ULKA12 Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 No proszę, fotki Puckowych jajek się zachciało:crazyeye::oops: Ja nie wiem czy tego gdzieś nie zgłoszę:evil_lol: Wiecie taka ze mnie córka, że nie wiem czy ona wraca w sobotę wieczorem czy w niedzielę:oops: Zle tak mi coś świta, że sprzątanie mieszkania miałam zaplanowane na piątek więc pewnie wraca w sobotę:diabloti: Quote
Florentynka Posted August 24, 2010 Author Posted August 24, 2010 A bo ja ostatnio dokonałam pewnego odkrycia w kwestii psich jajek i badania naukowe prowadzę, o. A odkrycie jest gdzieś tu: http://picasaweb.google.pl/florentynka.psy/PsyIKrolikOZelaznychNerwach# Quote
ULKA12 Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Bo przysłowia są mądrością narodu i nic się nie dzieje bez przyczyny.:-) Quote
Becia66 Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Florentynka napisał(a): Będą fotki ( przed i po, najlepiej)? w trakcie jeszcze lepiej....:cool3: Quote
ULKA12 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Becia66 napisał(a):w trakcie jeszcze lepiej....:cool3: Czy wy nie wymagacie ode mnie za dużo?:razz::lol: Quote
majuska Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 E tam, ja kocicę swoją fociłam podczas sterylki:diabloti: No a jak tam? telefon i mail milczy jak zaklęty?? Quote
ULKA12 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Myślę, że jakby ktoś dzwonił to to Florentynka by się pochwaliła.:shake: Quote
Dzika_Figa Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Od września może co ruszy... teraz taka stagnacja... nic się nie dzieje... Quote
Florentynka Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 No więc....ale ja sama nie wiem, czy mam napisać...bo jak zapeszę? Ech...no dobra...napiszę. Mail i telefon od tego samego człowieka - zadzwonił, bo nie odpisałam na maila wczoraj. Dzisiaj odpisałam - coś rozmiarów encyklopedii mniej więcej. Wczoraj nie, bo w ogóle maila nie sprawdziłam - zajmowałam się reanimacją owocu moich kilkutygodniowych wysiłków, który to został powieszony jak nie trzeba i spadł był na ziemię z jakichś dwóch metrów ( urywając przy okazji śliczny kinkiecik). I jeszcze Pani Matka miała urodziny. No więc dlatego nie wczoraj. A teraz jeszcze chciałam napisać, ze ja się wcale nie nakręcam, wcale, ani trochę. Trzymać mi tu wszyscy kciuki !!! Quote
majuska Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Łolaboga:crazyeye: trzymam, trzymam, trzymam:kciuki::kciuki::kciuki: A życzenia dla Pani Matki lecę składać do...do np. Łucji :) Quote
Becia66 Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 łoł - czy coś sie kroi ? ale ty oszczędna w informacje jesteś, zawierci i zostawi.... A do urodzinowych życzeń Pani Matki też się dołączam i życzę przede wszystkim zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. I cierpliwości i wytrwałości przy florentynkowym stadku bo cóż matka może - jak nie akceptować wszystkie wybory dziecka choćby najdziwniejsze były...:cool3: Quote
Florentynka Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 No bo na razie to ja nie mam co pisać. Człowiek wyraził zainteresowanie Puckiem - z faktu, że zostałam przywołana do porządku w sprawie braku odpowiedzi na maila wnoszę, że zainteresowanie jest poważne. Chciał wiedzieć coś więcej o Pucku. Na maila odpisawszy, popełniłam elaborat na temat Pucka, mam nadzieję że wyczerpujący, w każdym razie straszliwie długi ( mam nadzieję że nie zniechęcająco długi). Czekam na odpowiedź, co pewnie nie będzie tak od razu, bo człowiek mówił, że jedzie gdzieś i jak wróci to się odezwie. No to czekamy. Quote
Becia66 Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 no to czekamy. Z doświadczenia jednak wiem, że ci co wyjeżdżają - najczęściej potem zapominają o sprawie. Mam nadzieję, że u Pucka będzie inaczej, w każdym razie trzymam kciuki. Quote
