Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No proszę :) Chłopak bardzo kontaktowy chyba :) Tak od razu na drapanko i mizianko po brzuszku :D Na zdjęciu z podruży wygląda na przerażonego :( ale trudno się dziwić - znowu obcy ludzie, obe miejsca... :(

Odnośnie tamtego DS to ja coraz głupsza jestem :/ Nowe DT pisze, że Pucek woli mężczyzn i ładnie zachowywał się wobec byłego pana z DS... to on się go w końcu bał byłego pana czy nie??? Pokręcone jakieś to wszystko :/

Posted

Pokręcone strasznie.
Tak sobie pomyślałam, że być może na korzyść Pucka w tym momencie działa to, że zdarzało mu się już zmieniać miejsca pobytu i opiekunów.
Początki wyglądały tak, że przerzucałyśmy go sobie z dziewczyną, która go znalazła - był trochę tu, trochę tam, przy czym u niej okresowo lądował też u rodziców, u mnie był czasem z nami, a czasem pod opieką mojej mamy.
Myślę, że strata domu byłaby gorszym przeżyciem dla psa, który całe życie spędził w jednym miejscu z jednym opiekunem. Puckowi pewnie trochę łatwiej, co nie znaczy, że łatwo.

Posted

Andzike, ale porządny DT wynalazłaś! Biuletyny informacyjne 2 razy dziennie! Właśnie pogadałyśmy sobie przez telefon.
Pucek dziś spędził mnóstwo czasu na zabawie z psami, sponiewierał się przy tym strasznie i zmęczył. Męża DT kocha miłością zaborczą - rozpacza za nim, pilnuje i przyklejony chodzi jak tylko ma okazję. Przy czym spostrzeżenia są takie: sposób witania się Pucka i to jak doprasza się o uwagę wskazują na to, że mógł być karcony za wylewne okazywanie emocji. Pucek "chciałby i boi się" - domaga się uwagi, a jednocześnie zachowuje się, jakby miał być za to ukarany - przywiera do ziemi, płaszczy się. Nie bardzo rozumie ideę zabawy z człowiekiem ( takiego tarmoszenia, udawanych ataków itd.) ale bardzo się interesuje się taką zabawą w wykonaniu innych psów i człowieka - przygląda się i widać, że chętnie by wziął udział, tylko troszkę się obawia.
Nie zniszczył nic i nie był zainteresowany niszczeniem niczego, poza gryzakami które dostał.
Nie zna nawet podstawowych komend - typu siad, daj łapę. Wynika z tego, że właściciele z nim nie pracowali ani trochę, nie bawili się... Wygląda tak, jakby wyprowadzali na spacery, uczciwie karmili i tyle.
Nie był też prawdopodobnie wyczesywany, za to dostawał "witaminy, żeby mu sierść nie wypadała". W wyprawce dostał te witaminy, Gelacan na stawy, glukozaminę... Nie bardzo rozumiem postępowanie tych ludzi. Grunt, że z psychiką Pucka nie jest najgorzej.

Teraz tak - lewa łapka jest zdeformowana i zdaniem DT trochę może spuchnięta. Trudno ocenić, czy to opuchlizna czy też po prostu ta łapka już taka jest. DT się w tej sprawie wybiera do weterynarza, ale może dobrze byłoby mieć dokumentację medyczną z leczenia łapki? Ulka - to jest u Twojego weterynarza może?

Posted

Chodzi o tylną łapkę? Kurcze nie wiem czy on to jeszcze ma, bo jak Pucek poszedł na swoje to w najczarniejszym myślach nie spodziewałam się, że będzie jeszcze potrzebne. Ten Gelcan to chyba jeszcze od ciebie Florentynko ma, chyba, że pomyliłam. On poszedł jeszcze z bandażem na jednej łapie, ale czy to była lewa łapa, zabijcie mnie ja nie pamiętam, muszę zdjęcia pooglądać i sobie przypomnieć.

Posted

Lewa tylna. Jak nie masz tej "historii choroby" to trudno, po prostu myślałam, że weterynarzowi będzie łatwiej coś powiedzieć jak będzie miał porównanie. Gelacan faktycznie zamawiałam dla Pucka jak u Ciebie siedział, ale powinien go dawno zjeść...Chyba, że nie dostawał.

Posted

Raczej wątpię aby mu kupili. Wetowi można pokazać zdjęcia Puckowych łap pewnie to mu da obraz jak było leczone, cudów nie było opatrunki, antybiotyki, cierpliwość. Łatwiej by mi było odpowiadać na pytania niż tak z głowy sobie przypominać.

Posted

Puckowi chyba służy urozmaicone towarzystwo :) Trochę ludzia, trochę psich kumpli i kotki :) Pełna chata :D Fajnie, że się tak szybko aklimatyzuje w nowym otoczeniu :) Zastanawiam się tylko jak sprawdzić to niszczenie w takich układach, bo Pucek pewnie musiałby zostać na trochę sam w domu, by to wyszło. Może u państwa z Jabłonny za wiele czasu spędzał sam po prostu??? Może on tak źle znosi samotność?

