Whisper Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Witam, bardzo porzebuję pomocy. Niedawno dostałam w "spadku" 5 tygodniowego szczeniaka - mieszankę labradora i golden retrievera. Miałam zamiar go oddać do schroniska bądź znaleźć jakich nowy dom, ale zakochałam się w jego cudnych oczach. Postanowiłam wraz z chłopakiem go zatrzymać.Odkarmiliśmy i wyleczyliśmy go ( pies miał zapalenie jelit) i dziś HADES jest pięknym i szczęśliwym psem. Dziś zaczyna 3 miesiąc .Niestety... Pies jest idealny kiedy jesteśmy w domu, zachowuje się wspaniale na dworzu , jest miły i posłuszny.Niestety obydwoje pracujemy i pies musi siedzieć kilka godizn sam w domu. I tu zaczyna się koszmar... Już nie chodzi o to, że demoluje mieszkanie i wszystko gryzie.To było by do przeżycia, ale piesek wyje cały czas jak nie ma nas w domu. Sąsiedzi mają tego dość i zapowiedzieli , że złożą skargę do spółdzielni bo z takim psem pod bokiem nie da się żyć. Mieszkanie nie jest nasze więc jak właściciel sie o tym dowie wyrzuci nas a na to nie możemy sobie pozwolić. Nie chcemy jednak także oddawać pieska bo go kochamy:((((( Wydaje mi się, że próbowałam już chyba wszystkiego. Zaczynaliśmy od 15 minut samotności pote przedłużaliśmy czas ale on zawsze zaczynał "płakać":( Zostawialiśmy mu kapcie, jego ulubione zabawki ( ponad 30) , jedzenie, picie, radio włączone , kości, patyki .Przed wyjściem do pracy pies jest z nami ponad 1 h na dworzu. Sama codziennie na 2 h zrywam sie z pracy i jade na drugi koniec wawy zeby w połowie dnia wyprowadzic go na spacer , sprzatnać itd... Ale to nic nie daje. Mogę go czasami brać ze sobą ale nie chcę żeby się do tego przyzwyczajał bo raz: mój pracodawca nie zniensie tego na dłuższą metę, a po drugie od października zaczynam studia a na uczelnię nie będę go mogła zabierać. Jestem załamana bo jeśli tak dalej pójdzie to będzie go trzeba ododać... proszę o pomoc. Zastanaiwałam się już nad wzięciem 2 psa dla towarzystwa dla niego ale mieszkanko jest małe 30 m 2 a pzoa tym na drugiego psa nie chce się zgodzić mój chłopak...Ktoś nawet poradził mi obrożę przeciwszczekową ale wg mnie to barbarzyństwo!! Błagam o pomoc w imieniu naszym i Hadesa... Jak go nauczyć zostawać samemu w domu.? Quote
Klaudia:-) Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 A spróbujcie zacząć zostawiać go samego na 1,2,3 i dopiero przedłużać czas kiedy siedzi sam,czasem nie wpuszczajcie go do pokoju,zamknicie i drzwi i po chwili pochwalcie go jeśli tylko był cicho. Kupcie jakąś zabawkę na którą najpierw nakręcicie psa,a potem będziecie ją zostawiać tylko jak jest sam,może to być np.piłka na smakołyki. Quote
betty_labrador Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 Flaire wielokrotnie mowila w innych podobnych tematach o klatce. Quote
Nessti Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 Może spróbujcie przy wychodzeniu nie żegnać się z pieskiem, a po przyjściu do domu nie witać się z nim dopóki się nie uspokoi? I ignorować go jeśli szaleje i skacze przy powitaniu. U mnie podziałało. pozdrawiam i życzę powodzenia Quote
