Florentynka Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 Ulka, czy na temat łapki coś już wiadomo? Można ją uznać za uratowaną, czy jeszcze nie ma pewności? Skoro warczał na weterynarza to pewnie rzeczywiście już się dobrze czuje, gad jeden. I ponawiam prośbę - jeśli to co było na odjajczenie nie starcza na leczenie, to mów, pisz, daj znać, coś się znajdzie. Quote
mmd Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 14 kg psiej głupoty ;) ale szczęście to on ma gnojek jeden wymyśliłyście już karę? :D Quote
ULKA12 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Tak, mam zamiar jak już będzie zdrowy zamykać go w podziemiach, które na tę okazję mam zamiar wykopać, tu jest dużo cioteczek i każda coś wymyśli więc zemsta będzie słodka, mam nadzieję, że popamięta tę wycieczkę:diabloti: A tak na poważnie to mam nadzieję, że to doświadczenie go czegoś nauczyło przynajmniej na czas pobytu u mnie a potem to niech się już nowy właściciel martwi:eviltong: a swoje Pucek już odcierpiał, ja pewnie będę żyła przez niego z pięć lat krócej ale co tam, ważne aby wyzdrowiał. Łapka goi się świetnie ale ja przesądna jestem, już prawie kosteczek nie widać, to niesamowite jak psy się regenerują, mam nadzieję tylko, że ten sposób chodzenia mu nie zostanie bo jeśli tak to Pucek może zarabiać w cyrku, większość czasu przemieszcza się na dwóch przednich łapach to jest niesamowite. Weterynarz dzisiaj powiedział, że on nie wyobraża sobie co by się musiało stać aby okazało się, że jednak łapkę trzeba amputować, ja odetchnę dopiero jak tam będzie nowa skóra i rana będzie wygojona. Quote
majuska Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Pucek jest niezłym aparatem - szczęściarzem..to może w ramach kary obciąć mu jeszcze jajka:diabloti: Florentynko, a ten facet co o niego pytał juz sie wycofał, czy możeby go tak jeszcze dało radę namówić:razz: Quote
Florentynka Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 Facetowi co o niego pytał w międzyczasie sprezentowano psa, niestety. Napisał do mnie maila, gęsto się tłumaczył, że psa bardzo chcieli, bo mieli i zmarł i dzieci tęskniły, znaleźli Pucka, ale w międzyczasie ciocia sprawiła dzieciom pieska - też zresztą jakiegoś nad którym wisiało widmo schroniska... Trudno. Dom dla Pucka się znajdzie, mocno w to wierzę. On jednak ma szczęście. Ulka, dasz radę mu zrobić zdjęcie jak chodzi na tych dwóch łapach? Quote
ULKA12 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Będę próbowała, ale łatwiej by było filmik nakręcić ale ja nie wiem jak go potem zrzucić na komputer, bo on tak chwile chodzi potem opada na łapy i znów za chwilę chodzi na dwóch AAAAA i jeszcze jedno Pucek jest złodziejem, w lecznicy do której chodzę obok gabinetu jest sklep zoologiczny, dzisiaj chciałam pogadać z wetem na spokojnie więc puściłam smycz Pucka a ten mało myśląc poszedł prosto do sklepu, jak go dopadłam właśnie wcinał taka preparowaną białą kurza łapkę i wcale nie chciał jej oddać, wet machnął ręka i stwierdził, że Pucek też musi mieć coś z życia, ciekawe czy byłby taki łaskawy gdyby Pucuś napoczął nowy worek royala, który stał na podłodze obok:diabloti: może też by mu podarował? Quote
Dzika_Figa Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 No tak... cały Pucek... Najpierw wpakuje się w nieprawdopodobne kłopoty a potem z nich wyjdzie raz dwa... Jednak ma durny kundel szczęście. Pozwalam sobie odetchnąć z ulgą w kwestii łapy - i nadal usilnie trzymać kciuki za gojenie. Ulka, proszę, nie bierz na siebie finansowych konsekwencji Puckowej ucieczki - naprawdę wystarczy Ci, że się zamartwiałaś, nalatałaś jak głupia a teraz jeszcze musisz tego kundla pielęgnować - on nie uciekł z Twojej winy tylko z własnej głupoty - przedstaw nam dotychczasowe koszty leczenia to Ci zwrócimy a za resztę będziemy zwracać na bieżąco. Quote
