Dzika_Figa Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 malawaszka napisał(a):hahaha nie nie na dwie setki się nie piszę :lol: a jak długo to mozna przechowywać? nie mam bladego pojęcia... chyba się nie psuje, bo wysuszone, ale smierdzi... no i im dłużej przechowujesz tym mniej intensywny ten smród a i smak zarazem - ale myślę, że rok to bez problemu, jak szczelnie zapakowane - bazując na mojej wiedzy n/t suszonej żywności EDIT: przy czym roku to nie przetrwa, nieważne jak szczelnie zapakujesz - psy wyczują i Cię zmuszą, żebyś im dała :evil_lol:. Zmykam teraz, będę potem (polskim bladym świtem) - przemyśl sprawę i daj znać na priv która aukcja i jakie ilości Cię interesują. Quote
malawaszka Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 mogę brać połowę z tych 100 jak Wam to pasuje - jesli to najtaniej wychodzi ale pewnie tak Quote
Dzika_Figa Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 malawaszka napisał(a):mogę brać połowę z tych 100 jak Wam to pasuje - jesli to najtaniej wychodzi ale pewnie tak te po 4 zł za 10 sztuk niby taniej, bo po 40 gr/ szt ale na przesyłce to by się zdaje się odbiło... To kupię jutro setkę na pół. Niech się tylko ta wstrętna Ulka zjawi i da mi swoje dane :mad::evil_lol: Quote
ULKA12 Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Łapki zamówione, wspólnie z Malawaszką kupiłam 100 sztuk. Dziękuję Ci Dzika Figo za chęć pomocy, bardzo jest to dla mnie ważne, że zarówno Ty jak i wszyscy na tym wątku tak nas wspieracie, ale tak jak Ci pisałam karma była w cenie tymczasu, a dodatkowe smakołyki mają tylko umilić życie psiakom i pobyt u mnie. No i nie mogłabym Ci obiecać, że łapki będzie jadł tylko Pucek, innym też się coś od życia należy:evil_lol:. Niemniej jednak bardzo jest miło jak się wie, że można na kogoś liczyć. Jeszcze raz dziękuję.:loveu: P.S. Za "wstrętną Ulkę" to ja się jeszcze zrewanżuję:diabloti: Quote
Florentynka Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Jak się chcą kłócić, to na bazarek jędzowaty! Co tam u Pucka słychać? Quote
ULKA12 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Pucek znakomicie nadawał by się na wasz kłótliwy bazarek, pyskuje bez przerwy, fakt troszkę na moje życzenie bo otwieram mu drzwi a on z klatki wygląda sobie na świat i ulicę a tam jest na co szczekać i Pucek drze mordkę aż miło :-) Quote
majuska Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 No niezły pomysł z tym oknem na świat, ile on tak jeszcze musi tkwić w tej klatce?? Quote
mmd Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 majuska napisał(a):No niezły pomysł z tym oknem na świat, ile on tak jeszcze musi tkwić w tej klatce?? No jak to ile? Aż się nie da znów nawiać;) Teraz przyczajka. A serio - chyba posiedzi trochę, prawda? te łapki to nie pikuś, i tak cud, że bez amputacji... Quote
ULKA12 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Siedzieć będzie dopóki się nie zagoi, zresztą on sam się oszczędza i do klatki sam włazi. Mam nadzieję, że stosunkowo szybko będzie brykał. Zresztą wet mówi, że te łapy to i tak się rewelacyjnie szybko goją. Quote
Becia66 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 mam nadzieję , że następne zdjęcia po wizycie u weta będą mniej drastyczne.... Quote
Florentynka Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 Pucek, co tak cicho u Ciebie? Quote
majuska Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Czyżby był grzeczny? wyciszony? elegancki? Quote
mmd Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 eee tam pewnie zamordował domowników i teraz zakopuje :D Quote
Florentynka Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 Zapędził Ulkę do tego lochu, zamknął w klatce i dał Żeromskiego do czytania... Quote
mmd Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Florentynka napisał(a):Zapędził Ulkę do tego lochu, zamknął w klatce i dał Żeromskiego do czytania... a to też wysoce prawdopodobne - taka wersja light może nawet dał audiobooka, jak myślicie? Quote
Florentynka Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 To gorsza ewentualność - przed audiobookiem nie ma ucieczki. Ulka, żyjesz? Pucek, cholero, daj Ulce napisać tu chociaż parę słów! Quote
Becia66 Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Florentynka napisał(a):Pucek, co tak cicho u Ciebie? mam nadzieję , że znowu nie uciekł.... Quote
Dzika_Figa Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 z Ulką wczoraj pisałam - była cała i zdrowa. Nic nie wspominała o ucieczkach i Żeromskich. Widziałam, że na wątku Chanel pisała, że nie będzie mieć internetu. Nie ma się czym martwić - Pucek w klatce a Ulka pewnie już ma przygotowane stopery... Quote
ULKA12 Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Jestem, Pucek próbuje mnie złamać ale ja się nie daję. Wczoraj byliśmy u weta i po południu wiozłam psy z naszego schroniska do nowych domów dlatego byłam nieobecna ciałem. Jedna noga Pucka jest prawie wygojona, niestety musi się tam coś dziać w środku w stawie bo jest opuchnięty i Pucek nie staje na te nogę, wet twierdzi, że tam nie ma złamania i po prostu trzeba czasu aby się tam wszystko wygoiło, zobaczymy, druga noga też bardzo ładna niestety dalej opuchnięta ale goi się szybko, co prawda widac jeszcze kosteczki ale cała reszta jest w świetnym stanie. Pukam trzy razy w niemalowane, aby nie zapeszyć. Mam zdjęcia ale wkleję je dopiero jutro bo dzisiaj mam dzień gospodarczy i bardzo mało czasu. Zaraz przyjeżdża Chanelka i trzeba dziewczynę właściwie ugościć. Quote
malawaszka Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Widziałam dziś Pucusia i zrobiłam kilka fotek - kochany jest i mam wielką nadzieję, ze zacznie chodzić normalnie na tych łapinach - ale przecież nie minęło jeszcze duzo czasu od kiedy rozpoczęto leczenie więc myślę, że będzie dobrze i że Pucek nie zrobi sobie nawyku cyrkowego chodzenia, opiera się na łapach jak stoi, jak stróżuje, jak sika, ale jak idzie to na dwóch :shake: nie chce obciążać łapek - widać, że jakby na palcach stoi ale idziemy tak :( Quote
paoiii Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 pięęęęęęęęęęęęęęęęękności z niegooo! :D Quote
Dzika_Figa Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Oj... żeby mu tylko te cyrkowe sztuczki nie weszły w nawyk... Przecież MUSI tych łap uzywać, żeby wróciły do farmy, a takie łażenie na przednich pewnie obciążą kręgosłup... Pucek, zdrowiej! Malawaszko, piękne zdjęcia, zwłaszcza to ostatnie - w sam raz do ogłoszeń - dzięki! Quote
malawaszka Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 do ogłoszeń mu zrobię ładniejsze - tylko dziś mało czasu było a on jest straszna wiercipięta Quote
Florentynka Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 Dzięki za fotki, Malawaszko. Ja myślę, że te łapki mogą jeszcze boleć, to raz, a dwa - może Pucek się po prostu boi ich używać normalnie, bo ma jakiś uraz psychiczny. Liczę, że to się naprawi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.