Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Koszt kastracji to około 150 zł. Z Puckiem jest coraz lepiej nawet zaczął brykać :-). Problem jest jednak z czystością w domu, wczoraj to patrząc na mnie nalał na ścianę, oczywiście było fe itp ale jemu to nie przeszkadzało:mad: Gdy rano wchodzę do psów to zawsze znajdę kałużę, a przecież ostatni raz jest na spacerku około 23 a wypuszczam go tak około 8 - 9.
A teraz off. Proszę wszystkich o zajrzenie na ten wątek i chociaż podnoszenie do góry, to tego psa ratowałyśmy we wtorek i dalej nie wiadomo co z nim będzie.
http://www.dogomania.pl/threads/190338-POMOCY-!!!-Chow-Chow-w-ci%C4%99%C5%BCkim-stanie-%28transfuzja-krwi%29

Posted

a ja mam prośbę:cool1:
Pucek ma bardzo ładne zdjęcia , ale ja jak zwykle odczuwam niedosyt smutnych i chwytających za serce zdjęć
czy może Florentynka masz takowe w swoich archiwach , a może Uli udało by się zrobić np. na rączkach albo inne ze smutną puckową minką..:cool3:

Posted

Są takie psy którym nie idzie zrobić smutnej foty, taki Terry np....chociaż jak go Becia kąpała to miał niewyraźną minę. To może wykąpać Pućka?
I co Asiu telefon nie dzwoni?

Posted

Ja nie umiem zrobić mu smutnych zdjęć. To porcja z dzisiaj i jedynie to pierwsze się nadaje reszta raczej nie.

Może na takie zdjęcie ktoś się złapie?

Albo to?



Z ciotką Borką

i ostatnie na dzisiaj.

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Ula, pierwsze bardzo dobre! Wygląda jak biedny, samotny, głodny pies, którego nikt nie kocha...


Dokładnie !!! Ale mnie najbardziej rozwala ostatnie :D Boski pies :D

Posted

Ech, Majusko - wiesz jak trudno o DT. Przy Pucku byłam skłonna łbem walić w ścianę z rozpaczy - to, że się Ulka znalazła to prawdziwy cud!
Ja już nawet proponowałam transakcję wiązaną pani z fundacji zajmującej się kotami, że jak znajdzie tymczas dla Pucka to ja wezmę kota...

Posted

Ulka - chyba jednak będziesz musiała go zbić...
Widziałam ( na Twoim ogólnym wątku) że mała czarna uczy Pucka chodzenia na smyczy - mądra dziewczynka.
Czy rozmawiałaś z weterynarzem na temat kolejności i odległości w czasie szczepienia na wirusówki i kastracji? Myślę, że tą kastrację trzeba by już umawiać, tylko się zorientować jak to się ma do szczepień.

Posted

Florentynka napisał(a):
Ech, Majusko - wiesz jak trudno o DT. Przy Pucku byłam skłonna łbem walić w ścianę z rozpaczy - to, że się Ulka znalazła to prawdziwy cud!
Ja już nawet proponowałam transakcję wiązaną pani z fundacji zajmującej się kotami, że jak znajdzie tymczas dla Pucka to ja wezmę kota...


Tak myślałam , dzięki Asiu..

Posted

Po sczepieniach trzeba odczekać, chyba żeby zrobić to odwrotnie, najpierw wykastrować a potem zaszczepić. Teraz w pierwszej kolejności muszę wykastrować Tofika a nie chciałabym mieć w domu dwóch rekonwalescentów. Chociaż i tak bywało :-)

Posted

To kwestia tego ile trzeba odczekać, w takim razie. Nie jest tak, że z tą Puckową kastracją mamy nóż na gardle, szczepienie pilniejsze, diabli wiedzą czy kiedykolwiek w życiu jakieś miał.
Jeśli możesz, to załatw te wirusówki w pierwszej kolejności, przeczekamy kastrację Tofika, a potem Pucunio pójdzie pod nóż.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...