malawaszka Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 hahaha spróbuj z royalem :roflt: Pucek cwaniak :lol: Quote
majuska Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 filmiki sie bardzo łatwo ładuje, zakładasz sobie konto ( znaczy rejestrujesz się ) na youtube, potem klikasz w "prześlij film" wybierasz film z komputera ( wcześniej wrzucony na kompa tak jak zdjęcia wrzucasz ) i jak sie załaduje to masz go w swoich filmach i wklejasz linki na prawo i lewo :) Quote
ULKA12 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Co do kosztów leczenia to jeszcze ich nie znam, jak na razie chodzę do weta a oni leczą, rachunek będzie na koniec na pewno policzą mnie taniej niż normalnie, bo wiedzą jaka jest sytuacja z Puckiem, że to pies bezdomny a oni mają serce do takich zwierząt. Za opatrunki żelowe i inne środki opatrunkowe, które musiałam kupić nie chce pieniędzy, teraz mam te opatrunki od Myszy1 i mam nadzieję, że one wystarczą do końca leczenia, bo dziewczyna zaszalała i przysłała mi 20 sztuk. Jeśli macie życzenie pomóc mi finansowo w rozliczeniu z wetem serdecznie dziękuję i będę bardzo wdzięczna. Quote
ULKA12 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 majuska napisał(a):filmiki sie bardzo łatwo ładuje, zakładasz sobie konto ( znaczy rejestrujesz się ) na youtube, potem klikasz w "prześlij film" wybierasz film z komputera ( wcześniej wrzucony na kompa tak jak zdjęcia wrzucasz ) i jak sie załaduje to masz go w swoich filmach i wklejasz linki na prawo i lewo :) Ja używam picassy i jak wrzucam filmik do komputera to widzę tylko pierwszy kadr z filmu a reszta nie idzie:shake: Quote
mysza 1 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 ULKA12 napisał(a):Mysza1 przesyłka doszła, serdecznie dziękuję, to będzie dla mnie wielka ulga pod względem finansowym. Mysza1 czy te opatrunki mogą zostać dłużej na ranie niż jeden dzień? Rany Pucka goją się bardzo ładnie, Pucuś ma już dosyć zastrzyków dzisiaj próbował się wyrywać i warczał na weta dlatego od jutra zastąpimy jeden z antybiotyków antybiotykiem w tabletkach, niestety drugi antybiotyk nadal pozostaje w zastrzyku ale na szczęście podaje go co drugi dzień. Odstawione tez zostały zastrzyki przeciwbólowe. Mam zmieniać opatrunki co drugi dzień, prawdopodobnie trzeba też będzie prześwietlić jedną łapę Pucka bo jest lekko skrzywiona z tym, że nie trzeba się spieszyć bo może być to wynik obrażeń jakie miał Pucek i same miną a gipsu i tak się nie da założyć. ogólnie Pucek jest w znakomitej kondycji nie jest smutny i apatyczny wręcz przeciwnie., niestety:cool3: Jak najbardziej, poczytaj instrukcję ale to są opatrunki nie na jeden dzień, można i kilka trzymać ;) Będzie wilgotne środowisko ale tak ma być. Nie wiem czym tamte przykrywałaś, można bandażem ale wtedy mogą wysychać, trzeba je nawilżać solą fizjologiczną. Moge Ci też dosłać takie z warstwą przylepną, kurde, wcześniej o tym nie pomyślałam ale jutro Ci wyslę, będzie lepiej. Masz zdjęcie rany? Quote
ULKA12 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Gdzieś tu było zdjęcie jednej łapy Pucka, wstawiła Malawaszka, to ta lepsza łapa, tej gorszej nie mam bo jak robię mu sama opatrunki to nie mam jak zrobić, muszę się spieszyć. W poniedziałek znowu mam być u weta to zrobię na spokojnie jak to teraz wygląda. Ja do tej pory kupowałam takie z żelową powłoką, jakby galaretką, ale je trzeba było zmieniać codziennie, te co Ty przysłałaś będą lepsze bo nie trzeba ich codziennie zmieniać a tym samym nie uszkadza się ta nowo powstała tkanka. Na ten opatrunek nakładam opatrunek jałowy potem bandaż a na to wszystko jeszcze taki bandaż rzepowy, a jak wychodzimy na dwór to jeszcze woreczki :-) Quote
