majuska Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Wiem jakie to nerwy, my z Becią też przy każdej adopcji pazury gryziemy....będzie dobrze, przcież Pucek jest szczęściarzem :) Napisz jak tam powitanie wyglądało..:cool3: Quote
Florentynka Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Ulka...no nie płacz, nie płacz, znajdziemy Ci nowego Pucka, albo coś jeszcze gorszego. Opowiadaj! Quote
ULKA12 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Tak wyglądała ranka na łapie Pucka dzisiaj, czyli była tak nie wielka, że można mówić, że jest prawie wygojona. A to nowi opiekunowie Pucka, niestety Pucek nie chciał współpracować :-) Quote
ULKA12 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Państwo w Pucku zakochani każde jego zachowanie komentowali w stylu: ale mądry, ale super, jaki mądry, ale inteligenty, jaki fajny. a jak pokazywałam jak duża jest ta ranka a Pucek zrobił numer z rozwaleniem, czyli wyciągnął się kołami do góry a ja mu zmieniałam opatrunek to ich rozwalił totalnie, potem poprosiłam pana aby go mi przytrzymał a Pucuś zaczął go lizać po rękach pan był kupiony. Pies został zapakowany do samochodu i przywiązany do siedzenia co by nie uciekł. Mowa o adresatce była, chyba panstwa wystarczająca nastraszyłam:diabloti: Co jeszcze chcecie wiedzieć? Quote
Florentynka Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Ranka to już maleńkie zadrapanie zaledwie! A widok Pucka ( nawet niechętnego do współpracy - jeszcze) z własnymi ludźmi - bezcenny!!! No to: po pierwsze - ufff, nareszcie!!! po wtóre - bardzo serdecznie i głęboko i wylewnie dziękuję wszystkim obecnym na wątku. Ulka - Tobie należą się specjalne podziękowania, za to że go nie udusiłaś i za całą resztę i to tak bardzo, że nie wiem co napisać, ale Ty wiesz... Dziękuję wszystkim którzy nas wspierali dobrym słowem, groszem, ogłoszeniami, trzymaniem kciuków, niezłomną wiarą w szczęście Pucka. po trzecie: Szanowna Pani Mamo Ulki! Onegdaj złożyłam tu wobec licznych świadków obietnicę wynagrodzenia Pani straty wyjątkowo urodziwej dalii stratowanej przez Pucka. Przysięgłam, że w ramach zadośćuczynienia w zębach przyniosę dowolnie przez Panią wybraną roślinę, jak Pucek pójdzie do własnego domu. Przyszedł wobec tego czas na realizację obietnicy. Bardzo proszę o dokonanie wyboru rośliny, w najbliższych dniach postaram się ją dostarczyć osobiście. Quote
ULKA12 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Florentynka nie bądźmy drobiazgowi, ale na kawkę zapraszam :-) Quote
Florentynka Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 ULKA12 napisał(a):Florentynka nie bądźmy drobiazgowi, ale na kawkę zapraszam :-) A wiesz...tak knuję, żeby się u Ciebie pojawić. Wstępnie knuję na środę, co Ty na to? Oczywiście mi się to może zmienić, bo jak coś planuję z dłuższym niż pół dnia wyprzedzeniem, to zawsze ktoś coś wymyśli, ale tak sobie knuję po cichu... Quote
Dzika_Figa Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Uff... No, to pozbyliśmy się tego Pucka ;-) Oby tylko żadnych numerów nie robił... Mam nadzieję, że zmądrzał w ostatnim czasie i szybko załapie co i jak. Quote
ULKA12 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Ale po południu? Jeśli tak to będę, zawsze po południu jestem w domu. Quote
Florentynka Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 ULKA12 napisał(a):Ale po południu? Jeśli tak to będę, zawsze po południu jestem w domu. No tak, po południu. Od której mniej więcej można Ci zrobić nalot? Quote
malawaszka Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 [quote name='Florentynka'] Szanowna Pani Mamo Ulki! Onegdaj złożyłam tu wobec licznych świadków obietnicę wynagrodzenia Pani straty wyjątkowo urodziwej dalii stratowanej przez Pucka. Przysięgłam, że w ramach zadośćuczynienia w zębach przyniosę dowolnie przez Panią wybraną roślinę, jak Pucek pójdzie do własnego domu. Przyszedł wobec tego czas na realizację obietnicy. Bardzo proszę o dokonanie wyboru rośliny, w najbliższych dniach postaram się ją dostarczyć osobiście. w zębach????????? :diabloti: jak tak to ja też wpadnę popatrzeć :errrr: Quote
Florentynka Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 W zębach, w zębach... Jak mnie sprawa przerośnie, to użyję zębów Jego Wysokości, najwyżej. Ulka, ja proszę o poważne potraktowanie tej sprawy, bo potem całe dogo będzie mnie uważać za osobę gołosłowną i niepoważną!!! Ja serio mówię - poproś mamę, żeby wybrała sobie roślinę! Quote
ULKA12 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Ok, zapytam, na razie szykuje aparat aby uwiecznić tę chwilę. Quote
Florentynka Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 A'propos uwieczniania - mam nadzieję, że wyegzekwowałaś od Pucka obietnicę, że będzie do nas pisał i przysyłał fotki? Quote
malawaszka Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Florentynka zobacz jakiego cudnego Sproketa poznasz u Ulki :loveu: http://www.dogomania.pl/threads/194722-Kudłaty-Sproket-szuka-domu?p=15561980#post15561980 Quote
Becia66 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Ale się cieszę dziewczyny że Pucek pojechał. :multi: Pucku życzymy ci szczęścia w nowym domku, naczekałeś się trochę chłopie i nacierpiałeś.... no ale co tam, wiadomo było że wszystko dobrze sie skończy bo Ty przecież masz szczęście - jak od początku założyła Florentynka. Quote
ULKA12 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Oczywiście krwią podpisali cyrograf :-) Mam nadzieję, że się tutaj zarejestrują na dogo. Quote
mmd Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Florentynka napisał(a):Ulka...no nie płacz, nie płacz, znajdziemy Ci nowego Pucka, albo coś jeszcze gorszego. Opowiadaj! Musi być coś gorszego:) No i pojechał, i do kogo będę zaglądać - bardzo proszę - jak znajdziecie Ulce to gorsze to dajcie znać koniecznie;) Quote
figa33 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 no Pucku , szczęścia chłopie !!!:loveu: teraz to już tylko lepiej będzie ! Quote
Dzika_Figa Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 teraz to ja czekam niecierpliwie na wieści z domu - jak się Pucek dogaduje z fretką i swoimi ludźmi... Quote
ULKA12 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Ja oczywiście dzwoniłam do nich jak już jechali. Podobno Pucek jest strasznie grzeczny, śpi sobie a czasami jak się obudzi kładzie głowę na ramieniu pani, on mnie tez tak zaczepiał jak gdzieś jechaliśmy:-( Quote
Dzika_Figa Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Ulka - nie rycz! On ma DOM!!! A my Ci znajdziemy coś gorszego prędzej czy później - obiecuję! Quote
majuska Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Gorszy to jest chyba tylko Bugi od E-S:evil_lol: tyle, że on ma dom :) Ale słodziak z Pucka, główkę na ramieniu pańci kładzie...to chyba już " kupioną " ją ma ...cwaniak jeden :evil_lol: Quote
Florentynka Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Na pewno są jeszcze gdzieś takie potwory jak Pucek. Będę się rozglądać :diabloti:. No Ulka, bo jak tu będziesz ryczeć to pojadę do Warszawy "odbić" Pucka... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.