Florentynka Posted November 8, 2010 Author Posted November 8, 2010 majuska napisał(a):Nie trzeba już, wszystko można na tej Twojej doklejce po powiększeniu poczytać, niesamowicie ta laurka jest wzruszająca. Ulka mam nadzieję, że nam tu szczegółowo opiszesz reakcję pana doktora jak ją otrzyma:razz: Taaa, mam nadzieję, że masz jakieś przeszkolenie z udzielania pierwszej pomocy, jakby doktoru zaszkodziło? Quote
ULKA12 Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Fotkę mu spróbuje strzelić, razem z obrazem, tylko nie wiem czy się zgodzi:cool3: Jemu niewiele może zaszkodzić Dzisiaj byłam u niego z Lenką taką przerażoną sznaucerka miniaturką. I wiecie co mi powiedział, że postępy są bardzo duże bo on tutaj w opisie sobie napisał "pies oszołom" a teraz to on by już tak nie napisał:mad:, więc przesłanie wierszyków powinien zrozumieć Quote
Becia66 Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 ja cię pinkolę, toż to Pucek jak żywy. Nie wiedziałam Florentynko że ty taka artystka, jestem pewna że zrobi wrażenie na Puckowym doktorku i chyba się chłopina ucieszy. W każdym razie powinien powiesic na honorowym miejscu w swoim gabinecie. Quote
olalolaa Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Super podziękowanie :) Pan doktor na pewno sie ucieszy :):) Florentynko - masz talent!! Quote
Andzike Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 A ja szukam szczęki gdzieś na podłodze... ;) Quote
majuska Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 A ja szukam szczęki gdzieś na podłodze... Pewnie Nelka i Nelson już się nią bawią:evil_lol::evil_lol: Quote
Andzike Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 majuska napisał(a):Pewnie Nelka i Nelson już się nią bawią:evil_lol::evil_lol: A wlasnie idę poszukać na posłanku ;) Quote
Kociabanda2 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Florentynka napisał(a):Ulka, możesz uprzedzić Puckowych ludzi? Nie zaraz tam że wizyta kontrolna poadopcyjna, tylko że tu cala kupa bab przebiera nogami, bo się z Puckiem emocjonalnie zdążyły związać, więc że tak niezobowiązująco Kociabanda jako nasz reprezentant wpadnie się z Puckiem zobaczyć i fotki zrobić? No i jak? Mogę dzwonić i umawiać się? Mogę? :) Quote
ULKA12 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Kociabanda2 napisał(a):No i jak? Mogę dzwonić i umawiać się? Mogę? :) Możesz :-) Quote
Becia66 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 a nie lepiej tak bez zapowiedzi ? :razz: Quote
Florentynka Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 Becia66 napisał(a):a nie lepiej tak bez zapowiedzi ? :razz: Eee, mi się wydaje, że nie trza. Chyba Puckowi dobrze. Nie lubię takiego straszenia ludzi i osaczania i budowania atmosfery nieufności w stylu "co prawda daliśmy wam psa, ale teraz będziecie pod stałą kontrolą". Bardziej tu chodzi o to, że po prostu bym chciała wiedzieć co u drania słychać, z czystej ciekawości. Bo tak ogólnie to spokojna jestem że mu tam dobrze i na pewno o niego dbają. Quote
Becia66 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 no nie wiem florentynko, nie znasz dnia ani godziny i nie wiesz kiedy z majuską zwalimy ci sie na głowę... Quote
Florentynka Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 Becia66 napisał(a):no nie wiem florentynko, nie znasz dnia ani godziny i nie wiesz kiedy z majuską zwalimy ci sie na głowę... A zawsze serdecznie zapraszam! Ale na przedadopcyjną do mnie to jakoś nikt się nie chciał wybrać! Quote
Dzika_Figa Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Becia66 napisał(a):no nie wiem florentynko, nie znasz dnia ani godziny i nie wiesz kiedy z majuską zwalimy ci sie na głowę... i zastaniecie chaos jak po przejściu trąby powietrznej, Łucję upapraną od stóp do głów farbą w kolorze błękit paryski... ciągnącą po ogrodzie tam i z powrotem wózek pełen kamieni... Quote
Becia66 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Florentynka napisał(a): Ale na przedadopcyjną do mnie to jakoś nikt się nie chciał wybrać! jak cię tak polecano to się nie dziw !!! Quote
ULKA12 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Dzisiaj byłam u weta i wręczyłam mu dzieło Florentynki. Zdziwienie, radość a nawet wzruszenie to były emocje jakie w kilka sekund przeleciały po jego twarzy. Po pierwsze dr Michał nie mógł uwierzyć, że to Wy specjalnie dla niego napisałyście te sławiące strofy, no i sam Pucek na portrecie i to jego spojrzenie. Zaraz została zawołana Marta, żona doktora i wszyscy obecni u niego w domu, komisyjnie zostało wybrane miejsce w gabinecie gdzie obraz zawiśnie na honorowym miejscu. Dr stwierdził, że czegoś takiego się nie spodziewał. Upoważnił mnie również do podziękowania Wam wszystkim za taki bezcenny dar, szczególne podziękowania dla autorki tego całego zamieszania czyli Florentynki oraz wierszokletek (on was tak nie nazwał, to moja wrodzona złośliwość każe mi tak o was napisać:evil_lol:) Gdybyście były kiedyś w okolicach Koziegłów na trasie pomiędzy Częstochową a Katowicami to serdecznie zaprasza na kawę:lol: Quote
Florentynka Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 No to fajnie, że się spodobało. Wśród weterynarzy zdarzają się różne ludzie - tych z sercem do zwierząt należy doceniać. Quote
Dzika_Figa Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Nooo czyli się podobało ;-) Fajnie Quote
UBOCZE Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Florentynka napisał(a):No to fajnie, że się spodobało. Wśród weterynarzy zdarzają się różne ludzie - tych z sercem do zwierząt należy doceniać. ... i opiewać w poezyjach...:lol::lol::lol: Quote
majuska Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 chyba o taka reakcję chodziło, nie? To był wyjątkowy prezent, unikat wręcz, superowo!! Quote
Florentynka Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 majuska napisał(a):chyba o taka reakcję chodziło, nie? To był wyjątkowy prezent, unikat wręcz, superowo!! No ale Pucek też był wyjątkowym pacjentem - unikatem! Dureń specjalnej troski... Quote
UBOCZE Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Jeśli specjalnej troski, to może wcale nie dureń? Może w tym szaleństwie była metoda?:evil_lol: Quote
Florentynka Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 No wiesz, taką krzywdę sobie zrobić straszną z głupoty i pustoty...dureń i tyle! Jakby siedział grzecznie u Ulki zamiast kopać dziury pod płotem to by go te całe medyczne przyjemności ominęły! Ja wiem, że on przed kastracją uciekał, ale koniec końców z klejnotami i tak się pożegnał, a nacierpiał się przedtem strasznie. Quote
ULKA12 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Bo on przekombinował, nieraz tak jest, że jak się za dużo kombinuje to się tak nieciekawie kończy :-) Ja to się cieszę, że to się tak skończyło. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.