malawaszka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 ale czadowy prezent Doktor dostał :klacz: SUPERRRRRRRRR - w pełni zasłużenie :) Quote
ULKA12 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Malawaszka on już przyjmuje w tym swoim gabinecie więc jakbyś tam była wcześniej niż ja to skontroluj czy powiesił na ścianie:evil_lol: Quote
malawaszka Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 póki co to jeszcze nie wiem gdzie to jest :lol: ale kto wie czy się jutro nie będę musiała dowiedzieć... coś mi się mój kot nie podoba :shock: Quote
Dzika_Figa Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Kociabanda2 napisał(a):wizyta jutro o 13.00 :) super! To czekamy na relację! Ucałuj Pucka w nochal! Quote
Florentynka Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 I dużo zdjęć narób, duuużo, dobra? Quote
Andzike Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Kociabanda2 napisał(a):wizyta jutro o 13.00 :) cudnie :D :D :D czekamy na relacje :) Quote
majuska Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 A z radością Państwo przystali na tą wizytę ?:razz: Quote
Becia66 Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 majuska napisał(a):A z radością Państwo przystali na tą wizytę ?:razz: Radośni to oni będą jutro po wizycie kiedy Kociabanda2 Pucka zabierze....:diabloti: Quote
Florentynka Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 Kociabanda2 napisał(a):wizyta jutro o 13.00 :) I co i co??? Quote
ULKA12 Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 I paznokcie obgryzamy z niecierpliwości. Quote
Florentynka Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 Ani chybi Pucek zeżarł Kociąbandę2 (Kociabandę2 ?)... Quote
Becia66 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Dzika_Figa napisał(a):no właśnie... my tu czekamy... no dziwne...jakiś niepokój zaczyna sie wkradać.... Quote
Dzika_Figa Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 no właśnie nie wiem... Kociabando, zaczynam się niepokoić... Quote
Becia66 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 ULKA12 napisał(a):Pewnie ją dzika fretka pożarła. to wcale zaczyna nie być śmieszne.... Quote
Kociabanda2 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Kurde, przepraszam, ale mam straszny zapiernicz i nie mogę... :( Zdjęcia mam, wszystko u Pucka dobrze. Wygląda na szczęścliwego. Więcej napiszę i wstawię foty jak tylko będę mogła. Sorry!! Quote
Andzike Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Kociabanda2 napisał(a):Kurde, przepraszam, ale mam straszny zapiernicz i nie mogę... :( Zdjęcia mam, wszystko u Pucka dobrze. Wygląda na szczęścliwego. Więcej napiszę i wstawię foty jak tylko będę mogła. Sorry!! Super, że u Pucka wszystko dobrze :) Ale zdjęć Ci nie podarujemy!!! :D :D :D Quote
Florentynka Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 Spokojnie, spokojnie. Ja tam czułam, że wszystko w porządku, a ciotki tu niepotrzebnie panikę robią :eviltong:. Ale zdjęcia to bardzo chętnie zobaczę. Quote
majuska Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Panika musi być :) Czekam i ja na fotki :) Quote
Kociabanda2 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 No więc :) Pucek przywitał mnie w wejściu jednym kontrolnym szczeknięciem (taka nieśmiała próba obrony domu :) ). Potem długie obwąchiwanie mnie i wszystkiego co miałam przy sobie zarówno przez Pucka jak i Lucka :) Siadamy na kawkę. Chłopaki nadal robią kontrolę moich rzeczy pozostawionych przy wejściu :D Potem Pucek położył się obok stołu, przy którym siedzieliśmy. Profilaktycznie pogadałam z Państwem o zasadzie ograniczonego zaufania na spacerkach przez pierwszy okres (nie spuszczamy ze smyczy i pilnie uczymy przychodzenia na wołanie). Państwo są jednak bardzo ostrożni :) Uważają by Pucek się nie zgubił :) Pogadaliśmy też trochę o historii Pucka i o sklepach internetowych z karmą i gryzakami dla psów oraz o lokalnych uwarunkowaniach i przepisach. Pucek zachowywał się bardzo spokojnie. Leżał, przysypiał. Tylko przez chwilkę pobawił się z Luckiem. Wyglądają na bardzo zgodnych :) Państwo bardzo chwalą Pucka. Jest super grzeczny :) Jedynie posypia czasem na kanapie kiedy Państwa nie ma w domu (a tego mu nie wolno). Poradziłam, więc jak tego psa oduczyć. Tragedii jednak nie ma. Państwo Pucka jakoś bardzo tym się nie przejmują :) Usiłowaliśmy się też trochę z Puckiem pobawić. Biedak nie całkiem wie do czego zabawki służą, ale lubi swojego pluszowego króliczka (objadł mu juz oczko), z którym śpi na posłaniu. Posłanko ma bardzo ładne i na pewno wygodne :) Ogólnie Pucek wygląda na bardzo wyluzowanego, zrelaksowanego :) Chyba mu dobrze :) Zdjęcia już wstawiam :) Quote
Dzika_Figa Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Kociabando, ogromne dzięki za relację! Rozumiem, że wspomniany przez Ciebie Lucek to fretek? I że Pucek w nowym domu pozostał Puckiem? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.