mmd Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Mimo perspektywy uwięzienia Pucka w lochach oraz jego wszelakich przygód uważam, że to jeden z najfajniejszych wątków:) I pomyśleć, że wlazłam tu przez przypadek, bo Dzika Figa na moim bazarku nie upilnowała spódnicy i napisała przez kogo...:D Przez tego małego gada, bo akurat się zgubił:)) Jestem pewna, że połączenie ducha Waszego optymizmu i tego daru, co ma Pucek, a moja babcia określała "za głupim szczęście lata" - uchroni łapki gnojka i zagoi się, jak na Pucku:) Quote
ULKA12 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 No to pięknie, okazuje się, że Pucek pozbawił Dziką Figę spódnicy:crazyeye::evil_lol: Quote
majuska Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 dobre hasło...."goi się jak na Pucku":evil_lol: Quote
Florentynka Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 I to na jaką odległość!!! Jeśli jego samcze fluidy działają przez ocean nawet i potrafią z baby kieckę zedrzeć, to jednak mu trzeba będzie te jajeczka uciąć, szybciutko! Tylko, Ulka, Ty mu nic nie mów, bo się biedak z rozpaczy goić przestanie.:evil_lol: Quote
Florentynka Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 Oj, coś ja patrzę i nie widzę, bo nie doczytałam o tych lochach i się zastanawiałam skąd się wzięły. Tak naprawdę na Pucka działa jedno - dezaprobata. Tyle, że moją dezaprobatę ma zapewne głęboko gdzieś, szczególnie z tej odległości. Hmm, i jak by go tu ukarać...może mu kupię dzieła zebrane Żeromskiego, na przykład? Quote
ULKA12 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Mówcie co chcecie ale on wie, że nabroił teraz jest taki pokorniutki, liże mnie po rękach, łasi się do mnie, grzeczny i kochany, ja oczywiście udaję, że się na to nabrałam i kary nie będzie, więc o tych jajkach to na razie cicho sza :-) Quote
ULKA12 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Florentynka, a kto mu to niby będzie czytał? Kogo Ty chcesz ukarać mnie czy Pucka?:placz: Quote
Dzika_Figa Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Ulka, jestem pewna że Florentynka nie będzie kazała czytać Żeromskiego Tobie . Zatrudni lektora :evil_lol::razz: No, pozbawił mnie spódnicy gad jeden... ładnej takiej... fioletowej... A co do jajek, to właśnie zaraz jadę do weta odberać moje dwa cuda po odjajczaniu... Quote
Becia66 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Florentynka napisał(a): Hmm, i jak by go tu ukarać...może mu kupię dzieła zebrane Żeromskiego, na przykład? Za cienkie dla Pucka, jemu Norwida trzeba.... Quote
mmd Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Florentynka napisał(a):Oj, coś ja patrzę i nie widzę, bo nie doczytałam o tych lochach i się zastanawiałam skąd się wzięły. To w ramach kary. ULKA12 napisał(a):Tak, mam zamiar jak już będzie zdrowy zamykać go w podziemiach, które na tę okazję mam zamiar wykopać... Będzie siedział i uczył się czytać:) Wy macie jakieś wątpliwości, że się nie nauczy? :D Quote
Florentynka Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 Ja tam jednak uważam, że jak za karę to nie ma jak Żeromski. Swoją drogą ( i abstrahując od Żeromskiego) - przydało by się może Pucka troszkę podszlifować kulturalnie.Bo to burak jest, co od początku mówiłam. Ulka, może się poświęcisz i coś mu poczytasz? Edit: widzę, że tu już rozsądne propozycje padły, żeby sam czytał, albo audiobooków słuchał. Ja jestem za, tylko jakby nauka czytania miała się odbywać w lochu to proszę o odpowiednie światło, bo sobie biedak oczy zepsuje i będzie burakiem w okularach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.