Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No proszę, fotki Puckowych jajek się zachciało:crazyeye::oops: Ja nie wiem czy tego gdzieś nie zgłoszę:evil_lol: Wiecie taka ze mnie córka, że nie wiem czy ona wraca w sobotę wieczorem czy w niedzielę:oops: Zle tak mi coś świta, że sprzątanie mieszkania miałam zaplanowane na piątek więc pewnie wraca w sobotę:diabloti:

Posted

No więc....ale ja sama nie wiem, czy mam napisać...bo jak zapeszę?
Ech...no dobra...napiszę.
Mail i telefon od tego samego człowieka - zadzwonił, bo nie odpisałam na maila wczoraj. Dzisiaj odpisałam - coś rozmiarów encyklopedii mniej więcej.
Wczoraj nie, bo w ogóle maila nie sprawdziłam - zajmowałam się reanimacją owocu moich kilkutygodniowych wysiłków, który to został powieszony jak nie trzeba i spadł był na ziemię z jakichś dwóch metrów ( urywając przy okazji śliczny kinkiecik). I jeszcze Pani Matka miała urodziny. No więc dlatego nie wczoraj.
A teraz jeszcze chciałam napisać, ze ja się wcale nie nakręcam, wcale, ani trochę.
Trzymać mi tu wszyscy kciuki !!!

Posted

łoł - czy coś sie kroi ? ale ty oszczędna w informacje jesteś, zawierci i zostawi....
A do urodzinowych życzeń Pani Matki też się dołączam i życzę przede wszystkim zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. I cierpliwości i wytrwałości przy florentynkowym stadku bo cóż matka może - jak nie akceptować wszystkie wybory dziecka choćby najdziwniejsze były...:cool3:

Posted

No bo na razie to ja nie mam co pisać. Człowiek wyraził zainteresowanie Puckiem - z faktu, że zostałam przywołana do porządku w sprawie braku odpowiedzi na maila wnoszę, że zainteresowanie jest poważne. Chciał wiedzieć coś więcej o Pucku.
Na maila odpisawszy, popełniłam elaborat na temat Pucka, mam nadzieję że wyczerpujący, w każdym razie straszliwie długi ( mam nadzieję że nie zniechęcająco długi). Czekam na odpowiedź, co pewnie nie będzie tak od razu, bo człowiek mówił, że jedzie gdzieś i jak wróci to się odezwie. No to czekamy.

Posted

no to czekamy. Z doświadczenia jednak wiem, że ci co wyjeżdżają - najczęściej potem zapominają o sprawie.
Mam nadzieję, że u Pucka będzie inaczej, w każdym razie trzymam kciuki.

Posted

Jutro mija 30 dni jak Pucek jest u mnie i jak na takiego fajnego psa to o 30 za dużo:-) Aparat już wrócił, okazało się, że mamuśka wróciła dzisiaj a ja myślałam, że wraca w sobotę lub niedzielę:oops: Moje obserwacje z dzisiaj, jak pewnie część z Was wie przyjechał dzisiaj do mnie sznaucer średni, bardzo łagodny i przyjacielski, ale Pucek czuje się niepewnie, niby razem biegają ale ja już go znam on czuje sie niepewnie przy psach dominujących, lub wystarczy, że pies jest taki sam jak on lub większy a on juz czuje sie niepewnie. Totek nie daje mu żadnych powodów do takiego zachowania, wręcz przeciwnie zapatrzony jest w niego jak w obrazek. Zresztą zobaczcie sami.


Pucek chce się przywitać z moją kotką

Posted

ULKA12 napisał(a):
Aparat już wrócił, okazało się, że mamuśka wróciła dzisiaj a ja myślałam, że wraca w sobotę lub niedzielę:oops: Moje obserwacje z dzisiaj, jak pewnie część z Was wie przyjechał dzisiaj do mnie sznaucer średni, bardzo łagodny i przyjacielski, ale Pucek czuje się niepewnie, niby razem biegają ale ja już go znam on czuje sie niepewnie przy psach dominujących, lub wystarczy, że pies jest taki sam jak on lub większy a on juz czuje sie niepewnie. Totek nie daje mu żadnych powodów do takiego zachowania, wręcz przeciwnie zapatrzony jest w niego jak w obrazek. Zresztą zobaczcie sami.

Hihi - i nie zdążyłaś posprzątać na powrót mamy?
Może ten dzisiejszy telefon to będzie to, nareszcie. Bardzo bym chciała, żeby Pucek już poszedł do domu.
Rzeczywiście - on się łatwo daje zdominować i trochę się boi większych psów, ale to mija. W stosunku do Gjalpa też był sztywny troszkę przez pierwszy dzień - dwa, a potem razem szaleli.

Posted

Po pierwsze: tzw.Pni Matka jest wzruszona, kazała wszystkim bardzo bardzo gorąco podziękować i jest jej bardzo miło i mówi, że na tym dogo to kochane ludzie są ( powiedziałam że niektóre i owszem)
Po drugie: Ulka - jak w takim razie wyglądamy z rozliczeniami? Pytanie sprowadza się do tego, czy mam coś Ci przelac z góry, czy poczekamy, aż sytuacja z potencjalnym domem wyklaruje się w te albo wewte i będziemy się rozliczać jak już będzie coś wiadomo?

Posted

Heh, wreszcie się udało zrobić smutne zdjęcia Pucka, których tak się domagała Figa33. Mam nadzieję, że już nie będą potrzebne.
Na odezwanie się ludzia czekamy, uprzedzał, że dziś się nie będzie mógł odezwać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...