moje allegro :) Myślę, że trzeba cos tam dodac, ulozyc konkretny tekst Quote
ANETTTA Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 I co tam u suni ktos pyta ???/zainteresowanie /// Quote
qeram Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Co u suni? Aż za dobrze. Małpa tak się do mnie przyzwyczaiła że nie zostanie z nikim choc na chwilę. Jak ktoś, nawet dobry znajomy którego Berta bardzo lubi próbuje ja na smyczy zabrać na próbę np. na spacer bo ja w tym czasie rozmawiam czy zajmuje się innym psem to małpa odejdzie na góra 3 metry, potem wyciąga łeb z obroży i już jest przy mnie. Troche mnie to martwi że tak się do mnie przywiązała. Potrafi jak głaszczę innego psa, złapać mnie delikatnie zębami za rękę i odciągnąć żebym nie głaskał innych psów tylko ją. Na początku jak do mnie przyjechała to była bardzo zestresowana i poświęcałem jej duzo uwagi. teraz staram się równo obdzielac wszystkie psy zainteresowaniem to Berta potrafi wejść między mnie a innego psa żeby tylko ją głaskać. Berta bardzo się zmieniła, już nie napada psów tylko chce się z nimi bawić. Ostatnio znalazła sobie zabawę: próbuje upolować kaczki które pływają u nas w stawie w parku, Biega dookoła stawu, wskakuje do wody i zawzięcie za nimi pływa. Oczywiście nic z tego polowania nie będzie bo jest za słoniowata ale chociaż się wybiega i popływa Zainteresowanie sunią niby jest ale albo tylko na podwórko bez wstępu do domu, albo rezygnują jak mówię że jest wysterylizowana, albo że daleko i się jeszcze zastanowią, odsyłam wtedy na bernardynią stronę żeby wybrali sobie innego benka. Z Bertą nie mam żadnych problemów, chodzi bez smyczy, przychodzi na kazde zawołanie, jak jest na smyczy to moze ją prowadzić małe dziecko w ogóle nie ciagnie, poczuje opór i natychmiast zwalnia albo sie zatrzymuje. Uwielbia dzieci. Dzieciaki na podwórku czekaja kiedy wyjdę z nią na spacer żeby sie do niej poprzytulać i ją głaskać Quote
ANETTTA Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 czyli tak sunia ideał a co to za urocza słodka dziecinka obok niej (sorrrki pannica ) Quote
qeram Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 ANETTTA napisał(a):czyli tak sunia ideał a co to za urocza słodka dziecinka obok niej (sorrrki pannica ) Ta dziewczyna jest zakochana w Bercie mieszka w bloku obok, chciała by ją zabrać do domu ale rodzice się nie zgadzają. Quote
pumcia02 Posted September 20, 2010 Author Posted September 20, 2010 Bercie trzeba zrobic nowe zdjecia takie na podworku. I nowy opis, wciaz mi trudno sie zabrac za to.. Quote
ANETTTA Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 jak tu sie nie zakochac no jak .... zrobcie nowe foty i robimy hurtem ogłoszenia ale ja wiem ....nowy dom gdyby sie zjawił to sunia przezyje traume ona traktuje ten dom jako swój !!!!i robi to idealnie !!!!! Quote
qeram Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Dziś Berta pojechała do nowego domu w Warszawie na Ursynowie. Byłem na dziś umówiony z rodziną z Sierpca na zobaczenie Berty między 9 a 10 rano. Niestety nieodpowiedzialni ludzie nie przyjechali i nawet nie zadzwonili że nie przyjadą. W miedzy czasie zadzwonił do mnie pan który tez miał chęć zaadoptować Bertę. Jak przyjechał to okazało się że znamy się. Pan załatwiał nam darowiznę dla naszej fundacji. Świat jest jednak mały. Berta zaakceptowała nowego opiekuna i sama wsiadła do samochodu. Przy poprzedniej próbie adopcji musiałem na siłę ją wyciągać z domu i na siłę pchać do swojego samochodu. Czuła ze tamten dom jest nie dla niej. Dziś nie było zadnych problemów. Cieszę się ze znalazła dom, ale jest mi smutno że już nie będzie wpychać wielkiego ryja pod rękę żeby ją głaskać i nie będzie sie przytulać całym swoim ciężarem. Quote
Malwi Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 cudownie!!!! :D:D:D:D:D:D:D :bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool: qeram - jeszcze chwila ;p zaraz Ci coś wynajdziemy :diabloti: Quote
Malwi Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 to normalne ;) ale nie ma co się smucić ;) za dużo bid na smuty ;) Quote