Patka Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 Z tego co piszesz to psiak o duzej inteligencji po prostu sie nudzi i czuje samotny - przed wyjściem nalezy sie maluchowi dobry spacer - porządny by go zmęczyć, nastepnie mozna zakupic konge no taką by mial co robic w domu w samotniści odwroci jego uwagę http://www.e-pet.pl/index.php?a=tp&id=159 opis co i jak znia robić ... włączyć psu radyjko nie za glośno i oczywiscie kupić klatkę i powli psa - jak jesteście w domu przyzwyczajac, a potem z chęcią będzie do niej wchodził uznając ja za bezpieczne miejsce ... Quote
ewa_m Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 Nie wiem czy podane ceny sa aktualne. Jedna z dogomaniaczek ma mi to urzadzenie kupic i wyslac. Dziala uspakajajaco i wet go polecil dla pieska rozrabiaki w domu. ComfortZone - zrób prezent swojemu pupilowi kategoria: gadżety Zwierzęta domowe (a konkretnie psy i koty) mają strasznie stresujące życie. Całodzienne obijanie się, wychodzenie na spacery, jedzenie, drzemki... Właśnie z myślą o nich powstało urządzenie o nazwie ComfortZone, które po włożeniu do gniazdka elektrycznego emituje syntetyczne feromony, uspokajające Twojego pupila. Jest ono sprzedawane w dwóch wersjach - dla psów (D.A.P. - Dog Appeasing Pheromone) i dla kotów (Feliway). Cena urządzenia wynosi 29,95 dolarów, a wkładu - 16,95 dolarów. http://www.geektoys.org/archiwum.php?date=2004-07-16 Quote
Whisper Posted May 16, 2006 Author Posted May 16, 2006 Stosując się do Waszych rad zbieram na klatkę pieniądze. Dopóki nie uzbieram potrzebnej sumy, zabieram Hadesa ze soba do pracy. Wczoraj musiałam go zostawić samegoz powodu egzaminu na prawko i na nieszczęście nie zdążyłam wrócić do domu przed chłopakiem... Piesek nie dość , że nauczył się otwierać już drzwi od pokoju ( przecież nie jest taki duży , a klamki są wysoko!! JAk On to zrobił, dopilnowałam żeby nie miał z czego skoczyć!) to po wydostaniu sie dokończył drzwi w przedpokoju, wszedł do innego gdzie radośnie pozrzucał wszystkie rzeczy z biurka, stłukł lustro i okolury oraz pogryzł 4 pary butów. A na koniec wskoczył na regal i ostaniej półki zrzucił wieże.( na szczęście jest tylko porysowana a psu nic się nie stało) Podejrzewam ,że chciał ją tylko włączyć. Zawsze zostawiliśmy mu radio a wczoraj zapomniałam. Ale może ja rzeczywiście jak mówi mi rodzina przeceniam jego inteligencje i on tak naprawde robi to z braku wiedzy. Ehh.... Klatka Klatka Klatka i szkolenie od następnego weekndu....:*( Quote
ewa_m Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 to urzadzenie o ktorym pisalam kosztuje 80,00 zl. Quote
Klaudia:-) Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 A może zamykałabyś psa w pokoju,którego drzwi możesz czyms zastawić albo zamknąć na klucz? Nie czekaj z wychowywaniem psa do czasu aż będziesz miała kaltkę zacznij od zaraz. Zamykaj psa w innym pokoju i po chwilce wypuszczaj go i dawaj nagrodę,musisz na tyle szybko wrócic do psa,żeby nie zdązył nic zbroić.Musisz pamiętać,że nawet jak wracasz do domu izastaniesz bajzer nie możesz skrzyczeć psa,bo nie przyłapałaś go na gorącym uczynku. Możesz też zostawiać psu jakąś zabawkę np.kule-smakule,która będzie dostępna tylko podczas Waszej nieobecności. Quote
FigabaS Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 Wlasnie, doraznie moze by pomogla taka kula z otworami w ktora sie wsypuje sucha karme i psiak bawiac sie tym powoduje, ze po ziarenku karma sie wydostaje. Moze zamiast sniadanka do miski takie cos mu sprawic? Troche by sie zajal, moze zmeczyl i pospal?? Widzialam takie cos w sklepach zoologicznych, nie pamietam jak sie to nazywa. Quote