Posted

to niszczenie jakoś mi śmierdzi, wiem co ludzie wymyślają żeby oddać psa robiąc mu przy tym wielką krzywdę bo już łatka przyklejona. Że gryzie, że sika, niszczy, że szczeka, że alergia, że wyjazd - każda z nas przerabiała to przynajmniej raz. Może tak było w tym domu, a może i nie było, moja koncepcja jest taka, że pies zaczął ich nudzić, komplikować życie. Przeciez nie mogli zadzwonić i powiedzieć że im sie już nie chce, trzeba było to bardziej ,, elegancko zrobić''. Po zachowaniu widać , że był tłamszony wśród tych ludzi i dobrze że wrócił, a naszym zadaniem teraz znależc mu dobry dom.

Posted

Mamy ustalone z DT, że spróbują specjalnie zostawić Pucka samego, żeby zobaczyć, jak się wtedy zachowuje. I czy rzeczywiście niszczy.
Jak na razie zakładam, że jak najbardziej jest zdolny do dewastacji, jeśli się nudzi. To jest aktywny, młody pies. Na pewno nie nadaje się na psa typu "siedź tu i wyglądaj ładnie". Dla Pucka fajny byłby człowiek, który zechciałby uprawiać jakąś formę aktywności z psem. Jakieś wspólne bieganie, spacery w postaci wybiegania za rowerem...
A, DT mówiła, że Pucek strasznie "darł mordę" przy wychodzeniu z mieszkania ( i wtedy, jak go odbierano i w ogóle, o czym donosili jego ex- właściciele). To dla mnie też oznaka tego, że spacerów było za mało - pies wychodząc dawał upust swojej radości.
Biorąc pod uwagę to, że przed adopcją Pucek rezydował wyłącznie w domach z ogrodem, zaryzykowałabym, że to dla niego być może najlepsza opcja. I chętnie inny pies do towarzystwa.

Posted

[quote name='Florentynka']
Biorąc pod uwagę to, że przed adopcją Pucek rezydował wyłącznie w domach z ogrodem, zaryzykowałabym, że to dla niego być może najlepsza opcja. I chętnie inny pies do towarzystwa.
Myślę, że tu masz rację. Jeśli to tak energiczny pies to chyba dom z ogrodem i towarzystwem na czterech łapach byłby dla niego najlepszy.

A ja się właśnie załamałam... Nora wraca z adopcji po przeszło dwóch latach! http://www.dogomania.pl/threads/129970-sunia-w-typie-ON-holenderskiego-ju%C5%BC-w-nowym-domku-%29 Zajrzycie?

Posted

ULKA12 napisał(a):
Florentynko prześlij mi numer konta póki mam jeszcze pieniądze:diabloti:, wpłacę swoją deklarację na Pucka.

Już się robi! I dzięki serdeczne!

Wczoraj zapłaciłam za miesiąc DT Pucka.
Ulka, czy ja mogę przekazać Twój telefon Puckowemu DT? Chodzi mi o to, że może będą jakieś pytania w związku z tą łapą, jak Pucek będzie u weterynarza. Najwygodniej by było, gdyby mogli do Ciebie zadzwonić wtedy, ewentualnie.

Posted

Wieści z DT:

I został sam. I nic nie zniszczył:) Co prawda tylko na jakieś 20 min, ale zawsze. W nocy też 0 demolki. Na razie to jest tak, że my się kładziemy spać, a On idzie na własne posłanie i psa nie ma:) Rano przychodzi, zagląda do nas. Któreś z nas go wyprowadza, sypiemy mu karmę...Bardzo to fascynujące...:) Ale nic się nie dzieje. Wiesz Asiu, co jest najgorsze? Że on sprawia wrażenie, jak by w ogóle nie tęsknił za swoim poprzednim domem. Tzn. świetnie, że nie cierpi z powodu rozłąki, ale u mnie były psiaki po 2 tygodnie, miesiąc i wiem, że płakały w nowym domu, więc dziwi mnie, że po pół roku psiak wyszedł z domu i nie widać po nim, żeby był tym zmartwiony. Może Pucek ma takie usposobienie, ale jest u mnie drugi dzień i już inaczej się zachowuje w stosunku do nas.
Od 12 siedzieliśmy na powietrzu, Pucek bawił się z psami.

I nic więcej ciekawego (lub nieciekawego) nie mam do napisania.:) Wszystko jest w porządku. Może Pucek przestał pasować ludziom do mebli, albo kafli na podłodze??? Nie lubię, jak ktoś oddaje psa z etykietą "trudny". To bzdetne wymówki i krzywda dla psa.

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Oby zawsze było tak nudno. I oby szybko Pucek trafił do DS, z którego będziemy dostawać tak samo nudne wiadomości.


słowem - jedna wielka nuda.....:sg168:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...