pumcia02 Posted September 26, 2010 Author Posted September 26, 2010 ale super! :) trzymam kciuki Quote
zuzlikowa Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Małgorzatta napisał(a):Producent zaleca dawkę 0,4/kg. Minimum to 0,2/kg i tyle dostała Zula. Dostałaby więcej surowicy, gdyby takowa była dostępna. Są zarezerwowane jeszcze 2 ampułki na czwartek/piątek. Może być mało. W hurtowni nie ma nic, podobno tej pod nazwą Caninserin, czy jakoś tak już nie produkują, nowa ma być ponoć od 2011 roku. I tak szczęście, że cokolwiek udało się kupić. Najgorsze, że problemem jest BRAK MOŻLIWOŚCI KUPNA LEKARSTWA. Jeśli ktokolwiek z Was slyszał, gdzie można ją jeszcze kupić, proszę o wiadomość. Zula waży 52 kg. Potrzebuje dużo. POPYTAJCIE ZNAJOMYCH,KTÓRZY MOGĄ MIEĆ DOSTĘP DO SUROWICY...POPYTAJCIE WETÓW... NIE ZOSTAWIAJCIE MAŁGORZATTY...Zulka jest molosem, miłym,kochanym i bardzo sympatycznym...moloskiem,który od niedawna ma swój kochany domek i swoich kochanych ludzi...dajmy jej szansę mieć ich baaaaaaaardzo długo!!!Ona już też od życia w poopę dostała...niech teraz ma szansę na samo szczęście...ale bez naszej pomocy i naszej "sieci" pomocowej, Małgorzatta może zostać bezradna...BDT PILNIE POTRZEBUJE POMOCY- SUROWICY DLA SWEGO PSIAKA!!! Nie zapominajcie też o psiakach z punktu w Pszczynie... http://www.dogomania.pl/threads/192792-Bora-za-TM...-%28?p=15443219#post15443219 Quote
pumcia02 Posted October 2, 2010 Author Posted October 2, 2010 I jak Berta sprawuje się w nowym domu? Quote
qeram Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Nowi własciciele Berty, utrzymuja ze mna kontakt telefoniczno mailowy. Dzis dostałem kilka fotek z nowego domu. A tu fragmenty relacji z nowego domu: "Dziękuję serdecznie. Benia vel Berta jest po wizycie wet. Dostała stosowne leki p. biegunce (dzisiej pogoniło ją ,do teraz 6 razy), została obejrzana, ostukana, osłuchana i obmacana przez weta. Początek lekkiego stanu zapalnego lewego ucha i oczywiście oczu, ale to pikuś, norma u benków. Ogólnie ocenili b.dobrze. Zaprzyjaźniła się z lek. (!). Dieta ustalona. Resztę postępowania (szczepienia, czipowanie itd.) po zakończeniu roztroju żołądka. Będę donosił o postępach. Dwóch lek. wet. niezależnie wspominali o nadinteligencji benków." "Jednak w domu przyjęło się imię Benia, na które Berta reaguje bez wątpienia. Rostrój żołądka był nieco poważniejszy niż sę wydawało, ale idzie ku lepszemu, trochę nawaliła w domu (dzisiaj też) resztę na spacerach. Nie szkodzi, jak będzie zupełnie ok to się wymieni wykładzinę. Wczoraj spędziliśmy kilka godzin w terenie pod W-wą, pilnuje się bardzo, lasem jest zachwycona, lubi innym pieskom przypomnieć kto tu rządzi, gdyby nie akurat krótka smycz,to mogłaby uszkodzić małego westina którego zaatakowała bez uprzedzenia. Pierwszą noc spędziła u mnie w łóżku, następne pół na pół tj. w łóżku i obok. Jest troszę męcząca bo chodzi za mną krok w krok (także do łązienki- chyba jej imponuję goleniem :)), na spacery też tylko ze mną. Jak wyszedłem do firmy to szczekała, trochę wyła, próbowałą przebić się przez mur obok drzwi (nie szkodzi, położymy nowy gips), zeżarła kwiat donicowy tzw. pomarańczę, byle jej nie zaszkodził. " "Oto kilka fotek z mieszkania mojego, oraz mieszkania syna które mijamy czasami, spacerując po Kabatach. Dorobimy oczywiście zdjęcia następne. Dziękuję za wskazania co do postępowania, jak Pan wie to nasz pierwszy kontakt z benkami, przez ostatnie 20 parę lat mieliśmy do czynienia z onkami.. Benia zawojowała podwórko i okolice swoim wdziękiem i urodą. Brzuszek ok, defekuje prawidłowo, konystencja spokojnie nadaje się do zbierania w torebkę. Myślę że spokojnie po niedzieli zaczniemy cykl szczepieniowo-czipowy.Aha... własnie dostałem tel. od żony która pojawiła się w domu. Benka zrobiła w mieszkaniu dwa razy siku i raz kupę, mimo ponad godzinnego spaceru od ok. 7 do 8,30 rano. Pewnie coś tam jeszcze z emocjami jest niekoniecznie, faktem jest że od 9 do prawie 17 była po raz pierwszy cały czas sama. " Myślę ze Berta jest troszkę zestresowana ale sie przyzwyczai, ważne że pańciostwo są Bertą zachwyceni. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.