betty_labrador Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 [quote name='Behemot']To się nazywa kong. to o czym mowi figek nazywa sie buster cube- tak wnioskuje z opisu przedmiotu. to o to chodzilo figek? Quote
FigabaS Posted May 21, 2006 Posted May 21, 2006 Kong sie chyba napycha jakims "farszem", ktory pies pracowicie wydobywa ze srodka. Betty, ja widzialam cos w ksztalcie pilki ale idea ta sama. Piesiu szybko pojmuje, ze jak sobie cos takiego turla po podlodze to mu sie zarelko sypie. Ma zajecie na jakis czas. Moze jak sie troche pozmaga to bedzie spal?? To by moglo byc jakies rozwiazanie na "juz" a niezaleznie od tego nauka zostawania minuta po minucie. Przyzwyczajanie do klatki tez troche trwa. Ja mialam podobny problem (z wyjatkiem wycia), zaczelam psa szkolic i przy zostawaniu psa w domu wykorzystalam "waruj" - przed wyjsciem z domu kazalam warowac, kladlam cos do zarcia na podlodze i zamykajac za soba drzwi mowilam "wez". Przed kazdym wyjsciem z domu mialam serce z kamienia - w ogole nie zauwazalam ze pies sie szykuje do wyjscia wraz ze mna. Za to po powrocie zawsze cos fajnego dostala bez wzgledu na to, co ja zastalam w mieszkaniu (bywalo ze tajfun przeszedl:cool1:). Jest juz spokoj, tradycja z warowaniem pozostala i suka widzac, ze nie zamierzam jej ze soba zabierac sama sie kladzie do warowania. Quote
Whisper Posted May 22, 2006 Author Posted May 22, 2006 Tak , to jest świety pomysł:> Może wiecie gdzie w Warszawie dałoby się to kupić?? Ah i jeszcze jedno pytanko...Czy ktoś z Was może ma kogoś ( zna, słyszał )to chce sprzedać taniej klatkę , bo np. piesek komuś wyrósł?? Byłabym bardzo wdzięczna za cynk. Quote
WŁADCZYNI Posted May 22, 2006 Posted May 22, 2006 Kong jest dostępny w AnnaZoo albo w Kakadu (AnnaZoo nie polecam bo trzymają np. pieski preriowe w małych "akwariach":() Klatkę mam tylko bardzo małą więc się nie przyda. Sprawdź na allego tam chyba były:) Quote
lothia Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 ja miałam kotkę która najpierw otwierała psom wszystkie drzwi a potem same się nauczyły otwierać, musiałam wszystkie klamki pozmieniać na okrągłe, to zdało egzamin[choć moje psy nie niszczyły, za to zjadały mydła i dla dobci skończyło się wizytą u weta], a może drugi pies rozwiazał by sprawę nudy[albo kot]:cool3: Quote
SuperGosia Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Polecam Ci stronke www.karusek.com.pl sprzedaz wysylkowa - kongi i inne "psie" rzeczy - taniej, niz w sklepach. Jestem niezmiernie zaintrygowana teoria, ze pies zamkniety w klatce przestanie wyc. Niszczyc - tak, to oczywiste. Ale wyc? Whisper - jak juz kupicie klatke - koniecznie napisz, czy przestal. O tej wtyczce do gniazdka juz slyszalam i nawet widzialam u wetki. Nie wierze w to, ale tonacy brzytwy sie chwyta:evil_lol: . Quote
BORA Posted August 3, 2006 Posted August 3, 2006 Ciekawa jestem czy klatka pomogła :roll: ewa_m jak te feromony? Na co miały pomóc? :cool3: Quote
nathaniel Posted August 3, 2006 Posted August 3, 2006 SuperGosia napisał(a):Polecam Ci stronke www.karusek.com.pl sprzedaz wysylkowa - kongi i inne "psie" rzeczy - taniej, niz w sklepach. Jestem niezmiernie zaintrygowana teoria, ze pies zamkniety w klatce przestanie wyc. Niszczyc - tak, to oczywiste. Ale wyc? Whisper - jak juz kupicie klatke - koniecznie napisz, czy przestal. O tej wtyczce do gniazdka juz slyszalam i nawet widzialam u wetki. Nie wierze w to, ale tonacy brzytwy sie chwyta:evil_lol: . Karusek jest drogi :evil_lol: Quote
