Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
hahaha nie nie na dwie setki się nie piszę :lol: a jak długo to mozna przechowywać?


nie mam bladego pojęcia... chyba się nie psuje, bo wysuszone, ale smierdzi... no i im dłużej przechowujesz tym mniej intensywny ten smród a i smak zarazem - ale myślę, że rok to bez problemu, jak szczelnie zapakowane - bazując na mojej wiedzy n/t suszonej żywności

EDIT: przy czym roku to nie przetrwa, nieważne jak szczelnie zapakujesz - psy wyczują i Cię zmuszą, żebyś im dała :evil_lol:.
Zmykam teraz, będę potem (polskim bladym świtem) - przemyśl sprawę i daj znać na priv która aukcja i jakie ilości Cię interesują.

Posted

malawaszka napisał(a):
mogę brać połowę z tych 100 jak Wam to pasuje - jesli to najtaniej wychodzi ale pewnie tak


te po 4 zł za 10 sztuk niby taniej, bo po 40 gr/ szt ale na przesyłce to by się zdaje się odbiło...
To kupię jutro setkę na pół.
Niech się tylko ta wstrętna Ulka zjawi i da mi swoje dane :mad::evil_lol:

Posted

Łapki zamówione, wspólnie z Malawaszką kupiłam 100 sztuk. Dziękuję Ci Dzika Figo za chęć pomocy, bardzo jest to dla mnie ważne, że zarówno Ty jak i wszyscy na tym wątku tak nas wspieracie, ale tak jak Ci pisałam karma była w cenie tymczasu, a dodatkowe smakołyki mają tylko umilić życie psiakom i pobyt u mnie. No i nie mogłabym Ci obiecać, że łapki będzie jadł tylko Pucek, innym też się coś od życia należy:evil_lol:. Niemniej jednak bardzo jest miło jak się wie, że można na kogoś liczyć. Jeszcze raz dziękuję.:loveu:

P.S. Za "wstrętną Ulkę" to ja się jeszcze zrewanżuję:diabloti:

Posted

Pucek znakomicie nadawał by się na wasz kłótliwy bazarek, pyskuje bez przerwy, fakt troszkę na moje życzenie bo otwieram mu drzwi a on z klatki wygląda sobie na świat i ulicę a tam jest na co szczekać i Pucek drze mordkę aż miło :-)

Posted

majuska napisał(a):
No niezły pomysł z tym oknem na świat, ile on tak jeszcze musi tkwić w tej klatce??

No jak to ile? Aż się nie da znów nawiać;) Teraz przyczajka.

A serio - chyba posiedzi trochę, prawda? te łapki to nie pikuś, i tak cud, że bez amputacji...

Posted

Siedzieć będzie dopóki się nie zagoi, zresztą on sam się oszczędza i do klatki sam włazi. Mam nadzieję, że stosunkowo szybko będzie brykał. Zresztą wet mówi, że te łapy to i tak się rewelacyjnie szybko goją.

Posted

Florentynka napisał(a):
Zapędził Ulkę do tego lochu, zamknął w klatce i dał Żeromskiego do czytania...

a to też wysoce prawdopodobne - taka wersja light
może nawet dał audiobooka, jak myślicie?

Posted

z Ulką wczoraj pisałam - była cała i zdrowa. Nic nie wspominała o ucieczkach i Żeromskich.
Widziałam, że na wątku Chanel pisała, że nie będzie mieć internetu.
Nie ma się czym martwić - Pucek w klatce a Ulka pewnie już ma przygotowane stopery...

Posted

Jestem, Pucek próbuje mnie złamać ale ja się nie daję. Wczoraj byliśmy u weta i po południu wiozłam psy z naszego schroniska do nowych domów dlatego byłam nieobecna ciałem. Jedna noga Pucka jest prawie wygojona, niestety musi się tam coś dziać w środku w stawie bo jest opuchnięty i Pucek nie staje na te nogę, wet twierdzi, że tam nie ma złamania i po prostu trzeba czasu aby się tam wszystko wygoiło, zobaczymy, druga noga też bardzo ładna niestety dalej opuchnięta ale goi się szybko, co prawda widac jeszcze kosteczki ale cała reszta jest w świetnym stanie. Pukam trzy razy w niemalowane, aby nie zapeszyć. Mam zdjęcia ale wkleję je dopiero jutro bo dzisiaj mam dzień gospodarczy i bardzo mało czasu. Zaraz przyjeżdża Chanelka i trzeba dziewczynę właściwie ugościć.

Posted

Widziałam dziś Pucusia i zrobiłam kilka fotek - kochany jest i mam wielką nadzieję, ze zacznie chodzić normalnie na tych łapinach - ale przecież nie minęło jeszcze duzo czasu od kiedy rozpoczęto leczenie więc myślę, że będzie dobrze i że Pucek nie zrobi sobie nawyku cyrkowego chodzenia, opiera się na łapach jak stoi, jak stróżuje, jak sika, ale jak idzie to na dwóch :shake:









nie chce obciążać łapek - widać, że jakby na palcach stoi


ale idziemy tak :(

Posted

Oj... żeby mu tylko te cyrkowe sztuczki nie weszły w nawyk... Przecież MUSI tych łap uzywać, żeby wróciły do farmy, a takie łażenie na przednich pewnie obciążą kręgosłup... Pucek, zdrowiej!
Malawaszko, piękne zdjęcia, zwłaszcza to ostatnie - w sam raz do ogłoszeń - dzięki!

Posted

Dzięki za fotki, Malawaszko. Ja myślę, że te łapki mogą jeszcze boleć, to raz, a dwa - może Pucek się po prostu boi ich używać normalnie, bo ma jakiś uraz psychiczny. Liczę, że to się naprawi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...