ULKA12 Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Jutro mija 30 dni jak Pucek jest u mnie i jak na takiego fajnego psa to o 30 za dużo:-) Aparat już wrócił, okazało się, że mamuśka wróciła dzisiaj a ja myślałam, że wraca w sobotę lub niedzielę:oops: Moje obserwacje z dzisiaj, jak pewnie część z Was wie przyjechał dzisiaj do mnie sznaucer średni, bardzo łagodny i przyjacielski, ale Pucek czuje się niepewnie, niby razem biegają ale ja już go znam on czuje sie niepewnie przy psach dominujących, lub wystarczy, że pies jest taki sam jak on lub większy a on juz czuje sie niepewnie. Totek nie daje mu żadnych powodów do takiego zachowania, wręcz przeciwnie zapatrzony jest w niego jak w obrazek. Zresztą zobaczcie sami. Pucek chce się przywitać z moją kotką Quote
ULKA12 Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Zapomniałam serdeczne życzenia dla Twojej Mamy Florentynko Quote
kado Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Przepraszam za offa, ale : Cioteczki zerknijcie...Nasza Poker pilnie potrzebuje pomocy: http://www.dogomania.pl/threads/191363-CZARNY-SZNAUCEROWATY-KO%C5%81TUN-LADY-u-nas-w-DT.-POMOCY-jest-dla-nas-za-du%C5%BCaaaaaa!!!?highlight=lady Quote
Florentynka Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 ULKA12 napisał(a): Aparat już wrócił, okazało się, że mamuśka wróciła dzisiaj a ja myślałam, że wraca w sobotę lub niedzielę:oops: Moje obserwacje z dzisiaj, jak pewnie część z Was wie przyjechał dzisiaj do mnie sznaucer średni, bardzo łagodny i przyjacielski, ale Pucek czuje się niepewnie, niby razem biegają ale ja już go znam on czuje sie niepewnie przy psach dominujących, lub wystarczy, że pies jest taki sam jak on lub większy a on juz czuje sie niepewnie. Totek nie daje mu żadnych powodów do takiego zachowania, wręcz przeciwnie zapatrzony jest w niego jak w obrazek. Zresztą zobaczcie sami. Hihi - i nie zdążyłaś posprzątać na powrót mamy? Może ten dzisiejszy telefon to będzie to, nareszcie. Bardzo bym chciała, żeby Pucek już poszedł do domu. Rzeczywiście - on się łatwo daje zdominować i trochę się boi większych psów, ale to mija. W stosunku do Gjalpa też był sztywny troszkę przez pierwszy dzień - dwa, a potem razem szaleli. Quote
Florentynka Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 Po pierwsze: tzw.Pni Matka jest wzruszona, kazała wszystkim bardzo bardzo gorąco podziękować i jest jej bardzo miło i mówi, że na tym dogo to kochane ludzie są ( powiedziałam że niektóre i owszem) Po drugie: Ulka - jak w takim razie wyglądamy z rozliczeniami? Pytanie sprowadza się do tego, czy mam coś Ci przelac z góry, czy poczekamy, aż sytuacja z potencjalnym domem wyklaruje się w te albo wewte i będziemy się rozliczać jak już będzie coś wiadomo? Quote
ULKA12 Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Ja myślę, że poczekajmy (zresztą Puckowi na pewno coś zostanie z tych pieniędzy z kastracji), nie chciała bym zapeszać ale jestem dobrej myśli :-) Quote
Becia66 Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 myślę Pucku o tobie od samego rana i nieustająco kciuki trzymam.... Quote
ULKA12 Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 Pucek dzisiaj taki troszkę zamyślony, czyżby coś przeczuwał? Ale nie do końca Quote
majuska Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 Ładnie u Was...u nas szaro i leje, mam ciśnienie 40/70 chyba...Pucek, odzywa się ten ludź o Ciebie czy nie??? Quote
ULKA12 Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 Trafiłam na pięć minut słońca,a przedtem i zaraz potem padało. Quote
Florentynka Posted August 28, 2010 Author Posted August 28, 2010 Heh, wreszcie się udało zrobić smutne zdjęcia Pucka, których tak się domagała Figa33. Mam nadzieję, że już nie będą potrzebne. Na odezwanie się ludzia czekamy, uprzedzał, że dziś się nie będzie mógł odezwać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.