SuperGosia Posted August 3, 2006 Posted August 3, 2006 nathaniel napisał(a):Karusek jest drogi :evil_lol: W zoologikach typu Kakadu jest jeszcze drozej ;) Najtaniej jest chyba na allegro. Quote
mila_2 Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 czy kong się sprawdza?? Pytam, bo troszkę mi już ręce opadają w związku z pomysłowością mojej suki. Do pewnego momentu była zamykana w przedpokoju jak z Tzem wychodziliśmy do pracy, ale jakoś na nim wymogłam, żeby jej jeden pokój zostawiać otwarty. Na początku to była sypialnia, ale po tym jak dorwała się do stelaża od łóżka znowu zamykana była w przedpokoju. Kilka dni temu po raz kolejny wymogłam na TZcie zostawianie otorzonego tzw. pokoju komputerowego. Pierwszy dzień - super, nic nie nabroiła, drugi dzień...dorwała się do kartonu co stał między biurkiem z komputerem a ścianą - przeżyliśmy. Ale dziś jak poszliśmy na rynek po zakupy i nie było nas niecałą godzinę Beta wyciągnęła wykładzinę spomiędzy listwy wykończeniowej i dorwała się do takiego podkładu co jest pod wykładziną. Opadaja mi ręce:( - nie chcę jej zostawiać zamykanej w ciemnym przedpokoju:(, a jednak bola te szkody jakich dokonuje. Dodam jeszcze, że jak wychodzimy do pracy ma zawsze zostawione coś do "przegryzienia" jak kość, ucho, kość sprasowaną... Czy kong się sprawdzi?? wypróbowałam jeden patent...do jej zabawki (gumowej piłki z otworem) właożyłam smakołyk i ciekawa byłam reakcji. Młoda zainteresowała się "nową" zabawką:) I dość szybko załapała o co chodzi, tylko za szybko wyciągała sobie z niej kolejne smakołyki - stąd mój pomysł na zakup konga - może on ją zajmie na tyle, żeby pohamowała swe niszczycielskie zapędy?? btw. dodam coś dziś (8.08.06). Chyba troszkę już wiem o co chodzi z tym niszczeniem - przyznam się, że większość zniszczeń na nowym mieszkaniu miało miejsce w sobotę, czyli w dzień kiedy Młoda była przyzwyczajona, że całe dnie spędzamy z nią (przewaznie na wsi). A tu ostatnio się zmieniło, bo nie jeździmy na działkę a zakupy musimy zrobić i robimy to najczęściej w sobotę i to zaburzyło Młodej "rozkład dnia". Zauważyłam jeszcze jedną prawidłowość - Młoda nie może usłyszeć naszych głosów po zamknięciu jej w mieszkaniu, jak tylko usłyszy nasze głosy na podwórku (zaraz po wyjściu) zaczyna się płacz i zgrzytanie zębów...Ona musi mieć wszystko uporządkowane:) Dodam, że jak rano wychodzimy do pracy to leży na swoim posłaniu i zajmuje się swoimi zabawkami:) Quote
L!zKa Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 mam psiaka Cocer Spanielkę Angielską =] i miałam ten sam problem gdy wychodziłam do szkoły...a rodziców nie było w domu...Byłam już doś daleko od klatki,a jeszcze słyszałam jak psiak ujada i "płacze"...Ale od jakiegoś czasu przyzwyczaiła się wskakiwać na parapet i patrzeć przez okno =] i też tak właśnie robi kiedy wychodzimy z domu...Obserwuje przechodniów...i zapomina choć częściowo,że nie ma nas w domku.nie wiem w czym to pomoże,ale chciaż napisałam jak ja z moim psiakiem się z tym problemem uporałam =] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.