Dzika_Figa Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 majuska napisał(a):....a co powiecie na Bono :) oooo ! Właśnie! Nieokrzesany harpagan - 40 kilo miłości i dzikiego, nieokiełznanego entuzjazmu - trzeba go popilnowac po kastracji ;-) Quote
ULKA12 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Ale powiem wam szczerze, że jak kiedys z wetem rozmawiałam o Pucku to on z takim lekkim przerażeniem w oczach zapytał "ale nie zamierza go pani sobie zatrzymać?" A jeśli chodzi o kupienie nowych właścicieli to wystarczyło, żeby Pucek poprzewrazał tymi swoimi oczyskami a juz byli kupieni, chociaż na pana troszkę początkowo naszczekał. Dałam im ten preparat od Florentynki, zdjęcia z prześwietlenia i książeczkę zdrowia, obroży nie dałam bo mieli swoją ładniejszą, ciekawe o czym zapomniałam :-) Quote
figa33 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 majuska napisał(a):....a co powiecie na Bono :) o to to !:lol: Quote
Florentynka Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Pucek to już pewnie dojechał do domu... Quote
olalolaa Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Florentynka napisał(a):Pucek to już pewnie dojechał do domu... On juz pewnie spi na lozeczku z Paniusia dawno :D:D a pan poszedł na kanape.. ;) Quote
ULKA12 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Pisała nowa opiekunka Pucka. Pucek sprawuje się bardzo dobrze, chyba jest szczęśliwy. Mam obiecane dziś wieczorem zdjęcia :-) Jak będziecie grzeczne to Wam też pokażę:cool3::diabloti: Quote
Dzika_Figa Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Ooo super że są jakieś wiadomości! Pucek - tak trzymaj!!! Quote
Florentynka Posted October 18, 2010 Author Posted October 18, 2010 Ufff. Pucek, zachowuj się! Co znaczy "jak bedziecie grzeczne?". Wierszyk mam powiedzieć, czy co? Quote
ULKA12 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Oczywiście ale nie zapomnij dygnąć na początku i na końcu :-) Quote
Florentynka Posted October 18, 2010 Author Posted October 18, 2010 Dostałam MMSem ( od Ulki) zdjęcie - uchachany pan Pucek siedzi w ślicznym legowisku! Quote
ULKA12 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Ty też nie umiesz tego zdjęcia wklejć, a tak na Ciebie liczyłam:placz: Quote
kado Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Dajcie cioteczki to zdjęcie...może ja spróbuję ję wstawić:) Zobaczymy Pucka w swoim domku:) Quote
ULKA12 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 paoiii napisał(a):ja moge wstawić :) Proszę o numer. O fretce nie było ani słowa, zresztą Pani się nie rozpisała, napisała tylko, że Pucek jest chyba szczęśliwy. :-) Quote
majuska Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 ULKA12 napisał(a): O fretce nie było ani słowa, zresztą Pani się nie rozpisała, napisała tylko, że Pucek jest chyba szczęśliwy. :-) No tak ...nie wszyscy zdaja sobie sprawę z tego, że tu waruje stado ciotek z wywalonymi jęzorami, złaknionych najdrobniejszych szczegółów z pierwszego dnia pobytu Pucka w nowym domu:shake::lol: Quote
Dzika_Figa Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Widocznie Ulka niedostatecznie Puckowych ludzi uświadomiła w tej kwestii... Cóż, rozumiem, że można nie wpaśc na to, że my byśmy tu chciały dostać relację minuta-po-minucie z ostatniej doby Puckowego życia... Quote
Becia66 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Dzika_Figa napisał(a):Widocznie Ulka niedostatecznie Puckowych ludzi uświadomiła w tej kwestii...... no tak, Ulka zawaliła sprawę. :diabloti: Quote
Ellig Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 majuska napisał(a):No tak ...nie wszyscy zdaja sobie sprawę z tego, że tu waruje stado ciotek z wywalonymi jęzorami, złaknionych najdrobniejszych szczegółów z pierwszego dnia pobytu Pucka w nowym domu:shake::lol: Oj tak...czekamy:) Quote
Kociabanda2 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Kurcze, ale tu szybko postów przybywa. Nie nadążam czytać :/ Całego wątku to pewnie już nie przeczytam i nie do końca wiem do kogo mam się zwrócić z tą sprawą (do Florentynki czy do Uli). Chodzi o to, że ja mieszkam 5-10minut drogi (z buta) od domku Pucka. Dlatego (jeśli chcecie) chętnie podam na pw nr tel do siebie i jeśli państwo potrzebowaliby jakiegoś wsparcia przy Pucku (albo Wy wizyty poadopcyjnej) to chętnie się z nimi umówię :) Oby nie z dnia na dzień, bo ja z reguły mam napięty harmonogram i mało tolerancyjnego na nagłe zmiany TZta (od którego niestety wciąż jeszcze jestem zależna transportowo) :( Jeśli jednak umówimy się kilka dni wcześniej to nie ma problemu :) To co? Chcecie nr tel? Komu mam wysłać? Quote
ULKA12 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Obojętnie komu wyślesz mnie czy Florentynce, my się dogadamy. A dodatkowa ciotka na miejscu Puckowi na pewno nie zaszkodzi :-) Podesłałam Pani wątek Pucka na dogo mam nadzieję, że się zaloguja i będziemy mieli relacje na żywo. Pytałam jak tam fretka, podobno Pucek sie do niej przyzwyczaja ale nie jest źle, pani twierdzi, że sobie poradzą. Quote
majuska Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Pucek się odnajdywał w dosyć rozbudowanych stadach to i z fretką się dogada :) Quote
Dzika_Figa Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Drodzy Puckowi Ludzie! Jak być może zdążyliście zauważyć, to forum jest mocno sfeminizowane. I my - wszystkie te baby, co zdążyły się do Pucka przywiązać emocjonalnie, cierpimy teraz na syndrom odciętej pępowiny. Zlitujcie się nad nami! Zalogujcie się na forum i piszcie! Quote
paoiii Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 przepraszam ze teraz dopiero ale wczesniej byłam w szkole, a pozniej zapomniałam:oops: Quote
mmd Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 ta uśmiechnięta gęba oznacza, że krzywda mu się nie dzieje:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.